2013.11.10 – Kurytyba – Prymas abp Józef Kowalczyk, Homilia z okazji 60-lecia Polskiej Misji Katolickiej w Brazylii

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Drodzy Bracia i Siostry, uczestnicy tej eucharystycznej Ofiary!

W przeddzień naszego narodowego Święta Niepodległości gromadzimy się w siedzibie Polskiej Misji Katolickiej w Brazylii, aby dziękować dobremu Bogu za 60 lat działalności tej Misji oraz aby świętować niemal półwiecze istnienia parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Kurytybie.

Początku Polskiej Misji Katolickiej w Brazylii należy się dopatry­wać w nominacji jej pierwszego rektora. Na wniosek arcybiskupa Józefa Gawliny, opiekuna polskiej emigracji rezydującego w Rzymie, ks. Ludwik Bronny CM, wizytator zgromadzenia księży misjonarzy, dnia 4 lutego 1953 roku został mianowany przez Kongregację Konsystorialną misjonarzem emigrantów polskich w Brazylii. W warunkach polskiego duszpasterstwa emigracyjnego funkcję tą utożsamiano z rek­torem. Tę właśnie datę należy uważać za począ­tek zorganizowania specjalnego duszpasterstwa polskiego w Brazylii.

Po księżach misjonarzach rektorat Polskiej Misji Katolickiej został przekazany Towarzystwu Chrystusowemu dla Polonii Zagranicznej. Pierwszym rektorem z tego zgromadzenia został ks. Paweł Piotrowski TChr, a od czerwca 2009 roku funkcję tą pełni ks. Zdzisław Malczewski.

Księża chrystusowcy, wypełniając swoją misję w Kościele powszechnym, włączają się w apostolstwo na rzecz rodaków przebywających poza granicami Ojczyzny. Duchowość Towarzystwa Chrystusowego, wypływająca z życia zakonnego i kapłańskiego, oparta jest na charyzmacie założyciela, Sługi Bożego kard. Augusta Hlonda Prymasa Polski oraz na posłannictwie zgromadzenia. Wypływa także z późniejszych tradycji, wypracowanych przez wspólnotę, zwłaszcza pod kierownictwem pierwszego przełożonego generalnego, współzałożyciela Sługi Bożego ks. Ignacego Posadzego.

Szeroko rozumiana troska o polskich emigrantów nie ogranicza się jedynie do posługi duszpasterskiej. W prowincjach zagranicznych, oprócz pracy duszpasterskiej, wielką wagę przywiązuje się do podtrzymania zdrowego ducha patriotycznego, życia społecznego i do polskiej kultury. Ponadto charyzmat zgromadzenia realizowany jest poprzez działalność pobudzającą Polaków do troski o polską emigrację. To zadanie wypełnia Ruch Apostolstwa Emigracyjnego oraz Instytut Duszpasterstwa Emigracyjnego.

Jako Prymas Polski i duchowy opiekun polskiej emigracji pragnę na ręce ks. Ryszarda Głowackiego, przełożonego generalnego Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, złożyć szczere wyrazy uznania i podziękowania za Wasz wkład w duszpasterstwo emigracyjne.

Jak słyszeliśmy na początku Mszy św., struktury polskiego duszpasterstwa emigracyjnego w Brazylii istnieją od 60 lat. Kapłani, misjonarze i misjonarki otaczają duchową opieką rzeszę potomków naszych rodaków, którzy z różnych przyczyn i w różnym czasie przybyli na te ziemie. A byli to badacze, podróżnicy, ludzie szukający lepszych warunków życia na nowym kontynencie. Pośród polskiego wychodźstwa pojawiają się różni działacze emigracyjni, literaci, publicyści, duchowni i nauczyciele. Szacuje się, że do 1914 roku przybyło do Brazylii ponad 100 tysięcy polskich emigrantów.

Cieszy mnie fakt, iż społeczność polonijna w Brazylii wykazuje aktywność etniczną. Dzięki wizytom duszpasterskim bł. Jana Pawła II na tym kontynencie, nastąpiło nowe przebudzenie ducha polskiego. Ruch polonijny skupiony w „Braspol” stara się podtrzymywać zwyczaje i tradycje przywiezione przez polskich emigrantów do tego kraju. Z tego miejsca pragnę zatem podziękować wszystkim osobom i organizacjom, które w jakikolwiek sposób przyczyniają się do wpisania w brazylijską mozaikę etniczną naszej polskiej obecności wraz z jej różnorodnymi przejawami.

Drodzy Bracia i Siostry!

Dzisiejszą Eucharystię sprawujemy również jako dziękczynienie za odzyskaną wolność Polski w kontekście jutrzejszego Święta Niepodległości. W trudnym i dotkliwym okresie rozbiorów nasza Ojczyzna była pozbawienia suwerenności terytorialnej, struktur państwowych i została wykreślona z mapy Europy. To bolesne doświadczenie trwało poczynając od ostatniego rozbioru w 1795 roku aż do roku 1918.

Ojczyzna – to słowo bliskie każdemu z nas. Przywodzi na myśl dom rodzinny, daje poczucie bezpieczeństwa – tego bezpieczeństwa, którego ludzie przebywający na obczyźnie często są pozbawieni. Ileż wysiłku trzeba włożyć, aby znaleźć tam miejsce dla siebie, aby dostosowując się do nowego otoczenia, nowych obyczajów, nie odciąć się równocześnie od własnych korzeni. Jakże cenną i ważną misję spełnia tu duszpasterstwo emigracyjne, które nieustannie dba o dobro duchowe tych, którzy są z dala od swojej „ziemi”. Myślę tutaj również o duszpasterstwie polonijnym, które od tak dawna służy naszym rodakom na wszystkich kontynentach.

Liczne pokolenia naszych rodaków przekonały się o tym, jak bardzo trzeba cenić wolność Ojczyzny. Odzyskanie wolności i suwerenności stało się pragnieniem, troską i zmaganiem Polaków na przestrzeni całych dziesięcioleci. Ileż starań, ileż modlitwy, ileż powstańczych zrywów tłumionych przez zaborców, ileż niewinnych bohaterów oddało życie w zmaganiu o odzyskanie niepodległości! Pan Bóg sprawił, że w niewoli i w bolesnym jej doświadczeniu coraz bardziej odzywało się prawe sumienie Polaków żyjących także poza granicami swojej Ojczyzny. Zaistniały wspaniałe osobistości o wielkim duchu patriotycznym, które różnymi metodami działania zabiegały o odzyskanie niepodległości i o zmartwychwstanie Polski, co dokonało się po zakończeniu pierwszej wojny światowej.

W kontekście Święta Niepodległości, nas przebywających na brazylijskiej ziemi, zespala i jednoczy miłość do Ojczyzny. Ta miłość wyraża się także we współodpowiedzialności nas wszystkich za obecny i przyszły kształt Polski. Każdy z nas, zgodnie ze swoim powołaniem i możliwościami, winien troszczyć się o bezpieczeństwo, siłę, rozwój oraz o mądre, trwałe i odpowiedzialne zagospodarowanie daru wolności w Polsce – naszej Matce.

Drodzy Bracia i Siostry!

W dzisiejszej uroczystej Eucharystii dziękujemy Panu Bogu za 60 lat Polskiej Misji Katolickiej w Brazylii i obejmujemy modlitwą wszystkie pokolenia wspaniałych rodaków, którzy z oddaniem troszczyli się i nadal się troszczą o Polonię w tym kraju. Prosimy również Boga za Polaków mieszkających w naszej Ojczyźnie i w intencji tych, którzy rozsiani są po całym świecie, aby miłość do Polski i zmaganie się o pomnażanie dobra wspólnego stawiali ponad własne ciasne egoizmy, ponad waśnie, urazy i nieporozumienia. Prosimy, aby byli oni godnymi córkami i synami swojego narodu. Amen.