Jan Paweł II
SPOTKANIE Z DZIEĆMI Z DOMU „MOUNT ST. VINCENT” PROWADZONEGO PRZEZ SIOSTRY MIŁOSIERDZIA Z LEAVENWORTH
Denver, 15 sierpnia 1993 r.
Drogie Dzieci i drodzy Przyjaciele,
1. Z radością oczekiwałem tego spotkania z wami, dziećmi z Domu „Mount Saint Vincent”, wraz z waszymi rodzinami i przyjaciółmi, z Siostrami Miłosierdzia z Leavenworth oraz z całym personelem tego pięknego Ośrodka. Dziękuję wam, że sprawiliście Papieżowi tak wielką radość.
Ponad sto lat temu biskup Joseph P. Machebeuf, pierwszy biskup Denver, założył ten Ośrodek. Od tamtego czasu Dom „Mount Saint Vincent” jest znakiem charyzmatu ewangelicznej miłości, który znamionuje konsekrację zakonną Sióstr Miłosierdzia z Leavenworth. Polecam Panu siostry, które służyły tu w przeszłości, i dziękuję obecnym siostrom za ich niestrudzone oddanie. Do personelu i pomocników kieruję słowo serdecznej zachęty: trwajcie w służbie tym szczególnym dzieciom i dostrzegajcie w nich te, których Jezus pewnego dnia wezwał do siebie i pobłogosławił, ponieważ ich niewinne zaufanie ukazywało, co znaczy należeć do Jego Królestwa. Zaprawdę, Jezus widzi w nich samego siebie: „Kto przyjmuje jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mt 18, 5).
Drodzy młodzi przyjaciele, aby wyzdrowieć, musicie stosować się do specjalnego programu leczenia i terapii. Wszyscy was wspieramy i zachęcamy. Papież będzie się za was modlił i z radością oczekuje wiadomości o waszych postępach.
2. „Światowy Dzień Młodzieży” przypomniał nam słowa Dobrego Pasterza: „Przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (J 10, 10). Nigdy nie jesteśmy sami, jeśli pozwalamy Jezusowi iść z nami drogą życia. Zawsze jest nadzieja, ponieważ On oddał swoje życie za wszystkich, którzy do Niego należą (por. tamże 10, 17). On jest lekarzem naszych dusz, gdyż pojednuje nas z Bogiem Ojcem, z samymi sobą i z tymi, którzy są wokół nas. Jest Przyjacielem, który nas kocha i rozumie takimi, jakimi jesteśmy, ze wszystkimi naszymi nadziejami i wszystkimi naszymi trudnościami.
Troska o dziecko jeszcze przed narodzeniem, od pierwszej chwili poczęcia, a następnie przez wszystkie lata dzieciństwa i młodości, jest podstawowym i fundamentalnym sprawdzianem relacji jednego człowieka do drugiego (por. Jan Paweł II, Przemówienie podczas wizyty w Organizacji Narodów Zjednoczonych, 2 października 1979 r., n. 21). Dziecko jest tym delikatnym centrum, wokół którego buduje się albo rozpada moralny etos rodzin, a tym samym całych narodów. W Rzymie i podczas moich wizyt w Kościołach różnych krajów spotykam tak wiele dzieci. Na ich uśmiechniętych twarzach odczytuję możliwość, by każde społeczeństwo i każde pokolenie mogło im powiedzieć: jesteście naszą miłością, jesteście naszą radością, jesteście naszą największą troską! Dla was będziemy uczciwie i wytrwale pracować, aby budować lepszy świat, prawdziwą cywilizację miłości!
Jednocześnie widziałem inne twarze dzieci: w szpitalach, w ośrodkach dla dzieci chorych na AIDS lub inne tragiczne choroby, w obozach dla uchodźców. I raz jeszcze czuję się poruszony, by w ich imieniu zaapelować do ludzi dobrej woli, do przywódców narodów, do rządów i agend międzynarodowych, do wszystkich, którzy zechcą mnie wysłuchać. Istnieje Konwencja o prawach dziecka, przyjęta przez Organizację Narodów Zjednoczonych w 1989 roku i już podpisana przez wiele państw, w tym przez Stolicę Apostolską. Mam nadzieję, że coraz więcej państw zapewni jej moc prawną i praktyczne zastosowanie, aby żadne dziecko na ziemi nie pozostało bez realnej gwarancji swoich podstawowych praw.
3. Niech Bóg da nam serca wystarczająco wielkie, by ogarnąć wszystkie dzieci na całym świecie oraz ramiona wystarczająco silne, by je chronić i wspierać!
Drodzy młodzi przyjaciele, gdy powrócę do Rzymu, zabiorę ze sobą pamięć o tym szczególnym spotkaniu. Niech Bóg Wszechmogący błogosławi i strzeże każdego z was!
Dziękuję wam bardzo za tak serdeczne przyjęcie mojej wizyty. Było mi bardzo miło być z wami. Przyjemnie jest być z dziećmi, a wy wyglądacie tak dobrze, ukazując taką prostotę i taką nadzieję. Życzę wam — wszystkim wam — oraz waszym rodzinom, waszym rodzicom i siostrom wszystkiego najlepszego dla każdego z was: dla waszego wychowania, dla waszej dojrzałości, ludzkiej i chrześcijańskiej dojrzałości. A nade wszystko życzę wam, aby Chrystus był nadal z wami i w waszych sercach. On lubi mieszkać, pozostawać, w sercach dzieci. Raz jeszcze dziękuję.
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
