Samsel E. Bp, Rozważanie podczas Apelu jasnogórskiego

l. W godzinie Apelu Jasnogórskiego stajemy przed twoim wizerunkiem – ikoną, szczególną Twoją obecnością, z sercem wdzięcznym za Twoją opiekę nad nami wszystkimi – ludem Bożym pielgrzymującym po polskiej Ziemi. Tę Twoją królewską i macierzyńską opiekę, którą roztaczasz nad Polską z woli Boga samego, uczciliśmy w dzień Twojej uroczystości, 3 maja. Powtórzyliśmy za sługą Bożym kardynałem Stefanem Wyszyńskim w ten dzień wielki Akt zawierzenia w Twoją macierzyńską niewolę całej naszej Ojczyzny. Aby wyjść z każdej innej niewoli, niewoli grzechu nade wszystko, trzeba oddać się Tobie, w Twoja niewolę, Tobie zawierzyć. Przykładem tego jest nasz najwyższy nauczyciel i pasterz, Jan Paweł II, ze swoim Totus Tuus. Każdorazowa obecność nasza na Jasnej Górze o tym nam przypomina. Każdorazowa obecność nasza w tej Polskiej Kanie pozwala na napełnienie serc naszych mocą łaski Bożej.

2. Matko i Pani nasza! W pielgrzymiej drodze ludu Bożego po polskiej ziemi idą również osoby Bogu konsekrowane, tak licznie reprezentowane w tej kaplicy przez swoich przyłożonych – zakonów, zgromadzeń męskich i żeńskich, zakonów kontemplacyjnych i instytutów świeckich. Wszyscy jesteśmy konsekrowani Bogu w Trójcy Jedynemu, Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu. Jest to konsekracja chrzcielna, która owocuje w naszym życiu. Łaska chrztu zaowocowała także wieloma charyzmatami w życiu Kościoła, charyzmatami – szczególnymi darami Boga i odpowiedzią na nie ze strony człowieka: konsekrowani Bogu mężczyźni i kobiety, często przez nas nazywani zakonnikami, zakonnicami – w habitach i bez habitów, w stroju świeckim, także ci żyjący życiem kontemplacyjnym i przynależący do instytutów świeckich, pozostający jako konsekrowani w świecie.

Konsekrowane życie, poświęcone całkowicie Panu Bogu na wzór Jezusa Chrystusa, który oddał się całkowicie z miłości, miłości doskonałej, swojemu Ojcu przez swoją czystość – dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo od Nazaretu, Betlejem po Kalwarię i grób, miejsce męki, śmierci i zmartwychwstania.

3. Dziś ponownie stawiamy sobie pytanie: Kim są osoby konsekrowane? Jak na nich patrzymy? Najpiękniej powiedział o nich Ojciec święty Jan Paweł II – streszczając jego komentarz do ikony Chrystusa Przemienionego z góry Tabor. Osoby konsekrowane noszą w swoim sercu i w swoich oczach zachwyt Chrystusem Uwielbionym. Jak Jan, który „ujrzał i uwierzył” (J 20, 8). Podobnie jak święty Piotr powtarzają: „Panie, dobrze, że tu jesteśmy” (Mt 17, 4) i wsłuchują się w głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (w. 5). Tak wpatrywali się w oblicze Jezusa Uwielbionego Benedykt i Scholastyka, Dominik i Katarzyna, Franciszek i Klara, ksiądz Bosko, Teresa od Dzieciątka Jezus, Maksymilian Kolbe, brat Albert i siostra Faustyna od Miłosierdzia Bożego.
Dar zachwytu Jezusem jest darem wymagającym. Z tym darem trzeba zejść z Taboru, dalej droga prowadzi przez smętną Samarię, trzeba zatrzymać się przy cierpiącym, okazać się dobrym samarytaninem, zatrzymać się przy jawnogrzesznicy, przy człowieku młodym, któremu trzeba ukazać sens życia i odpowiedzieć na jego żywotne pytania, trzeba mu towarzyszyć na niejednokrotnie zawiłych drogach życia, aż dojść na Kalwarię i tam oddać ducha Ojcu (por. Mk 15, 37). Trzeba dzielić się ze wszystkimi darem zachwytu Jezusem.

4. Królowo, Matko i Pani, pierwsza konsekrowana, Dziewico – Matko! Przeżywamy Rok Jubileuszowy. Przyszliśmy tu z pielgrzymką dziękczynienia, przebłagania i prośby. Dziękczynienia za dar życia ubogaconego łaską chrztu i konsekracji, łaską zachwytu Jezusem Oblubieńcem. Przychodzimy z przebłaganiem do Pana Boga za wierność nie zawsze do końca i miłość nie zawsze doskonałą. Przychodzimy z prośbą, abyśmy mogli – każdy według własnego daru-charyzmatu – świadczyć o miłości Boga do człowieka. Pragniemy życiem naszym odtwarzać ducha pierwszej wspólnoty uczniów Chrystusa, którzy mieli jednego ducha i jedno serce (por. Dz 4, 32).

Okaż nam się Matką, Panią i Królową. Amen.