Home DokumentyPolskie dokumenty o życiu konsekrowanymSympozja IV Konferencji życia konsekrowanego w Polsce2000: Częstochowa "Rozpoznać czas nawiedzenia" Kowalczyk Józef Abp, Jezus Chrystus wczoraj, dziś, ten sam także na wieki. Homilia

Kowalczyk Józef Abp, Jezus Chrystus wczoraj, dziś, ten sam także na wieki. Homilia

Redakcja

Drodzy przełożeni i przełożone męskich i żeńskich instytutów życia konsekrowanego!

Przebywamy w cudownej kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej – w Domu Matki. Tu sprawujemy Najświętszą Ofiarę Eucharystyczną. Uczestniczymy w niej w poczuciu głębokiej wdzięczności za przeżyte dni waszego milenijnego sympozjum.

Wpatrujemy się w cudowny obraz naszej Pani Jasnogórskiej, która ukazuje nam Jezusa, swego Syna, a naszego Odkupiciela. Tę modlitewną wdzięczność kierujemy do Niego, gdyż On – jak czytamy w dzisiejszej Ewangelii – jest dla nas “drogą, prawdą i życiem” (J 14, 6). On jest dla nas obrazem Ojca niebieskiego: “Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca” (J 14, 7). “Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (J 14, 6). Jezus zachwycał swoimi słowami i czynami tak apostołów, jak i innych ludzi. Jeden z nich, Filip, którego wraz z Jakubem wspominamy dziś w liturgii, chciał widzieć coś więcej, dlatego zawołał: “Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy” (J 14, 8). Jezus mu odrzekł: “Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. […] Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?” (J 14, 9-11).

Jezus zachwycał współczesnych sobie, tych, którzy go widzieli i słyszeli. Ten zachwyt nie skończył się. Mówi o nim św. Paweł Apostoł w pierwszym czytaniu, jak to Jezus po zmartwychwstaniu ukazywał się rzeszom ludzi. O sobie też pisze: “W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi” (1 Kor 15, 8).

Ten zachwyt trwa przez dwadzieścia wieków. Wasza obecność tutaj jest tego dowodem. On przyprowadził was tu w tych dniach, na Jasną Górę, do Domu Matki, by modlić się i obradować nad wczoraj, dziś i jutro życia konsekrowanego. Skoro tkwimy w kontekście słów z Listu do Hebrajczyków: “Jezus Chrystus wczoraj, dziś, ten sam także na wieki” (13, 8), to w duchu wdzięczności chcę razem z wami rozważać tę myśl.

Ponownie witam wszystkich obecnych; przewodniczących czterech Konferencji i was, drodzy przełożeni i przełożone. Zapraszam do rozważania słowa Bożego.

1. “Wczoraj” życia konsekrowanego

Chrystus, pozostawiając rady ewangeliczne: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, zachwycił apostołów, ich uczniów i całe rzesze mężczyzn i niewiast w ciągu dziejów. W Konstytucji dogmatycznej o Kościele czytamy: “Rady ewangeliczne dotyczące poświęconej Bogu czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, jako ugruntowane w słowach i przykładach Pana, a zalecane przez Apostołów, Ojców i doktorów Kościoła oraz pasterzy, są darem, który Kościół otrzymał od swego Pana i z łaski Jego ustawicznie zachowuje” (43).

Ten sposób życia pielęgnowali apostołowie, a za ich przykładem pierwsi chrześcijanie. Uważali się oni za wyłączonych, oderwanych od świata, w którym żyli. Zbierali się i zespalali między sobą miłością doskonałą. Skupiali się wokół apostołów, którzy dawali świadectwo o zmartwychwstaniu Chrystusa.
Dynamiczne umiłowanie Boga poprzez umiłowanie Chrystusa, pragnienie wstępowania w Jego ślady i dosłowna realizacja Jego nauki dały początek życiu zakonnemu. W Regule św. Bazylego czytamy: “Najmilsi, cała działalność i każde słowo Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa są regułą pobożności i cnoty”. Tak od czasów apostolskich rodziło się życie eremickie, monastyczne i apostolskie w najrozmaitszych formach. Przez wieki powtarzał się epizod spotkania Jezusa z ewangelicznym młodzieńcem: “Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną” (Mt 19, 21). Jezus szedł przez wieki i swoją miłością odkupieńczą, swoim miłosnym spojrzeniem obdarzał mężczyzn i niewiasty. Obdarzał swoim miłosnym spojrzeniem i wezwaniem na drogę rad ewangelicznych wielkich zakonodawców – założycieli zakonów i zgromadzeń w Kościele: Bazylego, Augustyna, Dominika, Franciszka z Asyżu, Ignacego Loyolę, Franciszka Salezego, Jana Bosko, Joannę de Chantal, Wincentego a Paulo i Ludwikę de Muriac. Za nimi kroczyły niezliczone rzesze mężczyzn i niewiast. Tych zastępów założycieli i założycielek oraz ich duchowych dzieci nie zabrakło u nas w Polsce. Wystarczy wspomnieć: Stanisława Papczyńskiego, Honorata Koźmińskiego, Alberta Chmielowskiego, Edmunda Bojanowskiego, Urszulę i Teresę Ledóchowskie, Elżbietę Czacką czy Marię Karłowską oraz dziesiątki innych, których imiona zapisała historia Kościoła i katalog świętych.

Kościół poprzez dwadzieścia wieków swego istnienia został ubogacony przelicznymi instytutami męskimi i żeńskimi, które wniosły, że tak się wyrażę, trudne do wypowiedzenia dziedzictwo życia duchowego, pracy apostolskiej i misyjnej, charytatywnej, naukowej. Przede wszystkim instytuty życia konsekrowanego na przestrzeni dziejów w szczególny sposób ubogaciły Kościół świętością kanonizowaną. Oto “wczoraj” życia konsekrowanego, któremu stale jako droga, prawda i życie towarzyszy Chrystus Odkupiciel.

2. “Dzisiaj” życia konsekrowanego

Przeszłość życia konsekrowanego, jego wczoraj, nie została zamknięta. Ona w każdej epoce dziejów przeradza się w dziś. Patrząc na was, wyższych przełożonych zebranych tu w kaplicy Matki, którzy reprezentujecie swoje instytuty, serce napełnia się radością. Raduję się, że dziś w Polsce życie konsekrowane wykazuje żywotność. Podkreślił to Papież Jan Paweł II w swoim Orędziu z 4 czerwca 1997 r., które wręczył wam tu, na Jasnej Górze: “Cieszę się, że życie konsekrowane w Polsce rozwija się i wydaje wspaniałe owoce świętości, które mogę ukazać Kościołowi także podczas obecnej pielgrzymki, wynosząc do chwały ołtarzy świętych i błogosławionych”. Warto uświadomić sobie, że podczas ostatnich dwóch pielgrzymek do Ojczyzny Papież Jan Paweł II kanonizował 2 osoby zakonne i beatyfikował 48. Jest to imponująca liczba.

Źródłem tej świętości jest Jezus Chrystus, droga każdego chrześcijanina, a zwłaszcza osoby konsekrowanej.

Życie konsekrowane potrzebne jest Kościołowi, tak jak każdemu z nas powietrze do oddychania. Potrzebne jest dziś, na przełomie tysiącleci. Podkreślił to Papież Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Vita consecrata: “Kościół pod żadnym pozorem nie może wyrzec się życia konsekrowanego, ponieważ ukazuje ono wyraziście jego szczególną naturę “oblubieńczą”. To z niego rodzi się nowy zapał i moc dla głoszenia Ewangelii całemu światu. Potrzebni są bowiem ludzie, którzy będą ukazywać ojcowskie oblicze Boga i macierzyńskie Kościoła, którzy będą umieli zaryzykować własnym życiem, aby inni mieli życie i nadzieję. Kościół potrzebuje osób konsekrowanych, które zanim jeszcze podejmą służbę w takiej czy innej szlachetnej sprawie, pozwalają się przemienić Bożej łasce i stosują się całkowicie do nakazów Ewangelii” (105).

Stojąc tu, przed ołtarzem Pani Jasnogórskiej, obejmuję dziękczynną modlitwą wszystkie instytuty życia konsekrowanego w Polsce, a więc mnichów i mniszki klasztorów kontemplacyjnych, zakony i zgromadzenia męskie, zgromadzenia żeńskie, instytuty świeckie i stowarzyszenia życia apostolskiego. Uwielbiam Bożą dobroć za wszystkie dokonywane przez waszych braci i siostry dzieła tak w Polsce, jak i na całym świecie, gdziekolwiek są. Niech odczują moją i waszą – naszą wspólną – modlitwę dnia dzisiejszego.

3. “Jutro” życia konsekrowanego

Opatrzność Boża powierzyła wam misję przewodzenia swoim współbraciom i współsiostrom. Na was spoczął poważny i odpowiedzialny obowiązek wprowadzenia braci i sióstr w trzecie tysiąclecie, a więc w przyszłość. To jutro, tak jak wczoraj i dziś, ma być również z Chrystusem, który był, który jest, ten sam na wieki.

Papież Jan Paweł II we wspomnianym Orędziu z 1997 r. napisał: “U progu trzeciego milenium chrześcijaństwa musimy zjednoczyć się w najważniejszej misji: Okazywać światu Chrystusa, pomagać każdemu człowiekowi, aby odnalazł siebie w Nim, pomagać współczesnemu pokoleniu naszych braci i sióstr, ludom, narodom, ustrojom, ludzkości, krajom, które znajdują się dopiero na drodze rozwoju, i krajom “przerostu”, wszystkim – poznawać “niezgłębione bogactwo Chrystusa, bo ono jest dla każdego człowieka”. Ono jest dobrem każdego człowieka. […] Nowa ewangelizacja jest pilną potrzebą chwili także w ochrzczonym przed tysiącem lat narodzie polskim. Kościół w pierwszym rzędzie oczekuje od was, że poświęcicie wszystkie siły, aby głosić prawdę o Krzyżu i Zmartwychwstaniu Chrystusa współczesnemu pokoleniu Polaków i przeciwstawić się największej pokusie naszych czasów – odrzuceniu Boga Miłości”.

W kontekście tego, co mówi Najwyższy Pasterz Kościoła, należy postawić sobie pytanie: Jak zrealizować ten wielki plan, wszak na realizację oczekuje Kościół i świat. Wspomniałem już wyżej, że w trzecie tysiąclecie wchodzicie ze swoimi wspólnotami, a więc jest to określony kapitał personalny i duchowy. Zadaniem waszym jest utrzymanie i pomnażanie tego stanu w wymiarze duchowym i liczebnym.

Przekonany jestem, że oczekiwanie Kościoła spełnicie w oparciu o wiarę. Wiara jest fundamentem życia chrześcijańskiego, a zwłaszcza konsekrowanego. Doświadczenie uczy nas, że tylko ludzie głębokiej i żywej wiary dokonywali i dokonują wielkich dzieł. Przykładem są wasi założyciele i założycielki.

Nie można zamykać oczu na fakt, że dziś wiara w sercach ludzkich słabnie. Zjawisko to w jakiejś mierze obserwuje się również wśród osób konsekrowanych. Bardzo łatwo wkrada się relatywizm. Podkreślił to Papież Jan Paweł II, gdy w styczniu tego roku w okolicznościowym przemówieniu do pracowników Kongregacji Nauki Wiary powiedział: “istnieje poważne niebezpieczeństwo relatywizmu wiary”. Z całą mocą podkreślił Namiestnik Chrystusowy, że prawda chrześcijańska jest “kompletnym i zupełnym objawieniem tajemnicy Boga”. Wiara ożywia i ocala powołanie. Wiara przynosi dynamikę modlitwy w harmonii z działaniem. Nie potrzeba więcej wyjaśnień. Jeżeli jednak mówimy o jutrzejszym dniu życia konsekrowanego, to może ono przetrwać, rozwijać się i uświęcać świat jedynie dzięki żywej wierze jego członków. A więc Jezus Chrystus, nasza droga, prawda i życie, jedyny nasz Nauczyciel. Wyczuwają to również ludzie świeccy.

Podczas dyskusji na temat jutra Kościoła pewien świecki redaktor powiedział: “Tym specyficznym elementem, który pozwolił Kościołowi przetrwać i rozwijać się w historii, był podstawowy nakaz sumienia: jestem katolikiem, dlatego muszę być posłuszny osobie Boga, który objawia mi się w Kościele katolickim. Ten związek musi pozostać jednoznaczny, także jeśli mówimy o przyszłości Kościoła. Religia katolicka jest z natury religią dogmatyczną, opartą na rozeznaniu pewnej prawdy i podporządkowaniu się jej” (Życie 1-2 kwiecień 2000).

Rozumowanie to można i trzeba odnieść do życia konsekrowanego. Jego członkom i członkiniom winno towarzyszyć jasne rozeznanie, skąd przyszli, kim są i dokąd zdążają. Dla was przełożonych jest to podstawowe zadanie i misja duszpasterska – troszczyć się o zachowanie i rozwój wiary w sercach swoich podwładnych. Bez wiary niepodobna podobać się Bogu i nie będzie możliwe apostolskie oddziaływanie na otoczenie. Żywej wierze winna towarzyszyć wierność objawionej prawdzie.

Innym warunkiem pomyślnego rozwoju życia konsekrowanego w trzecim tysiącleciu, a więc “jutro”, jest wierność karności kościelnej i własnego instytutu. W tej dziedzinie panuje również, a może jeszcze większy relatywizm. Doświadczenie poucza, że częstokroć młode osoby przychodzące do instytutów kształtują styl życia według własnych pojęć, na własny obraz. Nie zawsze są należycie formowane czy upominane i poprawiane. Sami zapewne dostrzegacie smutne tego konsekwencje: rozluźnienie karności zakonnej i praktyczne zeświecczenie. Zakorzenienie w tradycję ma ogromne znaczenie wychowawcze. Znane jest starożytne powiedzenie w zakonach: “Serva ordinem et ordo te servabit” – tzn. zachowaj porządek, a on również cię zachowa. Zdaję sobie sprawę, że codzienna troska o karność to trudne zadanie, często niewdzięczne. Jednak innej drogi nie ma. Trzeba realizować to trudne wyzwanie. Każdy przełożony i przełożona winni wypracowywać sobie jasną wizję przyszłości swego instytutu, w oparciu o zdrową naukę Kościoła i własną tradycję. Nie bać się stawiać wymagań. Bez wymagań, bez zdrowej karności nie będzie pomyślnej przyszłości.

Pozwólcie, że na zakończenie przytoczę jeszcze słowa Papieża Jana Pawła II z adhortacji Vita consecrata: “Wpatrujcie się w przyszłość, ku której kieruje was Duch, aby znów dokonać z wami wielkich dzieł. Moi drodzy, niech wasze życie konsekrowane stanie się żarliwym oczekiwaniem Chrystusa; wychodźcie Mu na spotkanie, tak jak mądre panny wychodzą na spotkanie Oblubieńca. Bądźcie zawsze gotowi, wierni Chrystusowi, Kościołowi, swojemu instytutowi i ludziom naszej epoki. Dzięki temu Chrystus będzie was odnawiał każdego dnia, abyście wraz z Jego Duchem budowali braterskie wspólnoty, abyście z Nim umywali stopy ubogim i wnosili swój niezastąpiony wkład w przemienianie świata” (110).
Tego wam życzę i o takiego ducha dla was modlę się. Was wszystkich tu obecnych, przełożonych i przełożone, wasze rodziny zakonne kontemplacyjne i apostolskie oraz wszystkie instytuty świeckie zawierzam Maryi, naszej Pani i Królowej, przed obliczem której się modlimy i w nie się wpatrujemy. Niech Ona, wierna służebnica Pańska, prowadzi was ku przyszłości. Amen.

Akt Zawierzenia Życia Konsekrowanego Bogu przez Maryję

W tym szczególnym momencie dziejów, w Roku Wielkiego Jubileuszu Narodzenia Zbawiciela, stajemy w Jasnogórskim Sanktuarium jako wspólnota osób konsekrowanych: instytuty życia konsekrowanego i stowarzyszenia życia apostolskiego w Polsce, aby przez Niepokalane Serce Maryi zawierzyć Bogu Ojcu nasze życie, modlitwę i działanie.

Matko Kościoła! Dziękujemy za dar życia konsekrowanego w naszej ojczyźnie, za dziedzictwo naszych założycieli, za łaskę powołania i wierności, za życie, za dar naszych wspólnot i doświadczenia minionych lat; za Twoją opiekę i posługiwanie się nami w sprawach Twojego Syna.

Matko naszej drogi z Jezusem! Przepraszamy za brak wierności konsekracji i charyzmatom, za brak wytrwałości i gorliwości, za brak radości i entuzjazmu w postępowaniu tą drogą, za egoizm życia i za wszystko, co zniekształcało nasze świadectwo.

Oblubienico Ducha Świętego! Ukształtuj w nas Jezusa jak najpełniej i jak najdoskonalej. Ponawiamy dziś nasze śluby i przyrzeczenia, że Bogu wiernie służyć będziemy, odpowiadając na dar powołania, idąc za Jezusem dziewiczym, ubogim i posłusznym.

Maryjo, chcemy być solą ziemi i światłem świata. Oddajemy Bogu przez Twoje pośrednictwo naszą gotowość do poszukiwania nowych dróg, by wprowadzać Ewangelię we wszystkie dziedziny ludzkiej rzeczywistości, pamiętając, że naszym powołaniem jest dawanie osobistego i wspólnotowego świadectwa świętości.

Wybłagaj nam łaskę ożywienia wiary, umocnienia nadziei i hojnej miłości.

Do Ciebie, Maryjo, która pragniesz duchowej i apostolskiej odnowy Twoich synów i córek przez miłość do Chrystusa i przez całkowite oddanie się Jemu, kierujemy z ufnością naszą modlitwę. Ty, która czyniłaś wolę Ojca, okazując gorliwość w posłuszeństwie, męstwo w ubóstwie, a w swoim płodnym dziewictwie gotowość na przyjęcie życia, uproś Twego Boskiego Syna, abyśmy otrzymując dar naśladowania Go przez swą konsekrację, umieli o Nim świadczyć swoim przemienionym życiem. Uproś dar nowych powołań.

O to Cię prosimy, aby we wszystkich i we wszystkim został otoczony chwałą, błogosławieństwem i miłością Bóg w Trójcy Jedyny: Ojciec, Syn i Duch Święty. Amen.

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda