Paweł VI
«OPTIMO QUIDEM». LIST Z OKAZJI SIEDEMSET PIĘĆDZIESIĄTEJ ROCZNICY ZAŁOŻENIA ZAKONU NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY MIŁOSIERDZIA OD WYKUPU NIEWOLNIKÓW
Rzym, 30 maja 1968 r.
Do Bernarda Navarro Allende,
Generała Zakonu Najświętszej Maryi Panny Miłosierdzia od Wykupu Niewolników,
z okazji siedemset pięćdziesiątej rocznicy założenia tegoż Zakonu.
Podjąłeś, jak najbardziej słuszną, decyzję o obchodach siedemset pięćdziesięciolecia powstania Zakonu Najświętszej Maryi Panny Miłosierdzia od Wykupu Niewolników, któremu obecnie przewodzisz, zwłaszcza że to doniosłe wydarzenie przypada na czas, gdy w Rzymie odbywa się kapituła generalna waszej wspólnoty zakonnej. Obrady te przyczyniają się do odnowy i dostosowania waszych ustaw i reguł do norm wyznaczonych przez Sobór Watykański II.
Nie wydaje się, aby bez Bożego natchnienia, który jest bogaty w miłosierdzie, mogło się zdarzyć, że w rozległych ogrodach Kościoła wyrósł ten szlachetny dąb, zasadzony nad płynącą wodą, by we właściwym czasie przynosić owoc (1). Dlatego teraz należy wspominać chwalebnych mężów, waszych ojców, „pokolenie ich niech trwa w pamięci” (2), którzy położyli mocne fundamenty waszego Instytutu – św. Piotra Nolascusa oraz jego wielkodusznych doradców i współpracowników, Rajmunda z Penyafortu i króla Jakuba I. Trzeba także pamiętać o papieżu Grzegorzu IX, który najwyższą władzą apostolską zatwierdził ten Instytut i nakazał mu żyć według reguły św. Augustyna.
Dzieje waszego Zakonu, jego rozwój i wspaniałe dzieła zapisane są niezatarcie na kartach historii Kościoła. Przede wszystkim wasi przodkowie wykazali się niezwykłą gorliwością w dziele uwalniania chrześcijańskich jeńców – zarówno za ofiarowane przez was wykupy, jak i za sumy zbierane z różnych źródeł. A gdy nie starczało pieniędzy, niejednokrotnie – kierowani heroiczną miłością – sami oddawali siebie w zastaw, zgodnie z czwartym ślubem zakonnym, który zobowiązywał ich do takiego poświęcenia. Wasz wkład w ewangelizację ludów Ameryki Łacińskiej był nieustanny i niezwykle owocny. Warto także wspomnieć pewne wydarzenie, które było niejako zapowiedzią wielkich dokonań: według tradycji wasz współbrat, Jan de Solórzano, miał towarzyszyć Krzysztofowi Kolumbowi w jego drugiej podróży przez ocean.
Wielu spośród waszych zakonników osiągnęło chwałę niebieską. Wśród nich szczególnie wyróżniają się św. Piotr Pascasius, biskup i męczennik, św. Serapion, męczennik, oraz św. Rajmund Nonnatus. Wielu spośród was zasłynęło również w dziedzinie nauki i teologii, jak św. Piotr Pascasius, Hieronim Pérez i Franciszek Zumel.
Gdy jednak instytucja niewolnictwa została zniesiona lub przynajmniej formalnie zakazana przez prawo, wydawało się, że wasz Zakon, pozbawiony swego pierwotnego celu, zacznie podupadać. Co więcej, rewolucja francuska, która wstrząsnęła światem w minionym stuleciu, niemal doprowadziła do jego całkowitego upadku. Jednak po latach prób i trudności Zakon odrodził się dzięki znamienitym czynom i niepospolitej cnocie Piotra Armengol Valenzueli. Pod wpływem nowego ustawodawstwa oraz wierności pierwotnemu duchowi i misji, wasza wspólnota nie tylko nadal oddawała się dziełu wykupu jeńców, jeśli zachodziła taka konieczność, ale również, jako obrońcy wolności ewangelicznej, poświęciła się uwalnianiu bliźnich z więzów szatana, grzechu, niewiedzy i wszelkiego rodzaju nieszczęść.
Dlatego wasza gorliwość przynosi obfite owoce w licznych dziełach miłosierdzia, w głoszeniu Słowa Bożego niewiernym, w kształceniu młodzieży w nauce i chrześcijańskich obyczajach, w trosce o osierocone dzieci i w pomocy uchodźcom. Wszystko to rozwija się pomyślnie i mamy nadzieję, że w przyszłości będzie się jeszcze bardziej rozszerzać – zwłaszcza dzięki reformie, którą Ty, wraz z innymi przełożonymi tej rodziny zakonnej, starannie przeprowadzacie.
A jeśli ta niezwykle szlachetna cnota wielkoduszności zdobi wnętrze waszych serc, tak samo jak innych zakonnych współbraci, to uważamy, że z równa starannością powinniście troszczyć się – także poprzez ustanawianie odpowiednich reguł – o zewnętrzny wygląd ciała oraz sam ubiór.
Niech nasz święty Ambroży naucza, oprócz innych rzeczy, które dodają godności, powagi i dostojeństwa sługom Bożym; niech was poucza swoimi wskazaniami, jak piękną cnotą jest skromność, jak łagodnie jej blask jaśnieje w czynach, słowach i sposobie życia. Jest ona bowiem znakiem wewnętrznej świętości i spokojnej mądrości, świadectwem serc wzniesionych ku Bogu, szczególną szlachetnością mężów zakonnych: „W ruchu, postawie i sposobie chodzenia widać skromność. Stan ciała odzwierciedla bowiem stan ducha. Stąd ukryty człowiek serca może wydawać się lekkomyślny, zarozumiały, niespokojny, albo przeciwnie – poważny, stały, czysty i dojrzały. Tak więc ruchy ciała są pewnym wyrazem duszy” (4).
Takie właśnie cnoty promieniały w Najświętszej Maryi Pannie – pokornej Służebnicy Pańskiej, a teraz Królowej i Pani w gwiezdnej chwale nieba, przez którą Wszechmocny uczynił wielkie rzeczy. Ją, nazywaną przez was Maryją od Wykupu Niewolników, Matką łaski i miłosierdzia, obdarzoną wszelkim pięknem, towarzyszkę Męki Chrystusa, Matkę żyjących, zawsze będziecie czcić z wielką miłością zgodnie z dawną pobożnością waszego Zakonu. Naśladując Jej życie, będziecie Jej uczniami i dziećmi, zawsze godnymi porównania z najlepszymi.
Życząc wam tego z całego serca w obecnych okolicznościach, błagamy Boga o obfitość Jego łaski, aby obchody siedemset pięćdziesiątej rocznicy powstania i początków Zakonu Najświętszej Maryi Panny Miłosierdzia od Wykupu Niewolników, niezależnie od tego, gdzie i w jaki sposób będą organizowane, przyniosły obfite owoce. Prosimy także o światło Bożej mądrości dla zgromadzonej obecnie w Rzymie kapituły generalnej waszej rodziny zakonnej, aby to, co wspólnie postanowicie, było godne Naszego zatwierdzenia i przyniosło większy rozwój waszej wspólnoty oraz jej działalności. Praca ta nie jest łatwa, ale jej owoc przyniesie obfite żniwo ewangeliczne i będzie nową radością dla Kościoła.
Tymczasem, na znak darów niebieskich oraz w dowód Naszej życzliwości, z wielką miłością udzielamy tobie, drogi synu, wszystkim twoim współbraciom oraz siostrom zakonnym noszącym wasze zaszczytne imię Apostolskiego Błogosławieństwa w Panu.
Dano w Rzymie, u Świętego Piotra, dnia 30 maja, w święto Najświętszej Maryi Panny Królowej, roku 1968, w piątym roku Naszego Pontyfikatu.
PAWEŁ PP. VI
Przypisy:
(1) Por. Ps 1, 3.
(2) Por. Syr 44, 1.
(3) Por. Ga 5, 13.
(4) Św. Ambroży, De officiis ministrorum, I, 18.
(A.A.S., vol. LX (1968), nr 8, s. 450-452)
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
