1995.10.14 – Rzym – Posłanie do Uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny


Drodzy Misjonarze Świętej Rodziny!

1. Ze szczególną radością przesyłam Wam, drodzy uczestnicy Kapituły Generalnej Misjonarzy Świętej Rodziny, serdeczne życzenia. Jako delegaci wszystkich prowincji i krajów, w których pracuje Wasze Zgromadzenie przybyliście do Rzymu na Waszą Dziesiątą Kapitułę Generalną, aby w duchu Waszego Założyciela, Sługi Bożego Jana Berthiera, który przed stu laty powołał Wasze Zgromadzenie do życia, obradować nad głównymi kierunkami Waszego misjonarskiego zaangażowania w przyszłości. Moje najlepsze życzenia kieruję do Ciebie, drogi O. Wilhelmus van der Weiden. który zostałeś wybrany na Przełożonego Generalnego na najbliższe sześć lat, a także do innych członków Zarządu Generalnego. Jednocześnie pragnę skorzystać z okazji, aby wyrazić moje uznanie dotychczasowemu Przełożonemu Generalnemu i jego współpracownikom za ich pełną zaangażowania służbę w kierowaniu Waszym Zgromadzeniem. Za Waszym pośrednictwem kieruję moje pozdrowienia wszystkim członkom Waszego Zgromadzenia w całym świecie, dołączając do nich także szczere wyrazy wdzięczności za różnorodną i bardzo owocną posługę, przez którą przyczyniliście się do budowania i wzrostu Kościoła.

2. „Rodzina – nasze życie, nasza misja”; pod tym hasłem odbywały się obrady Waszej Kapituły. Zajęliście się kompleksem problemów, który posiada pierwszorzędne znaczenie dla Kościoła i świata, gdyż rodzina jest podstawowym elementem społeczeństwa jak i podstawową komórką życia Kościoła, Poprzez wzór Świętej Rodziny z Nazaretu jesteście od chwili Założenia Waszego Zgromadzenia zaznajomieni z tym stanem rzeczy. Niestety, ta podstawowa komórka ludzkiego i duchowego życie jest dzisiaj wystawiona na poważne zagrożenia, które zmuszają do ponownej refleksji nad jej pierwotną świętością i nienaruszalnością. Dlatego też czuję się z Wami głęboko związany, w przekonaniu, iż u podstaw spokojnej przyszłości rodziny ludzkiej, w obliczu zbliżającego się trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa, musi leżeć ponowna refleksja nad podstawami naturalnych i duchowych wartości, które są właściwe człowiekowi z racji stworzenia. Dlatego pragnę zwrócić się do Was z gorącym apelem, abyście, przy całym poszanowaniu własnego charyzmatu, zaliczyli duszpasterstwo rodzin, tak bardzo dziś naglące, do Waszych podstawowych zadań (zob. Familiaris consortio, nr 74).

3. Obok troski o rodzinę z jej różnorakimi aspektami w codziennym życiu Kościoła i świata, zajmujecie się szczególnie duszpasterstwem powołań, a więc rodziną, jako zalążkiem duchowego życia. Tam, gdzie rodzina może się rozwinąć z całym jej duchowym bogactwem, tam staje się ona jakby pierwszym seminarium (zob. Optatam totius, nr 2). Niemniej jednak działalność poświęconych Bogu osób zakonnych w zakresie duszpasterstwa rodzin może poszerzyć spojrzenie na przymierze Chrystusa z Kościołem, Jego jedyną Oblubienicą (zob. Perfectae caritatis, nr 12). Przez to stają się oni świadkami owej wszechogarniającej miłości, która pobudza w nich, poprzez bezżenność dla Królestwa Bożego, coraz to większą gotowość do ofiarnego poświęcenia się służbie Bogu i dziełom apostolskim (Familiaris consortio, Nr. 74). W ten sposób, poprzez kontakt z Wami i ze świadectwem Waszego życia, zostają pobudzeni nowi świadkowie Ewangelii życia; w ten sposób wasza misja otwiera serca nowym misjonarzom, aby współpracowali w dziele Kościoła i nieśli dalej dzieło zbawcze Pana (zob. Redemptoris missio, nr 61): „Będziecie moimi świadkami w całej Judei, Samarii i aż po krańce ziemi” (Dz 1,8).

4. Jakkolwiek działacie, drodzy Misjonarze Świętej Rodziny, w bliskich i dalekich ośrodkach, na drogach i skrzyżowaniach tego świata, czerpiecie jednocześnie z wewnętrznej tajemnicy Kościoła, z siły wcielonego Słowa Bożego, które rozpoczęło swoją misję w ludzkiej rodzinie. Wy sami czujecie się w całym tego słowa znaczeniu „poruszeni”, gdy widzicie, jak Pan, tylu ludzi strudzonych, jak owce, które me mają pasterza (zob. Mt 9,36). Ofiarujcie tym ludziom, do których czujecie się posłani, przestrzeń dla rozwoju człowieczeństwa i duchowego odrodzenia. Stawajcie się coraz bardziej tym, co jako podstawę wszelkiego życia, uczyniliście centrum Waszej duchowości; duchową rodziną, która wypełnia swe posłannictwo w zjednoczeniu z Bogiem, w skromności i prostocie, i w swoim życiu daje świadectwo o Tym, który Was posłał. Nie pozwólcie zaciemnić piękna i siły promieniowania Waszego misjonarskiego powołania. Budujcie na doświadczeniu starszych współbraci, ufajcie zaangażowaniu i bogactwu idei młodszych: do nich należy przyszłość Waszej wspólnoty, w nich iwe wszystkich młodych ludziach pokładam w głębokim zaufaniu moją szczególną nadzieję dla całego Kościoła. Oni będą tymi, którzy pochodnię wiary poniosą daleko w przyszłe tysiąclecie.

Do Was wszystkich, drodzy Bracia, kieruję z myślą o przyszłości Waszego Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny moje najlepsze życzenia. Polecam Was, Wasze troski i życzenia, Wasze zamiary i nadzieje Bożej Matce, królującej na górze La Salette jako Matka Pojednania, pod której opiekę Wasz Założyciel oddał swoje dzieło. Wam i wszystkim członkom Waszej Kongregacji udzielam z serca moje szczególne błogosławieństwo.