List do Augustyna Sepińskiego, ministra generalnego Braci Mniejszych na 400-lecie założenia klasztoru Najświętszego Zbawiciela w Jerozolimie – 1960.04.17 – Watykan

Jan XXIII, papież, ukochanemu Synowi pozdrowienie i apostolskie błogosławieństwo.

Święte Miejsca Palestyny, kolebki naszej religii, Katolicki Kościół zawsze zwykł darzyć szczególną troską oraz gorliwie i pobożnie otaczać należną czcią. Także wierni chrześcijanie duchowo głęboko wzruszeni nieustannie spoglądali na te pamiątki, które zostały uświęcone narodzinami, życiem oraz śmiercią Boskiego Zbawiciela i «quasi quaedam victoriarum Domini sunt erecta vexilla / i są wzniesione jakby sztandary zwycięstw Pana» (św. Hieronim, List 46). Dlatego też, ukochani synowie, są one niezniszczalną chwałą tych braci, którzy przyjąwszy troskę o te Miejsca, dążą wszelkimi siłami, aby to wspólne i znakomite dziedzictwo chrześcijan pozostało nietknięte.

Tę zaś chwałę dumnie wypisaną złotymi literami w Kościele tego roku słusznie przypomina wam niezwykle szczęśliwe wydarzenie, jakim jest upływ czterech wieków od czasu ustanowienia siedziby Braci Mniejszych w klasztorze San Salvatore / Najświętszego Zbawiciela. Rocznica ta teraz im darowana rzeczywiście wydaje się być pociechą dla braci Franciszkanów, którzy osiem lat wcześniej (1551 roku) wyrzuceni ze świętego Coenaculum / Wieczernika opuścili go z wielkim żalem w duszy. Ponadto wielce zasługującą na nagrodę jest ich niezwyciężona stałość, z jaką gorliwie wypełniali wszystkie powierzone sobie obowiązki, nie powstrzymując się od różnego rodzaju prac, ani nie popadając w trwogę z powodu niebezpieczeństw.

Długo trzeba by wyliczać dobrodziejstwa, jakie dzięki tej nowej siedzibie zaistniały w ciągu wieków, a których wpływ, niejako wielki strumyk, rozlał się nie tylko na Palestynę, ale także na inne regiony Bliskiego Wschodu. Mówimy tu o apostolacie, o czynach miłości i o licznych dziełach dobroczynnych, jakie często były prowadzone bez rozgłosu, a które dzisiaj z dnia na dzień stają się coraz szerszym polem służby i zbawiennego działania Kościoła. I szczerze jeszcze przypominamy, jak liczne Twoim braciom są powierzone działania, które wiernym pobożnie pielgrzymującym do Świętych Miejsc nieustannie umożliwiają złożenie ze czcią pocałunku miłości na najświętszych śladach naszego Pana.

Drodzy synowie, korzystając ze sposobności, dlatego wywołujemy to wszystko z waszej godnej pamięci, abyście składali Bogu Wszechmogącemu należne dziękczynienia, a także dlatego, aby odziedziczone po przodkach gorycze stały się bodźcem do publicznego naśladowania dokonanych przez nich chwalebnych czynów. Pobudzeni przykładami waszych poprzedników, którzy z tej najszlachetniejszej przyczyny niekiedy oddawali życie przez przelanie krwi, twoi bracia niech sami rozważą, jak wielki był to czyn i jakich z niego pożytków dla sprawy chrześcijańskiej w głębokiej wierze należy się spodziewać.

Ale jest jeszcze coś innego, co z tej okazji również należy ukazać we właściwym świetle. A mianowicie, wymieniając zasługi twojego Zakonu, zarazem miło Nam obserwować pobożność wiernych z całego świata, którzy ze wszech miar spieszyli i spieszą z pomocą Świętym Miejscom. Bardzo pragniemy, drodzy synowie, aby ta dobrowolna hojność nigdy nie ustawała, ale wciąż się ożywiała, krzepła i wzrastała. Dlatego też uważamy za stosowne przypomnieć starania Naszych Poprzedników o te rzeczy oraz chętnie potwierdzamy przepisy dane przez Najwyższych Kapłanów, niezapomnianej pamięci Leona XIII i Benedykta XV, którymi zarządzili, aby «w świątyniach parafialnych każdej diecezji przynajmniej raz w roku, a mianowicie w Wielki Piątek, lub w inny, podobnie przez Ordynariusza określony dzień, przedstawić wiernym potrzeby Świętych Miejsc» (Acta Apostolicae Sedis, 10,1918, s. 437-439).

Czynimy zaś to tym chętniej, ponieważ z dnia na dzień z powodu zaistniałych wydarzeń, jak wiadomo, wzrastają potrzeby, którym tym bardziej trzeba w duchu miłości ochoczo zaradzać. Wiadomo bowiem, że im więcej w danych regionach działa instytutów i jest prowadzonych dzieł katolickich, tam też bardziej jest potrzebna hojna pomoc ludu chrześcijańskiego, teraz mniej ceniącego swoje dzieła, a którymi w minionych czasach Kościół tak bardzo się szczycił.

Tymczasem gorąco prosimy Boga Wszechmogącego, aby był wam łaskawy i sprawiał, by dzięki wam z każdym dniem wpływały obfitsze ofiary na utrzymanie Miejsc Świętych. Ponadto gorąco prosimy, abyście wdzięcznym duchem dawali świadectwo temu regionowi, który był ojczyzną Wcielonego Słowa, i w którym rozpoczęte przepowiadanie Ewangelii rozbrzmiewało po całym świecie.

Tym życzeniom niech towarzyszy Apostolskie Błogosławieństwo, którego Tobie, kochanemu Synowi, i całej twojej rodzinie zakonnej przeobficie w Panu udzielamy.

Dane w Rzymie, u Świętego Piotra, dnia 17 kwietnia, w Uroczystość Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa, 1960 roku, Pontyfikatu Naszego roku drugiego.

 


„Acta Apostolicae Sedis” 52, 1960, s. 388-390; „Acta Ordinis Fratrum Minorum” 79, 1960, fasc. IV, s. 217-218.
Przekład z łaciny Salezy B. Brzuszek OFM.

Copyright © Konferencja Episkopatu Polski