Jan Paweł II
PRZEMÓWIENIE DO PROFESORÓW I STUDENTÓW PAPIESKIEGO UNIWERSYTETU
ŚW. TOMASZA Z AKWINU
Rzym, 24 listopada 1994 r.
Drodzy Zakonnicy, Nauczyciele i Studenci Angelicum!
1. Cieszę się, że po raz drugi mogę znaleźć się pośród was, na tym Uniwersytecie, który również ja sam, jako młody człowiek, uczęszczałem. Kieruję serdeczne pozdrowienie do Wielkiego Kanclerza, ojca Timothy’ego Radcliffe’a, dziękując mu za życzliwe słowa powitania, do Jego Magnificencji Rektora, do wykładowców i studentów; myślą pełną serdeczności pragnę zarazem objąć — z tego prestiżowego ośrodka studiów — członków całej Rodziny dominikańskiej.
U progu trzeciego tysiąclecia, spoglądając na chwalebne tradycje świętości i kultury Braci Kaznodziejów, niedawno przypomniane przez beatyfikacje ojca Hiacynta-Marii Cormiera, generała Zakonu i założyciela Nowego Kolegium Angelicum oraz dwóch sióstr zakonnych z tej samej Rodziny — siostry Marii Poussepin i siostry Agnieszki de Jésus Galand de Langeac — pragnę wraz z wami prześledzić etapy wielkiego wkładu, jaki synowie świętego Dominika wnieśli w dzieło ewangelizacji, aby zatrzymać się nad tym, do czego dziś są wezwani ofiarować Kościołowi i światu przez zaangażowanie w nowej ewangelizacji.
2. Kwitnąca żywotność Zakonu najpełniej ujawniała się w historii wówczas, gdy najgłębiej przeżywał on swoją przynależność do Kościoła i udział w jego misji. Święty Dominik,vir qui vivit in medio Ecclesiae, umieścił w centrum waszej Reguły charyzmat ewangelizacji,officium Verbi, jak powie święta Katarzyna ze Sieny, wybierając dla swoich braci życie Apostołów: „Nos oportet orationi et ministerio verbi intentos esse” (Dz 6,4), w pełnym i stałym posłuszeństwie Następcom Piotra.
Chcę w szczególności przywołać trzy istotne etapy, w których charyzmat ewangelizacji był przez wasz Zakon przeżywany z wyjątkowym zaangażowaniem: misyjny zapał początków skierowany ku ludom Europy, Afryki i Azji; głoszenie Ewangelii na ziemiach Nowego Kontynentu w XVI wieku; apostolski rozmach Zakonu we Francji po rewolucji, zwłaszcza dzięki ojcu Lacordaire’owi, a następnie ojcu Cormierowi.
Posługa Zakonu Kaznodziejów na polu misyjnym w XIII wieku była rzeczywiście wyjątkowa. Wraz z zakonami żebrzącymi Kościół zorganizował bowiem w sposób zdecydowany misje ad gentes, poza granice znanego wówczas świata. Ewangelia była głoszona nie tylko we wszystkich krajach basenu Morza Śródziemnego, lecz dotarła także do wielu krajów Dalekiego Wschodu.
Już wówczas rozpoczął się dialog z islamem, a pogłębił dialog z Żydami. Jeśli do tego misyjnego rozmachu dodać wysiłek teologów dominikańskich na rzecz rozwoju katechezy, otrzymujemy pełny obraz dzieła inkulturacji Ewangelii, podjętego w sposób wzorcowy w XIII wieku przy znaczącym wkładzie charyzmatu dominikańskiego.
Z okazji V stulecia Ewangelizacji Ameryki słusznie przypomniano cenny wkład Rodziny dominikańskiej w sprawę Ewangelii. Świadczą o tym jaśniejące postacie, takie jak Antonio Montesinos, Pedro de Córdoba, Bartolomé de Las Casas oraz Juan Solano, biskup Cuzco, który w 1575 r., przy Santa Maria sopra Minerva, założył Kolegium św. Tomasza, aby odpowiedzieć na wyzwania inkulturacji.
Po ranach zadanych przez Rewolucję francuską odrodzenie Zakonu przyniosło powrót do obserwancji zakonnej oraz do studium i apostolstwa, zwłaszcza dzięki ojcu Lacordaire’owi. Następnie, przy wsparciu i zachęcie papieża św. Piusa X, ojciec Cormier odegrał decydującą rolę w odnowieniu charyzmatu dominikańskiego w XX wieku. Z wiernością i miłością do Kościoła wspierał dzieło ewangelizacji, zakładając w tym celu Nowe Kolegium Angelicum w Rzymie oraz energicznie popierając Wydział Teologii we Fryburgu, jak również powstającą Szkołę Biblijną w Jerozolimie.
Tę owocność odnowionego charyzmatu dominikańskiego wspaniale ilustrują także dwie zakonnice z waszej Rodziny, które miałem radość wynieść do chwały ołtarzy. Powszechnie znane jest zaangażowanie w Ameryce Łacińskiej Sióstr Dominikanek od Ofiarowania, założonych przez Marię Poussepin, jak również apostolski żar, jaki pozostawiła po sobie siostra Agnieszka de Jésus Galand de Langeac, duchowa matka i inspiratorka założyciela sulpicjanów.
3. W ten nurt wpisuje się wasze obecne zaangażowanie w nową ewangelizację. Chodzi o podtrzymywanie pochodni chrześcijańskiego orędzia w kontekście właściwej inkulturacji wiary. Apostołowie naszych czasów stają wobec rzeczywistości bardzo odmiennej od tej z przeszłości i dysponują nowymi, znacznie bardziej odpowiednimi zasobami kulturowymi i naukowymi. Jednak w momencie przejścia od drugiego do trzeciego tysiąclecia silna jest świadomość kryzysu kultury nowoczesnej, jak również poczucie odpowiedzialności chrześcijan w obecnym kontekście. Jest to zadanie bez wątpienia trudne, które stawia wierzących — w sposób szczególny — wobec trzech wielkich kategorii ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji: tych, którzy jeszcze nie wierzą; tych, którzy urodzili się w narodach chrześcijańskich, niegdyś bardzo wiernych, lecz dziś już nie wierzą; oraz tych, którzy posiadają dar wiary, lecz nie potrafią kształtować swego życia według Ewangelii. Wobec takiej rzeczywistości nowa ewangelizacja domaga się nowego impulsu misyjnego, aby przebudzić sumienia i skierować je ku Chrystusowi, Odkupicielowi człowieka.
Drodzy Ojcowie Dominikanie, oto wasze zadanie: weźcie czynny udział w nowej ewangelizacji! Wasz charyzmat studium słowa Bożego i rzeczywistości ludzkich może dziś oddać Kościołowi cenną posługę, jak czynił to w przeszłości. Wierność charyzmatowi niech pobudza was do pogłębionego rozumienia współczesnej rzeczywistości kulturowej, do prorockiego demaskowania intelektualnych i moralnych wypaczeń oraz do inkulturacji wiary.
4. Chrześcijańska lektura obecnej sytuacji kulturowej nie może nie dostrzec jej głębokiego kryzysu, który jest przede wszystkim kryzysem rozumu. Wielu współczesnych skłonnych jest uznawać jedynie instrumentalną rolę rozumu w naukowym rozumieniu rzeczywistości i technologicznym zastosowaniu jej wyników, wykluczając z jego kompetencji wymiar moralny i transcendentny. W ten sposób człowiek naraża się na coraz większą rezygnację z zadania rozumu jako twórczej inteligencji, pozbawiając się możliwości dotarcia do transcendencji oraz zdolności odkrywania prawd absolutnych, celów, wartości i norm o charakterze bezwarunkowym, postulowanych przez prawo naturalne, jak podkreśliłem w encykliceVeritatis splendor. Wobec tego zagubienia roli rozumu charyzmat dominikański powinien na nowo odnaleźć swoje powołanie do zgłębiania prawdy, absolutu i samych podstaw życia.
Człowiek naszych czasów bardzo przypomina nieszczęsnego wędrowca z przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (por. Łk 10,30–37): jest ogołocony, pobity i poraniony; musi więc odnaleźć Boga, który jest jego fundamentem, zasadą i celem.
Zakotwiczony w rzeczywistości i w poszukiwaniu transcendencji, wasz prorocki charyzmat nie może upodobnić się do mentalności tego świata, zgodnie z napomnieniem apostoła Pawła (por. Rz 12,2). Musicie także dzisiaj z mocą głosić prymat Boga i dawać świadectwo misterium Chrystusa oraz wierności Kościołowi (por. Jan Paweł II, Przemówienie do Kapitularzy Braci Kaznodziejów, 5 września 1983 r., Insegnamenti di Giovanni Paolo II, VI, 2 [1983], 387–393). Jesteście wezwani, aby oddać na służbę naszych czasów to cenne dziedzictwo charyzmatyczne. W szczególności Tomasz z Akwinu — który słusznie może być nazwany Doctor humanitatis ze względu na pełne pasji oddanie prawdzie oraz wartość jego antropologii i metafizyki — winien stać się dla was wzorem dialogu z kulturą współczesną. Uważny na prawdę i na miłość do człowieka, przypomina on teologii naszych czasów potrzebę czujności wobec wypaczeń kultury nowoczesnej. Jego zaufanie do mocy prawdy zachęca do podjęcia podwójnego zadania: poszukiwania prawdy i demaskowania błędów — zadania, które już dziś skutecznie wypełniacie na tym Uniwersytecie i w instytutach z nim związanych.
5. Najdrożsi Bracia! Charyzmatem Braci Kaznodziejów jest głoszenie Zbawiciela, obwieszczanie wszystkim ludziom zbawienia w Jezusie Chrystusie, Ewangelii Ojca. Święty Dominik nauczył się tego od apostoła Pawła, którego listy nosił zawsze przy sobie, blisko serca. Obok tej misji dominikanin jest jednak wezwany do przenikania tajemnic Chrystusa poprzez modlitwę, w szczególności poprzez Różaniec. Modlitwa bowiem w sposób wzniosły pozwala pełnić urząd kulturowego mostu między Bogiem a ludźmi naszych czasów.
W świetle dziedzictwa waszego charyzmatu ewangelizatorów oraz pilnej potrzeby jego aktualizacji w naszym kontekście kulturowym, szczególnego znaczenia nabiera temat niedawno organizowanego przez was Kongresu, skoncentrowanego na formacji. Wezwani do życia na dwóch płaszczyznach — kontemplacji i przekazywania innym kontemplowanych prawd — contemplari et contemplata aliis tradere (św. Tomasz, Summa theologiae, II–II, 186, 6), macie za zadanie uczynić formację przyszłych ewangelizatorów jednym z pierwszoplanowych celów waszego zaangażowania we współczesnym świecie. Z pomocą solidnej doktryny św. Tomasza proces formacji winien podążać za naturalnymi skłonnościami do dobra, aby dojść do dyspozycyjności wobec łaski Ducha Świętego, tak by osobowość dominikańskiego ewangelizatora była z jednej strony owocem darów Boga — Stwórcy natury i Dawcy łaski — a z drugiej rezultatem zaangażowania samej osoby.
Nie tyle chodzi o przyjmowanie elementów zewnętrznych, ile o harmonijny rozwój wszystkich możliwości już obecnych w naturze ludzkiej. Formacja człowieka polega bowiem na rozwoju własnych zdolności, na kształtowaniu wolności, dzięki której człowiek dysponuje sobą (por. św. Tomasz, Quaestiones disputatae: De Magistro, 11).
Należy ponadto sprzyjać dojrzewaniu osoby, pomagając jej rozwijać wymiary społeczno-kulturowe, moralne i religijne poprzez prawe korzystanie z wolności. Jednolita formacja osobowości ludzkiej powinna zmierzać ku integralnemu rozwojowi w relacjach ze światem, z innymi oraz — przede wszystkim — z Bogiem. Tylko On jest Dobry (por. Mt 19,17). Oznacza to przede wszystkim — jak przypomina św. Tomasz — formację etyczną, która ma pierwszeństwo w integralnym kształtowaniu osoby.
6. W doskonałości chrześcijańskiej elementami decydującymi są ponadto łaska i dary Ducha Świętego, który przychodzi z pomocą człowiekowi słabemu i grzesznemu. Formacja kaznodziei jest dziełem łaski, która uszlachetnia naturę, wlewa cnoty teologalne i czyni ludzkie działanie zdolnym dążyć do Boga takim, jaki jest w sobie samym. Człowiekiem doskonałym jest ten, kto upodabnia się do Jezusa Chrystusa — Człowieka w pełni.
Najdrożsi, oto wasza wielka misja: formacja początkowa i stała, pod wpływem łaski Bożej oraz światła i mocy Ducha. Z samego misterium trynitarnego wypływa siła waszej duchowości, zdolnej ofiarować formam mentis et cordis autentycznego ewangelizatora dla naszych czasów.
Maryi, Królowej Apostołów, powierzam wasze trudy, aby Ona szła u waszego boku i pomogła wam nieść z radością i mocą ożywiające orędzie Ewangelii ludziom naszych czasów.
Z tymi życzeniami udzielam wszystkim apostolskiego błogosławieństwa.
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
