Zdybicka J. USJK, Podstawowe zadanie osób konsekrowanych Kościele i w kulturze współczesnej

By właściwie odczytać niezmiernie głęboką treść Adhortacji „Vita consecrata” ukazującą istotę życia konsekrowanego i wytyczającą zadania, jakie ma ono do spełnienia obecnie i w przyszłości, trzeba wziąć pod uwagę trzy sprawy:
– kontekst kulturowy, w którym żyje i działa Kościół i ta jego część, jaką stanowią różne formy życia konsekrowanego;
– perspektywę, jaką życiu zakonnemu wytyczył Sobór Watykański II i 30-letnie dokonania i doświadczenia w rozumieniu i realizowaniu życia konsekrowanego;
– czas przełomu wieków i tysiącleci i związane z tym działania Kościoła dokonujące rachunku sumienia i wytyczające perspektywy na przyszłość.

Chrześcijaństwo, Kościół Katolicki są zdecydowanie personalistyczne, jak to nieustannie w swoim nauczaniu podkreśla Jan Paweł II i co wyraził zdecydowanym stwierdzeniem: „człowiek jest drogą Kościoła”. Toteż Kościołowi towarzyszy przekonanie, że istotny cel Kościoła realizuje się poprzez świadome i dobrowolne działania poszczególnych osób. Odnowa Kościoła może dokonać się tylko poprzez pogłębienie świadomości i realizację uświadomionych zadań przez poszczególne osoby. Święci przecież wytyczają nowe drogi ewangelizacji i dokonują reformy Kościoła przez swoje heroiczne życie.

W ramach nowej ewangelizacji przygotowania do przejścia w nowe Tysiąclecie Kościół podjął wysiłek zmierzający do pogłębienia tożsamości poszczególnych form życia chrześcijańskiego. Akcentując powszechne powołanie do świętości tak zdecydowanie podkreślane przez Sobór Watykański II, na ostatnich Synodach uwyraźnił istotę i szczegółowe zadania osób świeckich, kapłanów oraz właśnie w ostatniej Adhortacji – osób konsekrowanych. Jest to ważne i potrzebne z dwu powodów: potrzeba tożsamości /”bycia sobą”/ jest związana z prawidłowym rozwojem i realizowaniem właściwej dla danej formy życia misji. Ostatnio nagromadziło się wiele nieporozumień co do swoistości poszczególnych form życia chrześcijańskiego czego wyrazem jest choćby problem kapłaństwa kobiet, przejawy zeświecczenia niektórych wspólnot zakonnych itp.

Rozważając istotę życia konsekrowanego oraz jego zadania Adhortacja dokonuje tego biorąc pod uwagę współczesny kontekst kulturowy. Z tego punktu widzenia zostaną przeprowadzone niniejsze dociekania, co usprawiedliwia uwagi na temat sytuacji myślowo-kulturowej, w jakiej się znajdujemy.

1. Współczesna sytuacja kulturowa / kultura zeświecczona/

Kościół nie stanowi wyizolowanej wyspy – żyje i działa w świecie zmieniającym się nieustannie, w zmieniającej się kulturze. Wprawdzie Kościół posiada ponadświatowe i ponadkulturowe źródła prawdy i mocy, niemniej kontekst kulturowy w dużym stopniu wpływa na ich przyswajanie i rozumienie. Istnieje bowiem swoista dialektyka wiary i kultury, rozumianej jako sposób myślenia, wartościowania, styl życia.

Ostatnio w naszym kręgu kulturowym zaznacza się dramatycznie skrajna tendencja /postmodernizm/ wyrażająca się w rezygnacji z „prawd mocnych” /mocnych przekonań/ na korzyść „myśli słabej” /wszystko się zmienia trudno o prawdy stałe/ aż do rezygnacji z prawdy w ogóle w przekonaniu, że prawda jest opresywna, ogranicza człowieka, zniewala. Taki kontekst myślowy nie stanowi korzystnej sytuacji dla głoszenia i przyjęcia prawd religijnych czy trwałych zasad moralnych.

Niezależnie jednak od skrajności postmodernistycznych, jesteśmy świadkami, i śmiem twierdzić – uczestnikami – wielkich zawirowań w dziedzinie podstawowych prawd o człowieku, o Bogu i ich wzajemnych relacjach, co jest istotne dla życia religijnego i życia konsekrowanego.

Aktualna sytuacja myślowa w dziedzinie prawdy o Bogu i o człowieku jest dziedzictwem wielu wydarzeń kulturowych i prądów myślowych, jakie pojawiły się w ciągu ostatnich wieków. Pragnę na nie zwrócić uwagę w przekonaniu, że one wciąż funkcjonują w świadomości wielu naszych współczesnych, weszły do kultury i pewne jej elementy często nieświadomie wciskają się do sposobu myślenia nawet ludzi wierzących.

Znaczące w dziedzinie deformacji prawdy o Bogu /i o człowieku tym samym/ były dwie wielkie rewolucje: Francuska i Październikowa. Rozpoczęły one wielki, trwający do dziś, proces ateizacji, a więc dążenie do wyeliminowania problemu Boga z ludzkiej świadomości i ludzkiej kultury, prowadzony na wielką skalę różnymi metodami. Rewolucja Francuska od strony myślowej była inspirowana racjonalizmem oświeceniowym, który akceptował jedynie to, co dostępne rozumowi i mieści się w jego granicach /”kult rozumu”/, odrzucając zdecydowanie prawdy objawione, przyjęte na mocy wiary. Co więcej – wartości istotowe chrześcijańskie: „wolność – równość – braterstwo” w ujęciu rewolucjonistów domagały się eliminacji chrześcijaństwa.

Rewolucja październikowa natomiast wyrastała z przekonania, że Bóg i religia są tworem człowieka /Feuerbach/, stanowią więc formę alienacji, która okrada człowieka z ludzkich wartości. By uszczęśliwić człowieka /nowa forma zbawienia/ trzeba wyeliminować z życia Boga i religię, wtedy będzie można stworzyć raj na ziemi. Działaniom rewolucyjnym towarzyszyło hasło „zabić Jahwe”, by człowiek szczęśliwie żył.

Procesy myślowe XIX-wieczne kontynuowane w XX wieku wyrażały sprzeciw wobec Boga i przybierały postać „uczłowieczenia Boga”, a więc redukcji tego, co boskie do tego, co człowiecze. W konsekwencji „Bóg” i „człowiek” zostały potraktowane jako kategorie konkurencyjne, między którymi trzeba wybierać. Motyw: „Bóg albo człowiek” brzmiał nie tylko w ideologii Marksa lecz także Nietzschego, Freuda czy Sartre’a. Dla Nietzschego odrzucenie Boga było warunkiem pełnej dojrzałości człowieka, jego samodzielności, dlatego musi nastąpić „śmierć Boga” by żył „nadczłowiek”. Również dla Freuda odrzucenie Boga było warunkiem pełnego rozwoju istotnych sił /popędów/ człowieka. Sartre natomiast odrzucał Boga, by człowiek był w pełni, absolutnie wolny, by mogła się dokonać autokreacja człowieka bez wytycznych ze strony Boga.

Do eliminacji problemu Boga z kultury przyczyniły się także nurty, które wprost nie postulowały walki z Bogiem lecz które przybierały taką perspektywę, w której problem Boga się nie pojawia, ginie także wymiar transcendentny człowieka. Horyzontalizm myślowy właściwy był dla pozytywizmu, według którego człowiek może poznać co dane bezpośrednio w doświadczeniu /świat materialny/, by go przetworzyć, by produkować coraz doskonalsze narzędzia. Pozytywizm stanowi myślowe tło dominujących dziś nastawień ludzkich: konsumpcjonizmu /”mieć”/, sekularyzmu /spełnienie się w świecie, w doczesności/.

Koncentracja na myśleniu /a nie na poznaniu/, której impuls dał Descartes, a pogłębiał Kant przyczyniły się ostatecznie do subiektywizmu i relatywizmu w dziedzinie prawdy i moralności. Nowe zjawisko „New Age” jakby zbiera elementy powyższych tendencji a więc horyzontalizm, ubóstwienie człowieka, subiektywizm a także stare poglądy gnostyckie /poznać to znaczy uświadomić sobie swoją boskość, nie ma potrzeby Zbawiciela/ przyczynia się do deformacji prawdy o Bogu i o człowieku.

W rezultacie wyżej wspomnianych prądów i tendencji nastąpiło zawężenie horyzontów poznawczych człowieka, zagubienie jego wymiaru transcendentnego, dominacja modeli poznawczych, w których nie ma miejsca na Boga. Wszystko to przyczyniło się do zeświecczenia kultury i życia w sposób, jakby Boga nie było. Toteż Adhortacja współczesną kulturę określa jako „kulturę zeświecczoną”.

Nastąpił więc hiatus, rozziew między religią i kulturą, czy między wiarą i kulturą. Doświadczamy tego także w Polsce. Istnieją przecież ludzie, którzy deklarują się jako wierzący, chodzą nawet do Kościoła, a myślą według kanonów kultury zeświecczonej. Kontekst kulturowy ma niewątpliwie wpływ na myślenie, wartościowanie, postępowanie /”wzorce kulturowe”/ czego dowodem jest kwestia aborcji, wyborów politycznych itp.

Trudno także zaprzeczyć, że wiele tendencji zeświecczonej mentalności inspiruje interpretacje teologiczne /teologia wyzwolenia, Drewermann/ czy niektóre procesy tzw. posoborowej odnowy życia zakonnego. Adhortacja mówi o tym okresie bardzo wstrzemięźliwie: „Lata odnowy były dla życia konsekrowanego podobnie jak dla innych form życia w Kościele okresem delikatnym i niełatwym. Był to okres pełen nadziei, bogaty w próby i propozycje nowatorskie, mające ożywić praktykę rad ewangelicznych. Ale w okresie tym występowały także napięcia i trudności tak, że nawet bardzo wielkoduszne inicjatywy nie zawsze przynosiły pozytywne rezultaty” /s.18/

Adhortacja bierze pod uwagę tę sytuację kryzysową życia konsekrowanego. Nie koncentruje się jednak na analizie faktów negatywnych. Dokonuje spojrzenia w głąb, w same korzenie życia konsekrowanego. Jest to spojrzenie z wiarą, miłością i wielką nadzieją co do perspektyw i roli życia konsekrowanego właśnie dziś, w obecnej sytuacji Kościoła i świata – we współczesnej, zeświecczonej kulturze.

2. Być świadkiem obecności i prymatu Boga w zeświecczonej kulturze

Misyjność należy do istoty Kościoła i przenika wszelkie formy życia chrześcijańskiego. Znajduje jednak szczególne urzeczywistnienie w życiu konsekrowanym”: „jest wpisana w samo serce każdej formy życia konsekrowanego” /s.39/. Pomijam tu problem zadań, jakie mają do spełnienia poszczególne formy czy wspólnoty życia konsekrowanego zgodnie ze swoimi chryzmatami. Koncentruję się na wskazaniu – za Adhortacją – misji podstawowej, zadania najważniejszego dla wszystkich form.

Jest prawdą zbyt znaną, żeby tu rozwijać, że w dziejach Kościoła poszczególne formy życia konsekrowanego były odpowiedzią na dominujące problemy swojej epoki czy występujące zagrożenia dotyczące ważnych spraw ludzkich: nauczania, opieki zdrowotnej, kwestii społecznych itp.

Obecnie zagrożenia dotyczą samych podstaw wiary, zagrożona jest bowiem prawda o Bogu i o człowieku, o ich wzajemnym odniesieniu. Toteż najpilniejszą potrzebą człowieka współczesnego jest – jak często powtarza Jan Paweł II – pełna prawda o człowieku suponująca jego powiązanie z Bogiem.
Biorąc pod uwagę sytuację współczesnej kultury Adhortacja precyzuje jakie jest najważniejsze zadanie osób konsekrowanych: w kulturze niewrażliwej już bardzo zeświecczonej i nieczułej na słowa a mimo to wrażliwej na język znaków „być znakiem obecności i prymatu Boga” oraz absolutnej transcendencji Boga wobec wszystkich dóbr stworzonych: a więc wobec wielkiego daru jakim jest miłość drugiego człowieka /czystość/, dóbr materialnych /ubóstwo/ oraz wolność /posłuszeństwo/.

Chodzi tu wyraźnie o misję uniwersalną, wykraczającą poza Kościół: profesja rad ewangelicznych czyni osoby konsekrowane „znakiem i proroctwem dla współbraci i dla świata” /s.23/. Jest to misja prorocka wobec całej ludzkości: „przypomnienie zamysłu Bożego wobec całej ludzkości i służenie mu” /s.129/.

Osoby konsekrowane przez swój podstawowy wybór dokonany świadomie i w sposób wolny wskazują całym swym życiem na transcendentny wymiar człowieka, wskazują na przestrzeń absolutną i na wartości absolutne. W ten sposób swoim życiem poszerzają przestrzeń kulturową o zapoznany czy zagubiony dziś wymiar transcendentny i absolutny.

Ta obecność w kulturze i misja w kulturze dokonuje się oczywiście w Kościele i przez Kościół. Osoby konsekrowane „ukazują cel i świętość Kościoła /”świadkowie świętości”/, co czyni je znakiem Kościoła i jest kontynuacją żywej tradycji „życia i orędzia Zbawiciela” /s.36/. „Uobecniają w świecie samego Chrystusa przez osobiste świadectwo” /128/.

Osoby konsekrowane są więc z n a k i e m o s o b o w y m, samym swoim istnieniem dają ś w i a d e c t w o obecności Boga w świecie. Jak to jest możliwe? W jaki sposób się to dokonuje?

Adhortacja daje odpowiedź sięgając samych korzeni życia konsekrowanego, ukazując udział całej Trójcy Świętej w konstytuowaniu osoby konsekrowanej.
1/ inicjatywa takiego życia pochodzi od Boga-Ojca. Ojciec i Stwórca i Dawca wszelkiego dobra przyciąga do siebie mocą szczególnej miłości i myślą o powierzeniu specjalnej misji,
2/ życie konsekrowane jest boskie co do formy, jest pójściem za Chrystusem, przyjęciem dążeń i sposobu życia Chrystusa, jest „egzystencją na wzór Chrystusa”,
3/ realizuje się mocą Boską: to Duch budzi pragnienie, skłania do udzielenia pozytywnej odpowiedzi, pomaga w realizacji, upodobnia do Chrystusa, przynagla do podjęcia Jego misji (Por.s.30).

Życie konsekrowane ma więc charakter b o s k i – jest dziełem Trójcy Świętej. W osobie konsekrowanej zawiera się „odblask” życia trynitarnego szczególnie w realizacji rad ewangelicznych. Czystość czyli oddanie się Bogu niepodzielnym sercem stanowi odblask nieskończonej miłości łączącej trzy Osoby Boskie. Ubóstwo jako wyznanie, że Bóg jest jedynym prawdziwym dobrem człowieka oraz posłuszeństwo ujawnia piękno uległości synowskiej /Por.s.32-3/.

„Życie konsekrowane jest głoszeniem tego, czego dokonuje Ojciec przez Syna w Duchu Świętym swoją miłością, swoją dobrocią, swoim pięknem” /s.31/. Toteż „pierwszym zadaniem życia konsekrowanego jest ukazywanie wielkich dzieł, jakich Bóg dokonuje w ułomnej ludzkiej naturze osób powołanych. Bardziej niż słowami, osoby konsekrowane dają świadectwo o tych wielkich dziełach wymownym językiem życia przemienionego, zdolnego zadziwić świat” /s.31-2/.

„Tak więc życie konsekrowane staje się jednym z widzialnych śladów, które Trójca Święta pozostawia w historii, aby wzbudzić w ludziach zachwyt pięknem Boga i tęsknotą za Nim” /s.32/.

Adhortacja akcentuje ten trynitarny charakter życia konsekrowanego dopełniając w ten sposób dotychczasową teologię życia konsekrowanego koncentrującą się na chrystologicznym i pneumatologicznym jego charakterze. „Życie konsekrowane jest zatem powołane, aby nieustannie wzbogacać dar rad ewangelicznych miłością coraz prawdziwszą i mocniejszą, przeżywaną w wymiarze trynitarnym: miłością do Chrystusa, która wzywa do zażyłej przyjaźni z Nim; miłością do Ducha Świętego, która usposabia duszę na przyjęcie Jego natchnień; miłością do Ojca – najgłębszego źródła i najwyższego celu życia konsekrowanego. W ten sposób staje się ono wyznaniem i znakiem Trójcy Świętej, której Tajemnica zostaje ukazana Kościołowi jako wzór i źródło wszelkich form chrześcijańskiego życia” /s.33-4/.

To, co umożliwia spełnienie podstawowego zadania wynikającego z boskiego źródła i boskiego celu życia konsekrowanego, jest jawność, widzialność. Uzyskuje je przez fakt, że stanowi ono egzystencję „na wzór Chrystusa”/s.21/. „Życie konsekrowane naśladuje wierniej i ustawicznie uprzytamnia w Kościele tę formę życia, jaką Jezus – najdoskonalszy konsekrowany i misjonarz Ojca w Jego Królestwie – obrał dla siebie i wskazał uczniom, którzy szli za Nim” /s.34/. Adhortacja wyraźnie stwierdza o „konsekracji jak Chrystus dla Królestwa” /s.34/.

„Zadanie powierzone życiu konsekrowanemu polega więc na ukazywaniu, że Wcielony Syn Boży jest eschatologicznym celem ku któremu wszystko zmierza, blaskiem przy którym blednie wszelkie inne światło, nieskończonym pięknem, które samo zdolne jest zaspokoić wszystkie pragnienia ludzkiego serca. Tak więc życie konsekrowane nie polega jedynie na naśladowaniu Chrystusa całym sercem, na miłowaniu Go bardziej niż ojca i matkę, bardziej niż syna i córkę – tego bowiem wymaga się od każdego ucznia; polega natomiast na przeżywaniu i wyrażaniu swej konsekracji przez poddanie Chrystusowi całej egzystencji, która „upodabnia do Niego i przez totalny wysiłek, który zapowiada – na miarę osiągalną w doczesności i zgodnie z różnymi charyzmatami – eschatologiczną doskonałość” /s.25/.

Osoba konsekrowana „pragnie utożsamić się z Chrystusem, przyjmując Jego dążenia i sposób życia. To porzucenie wszystkiego i poście za Chrystusem stanowi właściwy program wszystkich ludzi powołanych i na wszystkie czasy”.

„Sposób życia w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie jawi się bowiem jako najbardziej radykalna forma życia Ewangelią na tej ziemi, forma – rzec można Boska, skoro przyjął ją On sam, Człowiek-Bóg” /s.28-9/.

Toteż osoby konsekrowane „uobecniają formę życia, którą wybrał Chrystus wskazując na nią jako na wartość absolutną i eschatologiczną. W ten sposób „uobecniają tajemnicę Chrystusa w Kościele – w świecie – w czasie i przestrzeni” /s.9/.

Stanowi dzięki temu „żywą tradycję życia i orędzia Zbawiciela” /s.36/. Osoby konsekrowane „idąc pod przewodnictwem Ducha drogą nieustannego oczyszczenia, stają się stopniowo osobami ukształtowanymi na wzór Chrystusa – historyczną kontynuacją szczególnej obecności zmartwychwstałego Pana” /s.30/.

Adhortacja wyraźnie stwierdza: „Najważniejsze zadanie wszystkich osób konsekrowanych, polega zatem na odważnym ukazywaniu – słowem i przykładem – ideału naśladowania Chrystusa, a następnie na wspomaganiu powołanych, aby w swoich sercach odpowiedzieli na poruszenia Ducha Świętego” /s.112/.

Zadanie osób konsekrowanych realizuje się w Kościele i dla Kościoła, bowiem życie konsekrowane najlepiej objawia i najpełniej urzeczywistnia cel Kościoła – prowadzenie ludzi do zbawienia, do świętości. Osoby konsekrowane przynależą do dynamicznej działalności Kościoła, który gorąco pożąda Absolutu, jakim jest Bóg i jest wezwany do świętości. Są one „świadkami świętości”, „podtrzymują w ochrzczonych świadomość podstawowych wartości Ewangelii” /s.54/. „Życie konsekrowane przez samo swoje istnienie w Kościele służy konsekracji życia każdego wiernego – świeckiego i duchownego” /s.55/.

Równocześnie jednak zadanie osób konsekrowanych wykracza poza Kościół, będąc znakiem pierwszeństwa Boga i Bożego Królestwa, które jest wyzwaniem dla wszystkich ludzi. Jest także znakiem i świadectwem obecności Chrystusa wobec innych religii i osób niewierzących. Można by przytaczać wiele przykładów pełnienia takiej roli przez osoby konsekrowane, poprzestańmy na jednym – życie Matki Teresy z Kalkuty, którego świadectwo wykracza poza Kościół, poza chrześcijaństwo i ma wymiar zdecydowanie uniwersalny.

3. Kształtować wzorce kulturowe.

Adhortacja zawiera wskazówki praktyczne w jaki sposób osoby konsekrowane mogą pełnić swoje podstawowe zadanie w zeświecczonej kulturze. Nie mówi o ucieczce od kultury, o jej negacji. Przeciwnie, stwierdza: trzeba zanurzyć się w kulturze swojej epoki, by ukazać Boga i Jego miłość poprzez kształtowanie m o d e l i k u l t u r o w y c h /model kulturowy – sposób myślenia, wartościowania, postępowanie zgodne z nimi/. „Sposób myślenia i działania tych, którzy bardziej z bliska naśladują Chrystusa tworzy bowiem prawdziwy ‚wzorzec kulturowy’, pozwala ujawnić to, co niegodne człowieka, poświadcza, że tylko sam Bóg nadaje wartościom moc i pełnię” /s.143/.

„W naszym świecie, gdzie ślady Boga wydają się często zatarte, pilnie potrzebne jest zdecydowane świadectwo prorockie osób konsekrowanych. Jego przedmiotem powinno być przede wszystkim pierwszeństwo Boga i dóbr przyszłych, czego przejawem jest naśladowanie Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego, całkowicie oddanego chwale Ojca oraz miłości braci i sióstr” /s.153/.

„W całej historii Kościoła życie konsekrowane było żywym znakiem działania Ducha, jak gdyby uprzywilejowaną przestrzenią absolutnej miłości Boga i bliźniego, świadczącą o Bożym zamyśle uczynienia z całej ludzkości wielkiej rodziny dzieci Bożych, żyjących w cywilizacji miłości” /s.58-9/.
By współcześnie budować „cywilizację miłości” niezbędne jest funkcjonowanie wyraziste tych wzorców kulturowych które ukazują, że miłość Boga i miłość człowieka wzajemnie się warunkują.

Wzorce kulturowe realizowane w życiu konsekrowanym pełnią ważną funkcję antropologiczną, właśnie współcześnie. Wiele dziś mówi się o godności i wartości osoby ludzkiej i jest to słuszne. Ale jakby pomija się i zapomina o zranieniu jej przez grzech pierworodny, o pożądliwości oczu, pożądliwości ciała i pysze żywota, o tych tendencjach, które – jak określa Adhortacja – są często realizowane „w sposób wykraczający poza normy moralne” /s.153/, a które są u podstaw współczesnego seksualizmu, materializmu, wolności rozumianej jako samowola.

Osoby konsekrowane przez realizację czystości, ubóstwa i posłuszeństwa jakby przekraczają z pomocą łaski Bożej te podstawowe zranienia. Nie negując wartości dóbr stworzonych, podkreślają jednak ich względność, wskazują na Boga jako na Dobro Absolutne, który może spełnić wszystkie pragnienia ludzkiego serca. „W ten sposób ci, którzy idą drogą rad ewangelicznych… ukazują ludzkości – by tak rzec – drogę ‚duchowej terapii’ ponieważ odrzucają bałwochwalczy kult stworzenia i w pewnej mierze czynią widzialnym Boga żywego” /s.156/. Toteż życie konsekrowane, zwłaszcza w trudnych okresach dziejów, jest błogosławieństwem dla życia ludzkości i dla życia samego Kościoła” /s.156/. Trudno nasze czasy nie uznać za czasy szczególnie trudne.

„Osoba konsekrowana ukazuje to, co większość ludzi uważa za niemożliwe, dzięki łasce staje się możliwe i staje się źródłem prawdziwego wyzwolenia” /s.156/. Poszczególne śluby leczą rany zadane przez grzech a także stanowią umocnienie dla innych form życia.

Adhortacja szeroko w sposób niezwykle zdecydowany podkreśla tę podstawową misję osób konsekrowanych w kulturze współczesnej i postuluje wyrazistość tego świadectwa przez radykalizm życia, wysoki poziom życia duchowego, co może „wstrząsnąć świadomością ludzi naszych czasów, którzy są spragnieni absolutnych wartości i stać się w ten sposób p o r y w a j ą c y m ś w i a d e c t w e m ” /s.165/, by ludzie mogli wznieść wzrok ku górze, ku Bogu, by umieli zachwycić się Bogiem i Jego Ewangelią /Por.s.192/. Adhortacja na określenie tej podstawowej misji osób konsekrowanych używa pięknych określeń: „droga światła”, „promień Bożego piękna, który rozjaśnia drogę ludzkiej egzystencji” /s.190/.

4. Warunki spełnienia podstawowego zadania

„Znak” i „świadectwo”, by spełniły funkcję uobecniania Boga, uobecniania Chrystusa i wskazywały na istotny sens i cel życia ludzkiego musi być czytelne, jednoznaczne, jawne. „Świadectwo”, „proroctwo czerpie szczególną moc przekonywania ze zgodności między przepowiadaniem a życiem. Osoby konsekrowane pozostaną wierne swojej misji w Kościele i w świecie jeśli będą zdolne nieustannie oceniać swoje postępowanie w świetle słowa Bożego” /s.153/, jeśli rzeczywiście w ich codziennym życiu ujawni się obecność i prymat Boga, prymat wartości ewangelicznych, prymat „ducha”, gdy rzeczywiście z wszystkich sił będą dążyły do rozwijania „talentu ducha”.

Dlatego pierwszym zadaniem osoby konsekrowanej jest – jak określa Adhortacja – misyjność wobec samych siebie, nieustannie pogłębianie w sobie świadomości boskiego powołania i wybrania przez Boga, stawianie Boga na pierwszym miejscu i bezinteresowna służba Bogu i ludziom. Domaga się to nieustannego otwierania swego serca na działanie Ducha Świętego, na działanie Chrystusa, uwalniania się od przeszkód, które nie pozwalają bez wahania odpowiedzieć Bogu na Jego miłość, – pełnią miłości, nieustannie kształtowanie z siebie daru dla Boga i dla bliźnich.

Jest to proces, który trwa przez całe życie, a który Adhortacja określa jako „duchowe zmaganie” symbolizowane walką Jakuba z Bogiem. Boże wezwanie do życia „na wzór Chrystusa” do oddania się bez reszty budowaniu Królestwa Chrystusowego musi być przez osoby konsekrowane przyjęte, uświadamiane, realizowane przez całe życie. Toteż Adhortacja określa je nie tylko jako „niosące ducha” lecz także jako „niosące krzyż”.

Adhortacja zwraca uwagę na pewne szczegółowe warunki, być może dlatego, że są one obecnie niekiedy kwestionowane, zapomniane czy zaniedbywane. Są to:

M i l c z e n i e przeniknięte obecnością Boga. Kształtowanie horyzontu wiary, przebywanie z Bogiem domaga się od osób konsekrowanych pewnego odejścia od „zgiełku świata” i to tego, który przychodzi z zewnątrz zwłaszcza obecnie czyniony przez mass-media jak tego, który człowiek stwarza w sobie. Milczenie i to zewnętrzne i to wewnętrzne jest konieczne by pozwolić mówić Bogu, by móc Jego głos usłyszeć.

S a m o t n o ś ć – wybór Boga jako najwyższego Dobra, przyrzeczenie miłości niepodzielnej, choć równocześnie jest otwarciem na ludzi, byciem dla innych, domaga się rezygnacji z takiej bliskości i takiego towarzyszenia przez drugiego człowieka jakie jest przewidziane i realizowane w rodzinie. Ma to być jednak samotność wypełniona obecnością Boga, Chrystusa, domaga się więc świadomości Jego stałej obecności, dzielenia z Nim radości i trosk życia.

M o d l i t w a – życie oddane Bogu domaga się przebywania z Bogiem, nieustannego dialogu z Bogiem, „adoracji przed obliczem nieskończonej Transcendencji Boga” /s.63/. Stąd życie modlitwy, modlitwa liturgiczna, wspólnotowa, modlitwa indywidualna stanowi wyraz realnego prymatu Boga i ten prymat konstytuują.

A s c e z a. Adhortacja znając sytuację w tej dziedzinie w wielu wspólnotach życia konsekrowanego zdecydowanie stwierdza, iż asceza jest niezbędnym warunkiem życia konsekrowanego, by opanować i skorygować skłonności natury zranionej przez grzech, by iść „drogą krzyża”. Toteż zachęca, by na nowo odkryć potrzebę ascezy, jej wartość i ożywić praktyki ascetyczne.

Adhortacja zwraca uwagę na współczesne zagrożenia dosięgające osób konsekrowanych, które – mając pozór dobra, tym bardziej są niebezpieczne. Określa je jako:
– poznanie ś w i a t a – u niektórych osób konsekrowanych zauważa się pragnienie poznania wszystkiego, co dzieje się we współczesnym świecie /mass-media/, grozi to naśladowaniem chwilowej mody;
– przesadna troska o własny rozwój np. w dziedzinie wykształcenia i kompetencji, co może grozić zbytnim poleganiem na sobie, wiarą we własne siły bez uwzględnienia pomocy Bożej łaski;
– pragnienie więzi z innymi może prowadzić do przyjęcia zeświecczonego stylu życia, rozwijania ludzkich wartości w aspekcie horyzontalnym;
– egocentryzm i zmysłowość – co jest ukrytym poszukiwaniem siebie, nieraz „ucieczką w gnozę” /medytacja, dieta, ćwiczenia/.

Jest zupełnie zrozumiałe, że jeżeli Chrystus „z tego, co wycierpiał nauczył się posłuszeństwa”, to tym bardziej od osób konsekrowanych pełnienie misji zleconej przez Ojca wymaga wiele wysiłku, zmagań, walki, wyrzeczeń. Trzeba nieustannie rozszerzać swoje serce, by otworzyć się na przyjęcie Boga, Jego wymagań i by pełnić ofiarną i bezinteresowną służbę innym, by kształtować z siebie dar dla Boga i dla bliźnich.

Ta niełatwa „droga krzyża”, „droga exodusu” widziana z perspektywy Taboru jawi się jako droga prowadząca od światła do światła: od proroczego światła Przemienienia do ostatecznej światłości Zmartwychwstania. „Powołanie do życia konsekrowanego – mimo swych wyrzeczeń i doświadczeń – a raczej właśnie dzięki nim – jawi się na tle całego życia chrześcijańskiego jako droga „światła” nad którą czuwa spojrzenie Odkupiciela: „wstańcie nie lękajcie się” /s.67/.

***

Jesteśmy u progu XXI wieku, który według znanego powiedzenia Andre’ Malraux „albo będzie wiekiem religii albo go w ogóle nie będzie”.

Adhortacja jest pełna nadziei, że osoby konsekrowane jako „niosące Boga”, „niosące Chrystusa”, „niosące ducha” świadectwem swego istotowo religijnego życia przyczynią się do tego, że wiek XXI będzie pełniejszy Boga, pełniejszy Chrystusa, pełniejszy wartości ewangelicznych.

„Dzięki swoim charyzmatom osoby konsekrowane stają się znakiem Ducha Świętego wskazującym na nową przyszłość, rozjaśnioną światłem wiary i chrześcijańskiej nadziei” /s.43/.