1969.01.06 – INSTRUKCJA: O ODNOWIE FORMACJI ZAKONNEJ. «Renovationis Causam»


Kongregacja dla Zakonów i Instytutów Świeckich

INSTRUKCJA O ODNOWIE FORMACJI ZAKONNEJ

«Renovationis causam»

6 stycznia 1969 roku
AAS 61 (1969) 103—120.

Wstęp

Sobór Watykański II, podejmując sprawę odnowy Kościoła w celu wzmożenia jego sił duchowych tak, by mógł skuteczniej głosić ludziom dzisiejszym zbawienie, zatroszczył się również o tych, któ­rzy wezwani głosem Bożym, prowadzą życie zakonne i przedstawił w jaśniejszym świetle istotę, sposób i znaczenie ich życia (por. KK 43 nn; DZ). Odnośnie więc do miejsca, jakie zakony zajmują w strukturze Kościoła, stwierdza, że „choć stan, który opiera się na profesji rad ewangelicznych, nie dotyczy hierarchicznej struktury Kościoła, należy on jednak nienaruszalnie do jego życia i świętości” (KK 44).

A „skoro zadaniem Hierarchii kościelnej jest paść Lud Boży i prowadzić go na pastwiska najobfitsze (por. Ez 34, 14), przeto do niej również należy mądre kierowanie przez swoje ustawy praktyką rad ewangelicznych, które w szczególny sposób sprzyjają doskonałej miłości Boga i bliźniego. Ona również, podążając skwapliwie za tchnieniem Ducha Świętego, przyjmuje reguły przedłożone przez znakomitych mężów i niewiasty, a następnie dokładniej uporządko­wane oficjalnie je zatwierdza; autorytetem swoim czujnym i pomoc­nym wspiera Instytuty ustanowione tu i ówdzie dla budowania Ciała Chrystusowego, aby wzrastały i rozwijały się w duchu Zało­życieli” (KK 45).

Niemniej jednak wiadomo, że gorliwość, a w szczególności od­nowa życia duchowego, ewangelicznego i apostolskiego, która powinna ożywiać Zakony w dążeniu nieustannym do coraz większej miłości, zależy przede wszystkim od tych, którym została powierzo­na władza w Instytutach, a którzy pełnią ją w imieniu Kościoła przy pomocy łaski niebieskiej, oraz od wielkodusznej współpracy wszystkich zakonników. Sama istota życia zakonnego podobnie jak istota Kościoła wymaga zachowania przynajmniej takiej struktury, bez której żadna społeczność, nawet nadprzyrodzona, nie może osiągnąć celu ani znaleźć odpowiednich po temu środków.

Dlatego Kościół, korzystając z wiekowego doświadczenia, wydał zbiór ustaw kanonicznych, które kiedyś bardzo się przyczyniły do umocnienia i rozwoju życia zakonnego. Wszyscy więc rozumieją, że nie można odnowić Instytutów i dostosować ich do warunków współczesnych bez rewizji norm kanonicznych, dotyczących struk­tury i środków życia zakonnego.

Ponieważ „przystosowana odnowa Instytutów zależy najbardziej od formacji członków” (DZ 18), wiele Zakonów męskich i żeńskich, pragnąc przeprowadzić wymaganą przez Sobór odnowę, starało się, w oparciu o szczegółowe badania i z okazji przygotowywania spe­cjalnej Kapituły generalnej, nakazanej przez Motu proprio Ecclesiae Sanctae (II n. 3), ściślej określić najlepsze warunki odnowy różnych okresów formacji celem przygotowania swych członków do życia zakonnego.

W związku z tym sformułowano pewne wnioski i przedłożono je zwłaszcza za pośrednictwem „Unii Przełożonych Generalnych”, Kongregacji dla Zakonów i Instytutów Świeckich. Żądania te zmie­rzały do takiego rozszerzenia norm kanonicznych, określających do­tychczas formację zakonną, aby Zgromadzenia, zgodnie z przepisem Dekretu Perfectae caritatis (DZ 3 nn), mogły cały przebieg formacji lepiej dostosować do nowego sposobu myślenia ludzi współczesnych, warunków życia i dzisiejszych potrzeb apostolskich, zachowując wiernie właściwy charakter i cel szczegółowy swojego Instytutu.

Rozumie się, że dopiero po wielu doświadczeniach, przeprowa­dzonych na szerszą skalę i przez dłuższy okres czasu będzie można, w oparciu o materiał rzeczowy, wydać nowe przepisy prawne w sposób ścisły i ostateczny. Jest to tym słuszniejsze, że skompliko­wane sytuacje, ich różnorodność w poszczególnych krajach, nagle i częste zmiany, nie pozwalają z góry ściśle określić, jakie są naj­lepsze metody formowania współczesnej młodzieży do autentyczne­go życia zakonnego.

Z tego powodu Kongregacja dla Zakonów i Instytutów Świec­kich, po dokładnym rozpatrzeniu wielu projektów odnośnie do różnych stopni formacji zakonnej, uznała za słuszne rozszerzyć nie­które prawa kanoniczne, aby umożliwić przeprowadzenie potrzeb­nych doświadczeń. Należy jednak bardzo uważać, by przez złago­dzenie niektórych praw nie poniosły szkody istotne wartości, któ­rych powyższe prawa strzegły. Dlatego „trzeba jasno zdawać sobie sprawę z tego, że nawet najlepsze przystosowanie do potrzeb współ­czesnych okaże się bezskuteczne, jeżeli nie będzie ożywione odnową ducha” (por. DZ 2e).

Aby można było dokonać autentycznej odnowy środków i norm prowadzących do życia zakonnego, trzeba jeszcze raz określić, jakie są główne wartości życia zakonnego, dla zachowania których po­wstały same normy. Dla podanych racji i dla lepszego zrozumienia wagi nowych przepisów, wydanych w niniejszej Instrukcji, Kongre­gacja uznała za słuszne poprzedzić je pewnymi uwagami.

 

I. Niektóre zasady i kryteria

1. Nie tylko skomplikowane sytuacje, o których wyżej wspom­niano, lecz i coraz bardziej wzrastająca różnorodność Instytutów i ich dzieł utrudniają zatwierdzenie właściwych norm, które mogły­by w ten sam sposób obowiązywać wszystkie Instytuty we wszyst­kich krajach. Dlatego Instrukcja ta ustanawia szersze normy, aby poszczególne Instytuty wybrały dla siebie tę drogę, która im bardziej odpowiada.

Należy przede wszystkim przypomnieć, że nawet najlepsze me­tody nie mogą być identyczne dla kształcenia i wychowania w Zgro­madzeniach męskich i żeńskich. Ponadto zasady i środki formacji w zakonie ściśle kontemplacyjnym różnić się muszą od tych, które stosuje się w Instytutach oddanych dziełom apostolskim.

2. W związku z udzielonym Instytutom przez niniejszą Instruk­cję uprawnieniem do zamiany ślubów na inny rodzaj zobowiązań — jeśli to uzna za pożyteczne — powstają problemy, które wyma­gają przypomnienia istoty i znaczenia profesji zakonnej. Profesja, na mocy której członkowie Instytutów „przez śluby albo inne świę­te więzy naturą swą podobne do ślubów” (KK 44) zobowiązują się do praktyki trzech rad ewangelicznych, jest konsekracją, w której człowiek oddaje się całkowicie Bogu, tylko bowiem Jemu jednemu można słusznie złożyć pełny dar z ludzkiej osoby. Ten rodzaj daru, zgodnie ze. swoją naturą, osiąga swe uwieńczenie i swój pełny wy­raz bardziej w profesji wiecznej — bądź prostej, bądź uroczystej. Istotnie bowiem „poświęcenie tym będzie doskonalsze, im silniejsze i trwalsze będą więzy na obraz Chrystusa, związanego nierozerwal­nym węzłem z Kościołem, swoją Oblubienicą” (KK 44). „W ten sposób profesja zakonna staje się aktem religii i szczególną konse­kracją, mocą której człowiek oddaje się Bogu.

Ślub posłuszeństwa, przez który zakonnik dopełnia całkowitego wyrzeczenia się siebie i przez który wraz ze ślubem czystości i ubó­stwa oddaje się na pełną ofiarę Bogu, należy — nie tylko według nauki Kościoła, ale i na mocy samej natury konsekracji — do istoty profesji zakonnej (por. DZ 14).

„W ten sposób poświęcony Chrystusowi zakonnik jest przez to samo poświęcony służbie Kościoła, by na mocy swego powołania realizować pełnię miłości apostolskiej, która powinna go mobilizo­wać i ożywiać czy to w życiu wyłącznie kontemplacyjnym, czy aktywnym. Trzeba jednak podkreślić, że chociaż w Instytutach czynnych „do samej istoty życia zakonnego należy działalność apostolska i dobroczynna” (por. DZ 8), nie stanowi jednak ona głównego celu profesji zakonnej. Te same bowiem dzieła apostol­skie można wypełniać niezależnie od konsekracji zakonnej, chociaż ona może i powinna wspierać każdego, kto się nią związał, by tym gorliwiej oddał się pracy apostolskiej.

Jakkolwiek należy skutecznie odnawiać życie zakonne w zakre­sie właściwych mu środków i form, to w żadnym wypadku nie wolno twierdzić, że należy zmienić samą istotę profesji zakonnej albo umniejszać właściwe jej wymagania; nie pragnie tego zresztą dzisiejsza młodzież, powoływana przez Boga do stanu zakonnego, przeciwnie, chce ona realizować swoje powołanie ze wszystkim, co autentycznie do niego należy.

  1. Jednakże, poza powoływaniem do życia zakonnego w ścisłym znaczeniu, Duch Święty nie przestaje, zwłaszcza w ostatnich cza­sach, powoływać do życia w Kościele licznych Instytutów, których członkowie, związani lub nie związani jakimś świętym węzłem, po­stanawiają żyć wspólnie i praktykować rady ewangeliczne z tą my­ślą, by poświęcić się różnym pracom apostolskim lub charytatyw­nym. Kościół uznał i zatwierdził autentyczny charakter tych różno­rodnych form życia, nie stanowią one wszakże właściwego stanu zakonnego, choć z punktu widzenia kanonicznego w pewnej mierze są mu podobne. Normy i wskazania zawarte w tej Instrukcji od­noszą się bezpośrednio do Instytutów zakonnych w ścisłym tego słowa znaczeniu. Inne zaś Instytuty, jeśli zechcą, mogą przyjąć spośród wskazań, odnoszących się do formacji członków te, które są zgodne z charakterem ich działalności.
  2. Na udzielenie uprawnień, zawartych w tej Instrukcji, wpły­nęły liczne spostrzeżenia i doświadczenia, które pokrótce wypada przedstawić.

Właściwa formacja do życia zakonnego powinna być w naszych czasach stopniowa i dłuższa; powinna ona objąć tak okres nowicja­tu, jak i lata czasowych zobowiązań. W okresie formacyjnym no­wicjat musi zachować swój niezastąpiony i szczególny charakter wprowadzenia do życia zakonnego. Celu tego nie osiągnie, jeżeli przyszły nowicjusz nie będzie miał pewnego przygotowania natural­nego i duchowego, które należy nie tylko sprawdzić, lecz także często uzupełnić.

Kandydat wtedy dopiero powinien rozpocząć nowicjat, kiedy po uświadomieniu sobie powołania Bożego osiągnie taką dojrzałość ludzką i duchową, która pozwoli mu z wystarczającym i właściwym rozeznaniem zobowiązań oraz z wolnością odpowiedzieć temu po­wołaniu. Życie zakonne można rozpocząć dopiero wtedy, gdy tego rodzaju decyzja jest dobrowolnie podjęta i łączy się z gotowością oderwania od ludzi i spraw, jakiego to życie wymaga. Ta pierwsza decyzja nie wymaga koniecznie, by kandydat był zdolny podjąć od razu wszystkie obowiązki związane z życiem zakonnym i z działal­nością Instytutu, lecz by według roztropnego osądu był zdatny do stopniowego osiągania tego celu. Najwięcej dziś trudności w wy­chowaniu nowicjuszów pochodzi zwykle stąd, że w chwili dopusz­czenia ich do nowicjatu nie posiadają wystarczającej dojrzałości.

Przygotowanie poprzedzające wejście do nowicjatu wydaje się o tyle potrzebniejsze, o ile świat jest mniej podatny na wpływy religii chrześcijańskiej. W wielu wypadkach wydaje się, że stopnio­we przystosowanie duchowe i psychologiczne jest rzeczywiście ko­nieczne, by kandydaci mogli się przygotować do wymaganego w no­wicjacie odosobnienia, tak dalekiego od życia i obyczajów świeckich. Młodzież dzisiejsza, którą pociąga życie zakonne, nie szuka łatwi­zny, natomiast jest w niej wielkie pragnienie Absolutu; niemniej ich życie wiary opiera się często na elementarnych tylko wiadomościach, podczas gdy w naukach świeckich zdobywają coraz większą wiedzę.

Wobec tego wszystkie Zakony, nie wyłączając tych, w których nie obowiązuje postulat, muszą zwrócić baczną uwagę na przy­gotowanie do nowicjatu. W Instytutach, mających szkoły apostol­skie, kolegia i seminaria, kandydaci do życia zakonnego przechodzą z nich zwykle bezpośrednio do nowicjatu. Należy się zastanowić, czy zachować ten zwyczaj, czy też nie byłoby słuszniej, dla lepsze­go przygotowania kandydatów do podjęcia decyzji i pełniejszego zrozumienia obowiązków życia zakonnego, poprzedzić przyjęcie do nowicjatu stosownym okresem próby i w ten sposób dopomóc kandydatom do osiągnięcia dojrzałości ludzkiej i uczuciowej. Po­nadto, chociaż sprawa ta może rozmaicie wyglądać w różnych krajach, trzeba jednak na pewno ustalić późniejszą granicę wieku przyjęcia do nowicjatu, niż ta, którą stawiano dotychczas.

5. Jest rzeczą pewną, że w Instytutach oddanych działalności apostolskiej należy tak zorganizować formację nowicjacką, żeby od samego początku i w sposób bezpośredni przygotowywała ona no­wicjuszy do takiego rodzaju życia i zajęć, jaki w przyszłości podej­mą; należy ich uczyć, aby w swoim życiu stopniowo osiągali taką ścisłą jedność, jaka istnieje między kontemplacją i działalnością apostolska; jedność ta należy do najbardziej fundamentalnych wartości tych Instytutów. Dojście do tej jedności wymaga poznania istoty życia duchowego oraz dróg, które prowadzą do ściślejszego zjedno­czenia z Bogiem pod wpływem jednej i tej samej miłości Bożej, która jest węzłem doskonałości i przewyższa wszelkie poznanie zmysłowe.

Ażeby tę jedność osiągnąć — co jest niemożliwe bez długiego ćwiczenia się w samozaparciu i stałego oczyszczania intencji w dzia­łaniu — trzeba koniecznie, aby we wspomnianych Zakonach zacho­wano wiernie podstawowe prawo życia duchowego, polegające na harmonijnym rozłożeniu czasu przeznaczonego tak na samotne przebywanie z Bogiem, jak i na różne prace oraz związane z nimi kontakty z ludźmi.

Aby więc nowicjusze zrozumieli wagę tego prawa i nabyli do­świadczenia przez spełnianie dzieł właściwych Instytutowi, uważa się za słuszne Instytutom, które uznają to za korzystne dla siebie, pozwolić na wprowadzenie w czasie nowicjatu działalności formu­jącej, czyli okresów praktycznej zaprawy, zgodnej z właściwymi dziełami i sposobem życia Instytutu.

Trzeba jednak zaznaczyć, że ta działalność formująca, która uzupełnia wychowanie nowicjackie, nie ma na celu kształcenia tech­nicznego czy zawodowego, jakiego wymagają pewne prace apostol­skie, na takie bowiem dokształcanie będzie czas później; powinna ona jednak dopomóc nowicjuszom do zrozumienia, czego w tego rodzaju pracy wymaga od nich zakonne powołanie i jak mają dochować mu wierności.

Zakonnicy — w przeciwieństwie do Instytutów świeckich, które w działalności swojej posługują się środkami tego świata i wypeł­niają zadania doczesne — powinni pamiętać, że zgodnie z nauką Soboru, w różnorodnych pracach apostolskich mają być przede wszystkim i w sposób szczególny świadkami Chrystusa w Kościele. „Zakonnicy gorliwie starać się mają o to, aby za ich pośrednictwem Kościół z biegiem czasu coraz lepiej, zarówno wiernym, jak nie­wierzącym ukazywał Chrystusa — bądź to oddającego się kontem­placji na górze, bądź zwiastującego rzeszom Królestwo Boże, bądź uzdrawiającego chorych i ułomnych, a grzeszników nawracającego do cnoty, bądź błogosławiącego dzieciom i dobrze czyniącego wszy­stkim, a zawsze posłusznego woli Ojca, który Go posłał” (KK 46).

Różne są bowiem dary. Dlatego niech każdy trwa przy swoim powołaniu. Inne są bowiem zadania tych, którzy są w Kościele wezwani do stanu zakonnego, inne Instytutów świeckich, a jeszcze inne doczesne i apostolskie zadania laików, którzy nie poświęcili się w sposób szczególny Bogu w jakimś Instytucie.

Każdy, kogo Bóg powołał do stanu zakonnego, powinien w per­spektywie swego powołania widzieć wartość i sens formacji, jaką otrzymuje w nowicjacie.

Rodzaj, wartość wychowawczą oraz korzyść z tego rodzaju działalności w czasie nowicjatu można oceniać z różnego punktu widzenia, w zależności od tego, czy to będzie Instytut męski, czy żeński, kontemplacyjny czy apostolski.

Skuteczność zresztą tej formacji, zdobywanej w klimacie więk­szej wolności i giętkości, zależna jest bardzo od wytrwałości i roz­tropnego kierownictwa Mistrza nowicjatu, a również tych, którzy po nowicjacie będą wychowywać młodzież zakonną. „Warto przy­pomnieć, że ważną rolę odegra tu także wpływ szlachetnej, gorliwej i zgranej wspólnoty, w której młodzi zakonnicy nauczą się prak­tycznie, jakie znaczenie ma bratnia, wzajemna pomoc dla rozwoju i wytrwania w powołaniu.

6. W związku z potrzebą stopniowej formacji wysuwa się dziś zagadnienie, czy okres poprzedzający śluby wieczyste, w którym zakonnicy tytułem próby są związani ślubami czasowymi, powinien być przedłużony, a nawet, czy powinno się zastąpić śluby czasowe innego rodzaju więzami.

Chodzi o to, aby zakonnik w chwili, gdy składa śluby wieczyste, posiadał dostateczny stopień dojrzałości duchowej tak, by stan za­konny, z którym na zawsze się zwiąże, nie stał się nieznośnym ciężarem, ale był rzeczywistą pomocą dla łatwiejszego osiągnięcia doskonałości i większej miłości. Na pewno przedłużenie czasowej próby może w niektórych wypadkach dopomóc do osiągnięcia doj­rzałości, w innych jednak może przynieść pewne szkody, na które warto tu wskazać. Długotrwała niepewność nie zawsze prowadzi do dojrzałości; stan taki może również przyczynić się do wzrostu zmienności niektórych usposobień. Ponadto, jeśli ktoś nie zostanie dopuszczony do profesji wieczystej, powrót do życia świeckiego często pociągnie za sobą konieczność ponownego przystosowania się do życia świeckiego, co jest tym cięższe i trudniejsze, im dłużej był ktoś związany ślubami czasowymi. Niech więc przełożeni, świa­domi swego obowiązku i odpowiedzialności, nie odkładają na ostatnią chwilę decyzji dotyczącej powrotu zakonnika do świata,. skoro mogą i powinni podjąć ją wcześniej.

7. Żaden Instytut nie powinien jednak korzystać z uprawnień zawartych w tej Instrukcji dotyczących zamiany ślubów czasowych na innego rodzaju zobowiązania, zanim w pełni nie rozważy i nie oceni motywów i istoty tej zamiany. Niewątpliwie ważną jest rze­czą, aby ten, którego Pan Jezus wezwał do opuszczenia wszystkiego i pójścia za Nim, od samego początku życia zakonnego odpowie­dział temu wezwaniu wspaniałomyślnie i całym sercem, czemu pro­fesja ślubów czasowych, dzięki świętości swych więzów, doskonale odpowiada. Profesja pierwszych ślubów czyni kandydata w pełni uczestnikiem konsekracji właściwej stanowi zakonnemu, chociaż. jako czasowa, zachowuje charakter próbny.

Mimo to można przygotować się także do profesji wieczystej bez składania ślubów czasowych. Dziś rzeczywiście częściej się zda­rza niż dawniej, że niektórzy nowicjusze wychodzą z nowicjatu nie osiągnąwszy dojrzałości zakonnej wystarczającej do natychmiasto­wego złożenia ślubów zakonnych, chociaż ich naturalne przymioty oraz powołanie do życia zakonnego nie budzą wątpliwości. Ich niepewność, czy należy składać śluby, łączy się często z głęboką świadomością wymagań i wielkiego znaczenia profesji wieczystej,. której pragną i do której chcą się przygotować. Dlatego niektóre zakony uważają za słuszne, by nowicjusze po skończonym nowicja­cie wiązali się czasowymi więzami, innymi niż śluby, które by od­powiadały podwójnemu ich pragnieniu oddania się Bogu i Instytu­towi oraz pełniejszemu przygotowaniu się do profesji wieczystej.

Wierność dla autentycznego życia zakonnego wymaga, aby zo­bowiązania czasowe, niezależnie od ich formy, odnosiły się w jakiś sposób do wymagań trzech rad ewangelicznych i by były skie­rowane całkowicie do jednej profesji wieczystej jako zaprawa i przygotowanie do niej.

  1. Każdy więc, kto podejmuje zobowiązanie naśladowania Chry­stusa w życiu zakonnym, niech pamięta na Jego słowa: „Nikt, kto rękę przykłada do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do Królestwa Bożego” (Łk 9, 62). Niemniej zdarza się, że trudności psychologiczne i uczuciowe w stopniowym dostosowywaniu się do życia zakonnego nie kończą się z chwilą opuszczenia nowicjatu nawet u tych, których autentyczność powołania nie budzi uzasad­nionej wątpliwości. W wielu wypadkach Przełożeni wyżsi pozwala­ją tego rodzaju członkom, by mogli spędzić pewien czas, przewi­dziany prawem, poza domem zakonnym, dla łatwiejszego przezwy­ciężenia swoich trudności. W innych, trudniejszych wypadkach, ta­kie rozwiązanie nie zawsze wystarcza; wtedy Przełożeni, korzystając w razie potrzeby z uprawnienia, jakie daje im nr 38 tej Instrukcji, będą mogli poradzić członkom, by wrócili do życia świeckiego.
  2. W końcu, formacja zakonna, potraktowana bardziej rozwojo­wo, przeprowadzana roztropnie na różnych etapach życia młodego zakonnika, powinna zakończyć się gruntownym przygotowaniem do złożenia ślubów wieczystych. Jest istotnie rzeczą pożądaną, aby ten jedyny i najważniejszy akt wieczystej konsekracji zakonnika Bogu był poprzedzony bezpośrednim, dostatecznie długim przygo­towaniem, spędzonym w odosobnieniu i na modlitwie, tak, by przygotowanie to było jak gdyby drugim nowicjatem.

 

II. Normy szczegółowe

Kongregacja dla Zakonów i Instytutów Świeckich pragnąc ułatwić przeprowadzenie koniecznych i pożytecznych doświadczeń, związanych z odnową formacji zakonnej, na Sesjach plenarnych w dniach 25 i 26 czerwca 1968 roku rozważyła to wszystko i na mocy specjalnego polecenia Ojca świętego Pawła VI ustanowiła i wydała w niniejszej Instrukcji następujące normy:

10.    I. Formacja zakonna obejmuje dwa główne i konieczne etapy, a mianowicie: nowicjat i okres próby ponowicjackiej, której czas trwania zależy od charakteru Instytutu i podczas której zakonnicy związani są ślubami czasowymi czy też inną formą okresowych zobowiązań.

11.    Przyjęcie do nowicjatu jest zazwyczaj poprzedzone wstępną próbą nazwaną postulatem, która obowiązuje w pewnych Instytutach i której czas trwania bywa różny.

11. I. Ta wstępna próba ma na celu nie tylko zbadanie zdatności i powołania kandydata, ale także sprawdzenie poziomu jego wiedzy religijnej, którą należy w razie potrzeby uzupełnić w takiej mierze, w jakiej uzna się to za konieczne; wreszcie ma ona mu uła­twić stopniowe przejście z życia świeckiego do życia prowadzonego w nowicjacie.

II.     W okresie tej próby w szczególny sposób należy się upewnić, czy kandydat do życia zakonnego posiada taki stopień dojrzałości ludzkiej i uczuciowej, który pozwala mieć nadzieję, że jest on zdolny do właściwego podjęcia obowiązków stanu zakonnego i w tym stanie, a szczególnie w nowicjacie, będzie czynił postępy w osiąganiu pełniejszej dojrzałości.

III. Jeżeli Przełożony, w trudniejszych wypadkach, uzna za słuszne zwrócić się — za zgodą zainteresowanego — do kompe­tentnego, roztropnego i znanego z zasad moralnych lekarza psy­chologa, konsultacja ta, o ile ma być miarodajna, powinna się odbyć po dość długim okresie próby, by specjalista mógł postawić diagnozę opartą na doświadczeniu.

12.     I. W Instytutach zakonnych, w których postulat obowiązuje na mocy czy to prawa powszechnego, czy też konstytucji, Kapituła generalna, biorąc pod uwagę zasady, podane w niniejszej Instrukcji, będzie mogła tak przystosować postulat, by on lepiej przygotowywał do rozpoczęcia nowicjatu.

II. W innych Instytutach Kapituła generalna powinna określić charakter i czas tej wstępnej próby, która zresztą może być różna, zależnie od kandydatów. Aby jednak ta próba osiągnęła swój cel, nie może być zbyt krótka, ani zwyczajnie przekraczać dwóch lat.

  1. Jest rzeczą wskazaną, by próba ta nie odbywała się w do­mu nowicjackim. Dla słusznych racji można ją nawet przeprowa­dzić w całości lub częściowo poza domem zakonnym.
  2. W czasie tej wstępnej próby, choćby nawet odbywała się poza domem Instytutu, należy powierzyć kandydatów kierownic­twu doświadczonych zakonników, którzy dla zapewnienia ciągłości wychowania powinni być w stałym kontakcie z Mistrzem nowicjatu.

13.    I. Życie zakonne zaczyna się od nowicjatu. Jego zadaniem, niezależnie od celu szczegółowego zakonu, jest wprowadzenie nowicjusza w istotne i podstawowe wymagania życia zakonnego oraz — celem osiągnięcia doskonałej miłości — praktyka rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, do których kiedyś on się zobowiąże „przez śluby albo inne święte więzy naturą swą podobne do ślubów” (KK 44).

II. W tych Instytutach, w których „do samej istoty życia zakon­nego należy działalność apostolska i dobroczynna” (DZ 8), nowi­cjusze tak być powinni stopniowo formowani, by mogli się przy­gotować do pracy zgodnej z celem Zgromadzenia i dojść w niej do takiego zjednoczenia z Chrystusem, by z niego wypływała cała ich działalność apostolska (por. DZ 8).

  1. Przełożeni, którzy decydują o dopuszczeniu kandydatów do nowicjatu, niech z całą roztropnością czuwają, by dopuszczać tylko tych, którzy mają odpowiednie przymioty i wystarczającą dojrzałość, konieczną do rozpoczęcia życia zakonnego, właściwego danemu In­stytutowi.
  2. I. Nowicjat, aby był ważny, musi odbywać się w domu — zgodnie z przepisami — na ten cel przeznaczonym.

II.     Nowicjat winien odbywać się we wspólnocie lub w gronie nowicjuszy złączonych bratnią miłością, pod kierunkiem Mistrza. „Warunki życia, rodzaj dzieł i prac powierzonych nowicjuszom tak należy ułożyć, by służyły ich zakonnej formacji.

III.    Ta formacja, zgodnie z nauką podaną przez Chrystusa w Ewangelii i z wymaganiami celu szczegółowego oraz duchowości Instytutu polega głównie na tym, by nowicjusze powoli wdrażali się w wyrzeczenie tego wszystkiego, co nie jest związane z Królestwem Bożym, żeby uczyli się praktykować pokorę, posłuszeństwo, ubóstwo, aby dbali o modlitwę, o ścisły kontakt z Bogiem, o wraż­liwość na natchnienia Ducha Świętego, a przy tym aby się wspierali wewnętrznie szczerą i prostą miłością.

IV. Nowicjat wymaga studium i rozważania Pisma świętego, doktrynalnego i teoretycznego przygotowania, które jest niezbędne do rozwoju życia nadprzyrodzonego w zjednoczeniu z Bogiem i do zrozumienia stanu zakonnego; należy też zapoznać kandydata z ży­ciem liturgicznym i z duchowością Instytutu.

16.    I. Na założenie nowicjatu nie potrzeba pozwolenia Stolicy świętej. Przełożony generalny Zakonu za zgodą swej Rady i stosownie do przepisów konstytucji może otworzyć lub pozwolić na otwarcie nowicjatu, ustalić jego regulamin, dostosować do szczególnych warunków i umieścić w jednym z domów Zgromadzenia.

II. Przełożony generalny może pozwolić, o ile względy wycho­wawcze, będą tego wymagać, aby nowicjusze przebywali przez jakiś czas w innym, wyznaczonym przez niego na ten cel domu.

  1. Przełożony generalny, w razie potrzeby, za zgodą swej Rady i po wysłuchaniu zainteresowanego Przełożonego prowincjalnego, może pozwolić na otwarcie w tej samej prowincji kilku nowicjatów.
  2. Ponieważ życie wspólne ma wielkie znaczenie dla formacji nowicjuszów, Przełożony generalny, w razie gdyby liczba nowicju­szów wydawała się niewystarczająca dla normalnego życia wspól­nego, umieści nowicjat, o ile to tylko możliwe, w takiej społecz­ności zakonnej, która by sprzyjała i pomagała w formacji tego małego grona nowicjuszy.
  3. W wypadkach szczególnych i wyjątkowych Przełożony generalny ma prawo pozwolić, za zgodą swej Rady, aby kandydat od­był ważnie nowicjat w innym, nienowicjackim domu zakonnym, pod kierunkiem doświadczonego zakonnika, który w stosunku do niego pełniłby funkcję Mistrza nowicjatu.
  4. Przełożony wyższy może dla słusznej przyczyny pozwolić na złożenie pierwszej profesji poza domem nowicjatu.
  5. Do ważności nowicjatu potrzeba, aby trwał 12 miesięcy.

22.     I. Przebywanie poza wspólnotą i domem nowicjatu dłużej niż trzy miesiące, choćby z przerwami, czyni nowicjat nieważnym.

II. Jeśli nieobecność trwałaby krócej niż trzy miesiące, Przełoże­ni wyżsi, po wysłuchaniu Mistrza nowicjuszy i rozpatrzeniu przy­czyn nieobecności, w poszczególnych wypadkach powinni rozstrzyg­nąć, czy należy ten brak uzupełnić, czy też nie. Jeżeli tak, nakażą przedłużenie nowicjatu i wyznaczą okres tego przedłużenia. Problem ten mogą rozstrzygać konstytucje.

23.     I. Kapituła generalna większością przynajmniej dwóch trzecich głosów może zdecydować o wprowadzeniu, tytułem eksperymentu, jednego lub kilku okresów działalności formującej w zakresie prac, zgodnych z charakterem Instytutu, dla dopełnienia przygotowania nowicjuszów, o ile, według opinii Mistrza nowicjatu, uznanej przez Przełożonego wyższego, tego typu próba jednorazowa lub kilkakrotna byłaby korzystna dla formacji.

II.     Ten okres próby formującej może być zorganizowany tak dla jednego nowicjusza, jak i dla wielu, a nawet dla całego zespołu nowicjackiego. Jeśli to możliwe, nowicjusze nie powinni odbywać go pojedynczo.

III.     W okresach tej działalności formującej nowicjusze pozostają pod kierownictwem Mistrza nowicjatu.

24.     I. Cały czas trwania działalności formującej nowicjuszy poza domem nowicjatu należy doliczyć do 12 miesięcy, koniecznych, zgodnie z numerem 21 do ważności nowicjatu, tak jednak, by przedłużony nowicjat nie trwał dłużej niż dwa lata.

II.     Działalność formująca nowicjusza może mieć miejsce dopiero po przebyciu przynajmniej trzech miesięcy w nowicjacie. Powinna ponadto być tak zorganizowana, aby co najmniej przez sześć miesięcy bez przerwy nowicjusz przebywał w nowicjacie oraz by wrócił do nowicjatu przynajmniej na miesiąc przed złożeniem pierwszych ślubów czy czasowych zobowiązań.

III.     Jeżeliby jednak, zdaniem Przełożonych, dla formacji przyszłego nowicjusza konieczna była działalność formująca jeszcze przed upływem trzech miesięcy, wymaganych na początku nowicjatu, działalność ta może być uważana za próbę, ale po niej dopiero roz­pocznie się nowicjat.

25.    I. Charakter takiej działalności formującej, odbywanej poza domem nowicjatu, może być różny, zależnie od celu Instytutu i rodzaju jego dzieł. Zawsze jednak należy ją podejmować i realizować pod kątem formacji nowicjuszy, a w niektórych wypadkach także, by lepiej ocenić, czy nadają się oni do sposobu życia właściwego Zakonowi. Próby formujące, oprócz stopniowego przygotowywania nowicjuszy do dzieł apostolskich, powinny ułatwić nowicjuszom — przez zetknięcie się z konkretnymi warunkami życiowymi — za­ poznanie się z realizmem ubóstwa oraz pracy; powinny pomóc im w wyrobieniu charakteru, dać lepszą znajomość ludzi, wzmocnić wolę przez stopniowy wzrost odpowiedzialności za powierzone im prace, stworzyć wreszcie okazję, zmuszającą do wysiłku, by w kontekście życia czynnego dochowali wierności zjednoczeniu z Bogiem.

II. To kolejne następstwo okresów pracy i okresów poświęco­nych odosobnieniu, modlitwie, rozmyślaniu i nauce, co jest charak­terystyczne dla formacji nowicjuszów, powinno nauczyć ich wiernie to zachowywać przez cały okres życia zakonnego. Jest rzeczą pożądaną, aby podobne okresy odosobnienia, powtarzające się w re­gularnych odstępach czasu, były przewidziane również i na lata formacji, poprzedzające profesję wieczystą.

  1. Przełożony wyższy może dla słusznej przyczyny pozwolić na przyśpieszenie pierwszej profesji, ale najwyżej o 15 dni.
  2. W Instytutach, które mają różne nowicjaty dla różnych ka­tegorii zakonników, nowicjat odbyty w jednej kategorii jest ważny i w drugiej, o ile inaczej nie postanawiają Konstytucje. Konstytucje powinny określić, na jakich warunkach może się dokonać ewentualne przejście z jednej kategorii do drugiej.
    1. Szczególny charakter i cel nowicjatu oraz konieczność ści­ślejszego zżycia się między nowicjuszami wymaga pewnego oddzie­lenia zespołu nowicjackiego od innych członków Instytutu. Wolno jednak nowicjuszom za zgodą Mistrza nowicjatu kontaktować się z innymi grupami oraz profesami swego Zakonu. Kapituła generalna, mając na uwadze charakter i działalność Zakonu, a także szcze­gólne okoliczności, rozstrzygnie, jaka może być forma tych stosun­ków między nowicjuszami f> innymi członkami Instytutu.

29.    I. Kapituła generalna może pozwolić, a nawet zarządzić pewne studia w okresie nowicjatu, które byłyby użyteczne dla formacji nowicjuszy. Te studia doktrynalne powinny prowadzić do poznania i umiłowania Boga oraz do pogłębienia życia z wiary.

II. Zabrania się jednak w okresie nowicjatu, ustalonym w nu­merze 21, podejmowania studiów, nawet teologicznych czy filozo­ficznych, które miałyby na celu zdobycie dyplomu lub wykształce­nia zawodowego.

  1. Wszystkie prace i powierzone obowiązki powinni nowicjusze wypełniać pod kierunkiem i opieką Mistrza nowicjatu, który może sobie dobrać odpowiednich i kompetentnych pomocników. We wszystkich tych zajęciach trzeba mieć na uwadze formację nowicju­szy, a nie korzyść Instytutu.
  2. I. W kierowaniu nowicjuszami, szczególnie w okresach działalności formującej, Mistrz nowicjatu powinien pamiętać na słowa wypowiedziane jasno przez Sobór Watykański II: „Żeby więc zakonnicy mogli przede wszystkim odpowiedzieć swemu we­zwaniu do naśladowania Chrystusa i służyć Chrystusowi w Jego członkach, ich działalność apostolska powinna wypływać z we­wnętrznego zjednoczenia z Nim” (DZ 8). „Dlatego członkowie każdego Instytutu jako ci, którzy wyłącznie i przede wszystkim szukają Boga, powinni łączyć kontemplację, przez którą trwaliby myślą i sercem nieustannie przy Nim, z miłością apostolską, przez którą staraliby się włączać w dzieło odkupienia i szerzyć Królestwo Boże” (DZ 5).

II. W tym celu niechaj Mistrz uczy nowicjuszy:

1)   Szukać we wszystkim, tak w pracy apostolskiej, w służ­bie ludziom, jak również w czasie modlitwy lub studium w milcze­niu, czystej intencji oraz łączenia miłości Boga z miłością bliźniego.

2)   Używać tego świata jakoby go nie używali, gdy prace apostolskie, właściwe Zakonowi, wprowadzą ich na teren spraw ludzkich.

3)   Zrozumieć ograniczone możliwości swojego działania i z tego powodu nie zniechęcać się; starać się dobrze pokierować własnym życiem, mając to przekonanie, że kto nie potrafi w po­korze panować nad sobą, nie może oddać się szczerze Bogu i braciom.

4)   „Wprowadzić w swoje życie, w oparciu o mocną wolę i ducha inicjatywy, zgodnie z charakterem i obowiązkami, jakie stawiają im ich Instytuty oddane działalności apostolskiej, koniecz­ną równowagę tak w porządku naturalnym jak i nadprzyrodzonym między okresami, poświęconymi apostolstwu i służbie bliźnim, a dostatecznie długimi okresami, przeznaczonymi na modlitwę i rozważanie słowa Bożego prywatnie lub wspólnie.

5)   Utwierdzać stopniowo serce w zjednoczeniu z Bogiem i w pokoju, płynącym z pełnienia woli Bożej przez wierne zacho­wanie ustalonego rytmu życia poświęconego Bogu w tego rodzaju Instytutach. Nowicjusze niech nauczą się rozpoznawać jej wyma­gania, zawarte w obowiązkach stanu oraz w tym, czego od nich wyraźnie zażąda sprawiedliwość i miłość.

32. I. Pomiędzy Przełożonymi a Mistrzem nowicjatu i samymi nowicjuszami powinno istnieć duchowe porozumienie i zgodność poglądów. Ta jedność, płynąca z prawdziwej miłości, jest konieczna dla wychowania nowicjuszy.

II. Tak Przełożeni, jak i Mistrz powinni nowicjuszom dawać świadectwo ewangelicznej prostoty, okazywać przyjaźń pełną do­broci, szacunek dla osoby każdego tak, by stworzyć klimat wza­jemnego zaufania, skłaniający do uległości i otwartości. Wtedy dopiero Mistrz nowicjuszy będzie mógł ich nakłonić do wielko­dusznego, pełnego wiary oddania się Bogu i stopniowo, przy po­mocy słowa i przykładu, doprowadzić do tego, aby w tajemnicy Chrystusa Ukrzyżowanego odczytali istotne wymagania zakonnego posłuszeństwa.

Mistrz powinien tak wychowywać nowicjuszów, „ażeby w peł­nieniu obowiązków i podejmowaniu zadań współpracowali przez posłuszeństwo aktywne i z poczuciem odpowiedzialności” (DZ 14).

  1. Kapituła generalna powinna określić strój tak nowicjuszy jak i innych kandydatów do życia zakonnego[1].
  2. I. Kapituła generalna większością dwóch trzecich głosów może wprowadzić zamiast ślubów czasowych innego rodzaju zo­bowiązania, jak na przykład przyrzeczenia składane Instytutowi.

II. Te zobowiązania podejmie każdy nowicjusz z końcem no-. wicjatu na okres próby, trwającej aż do profesji wieczystej, czy też do chwili złożenia świętych zobowiązań, zastępujących śluby w niektórych Instytutach (DZ 5). Tymi czasowymi zobowiązania­mi można się też związać na okres krótszy, a potem je częściej odnawiać, albo poprzedzać nimi profesję ślubów czasowych.

35.    I. Jest rzeczą zrozumiałą, że tego rodzaju zobowiązanie czasowe powinno obejmować praktykę trzech rad ewangelicznych, aby w ten sposób stało się prawdziwym przygotowaniem do wieczystej profesji. Chodzi o to, żeby zachować jedność formacji do życia zakonnego. Chociaż to życie zakonne w sposób definitywny osiąga się dopiero dzięki profesji wieczystej, to jednak w praktyce należy zacząć je wcześniej i zaprawiać się w nim przez dość długi czas.

II. Skoro więc profesja zakonna, jedna i wieczysta osiąga pełne swe znaczenie, jest rzeczą pożądaną, aby poprzedził ją okres bez­pośredniego przygotowania, który stałby się niejako drugim nowi­cjatem. Kapituła generalna określi czas i formy tego przygotowania.

  1. Jakakolwiek byłaby natura czasowych więzów, w konse­kwencji włączają one do Zakonu tego, który je podejmuje oraz nakładają na niego obowiązek zachowywania reguły, konstytucji i innych przepisów. Kapituła generalna powinna określić inne aspekty i konsekwencje tych zobowiązań.
    1. I. Kapituła generalna, po dokładnym rozpatrzeniu wszystkiego, ustali okres ślubów lub zobowiązań czasowych, jaki powinien upłynąć od zakończenia nowicjatu aż do złożenia profesji wieczystej. Nie może on trwać krócej niż trzy lata, ani też dłużej niż lat dzie­więć, bezpośrednio po sobie następujących.

II. Pozostaje w mocy przepis dotyczący składania profesji wie­czystej przed święceniami wyższymi.

38. I. Jeżeli zakonnik, opuściwszy prawnie Instytut, czy to po wygaśnięciu profesji lub zobowiązań czasowych, czy też po otrzy­maniu zwolnienia ze ślubów albo przyrzeczeń czasowych, poprosi .o ponowne przyjęcie, Przełożony generalny za zgodą swej Rady może go przyjąć z powrotem i to bez obowiązku ponownego od­bycia nowicjatu.

II. Przełożony generalny powinien mu wyznaczyć czas próby. Po jej zakończeniu kandydat może być dopuszczony do ślubów czasowych czy też do innych zobowiązań na okres nie krótszy od roku, albo na taki okres czasu, jaki w chwili opuszczenia Instytutu dzielił go od profesji wieczystej. Przełożony może nakazać dłuższy okres próby.

 

III. Wprowadzenie w życie norm szczegółowych

Przy wprowadzeniu powyższych norm należy stosować następu­jące zasady:

I.      Przepisy prawa powszechnego pozostają w swojej mocy z wyjątkiem tych, które zostały uchylone przez normy tej Instrukcji.

II.      Nie można nikomu delegować uprawnień udzielonych na mocy tej Instrukcji.

  1. Określenie „Przełożony najwyższy czy generalny” odnosi się również do Opata stojącego na czele Kongregacji monastycznej.
  2. W wypadku, gdyby zabrakło Przełożonego generalnego lub gdyby prawnie nie mógł spełniać swego obowiązku, niniejsze upraw­nienia przechodzą na tego, kto go zastępuje na mocy zatwierdzonych konstytucji.

V.      Mniszki ściśle kontemplacyjne powinny w tym, co dotyczy ich życia wprowadzić przepisy szczególne do swoich konstytucji i przedłożyć je do zatwierdzenia. Normy zawarte w nn. 22, 26, 27 niniejszej Instrukcji można również stosować do mniszek.

VI.     I. Jeżeli Kapituła specjalna, nakazana przez Motu proprio Ecclesiae Sanctae już się odbyła, Przełożony generalny wspólnie ze swoją Radą, po wnikliwym rozważeniu wszystkich okoliczności rozstrzygnie, czy należy zwoływać Kapitułę dla podjęcia decyzji, do których została ona uprawniona, czy też sprawę lepiej odłożyć do najbliższej Kapituły generalnej.

II. Jeżeli jednak Przełożony generalny i jego Rada zgodnie” osądzą, że zwołanie nowej Kapituły generalnej byłoby uciążliwe lub przeprowadzić się nie da, a z drugiej strony skorzystanie z upraw­nień przyznanych tą Instrukcją Kapitule generalnej jest sprawą na­glącą ze względu na dobro Instytutu, Przełożony generalny wspólnie z Radą może zdecydować o skorzystaniu, do czasu najbliższej Ka­pituły generalnej, ze wszystkich czy też tylko z niektórych upraw­nień, pod warunkiem, że uprzednio zapyta o zdanie wszystkich Przełożonych wyższych Instytutu i ich Rad i otrzyma zgodę dwóch trzecich spośród nich. Ci zaś wyżsi Przełożeni postarają się wcześniej zasięgnąć zdania profesów wieczystych. W Instytutach, które nie są podzielone na prowincje, Przełożony generalny musi zasięgnąć zda­nia wszystkich profesów wieczystych i otrzymać zgodę dwóch trze­cich spośród nich.

VII.     Normy te, wydane dla celów eksperymentalnych wchodzą w życie z chwilą ogłoszenia niniejszej Instrukcji.

Rzym, Kongregacja dla Zakonów i Instytutów Świeckich, w uroczystość Objawienia Pańskiego, 1969 roku.

Kard. Antoniutti Prefekt
Antoni Mauro Abp tyt. Tagasty Sekretarz



[1] Ordo Professionis mówi o przekazaniu habitu zakonnego przy pierwszej profesji, stąd powstała wątpliwość, czy przepis nr 33 jest nadal aktualny. Kongre­gacja dla Zakonów i Instytutów Świeckich na postawione pytanie wyjaśniła co następuje: „Kapituła generalna każdego Instytutu zakonnego ma prawo określić habit (ubiór) nowicjuszów i kandydatów do życia zakonnego. Jakkolwiek radzi się, aby nowicjuszki posiadały inny ubiór, to nie ma jednak żadnego przepisu w tej dziedzinie. Decyzja należy do Kapituły generalnej”. (List do O. Gen. Escu-do CMF z 8. VI. 1970 — Vita Rei. nr 153).