2007.05.28 – Kraków/Tarnów – List pasterski na kanonizację Szymona z Lipnicy

 

List pasterski Metropolity Krakowskiego i Biskupa Tarnowskiego z okazji kanonizacji bł. Szymona z Lipnicy

Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry!

1. Gdy zaś przyjdzie Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (J 16, 13). Jakże bogatym w błogosławioną treść jest to zdanie z Ewangelii, którą Kościół podarował nam w dzisiejszą uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Duch Święty mówi nam wszystko o wewnętrznej tajemnicy życia samego Boga. Objawia nam prawdę o Trójcy Przenajświętszej, której głębokości przenika (por. 1 Kor 2, 10). Prawda ta należy do podstawowych tajemnic wiary chrześcijańskiej. Katechizm Kościoła uczy: Tajemnica Trójcy Świętej stanowi centrum wiary i życia chrześcijańskiego. Jest tajemnicą Boga w sobie samym, a więc źródłem wszystkich innych tajemnic wiary oraz światłem, które je oświeca. Tajemnica ta jest najbardziej podstawowym i istotnym nauczaniem w hierarchii prawd wiary (KKK, 234). Tajemnica Trójcy Przenajświętszej to także, by posłużyć się wyrażeniem z dzisiejszego pierwszego czytania, Boże „arcydzieło Objawienia”. Potwierdza ono z jednej strony nadprzyrodzone pochodzenie religii chrześcijańskiej, a z drugiej wskazuje na jej istotę, czyli miłość. Miłość ta, rozlana w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (por. Rz 5, 5), stanowi podstawę niewzruszonej nadziei. Jan Paweł II w Adhortacji apostolskiej o „Kościele w Europie” napisał, że wiara w Trójcę Przenajświętszą jest źródłem autentycznej nadziei dla całej Europy. Zawiera ona bowiem ogromne możliwości duchowe, które nadają sens życiu i historii zarówno w wymiarze społecznym, jak i jednostkowym (por. EiE, 19).

2. Bracia i Siostry! Duch Święty, objawiając nam prawdę o Bogu w Trójcy Jedynym, odsłania przed nami równocześnie prawdę o człowieku – najgłębszą tajemnicę ludzkiej natury, losu i powołania. Wspomniane w Ewangelii rzeczy przyszłe, które nam ludziom oznajmia Duch Prawdy, kierują naszą myśl do miłości. „Czas to miłość” – jak podkreślał Prymas Tysiąclecia, Stefan kardynał Wyszyński. Wiemy też, bo tak nas uczy nasza wiara, że szczęśliwa wieczność polega na miłości. Przedwieczny Bóg w głębi swej istoty jest Wspólnotą Miłości – Ojca i Syna, i Ducha Świętego. W tę Wspólnotę włączył nas chrzest święty. Tym samym my, ochrzczeni, zostaliśmy wezwani do praktykowania miłości na co dzień. Człowiek może i powinien miłować, ponieważ został ogarnięty i przeniknięty uprzedzającą miłością Trójjedynego Boga. Przypatrując się naszemu powołaniu w świetle miłości Boga, dostrzegamy, że to powołanie jest w istocie wezwaniem do świętości. Miłość i świętość są ze sobą nierozdzielnie złączone. Nie ma innej drogi do świętości, aniżeli praktykowanie miłości.

3. Umiłowaniu w Chrystusie Panu! W sposób nad wyraz przekonujący pokazał nam to błogosławiony Szymon z Lipnicy, którego papież Benedykt XVI dziś ogłasza świętym. Świętość rozpoczyna się zwykle w progach rodzinnego domu. Rodzina oraz najbliższe środowisko życia są pierwszą szkołą świętości. Szymon urodził się około 1436 roku w Lipnicy Murowanej niedaleko Bochni. Rodzice zadbali o jego wychowanie w duchu chrześcijańskiej wiary oraz, choć byli ubodzy, o jego staranne wykształcenie. Naukę pobierał najpierw w szkole parafialnej w Lipnicy, następnie zaś w Akademii Krakowskiej. Po ukończeniu studiów Szymon, słysząc głos powołania, wstąpił do zakonu Braci Mniejszych, zwanych popularnie bernardynami. W 1460 roku przyjął święcenia kapłańskie. Wyróżniał się nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej oraz gorliwością w służbie ludowi Bożemu. Żarliwa wiara, talenty rozwijane w czasie studiów, solidna i ciągle pogłębiana wiedza sprawiły, że ojciec Szymon stał się charyzmatycznym kaznodzieją. Słuchali go tarnowianie, ponieważ przez dwa lata pełnił urząd gwardiana w tarnowskim klasztorze. Jednak większość swojego życia i posługi związał z klasztorem i środowiskiem krakowskim. Tutaj słowem Bożym karmił prosty lud, studentów i profesorów Akademii Krakowskiej, a nawet dwór królewski, który powierzył mu urząd kaznodziei katedry wawelskiej.

4. Bracia i Siostry! Św. Szymon, studiując i głosząc Ewangelię, zyskał wielu ludzi dla Chrystusa. Pan zechciał, aby ewangelizował też heroiczną miłością, wypróbowaną w uciskach i przeciwnościach. W 1482 roku wybuchła w Krakowie epidemia cholery. Ojciec Szymon, jak każdy dobry pasterz, nie opuścił zagrożonych owiec. Zawierzając siebie Bogu, pochylał się nad cierpiącymi, niosąc im pomoc i pocieszenie, a przede wszystkim miłość samego Boga, wypływającą z udzielanych sakramentów świętych. Był dla bliźnich i z bliźnimi do końca. Zaraziwszy się cholerą, umarł 18 lipca 1482 roku.
Kult Szymona zaczął się rozwijać zaraz po jego przejściu do wieczności. W 1685 roku papież Innocenty XI ogłosił go błogosławionym. Dziś, po przeszło trzech wiekach starań, Benedykt XVI proklamuje Szymona świętym Kościoła.

5. Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry! Jesteśmy wdzięczni Bogu za dar nowego polskiego Świętego, który wyszedł z naszej ziemi. Zginając w pokorze kolana przed świętą mądrością wyroków Bożej Opatrzności, która określiła czas kanonizacji Szymona, widzimy, jak aktualne dla nas – ludzi trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa – jest świadectwo jego wiary i życia.
W świecie, który nierzadko neguje możliwość i sens odkrywania prawdy, a nawet samo jej istnienie, św. Szymon, „miłośnik ksiąg”, jest wzorem niestrudzonego szukania prawdy, nieustannego pomnażania talentów ludzkiego ducha i umysłu. Tchnienie Ducha Prawdy naznaczyło Szymona sakramentem kapłaństwa, którego istotnym wymiarem było dla niego kaznodziejstwo. Nam, ludziom urzeczonym cywilizacją obrazu, nowy Święty przypomina o wartości żywego słowa. Kapłani, słudzy i szafarze Słowa, mogą z nową mocą uświadomić sobie ogromne znaczenie posługi kaznodziejskiej, będącej, jak uczy Sobór Watykański II, ich pierwszym obowiązkiem (por. DK, 4). Także wierni świeccy, za wstawiennictwem świętego Kaznodziei, niech lepiej odkrywają skarb Bożego słowa, świadomi, że wiara rodzi się ze słuchania (por. Rz 10, 17); przekonani, że człowiek żyje nie tylko samym chlebem, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych (por. Mt 4, 4). Czasy nam współczesne kształtują bezwzględne prawa konsumpcji i rynku, oparte na egoizmie i wybujałym indywidualizmie oraz kulturze użycia. Święty Szymon z Lipnicy pokazuje zaś, że najgłębszym sensem życia jest bezinteresowna służba bliźnim. Mówi do nas, że naprawdę więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu (Dz 20, 35). Szczęście płynie z miłości, a miarą miłości jest miłość bez miary, świadczona zwłaszcza najmniejszym, najbardziej wydziedziczonym przez los. Ten Szymonowy wzór służby ważny jest nie tylko dla kapłanów, ale dla wszystkich, którzy na co dzień obcują z tajemnicą Chrystusowej Męki. Święty Szymon jest godnym naśladowania przykładem wrażliwości i „wyobraźni miłosierdzia” dla lekarzy, pielęgniarek, pracowników służby zdrowia i osób opiekujących się chorymi. Wyobraźnia ta, niezależnie od różnych napięć społecznych i obiektywnych trudności organizacyjno-finansowych, jakie nękają teraz środowisko medyczne, każe w chorym zawsze dostrzegać cierpiącego Boga.

6. Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie! Wraz z całym Kościołem radujemy się dziś nowym świętym, Szymonem z Lipnicy, związanym szczególnie z Archidiecezją krakowską i Diecezją tarnowską. Nasz rodak, przez włączenie do grona świętych Kościoła, przypomniał nam o naszym powołaniu do świętości i wskazał drogę jego realizacji. Co więcej, jak ufamy, On wstawia się za nami, wspierając nas swoim orędownictwem przed obliczem Trójjedynego Boga. Za jego przyczyną, odrzucając różne pokusy zniechęcenia czy małoduszności, nie bójmy się odważnie realizować naszej świętości we współczesnym świecie. Świadomi, że świętym zostaje się za życia, a nie po śmierci, starajmy się w codziennym życiu być dla bliźnich świadkami i sługami miłości Trójjedynego Boga.
Na taką postawę udzielamy wszystkim pasterskiego błogosławieństwa: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego!

Kraków – Tarnów, w Święto NMP Matki Kościoła, 28 maja 2007.
Metropolita Krakowski i Biskup Tarnowski