Do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Słowa Bożego. W służbie Bożego Słowa – 1968.01.22

Duch poświęcenia

W waszej pracy powinniście się kierować szczególnie dwiema zasadami. Pierwsza odnosi się do przywrócenia tego, co było na początku, aby zajaśniała pierwotna piękność waszego Zgromadze­nia, o jakiej myślał i jakiej pragnął wasz Założyciel, Prawodawca i Ojciec.

Przede wszystkim więc starajcie się przemyśleć naukę duchową i ascezę Założyciela waszego, Arnolda Janssena. Objawia się ona w nieustannych pracach, których się podejmował, gdy był dyrek­torem apostolstwa modlitwy w diecezji monasterskiej, gdy był re­daktorem czasopism katolickich, gdy troszczył się o rekolekcje dla wiernych każdego stanu.

Ta nauka duchowa i jej praktyka brała początek i czerpała soki żywotne ze szczególnej czci Trójcy Przenajświętszej i Ducha Święte­go. Asceza ta dlatego była prawdziwa i szczera, ponieważ oparta była na dogmacie. Dlatego też była zdatna do skutecznego i moc­nego ożywienia pobożności chrześcijańskiej. W tej dziedzinie więc nie był on nowatorem, lecz odnowicielem.

Powinniście następnie na nowo rozważyć szczególny cel waszego Zgromadzenia, który polega na pracy misyjnej i rozwijaniu myśli katolickiej. Konieczne jest jednak, aby podstawą tych prac było wasze poświęcenie, przez które oddaliście się Bogu i Chrystusowi. Dlatego działalność apostolska musi być podporządkowana wymo­gom tego waszego zakonnego poświęcenia według zasady: „Szu­kajcie najpierw Królestwa Bożego”. Pod tym względem nie zmieniajcie waszych konstytucji. Gdybyście bowiem podważyli to nie­zmiernie ważne dobro duchowe, łatwo mogłaby stąd wyniknąć wielka szkoda, gdyż poświęcenie się Bogu powinno być jakby siłą, która pobudza ducha do wszelkich czynów, a więc i do wszelkich zadań apostolskich, nie wyłączając dzieła misyjnego.

W łączności ze Stolicą Piotrową

Pobudzeni wreszcie duchem Prawodawcy i Ojca waszego, od­nówcie się w miłości do Kościoła. Miłujcie go, wpatrujcie się w prawdziwą jego piękność, którą uwydatniły Sobory Watykańskie, pierwszy i drugi. Nie sądźcie nigdy, że wierność wobec najwyższej władzy kościelnej, ustanowionej w Rzymie, przeszkodzi wam w „katolickim” — jak mówią — rozwinięciu waszych sił, w nadaniu waszemu Zgromadzeniu właściwego charakteru i w dostosowaniu go do potrzeb ludzi w krajach misyjnych.

Przeciwnie, Rzym sprawi to właśnie, że ścisła jedność waszego Zgromadzenia i jego rozkrzewienie po całym świecie złączą się z sobą w odpowiedni i wspaniały sposób. Nikt bowiem nie może być prawdziwym katolikiem, kto by wiernie nie przylgnął do Sto­licy Apostolskiej i nie był z nią złączony nie tylko zewnętrzną wię­zią prawa kanonicznego, lecz przede wszystkim wewnętrznym umi­łowaniem jedności i szczerym postanowieniem posłuszeństwa woli Jezusa Chrystusa, który obronę katolickiej jedności powierzył św. Piotrowi i jego następcom. Dlatego przenika Nas wielka ojcowska radość, że — jak sądzimy — nie bez zamierzonego celu główne siedziby waszego Zgromadzenia założyliście w Rzymie i w Nim, tak blisko apostolskiej katedry św. Piotra. Oby członkowie waszego Zgromadzenia mogli obficie zaczerpnąć stąd tej wiary, którą chwalił Apostoł Narodów (por. Rz 1,8) i z jego katolickiego tchnienia zechcieli brać wzór dla swej działalności i myśli.

Gorliwość misyjna

Drugą zasadą, którą powinniście się kierować, jest dostosowanie waszej karności zakonnej do warunków naszych czasów, szczególnie w tym, co dotyczy kultury umysłowej i wykonywania apostolatu misyjnego.

Zasada ta wymaga oczywiście, aby usunąć to wszystko, co stało się mniej odpowiednie, mniej słuszne, albo niepotrzebne. Trzeba jednak wystrzegać się, aby całkowicie, bez żadnego rozróżnienia, wszystkiego nie zmieniać. Taki sposób postępowania należałoby bowiem nazwać raczej przewrotem, a nie odnową. Dlatego należy wprowadzić takie przystosowanie, które, zachowując wiernie szcze­gólne zadanie i właściwe prawa waszego Zgromadzenia, doprowa­dziłoby was prędzej i skuteczniej do osiągnięcia ewangelicznej do­skonałości i do poświęcenia się pracy apostolskiej. Nie zamierzamy mówić o wszystkim, co dotyczy tej sprawy. Niech jednak wolno Nam będzie wskazać na niektóre fakty, które — jak sądzimy — powinniście w szczególny sposób mieć przed oczyma.

Należy tutaj podkreślić gorliwą troskę, aby członkowie waszego Zgromadzenia zostali przepojeni prawdziwym duchem misyjnym, aby zostali zapaleni płomiennym pragnieniem przepowiadania Ewan­gelii, aby nauczyli się doskonałej miłości wobec wszystkich i aby byli na wskroś przekonani, że wszyscy ludzie są zobowiązani przylgnąć do Chrystusa i włączyć się w Jego jedyny i prawdziwy Kościół.

Polecamy wam również usilnie wielką gorliwość, aby głoszenie Ewangelii odbywało się w sposób coraz bardziej odpowiedni i do­stosowany do potrzeb duchowych naszych czasów. Wymaga to od was, abyście z gorliwym zgłębianiem nauki katolickiej złączyli nowe dociekania, które rzucają światło na wrodzone przymioty, obyczaje i zwyczaje różnych narodów.

Potrzeba wreszcie, aby wśród waszych prac szczególne miejsce zajęła troska o młodzież, zwłaszcza o tę, która odbywa studia. Poza tym powinniście się troszczyć o pielęgnowanie we wszystkich krajach różnych dziel i przedsięwzięć, zmierzających do wspierania i pomnażania powołań misyjnych, tak zakonnych jak i świeckich.

 

AAS 60 (1968) 199—202.