Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymPaweł VIPaweł VI - Przemówienia i homilie 1965.05.07 – Rzym – Paweł VI, Przemówienie do uczestników XXXI Kongregacji Generalnej Towarzystwa Jezusowego

1965.05.07 – Rzym – Paweł VI, Przemówienie do uczestników XXXI Kongregacji Generalnej Towarzystwa Jezusowego

Redakcja
Paweł VI  

PRZEMÓWIENIE DO UCZESTNIKÓW XXXI KONGREGACJI GENERALNEJ TOWARZYSTWA JEZUSOWEGO (I CZĘŚĆ)

Rzym, 07 maja 1965 r.

 

Umiłowani Synowie,

Z głębi serca i serdecznymi słowami witamy was, najdrożsi nam członkowie Towarzystwa Jezusowego, których dzisiaj z radością przyjmujemy.

Zgromadziliście się w Rzymie, by zgodnie z przepisami głównej reguły waszego Towarzystwa, po śmierci generała waszego zakonu, Jana Janssensa – którego razem z wami opłakujemy – wybrać jego następcę. Celem tego spotkania jest wyłonienie zarządu waszej wspólnoty zakonnej. Jest to zadanie trudne, o niezwykle doniosłym znaczeniu, od którego zależy pomyślność, rozwój i dobra wieczne waszego instytutu zakonnego.

Dlatego wszystko, co dotyczy tego istotnego zadania, należy rozważyć z trzeźwym i przemyślanym sądem, w duchu spokojnej i rozważnej mądrości. Co jednak najważniejsze, powinniście z czystymi i żarliwymi modlitwami przyzywać światła i przewodnictwa Ducha Świętego, aby wasze głosy były zgodne z wolą Bożą: „Wskaż tego, którego wybrałeś” (por. Dz 1, 24).

My zaś, żywo uczestnicząc w waszej trosce, łączymy nasze modlitwy z waszymi i gorąco pragniemy, aby wybrany spełnił oczekiwania wszystkich oraz w pełni odpowiedział potrzebom, w jakich znajduje się wasza rodzina zakonna.

Jest powszechnie wiadome, jak szczególną naturą, cechami i aktywną skutecznością chciał obdarzyć wasze Towarzystwo Ignacy Loyola, wasz święty i prawodawca. Założył je z wielkoduszności i natchnienia Bożego, przede wszystkim jako solidną podporę katolicyzmu oraz oddany i wierny zastęp służący Stolicy Apostolskiej, przygotowany przez ćwiczenie cnót.

Wasze wzniosłe motto, wasza chwała, wasz szczególny dar to „walczyć pod sztandarem Krzyża dla Boga i służyć jedynie Panu oraz Jego oblubienicy Kościołowi pod zwierzchnictwem Papieża Rzymskiego, Wikariusza Chrystusa na ziemi” (z Listu Apostolskiego Exposcit debitum, 21 lipca 1550 r.). Jeśli inni zakonnicy mają obowiązek być wierni temu zobowiązaniu, wy powinniście być najwierniejsi; jeśli inni są dzielni, wy powinniście być najdzielniejsi; jeśli inni są wybrani, wy powinniście być najznamienitsi.

Wspaniałe kroniki waszej historii jasno ukazują, że synowie pozostali wierni wskazaniom najświętszego Założyciela, zasługując na nazwę i zaszczyt legionu zawsze oddanego w obronie katolickiej wiary i Stolicy Apostolskiej.

Wasi święci męczennicy, wyznawcy, doktorzy Kościoła, tacy jak Piotr Kanizjusz i Robert Bellarmin, oraz niezliczona rzesza pobożnych, uczonych i niezwykle dzielnych ludzi, którymi wasz Zakon jaśnieje niczym niebo gwiazdami, zostawili nieśmiertelne wzory i bodźce dla przyszłych pokoleń, by podążały ich śladami.

Styl waszego życia, godny dobrych żołnierzy Chrystusa, pilnych współpracowników, których nie można nigdy ganić, powinien opierać się na świętości waszych obyczajów, surowej i męskiej formie ewangelicznej ascezy, a także na mocnym duchu. Dyscyplina wasza nie powinna być chwiejna ani poddana osobistym skłonnościom, ale żywa, gotowa, równomierna i stała we wszystkich swoich formach i skutkach. Jeśli w armii brakuje porządku w szeregach, przypomina to dysonans w orkiestrze.

Nowo wybrany generał waszego Towarzystwa powinien pilnie troszczyć się o to, by wasza harmonia była nienaruszona, ale właśnie – odznaczała się pełnią wiary i pobożności. Z radością zauważamy, że wielu z was realizuje to z pełnym oddaniem i za to wam dziękujemy.

Dlatego zawsze należy mieć na uwadze, aby w myśleniu, nauczaniu, pisaniu i działaniu nie upodabniać się do tego świata ani nie dawać się porwać każdemu powiewowi nauki (por. Ef 4, 14) ani nie ulegać nieumiarkowanie nowinkom, zbyt łatwo poddając się własnym upodobaniom.

Przeciwnie, każdy z was powinien uznawać za najwyższą chwałę, której nie można odstąpić nikomu, służenie Kościołowi, naszej Matce i Nauczycielce, nie według własnych zamysłów, ale kierując się wskazaniami hierarchii, jej osądem, działaniami i dążąc natchnionym duchem do komunii, a nie do przywilejów. Kościół uznaje was za swoich najbardziej oddanych synów, kocha was szczególnie, darzy wielkim szacunkiem i – pozwólcie, że odważnie to powiem -darzy was czcią.

W szczególności teraz, gdy zgodnie z postanowieniami Soboru Watykańskiego II otwierają się szerokie pola i granice apostolatu, święty Kościół Boga potrzebuje waszej świętości, mądrości, zrozumienia rzeczywistości i gorliwości. Oczekuje od was, abyście, najwierniej trzymając się dawnej wiary, wydobywali ze skarbca waszego serca rzeczy nowe i stare, na chwałę Boga i dla zbawienia rodzaju ludzkiego, w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa, którego Bóg wywyższył i obdarzył imieniem ponad wszelkie imię (por. Flp 2, 9).

To święte imię, którym szczególnie się chlubicie, niech będzie dla was stałą pomocą i obroną. Starajcie się z zapałem szerzyć jego miłość i chwałę, gdyż z niego wypływa prawdziwe i niewyczerpane źródło zbawienia: „Nie ma bowiem pod niebem żadnego innego imienia, danego ludziom, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

Z chęcią korzystamy z obecnej okazji, aby poruszyć, choćby skrótowo, ale z powagą i stanowczością, sprawę najwyższej wagi. Mówimy o groźnym niebezpieczeństwie zagrażającym ludzkiej społeczności – mianowicie o ateizmie. Jak powszechnie wiadomo, ateizm nie zawsze objawia się w jednakowy sposób, lecz przybiera różne formy i rozprzestrzenia się w różny sposób.

Z pewnością najgorszą z tych form jest antyteizm, walcząca bezbożność, która nie tylko zaprzecza istnieniu Boga myślą i czynem, ale również podejmuje działania przeciwne teizmowi, mając na celu wyrwanie z korzeniami doświadczenia religijnego oraz wszystkiego, co święte i pobożne.

Ateizm przejawia się także u tych, którzy prowadzeni filozoficznymi teoriami twierdzą, że Boga nie ma lub że nie można go poznać; u tych, którzy upatrują wszystko w przyjemności; u tych, którzy odrzucają wszelki kult i cześć religijną, uważając je za przesądne, bezużyteczne i zbyt uciążliwe; u tych, którzy żyją bez Chrystusa, nie mając nadziei obietnicy i bez Boga na tym świecie (por. Ef 2, 12).

Taki ateizm, otwarty lub ukryty, w naszych czasach szerzy się pod maską postępu w badaniach naukowych, ekonomii i sprawach społecznych.

Towarzystwu Jezusowemu, którego szczególnym powołaniem jest wspieranie Kościoła i świętej religii w trudnych czasach, powierzamy misję, by zjednoczonymi siłami jak najskuteczniej sprzeciwiało się ateizmowi, pod sztandarem i z pomocą św. Michała Archanioła, wodza wojsk niebieskich, którego imię samo w sobie zwiastuje lub zapowiada zwycięstwo.

Dlatego wy, jezuici, z całą czujnością i siłą ducha toczcie tę dobrą walkę, nie zaniedbując żadnego środka, aby wszystko zostało dobrze zorganizowane i zakończyło się pomyślnie. Z tego powodu badajcie, gromadźcie wszelkie wiadomości, publikujcie, jeśli trzeba, dyskutujcie między sobą, kształćcie szczególnie oddanych tej sprawie, módlcie się, wyróżniajcie się sprawiedliwością i świętością, będąc pełni mocy i wyposażeni w dar wymowy słowem i życiem, jaśniejąc niebiańską łaską, do której można odnieść słowa św. Pawła Apostoła: „A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy (1 Kor 2, 4).

To zadanie wykonacie tym chętniej i bardziej radośnie, jeśli uznacie, że nie zostało ono podjęte z waszej woli, lecz powierzone wam przez Kościół i Najwyższego Kapłana.

Dlatego też, zgodnie z prawami i zasadami ustanowionymi przez Pawła III i Juliusza III, przypomina się wam, że Towarzystwo Jezusowe i wszyscy jego członkowie „są pod wiernym posłuszeństwem Najświętszego Pana naszego Pawła III i jego następców, papieży rzymskich, aby walczyć dla Boga”.

Niech wasze święte ślubowanie będzie nie tylko głęboko zakorzenione w waszych sumieniach, ale także widoczne w czynach i znane wszystkim.

Takimi chciał was widzieć św. Ignacy, wasz prawodawca, i takimi również my was pragniemy widzieć, z pełnym przekonaniem, że zaufanie, które w was pokładamy, zostanie należycie spełnione. Niech wasze śluby przyniosą Towarzystwu Jezusowemu, które wszędzie na świecie walczy, modli się i działa, obfite żniwo odnowionego życia i chwalebnych zasług, za które Bóg przyzna wam odpowiednią nagrodę.

Z głębi serca życząc tego, wszystkim wam, członkom Towarzystwa Jezusowego oraz tej radosnej i szczęśliwej wspólnocie, która dziś nas otacza, z wielkimi nadziejami, które rozpalają wasze serca w dążeniu ku rzeczom czystym i wzniosłym, udzielamy Apostolskiego Błogosławieństwa.

Tłumaczenie OKM

Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda