1994.10.16 – Rzym – Wybrali drogę służby na wzór Chrystusa. Homilia na beatyfikację 5 sług Bożych

W szesnastą rocznicę wyboru na Stolicę św. Piotra Jan Paweł II beatyfikował pięcioro sług Bożych: francuskiego kapłana Mikołaja Rolanda (1642-1678), założyciela Zgromadzenia Sióstr od Dzieciątka Jezus; chilijskiego jezuitę Alberta Hurtado Cruchagę (1901-1952); włoską zakonnicę Józefinę Vannini (1859-1911), założycielkę Zgromadzenia Córek św. Kamila; oraz dwie zakonnice hiszpańskie: Marię Rafols (1781-1853), założycielkę Zgromadzenia Sióstr Miłości od św. Anny i Petrę od św. Józefa de la Montana Perez Florido (1845-1906), założycielkę zgromadzenia sióstr pod nazwą «Matki Opuszczonych i św. Józefa de la Montańa». We Mszy św. papieskiej uczestniczyło ponad 70 tys. wiernych z różnych krajów, w tym ok. 8 tys. Chilijczyków, przybyłych z biskupami i prezydentem republiki Freyem Ruiz-Tagle, ambasador Hiszpanii przy Stolicy Apostolskiej Don Pedro López Aguirrebengoa oraz kilka tysięcy pielgrzymów przybyłych z Saragossy i Barcelony, ambasador Francji przy Stolicy Apostolskiej Alain Pierret i minister Pascal Clement, przewodnicząca Izby Deputowanych Parlamentu Włoch Irene Pivetti, włoski minister skarbu Lamberto Dini, ambasador Włoch przy Stolicy Apostolskiej Bruno Bottai. Na początku liturgii głos zabrał dziekan Kolegium Kardynalskiego kard. Bernardin Gantin, który złożył życzenia Papieżowi z okazji szesnastej rocznicy wyboru na Stolicę Piotrową. W homilii Ojciec Święty ukazał charakterystyczne cechy duchowości nowych błogosławionych, którzy zrealizowali w życiu w sposób doskonały przykazanie miłości Boga i bliźniego i są wzorem modlitwy, oddania braciom i służby ubogim szczególnie dla osób konsekrowanych. Wspomnienie liturgiczne bł. Mikołaja Rolanda będzie obchodzone 27 kwietnia, bł. Petry od św. Józefa — 16 sierpnia, bł. Alberta Hurtado Cruchagi — 18 sierpnia, bł. Józefiny Vannini —16 października, a bł. Marii Rafols — 5 listopada.

  1. «Syn Człowieczy przyszedł, aby służyć» (por. Mk 10, 45).

Te słowa słyszymy w dzisiejszej ewangelii. Wypowiada je Chrystus, odpowiadając na życzenie apostołów — Jakuba i Jana, synów Zebedeuszowych. Według relacji ewangelisty Marka prosili oni o to, ażeby mogli zasiadać w chwale po prawicy i lewicy swego Mistrza, natomiast według św. Mateusza prosiła o to ich matka (por. Mt 20, 20).

Chrystus odpowiada: «Nie wiecie, o co prosicie» (Mk 10, 38). Proszą bowiem o uczestnictwo w chwale Królestwa Bożego, a tymczasem droga do chwały prowadzi nieuchronnie poprzez kielich męki, który Jezus musi wypić do dna. Chrystus pyta apostołów: «Czy możecie pić ten kielich? » (por. Mk 10, 38), a oni odpowiadają: «możemy» (Mk 10, 39). Może nie wiedzieli wówczas, na co wyrazili swą gotowość. Jezus wie, że gdy nadejdzie ich czas, «będą uczestniczyć w Chrystusowym kielichu męki» (por. Mk 10, 39). Okażą się wierni łasce męczeństwa.

Jednakże to tylko pierwsza część odpowiedzi. Druga część jest jeszcze bardziej istotna. Chrystus uświadamia obu braciom, że wyniesienie w Jego Królestwie mierzy się miarą służby: «kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu» (Mk 10, 43-45).

  1. Mamy przed oczyma scenę opisaną przez ewangelistę, a w naszych sercach rozbrzmiewają słowa Boskiego Mistrza, gdy podczas dzisiejszej niedzielnej liturgii wynosimy do chwały ołtarzy pięcioro nowych błogosławionych, których życie wypełniła wielkoduszna konsekracja Bogu i ofiarna służba braciom. Są to: Mikołaj Roland, kapłan i założyciel Zgromadzenia Sióstr od Dzieciątka Jezus; Albert Hurtado Cruchaga, kapłan Towarzystwa Jezusowego; Maria Rafols, założycielka Sióstr Miłości od św. Anny; Petra od św. Józefa Perez Florido, założycielka zgromadzenia sióstr pod nazwą «Matki opuszczonych i św. Józefa de la Montana»; Józefina Vannini, założycielka Zgromadzenia Córek św. Kamila.

Ci synowie i córki Kościoła, pełni świętego zapału, wybrali drogę służby, idąc śladami Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć, i który służył aż do wydania swego życia na okup za wielu (por. Mk 10, 45).

Świętość w Kościele ma zawsze swe źródło w tajemnicy odkupienia.

  1. Drodzy bracia i siostry, tajemnica Kościoła zostaje nam dziś przypomniana z mocą. Tak, mamy «arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa» (Hbr 4, 14). Jest nim Jezus Chrystus, Pan ukrzyżowany, zmartwychwstały i żyjący w chwale. To on kierował działaniem Mikołaja Rolanda.

W ciągu swojego życia, krótkiego, ale niezwykle intensywnego duchowo, zawsze pozwalał on Odkupicielowi, by wypełniał przez niego swoją misję arcykapłana. Ukształtowany na podobieństwo Osoby Chrystusa, dzielił Jego miłość do tych, których prowadził do kapłaństwa, aby dla nich «otrzymać miłosierdzie» (por. Hbr 4, 16): «Niezmierzona miłość Jezusa do was — mawiał — jest większa niż wasza niewierność».

Ta niezłomna wiara i nadzieja, jaką pokładał w miłosiernej miłości wcielonego Słowa, skłoniły go do założenia Zgromadzenia Sióstr od Dzieciątka Jezus, które poświęciły się apostolatowi wychowania i ewangelizacji ubogich dzieci. Do dziś budzą podziw jego słowa: «Sieroty są dla nas obrazem Jezusa Chrystusa w wieku dziecięcym».

Błogosławmy Boga za to, że właśnie teraz, gdy odbywa się Synod Biskupów poświęcony życiu konsekrowanemu, pozwala nam dostrzec w Mikołaju Rolandzie, który stworzył dzieło służące wychowaniu najuboższych, żywy wzór dla wielu zakonników i zakonnic naszych czasów!

  1. «Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć» (Mk 10, 45). Bł. Albert Hurtado stał się sługą, aby przybliżyć ludzi do Boga. Jego głęboka wiara pozostawiała w tych, którzy się z nim stykali, niezatarty obraz męża Bożego, zawsze gotowego do ofiarnej pomocy. Ta postać wzorowego zakonnika, heroicznie wiernego złożonym ślubom, jaśnieje szczególnym blaskiem właśnie w tych dniach, kiedy odbywa się Synod Biskupów poświęcony życiu konsekrowanemu.

W swojej posłudze kapłańskiej, nacechowanej głęboką miłością do Kościoła, wyróżnił się jako mistrz kierownictwa duchowego i niestrudzony kaznodzieja, przekazując wszystkim Chrystusowy płomień, który nosił w sobie, zwłaszcza poprzez dzieło budzenia powołań kapłańskich i formacji świeckich zaangażowanych w działalność społeczną.

Życie nowego błogosławionego przypomina nam, że miłość do Chrystusa nie może się ograniczać do samej Osoby wcielonego Słowa. Kochać Chrystusa znaczy służyć Jego całemu Ciału, szczególnie najuboższym: to właśnie stanowiło szczególną łaskę, którą otrzymał bł. Albert Hurtado, a o którą i my winniśmy nieustannie prosić Boga. Znajomość sytuacji ubogich i wierność nauce społecznej Kościoła kazała mu przeciwdziałać schorzeniom swojej epoki i pouczać młodych, że «być katolikiem znaczy angażować się społecznie». Bł. Albert Hurtado, przykładny syn kontynentu amerykańskiego, jawi się dziś jako jasny znak nowej ewangelizacji, jako «Boże nawiedzenie chilijskiej ojczyzny».

  1. W bł. Marii Rafols kontemplujemy dziś działanie Boga, który z młodej, ubogiej dziewczyny uczynił «bohaterkę miłości». Opuściła ona rodzinny dom w Villafranca del Penedes w pobliżu Barcelony, aby wraz z jedenastoma towarzyszkami i kapłanem rozpocząć życie w służbie chorych, naśladując Chrystusa i tak jak On «oddając swe życie na okup za wielu» (Mk 10, 45). Kontemplatywna w działaniu: oto styl życia i orędzie, jakie pozostawiła nam Maria Rafols. Godziny milczenia i modlitwy w kaplicy szpitala Matki Bożej Łaskawej w Saragossie, znanego jako Domus infirmomm urbis et orbis, łączyła z ofiarną służbą wszystkim potrzebującym opieki, którzy się tam znajdowali: chorym, niepełnosprawnym umysłowo, opuszczonym kobietom i dzieciom. W ten sposób dowiodła, że miłość, prawdziwa miłość, bierze początek z Boga, który jest miłością (1 J 4, 8).

Spędziła większą część życia jako «inkluza», poświęcając je służbie ukrytej i pełnej wyrzeczeń, rozdając obficie miłość i dobroć; na koniec, przylgnąwszy do krzyża, przeżyła swe ostateczne zjednoczenie z Chrystusem, pozostawiając Kościołowi, a zwłaszcza swoim córkom, wspaniałą lekcję miłości, która nie umiera i nigdy nie przemija, miłości bez granic, okazywanej w trudzie każdego dnia. Wszystkie osoby konsekrowane mogą w niej widzieć przykład doskonałej miłości, do której są powołane i której głębszemu przeżywaniu ma służyć obecne Zgromadzenie Synodalne.

  1. «Kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich» (Mk 10, 44). Bł. Petra od św. Józefa jest przykładem konsekrowanej kobiety, która pośród niezliczonych trudności przyjmuje z wiarą charyzmat udzielony jej przez Ducha, aby służyła wszystkim ludziom.

Osierocona już we wczesnym dzieciństwie, wybrała sobie Maryję za matkę. To doświadczenie naznaczyło całe jej życie: odkryła bowiem, że i ona ma być matką dla dzieci, młodzieży i starców, którzy są pozbawieni opieki i miłości rodziny. Matka Petra ukazała również, że dziewictwo zakonników i zakonnic staje się płodnym macierzyństwem duchowym, któremu nadaje właściwy kształt i pełnię oblubieńcza miłość do Jezusa Chrystusa i które urzeczywistnia się przez całkowite poświęcenie opuszczonym i bezbronnym. Czując się kochana przez Boga i odpowiadając na tę miłość także w godzinie próby, dała nam świetlany przykład modlitwy, oddania braciom i służby ubogim — a więc tych przejawów życia zakonnego, które są obecnie przedmiotem refleksji Ojców Synodalnych.

Głęboka pobożność i bezgraniczne zaufanie do św. Józefa znamionowały całe jej życie i dzieło, a także zyskały jej miano «apostołki św. Józefa w XIX w.». W ostatnich chwilach ziemskiego życia powtarzała imiona Jezusa, Maryi i Józefa — Świętej Rodziny z Nazaretu: w tej szkole miłości, modlitwy i miłosierdzia ukształtowała swoją duchowość i również swoje córki prowadziła tą drogą świętości.

  1. Służyć cierpiącym: oto szczególny charyzmat Józefiny Vannini, założycielki Zgromadzenia Córek św. Kamila. Należeć bez reszty do Boga, miłowanego i czczonego w ludziach potrzebujących — takie było jej nieustanne dążenie, wyrażające się w codziennych gestach bezgranicznej miłości okazywanej chorym, na wzór ich wielkiego apostoła, św. Kamila de Lellis.

«Patrzcie zawsze na chorych jako na wizerunek cierpiącego Jezusa», powtarzała matka Vannini, zachęcając współsiostry do kontemplacji ukrzyżowanego Zbawiciela, którego prorok Izajasz ukazuje jako «wzgardzonego i odepchniętego przez ludzi, męża boleści, oswojonego z cierpieniem» (Iz 53, 3). Właśnie kontemplacja ukrzyżowanego Chrystusa stanowi klucz do zrozumienia życia i działalności nowej błogosławionej, ukazanej dziś chrześcijańskiemu ludowi jako świetlany przykład do naśladowania.

Jakże aktualne jest jej świadectwo i orędzie! Matka Vannini kieruje także dzisiaj naglące wezwanie do młodych ludzi, którzy czasem nie potrafią podjąć decyzji wiążącej ich całkowicie i ostatecznie. Zachęca do wielkoduszności zarówno tych, którzy zostają powołani do życia konsekrowanego, jak i tych, którzy realizują swoje powołanie w życiu rodzinnym: wszyscy są objęci Bożym planem świętości.

  1. Tydzień temu na placu św. Piotra zgromadziły się rodziny z całego świata, aby uczestniczyć w specjalnym spotkaniu z okazji Roku Rodziny. Rozważaliśmy wówczas, w jaki sposób communio personarum w rodzinie otwiera perspektywę owej communio sanctorum, o której mówi Skład Apostolski. To wyznanie wiary jest równocześnie zobowiązaniem i programem do realizacji w życiu. Powołanie do świętości jest bowiem istotnym powołaniem wszystkich w Kościele.

Dzisiaj dziękujemy Bogu za tych wszystkich, którzy — tak jak osoby włączone przed chwilą w poczet błogosławionych — są uczestnikami Jego nieskończonej i doskonałej świętości. Równocześnie zaś prosimy za wszystkie na świecie rodziny, aby zbudowane na fundamencie «wielkiego sakramentu» małżeństwa (por. Ef 5, 32), stawały się już w tym świecie początkiem owego «świętych obcowania», które osiągnie pełnię w niebie.

Benedictus Dominus in sanctis suis… / et Sanctus in omnibus operibus suis.

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1994, nr 12(168) s. 29-31