1986.08.14 – Castel Gandolfo – Święty Jacek Odrowąż. Spotkanie z młodzieżą

Jest to dzień świętego Jacka, o którym wspominałem także i w południe, po modlitwie „Anioł Pański”, do Polaków.

Postać bardzo oryginalna, człowiek, który w duchu misyjnym właściwie zwiedził całą Polskę i nie tylko Polskę — aż do Gdańska, od Krakowa aż do Gdańska. Oba wielkie klasztory dominikańskie łączą swój początek z jego misją w Krakowie i w Gdańsku. Ale szedł też na wschód, szedł do Kijowa. Tradycja mówi, że przeszedł po wodzie już nie wiem, jaką rzekę, może Dniepr. W każdym razie postać bardzo piękna, postać jeszcze na pół legendarna — z legend dominikańskich, równocześnie bardzo związana z naszą historią: Jacek Odrowąż że sławnej rodziny Odrowążów, która wyszła ze Śląska Opolskiego i wydała, przynajmniej jeśli się nie mylimy co do identyczności osób i przynależności rodzinnej, jednego świętego — właśnie Jacka i dwóch błogosławionych: Czesława, czczonego bardzo we Wrocławiu (bo tam jest jego grób) i Bronisławę — w Krakowie na Salwatorze, pod Kopcem Kościuszki. Bardzo jest związana tradycja świętego Jacka z kultem Eucharystii i z kultem Matki Bożej. Rzeczywiście, dwa wielkie nurty życia chrześcijańskiego wszędzie, na całym świecie, a szczególnie w Polsce — żywe i wciąż na nowo ożywiane. Myślę, że do tego ożywienia nurtu eucharystycznego ma się też przyczynić Kongres Eucharystyczny, który Episkopat zapowiada na przyszły rok. I zapowiada też, że ja mam przyjechać.

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1986, nr 8 (82) s. 22