1980.05.31 – Paryż – Przemówienie do sióstr zakonnych. Czystość, ubóstwo i posłuszeństwo – podporami w naśladowaniu Chrystusa

 

Moje Drogie Siostry!

1. W ciągu moich podróży apostolskich uważam sobie za wielką i zawsze nową radość, gdy mogę spotykać się z siostrami zakonnymi, których życie konsekrowane przez trzy śluby ewangeliczne „przynależy nienaruszalnie do życia i świętości Kościoła” (KK 44). Błogosławmy wspólnie Pana za to spotkanie! Błogosławmy Go za owoce, jakie stąd wynikną w Waszym osobistym życiu i w życiu Waszych zgromadzeń oraz dla Ludu Bożego! Dziękuję Wam za przybycie w tak wielkiej liczbie ze wszystkich dzielnic Paryża i okolicy, a nawet z odległej prowincji! Jestem rad, że mogę wyrazić Wam tutaj obecnym, jak i wszystkim zakonnicom we Francji, mój szacunek, moje uczucia i zachęty.

To zebranie, prawie jak obozowisko na wolnym powietrzu, pozwala nam wspominać te momenty wytchnienia, na które sam Chrystus zezwalał swoim pierwszym uczniom po powrocie z niektórych prac apostolskich. Podobnie i Wy, moje Drogie Siostry, przychodzicie ze swoich stanowisk i prac ewangelizacyjnych: z ośrodków zdrowia i szpitali, ze szkół i kolegiów, z punktów katechetycznych, ośrodków młodzieżowych, z różnych posług para­fialnych i dzieł charytatywnych. Jest mi miło, że mogę zastosować do Was te słowa Pańskie: „Pójdźcie wy sami osobno… i wypocznijcie nieco” (Mk 6, 31). Będziemy wspólnie medytować o tajemnicy i ewangelicznym skarbie Waszego powołania.

2. Życie zakonne nie jest Waszą własnością, ani też własnością jakiegoś instytutu. Jest ono natomiast „darem Bożym, który Kościół otrzymał od swego Pana i z łaski Jego ustawicznie zachowuje” (KK 43). W sumie, życie zakonne stanowi dziedzictwo oraz rzeczywistość, którą Kościół żyje od wieków przez świadectwo wielu mężczyzn i kobiet. To głębokie doświadczenie życia zakonnego przewyższa wszelkie różnice socjokulturowe, jakie się zmieniają w zależności od kraju; przewyższa też wszelkie opisy i definicje tworzone przez ludzi a także wyrasta ponad rozmaitość realizacji i poszukiwań dzisiejszych. Trzeba szanować i kochać to bogate dziedzictwo duchowe. Należy też słuchać i naśladować tych i te, którzy potrafili lepiej urzeczywistnić ideał życia ewangelicznego; a było ich tak wielu, którzy uświęcili i rozsławili francuską ziemię.

Aż do końca Waszego życia trwajcie w postawie zdumienia oraz dziękczynienia za to tajemnicze wezwanie, które ongiś zabrzmiało w głębinach Waszego serca: „Pójdź za Mną!” (Mt 9, 9; J 1, 43); „Sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną” (Mt 19, 21). Wyście nosiły najpierw w sobie to wezwanie jako sekret, a następnie poddałyście go pod osąd Kościoła. Jest to bowiem wielkie ryzyko — opuścić wszystko i pójść za Chrystusem. Ale teraz już czujecie — i doświadczyłyście od dawna — że On potrafił zaspokoić serca Wasze. Życie zakonne jest przyjaźnią oraz mistyczną poufałością z Chrystusem. Wasza osobista droga życia powinna być jakby oryginalnym powtórzeniem słynnego poematu zwanego Pieśnią nad Pieśniami. Drogie Siostry, na osobistym spotka­niu modlitewnym, które jest czymś absolutnie niezbędnym dla każdej z Was, jak również i w Waszych pracach apostolskich, wsłuchujcie się w Pana, który cicho szepcze to wezwanie: „Pójdź za Mną”. Gorącość Waszej odpowiedzi pozwoli Wam na zachowanie świeżości Waszego pierwszego ofiarowania się. Będziecie wtedy czyniły postępy w wierności!

3. Iść za Chrystusem jest czymś innym, aniżeli podziwiać jakiś wzór, nawet jeślibyście posiadały dużą znajomość Pisma świętego i teologii. Chodzenie za Chrystusem jest sprawą egzystencjalną. Jest to wola naśladowania w zamiarze ukształtowania się na Jego podobieństwo, upodobnienia się do Niego; i to w zamiarze, by się stać — według słów siostry Elżbiety od św. Trójcy — „przedłużeniem Jego człowieczeństwa”. Dokonuje się to przez tajemnicę czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Taki zaś ideał przerasta rozum i przewyższa ludzkie siły! Urzeczywistnienie tego ideału jest możliwe dzięki łasce i przy wzmożonej, milczącej i gorliwej kontemplacji Pana Jezusa. Zakonnice, tzw. „czynne” powinny być w określonym czasie „kontemplatywnymi”, według wzoru mniszek, do których przemawiałem w Lisieux.

Moje Siostry! Czystość zakonna jest w swej prawdzie życiem według wzoru Chrystusowego. Wszystkie racje, jakie by można było przytoczyć, ustępują wobec tej istotnej: Chrystus był czysty. Ten przymiot Chrystusa był nie tylko Jego wzniesieniem się ponad ludzką seksualność, które jest zapowiedzią przyszłego świata, równocześnie objawieniem się czyli „epifanią” powszechności Jego odkupicielskiej ofiary. Ewangelia ciągle ukazuje, jak Jezus przeżywał czystość. W swoim ludzkim odnoszeniu się, wykraczającym daleko poza granice przyjęte we własnym środowisku i epoce, On doskonale przenikał w głąb osobowości drugiego człowieka. Jego prostota, szacunek i dobroć oraz umiejętność budzenia tego, co lepsze, w sercu spotykanych osób, zdumiewają Samarytankę oraz cudzołożną kobietę, jak i wielu innych ludzi. Oby Wasz ślub konsekrowanego dziewictwa — pogłębiany i przeżywany w tajemnicy czystości Chrystusowej — i który już teraz przemienia Wasze osoby, pozwolił Wam połączyć się w człowieczeństwie i prawdzie z Waszymi braćmi i siostrami, i to w tych konkretnych sytuacjach, które oni przeżywają! W naszym świecie tak wielu jest ludzi zbłąkanych, zmiażdżonych i zrozpaczonych! Pozostając w wierności regułom roztropności, pozwólcie ludziom odczuć, że ich kochacie na sposób Chrystusa, czerpiąc z Jego serca boskoludzką czułość, z jaką się On do nich zwraca.

Wyście też przyrzekały Chrystusowi, że będziecie ubogie wraz z Nim i jak On. Zapewne, że społeczeństwo produkujące i konsumpcyjne nasuwa trudne problemy, gdy chodzi o praktykę ewangelicznego ubóstwa. Nie jest tutaj miejsce i czas, by nad tym debatować. Wydaje mi się, że każda kongregacja zakonna powinna w tym ekonomicznym zjawisku dopatrzyć się opatrznościowego zaproszenia do dania odpowiedzi ubogiemu Chrystusowi, która byłaby równocześnie i tradycyjna i zarazem całkowicie nowa. Wpatrując się często i długo w Jego życie radykalnie ubogie, i nawiedzając ludzi potrzebujących i biednych, którzy stanowią Jego oblicze, będziecie zdolne do dawania siebie i dzielenia się tym, co posiadacie. Kościół potrzebuje tego wciągania go w te sprawy przez Wasze świadectwo. Czujcie się za to odpo­wiedzialne.

Gdy chodzi o posłuszeństwo Jezusa, to zajmuje ono centralne miejsce w dziele odkupienia. Nieraz już rozważałyście te stronice, gdzie Św. Paweł mówi o pierworodnym nieposłuszeństwie, które było jakby bramą, przez którą wszedł grzech i śmierć na świat; on również mówi o posłuszeństwie Chrystusa, które zapoczątkowuje powrót ludzkości do Boga. Wywłaszczenie samego siebie i pokora są o wiele trudniejsze dla naszego pokolenia, zapatrzonego w niezależność i nawet w samowolę. Jednakże nie można sobie wyobrazić życia zakonnego bez posłuszeństwa względem przełożonych, którzy są strażnikami wierności dla ideałów instytutu. Św. Paweł podkreśla związek przyczynowy, jaki zachodzi między posłuszeństwem Chrystusa aż do śmierci krzyżowej — a Jego chwałą jako Zmartwychwstałego oraz Pana wszech­świata (por. Flp 2, 6-11). Także i posłuszeństwo każdej zakonnicy — które jest zawsze ofiarą własnej woli przez miłość — stanowi źródło obfitych i zbawiennych łask dla całego świata.

4. Tak więc zdecydowałyście się coraz bliżej naśladować Chrystusa, aby ukazać Jego prawdziwe oblicze tym, którzy Go już poznali oraz tym, którzy Go jeszcze nie znają. To wszystko się dokonuje przez prace apostolskie, o których już wspominałem na początku naszego spotkania. Gdy podejmujecie te prace, przy zachowaniu własnej duchowości Waszych instytutów, gorąco Was zachęcam do włączenia się w ogromną sieć zadań duszpasterskich Kościoła powszechnego oraz diecezji (por. DZ 8). Zdaję sobie sprawę, że zgromadzenia zakonne nie mogą — z braku członków — sprostać wszystkim zamówieniom przychodzącym od biskupów oraz ich kapłanów. Starajcie się jednak uczynić, co tylko możliwe, aby zabezpieczyć najbardziej pilne życiowo potrzeby parafii i diecezji. Oby zakonnice należycie przygotowane potrafiły współpracować w zakresie coraz to nowych potrzeb, które narastają. Krótko mówiąc, wykorzystajcie do maksimum wszystkie Wasze naturalne i nadprzyrodzone zdolności we współczesnej ewangelizacji. Starajcie się być zawsze obecne w świecie, nie przynależąc do świata (por. J 17, 15-16). Nie lękajcie się nigdy jasnego okazywania Waszej tożsamości jako niewiast Bogu poświęconych. Chrześcijanie jak i ci, którzy nimi nie są, mają prawo wiedzieć, kim jesteście. Chrystus, nasz Nauczyciel odważnie odsłaniał przed wszystkimi swoją tożsamość (por. Łk 9, 26).

Drogie Siostry! Odwagi i ufności! Wiem, że od wielu lat zastanawiałyście się dużo nad Waszym życiem zakonnym i nad Waszymi konstytucjami. Nadszedł czas życia, w wierności względem Pana, w wierności Waszym apostolskim zadaniom. Modlę się z całego serca o to, by świadectwo Waszego kosekrowanego życia i Waszych kongregacji zakonnych obudziły w sercach wielu młodych ludzi zamiar, podobny do Waszego, pójścia za Chrystusem. Błogosławię Was oraz wszystkie francuskie zakonnice, które pracują w ojczyźnie jak i na innych kontynentach. Błogosławię także wszystkich tych, których nosicie w swoich sercach i oganiacie modlitwą.

 


Tekst polski za:
Jan Paweł II o życiu zakonnym, Poznań-Warszawa 1984, s. 104-108

Copyright © Konferencja Episkopatu Polski