Jan Paweł II
PRZEMÓWIENIE DO KAPŁANÓW, OSÓB KONSEKROWANYCH I ŚWIECKICH ARCHIDIECEZJI TARENTU
Tarent, Konkatedra Św. Katalda,29 października 1989 r.
Najdrożsi kapłani, zakonnicy, siostry zakonne i świeccy
Kościoła Bożego, który jest w Taranto!
1. Wszystkim wam przekazuję pozdrowienie pokoju i łaski Chrystusa: pokój w miłości i w wierze, w pełnej komunii eklezjalnej.
Razem z apostołem Pawłem i ja „dziękuję Bogu mojemu, ilekroć was wspominam -zawsze w każdej modlitwie, zanosząc ją z radością za was wszystkich z powodu waszego udziału w szerzeniu Ewangelii” (Flp 1, 3-5).
Pozdrawiam was wszystkich. W szczególności kieruję moje myśli do umiłowanego brata, biskupa Salvatore De Giorgi, waszego Arcybiskupa oraz do jego poprzednika w posłudze pasterskiej archidiecezji Tarentu, biskupa Guglielmo Motolese. Jeden i drugi są świadkami stałego i niestrudzonego oddania tej wspólnocie, dla pogłębienia wiary i odnowy życia duszpasterskiego, wobec szybkiego rozwoju kultury materialistycznej w ostatnich latach.
W tej konkatedrze, symbolu waszego powołania, by społeczeństwo idące naprzód czynić „jednym sercem i jedną duszą”, spotykam was wszystkich, którzy działacie — ponosząc różną odpowiedzialność, ale we wspólnym udziale w apostolskiej trosce — dla służbiy wspólnocie diecezjalnej, świadomi wymagań współczesności, ale w zgodzie z chrześcijańską tradycją tego ludu. Jest to spotkanie szczególnie znaczące, ponieważ wasza konkatedra, dzięki genialnej i wymownej koncepcji, zawiera także katedrę dla Papieża.
2. Miło mi skierować myśl najpierw ku postaci świętego patrona waszej archidiecezji, świętego Katalda, tak umiłowanego i czczonego przez całą wspólnotę.
Tradycja pamięta go jako pochodzącego z Irlandii, pielgrzyma do Ziemi Świętej. Uczyniony biskupem Tarentu, położył fundamenty tego Kościoła, przekazując mu prawdziwą wiarę.
Jego świadectwo, ubogacone przebywaniem w ziemi Chrystusa, w pragnieniu przeżywania tajemnic Jego życia i odtwarzania historii Jego miłości zbawczej, podkreśla również i dziś, że droga każdej wspólnoty kościelnej musi zawsze opierać się na posługiwaniu apostolskim, działając w ciągłości z poleceniem Pana: „Otrzymacie moc Ducha Świętego, który na was zstąpi, i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie, w całej Judei i Samarii i aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8). Wasz patron, święty Katald, przywraca wam zatem właściwe znaczenie Kościoła partykularnego: w każdej diecezji „jest naprawdę obecny i działa Kościół Chrystusowy, jeden, święty, katolicki i apostolski” (Christus Dominus, 11).
Także wy pragniecie spotkać Pana w waszej wędrówce ziemskiej i przejść śladami Jego życia. Jak dawni pielgrzymi, którzy po uznaniu historycznych świadectw wcielonego Syna Bożego stawali się Jego misjonarzami, tak też i wy musicie głosić nowym pokoleniom, że Jezus zmartwychwstał. Miłosierdzie Boże, objawione w Odkupicielu, wzywa was do drogi nawrócenia i apostolatu. Jako członkowie Kościoła w Tarencie jesteście ludem pielgrzymującym śladami świętego Katalda; jako członkowie Kościoła powszechnego jesteście ludem narodzonym z paschalnego źródła Chrystusa Pana. W mocy Ducha Świętego jesteście więc wszyscy wezwani do świętości właściwej waszej służbie dla Kościoła i dla człowieka.
3. Oto, moi drodzy, co daje Papieżowi powód do radości: wasza współpraca w szerzeniu Ewangelii, zwłaszcza poprzez duszpasterstwo powołań i młodzieży.
Troska o ewangelizację młodych stoi u podstaw wszystkich inicjatyw eklezjalnych. Wy musicie nieść radość i nadzieję wiary do serc i umysłów młodego pokolenia. Pracujecie dla całego Kościoła, dla jego przyszłości. Praca ta, aby mogła być stałą i organiczną katechezą dla młodych, musi najpierw troszczyć się o odpowiednie przygotowanie katechistów i animatorów. Praca, która nauczy się korzystać z wszelkiej formy dialogu i świadectwa, aby młodzi czuli się kochani na swojej drodze i zobowiązani do dawania świadectwa świeżości życia przeżywanego zgodnie z Ewangelią.
W obrębie procesu ludzkiej formacji, z jej naturalnymi trudnościami i zmiennością typową dla wieku, umiejcie przedstawiać orędzie Ewangelii, nie lękając się trudu, a nawet niepowodzeń. Nie zaniedbujcie oferowania młodym wiarygodnych wzorów życia ewangelicznego, troszcząc się o ich formację również poprzez stopniowe podejmowanie odpowiedzialności w życiu parafialnym i społecznym. Wychowawca, katechista, kapłan muszą być świadkami przykładnymi i transparentnymi. To przykład pomaga młodym otwierać się na wartości ludzkie i chrześcijańskie oraz rozważać propozycje dotyczące różnych powołań, szczególnie kapłańskich i zakonnych, które umiecie im przedstawić w imię Chrystusa, Kościoła i współczesnej ludzkości.
Wytrwajcie więc w pracy parafialnej różnorodnej i wielopostaciowej; pobudzajcie grupy i stowarzyszenia; kroczcie we wzajemnym zaufaniu i współpracy, uznając, że praca duszpasterska opiera się przede wszystkim na działaniu Ducha Świętego.
4. Najdrożsi, właśnie w świetle Ducha Świętego rozważcie także inny delikatny wymiar waszego kontekstu duszpasterskiego. Mam na myśli tradycyjną religijność waszego ludu, która zdaje się współistnieć z pewnymi wyraźnymi znakami sekularyzacji. Kościół włoski właśnie tutaj niedawno zorganizował spotkanie poświęcone studium i analizie tej sytuacji.
Ponieważ pobożność ludowa jest zawsze wspólnotowym narzędziem rodzącym zainteresowanie głosicieli wiary, nie może zabraknąć wam troski o jej ubogacenie treściami biblijnymi, liturgicznymi i społecznymi, korzystając z elementów znaczących dla tradycji i wrażliwości waszego ludu. Może trzeba ją będzie oczyścić z niektórych pozostałości historycznych, niezupełnie zgodnych z wiarą. Ale z pewnością będzie trzeba uznać ją za uprzywilejowaną sposobność w formacji wiernych świeckich, którą każda diecezja musi uważać za priorytet (por. Christifideles Laici, 57). W ten sposób możecie spotkać wielu dorosłych, którym — jak zaleciłem biskupom Apulii podczas wizyty „ad limina Apostolorum” w 1986 r. — jesteście zobowiązani ofiarować „odpowiednią stałą katechezę, która pozwoli coraz mocniej zgłębiać orędzie i tajemnicę zbawienia, aby przeżywać je i realizować jego wymagania, bez ludzkiej bojaźni i z odwagą, w środowisku pracy i codziennego życia” (Insegnamenti di Giovanni Paolo II, IX, 2 [1986] 2005).
Troska o dorosłych i o rodzinę niech pobudzi was do nowej ufności również wobec zjawisk ateizmu i laicyzacji. Dobrze wiemy, że w każdym człowieku istnieje podstawowa i radykalna dyspozycja do wiary, związana z pragnieniem sprawiedliwości, piękna i prawdy. Każdy człowiek, który szuka prawdy, szuka również Boga. „W człowieku samym — przypomina nam Sobór — przeciwstawiają się nawzajem różne elementy . . . Z jednej strony bowiem, jako stworzenie, doświadcza on na tysiąc sposobów swoich ograniczeń; z drugiej — dostrzega, że jest ma granic w swoich aspiracjach i powołany jest do życia głębszego” (Gaudium et Spes, 10).
Chcemy wyjść naprzeciw tej „sytuacji wewnętrznej” każdego człowieka, by podsunąć odpowiedź Chrystusa na pytania, które stają przed jego sumieniem z nową ostrością: Czym jest człowiek? Jaki jest sens cierpienia, zła, śmierci? Jaką wartość mają zdobycze dobrobytu, tak często osiągane za wielką cenę?
Musimy mieć ufność, że każdy człowiek, kiedy zastanawia się nad tymi pytaniami, znajduje się już w sytuacji, w której może przeczuć wartość orędzia chrześcijańskiego, które z pełnym przekoaniem stwierdza, że jeśli człowiek istnieje, to stało się tak dlatego, że Bóg stworzył go z miłości i z miłości nie przestaje obdarowywać go istnieniem i wzywać do siebie.
W tej pracy dialogu i poszukiwań, aby doprowadzić każdą osobę do Boga, pamiętajmy zawsze, że wiara jest wprawdzie otwarciem duszy na prawdę Bożą; ale jest przede wszystkim łaską Boga, który udziela siebie samego człowiekowi i wzywa go do udziału w swoim własnym życiu.
5. Najdrożsi, proszę teraz Maryję o słowo zachęty dla was wszystkich. Z Kany mówi do was: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie!” (J 2, 5).
Wam, drodzy kapłani, zakonnicy i świeccy, powtarzam słowa Maryi, wrażliwej na każde oczekiwanie ludzkiej rodziny i całkowicie ufnej w interwencję Syna. Maryja niech was uczy być sługami „odzyskanej radości”, „nowego wina”, które Chrystus daje nam w swoim Słowie i w swojej Krwi.
Komunia z Chrystusem, ożywiona przez macierzyńską obecność Maryi i opiekę świętego Józefa, niech odnawia każdego dnia naszą misję ewangelizatorów, zaangażowanych w promowanie „autentycznego rozwoju człowieka i społeczeństwa” (Sollicitudo Rei Socialis, 1). Wzrastajcie w komunii między sobą i ze wszystkimi Kościołami Apulii i południa. W tych dniach biskupi włoscy przypominają o zbiorowym liście Episkopatu Włoch Południowych z 1948 roku, dokumentu, który wzywa wszystkich do nowych przystosowań kulturowych i duszpasterskich, w zaangażowaniu eklezjalnym na rzecz społeczeństwa południowych Włoch. Bądźcie i wy uważnymi i pracowitymi interpretatorami oczekiwań sprawiedliwości i pokoju tego ukochanego południa Włoch, prowadząc je drogami jedności i solidarności, którymi kroczyli wasi święci. Jest to misja samego Chrystusa. On jest z wami, abyście przynosili owoc i aby wasz owoc trwał.
A jako zadatek Bożej łaski i darów Ducha Chrystusowego niech zstąpi na was moje apostolskie błogosławieństwo.
Przed opuszczeniem konkatedry Ojciec Święty skierował do obecnych następujące słowa:
Muszę wam podziękować, i czynię to z sercem pełnym wdzięczności za wspaniałe przyjęcie, jakiego doznałem podczas wizyty w Tarencie. Jednocześnie muszę pozostawić wam także życzenie. Ten entuzjazm, to przyjęcie, są z pewnością znakiem waszej wiary, waszego przywiązania do Kościoła Chrystusowego i przede wszystkim, do samego Chrystusa, do Chrystusa ukrzyżowanego, do Chrystusa zmartwychwstałego, do Chrystusa, który żyje przez wieki wieków i prowadzi nas wszystkich ku Ojcu.
Życzę wam, najmilsi, abyście wytrwali w tej wierze, abyście z entuzjazmem kontynuowali dzieło zbawcze, w które nas wszystkich Chrystus włączył. On nas zbawił, ale uczynił nas również uczestnikami tego dzieła zbawienia, którego sam dokonał.
Z tym życzeniem pragnę pozdrowić obecnych i całe miasto Tarent, zanim powrócę do Rzymu, gdzie znajduje się moja siedziba.
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
