Rola mediów w promowaniu życia konsekrowanego i powołań – Szewek J. OFMConv

Rada do Spraw Środków Społecznego Przekazu, uznała, że „ludzie niemal całego globu zasłużyli sobie na określenia <<społeczeństwa epoki informacyjnej>> czy <<pokolenia mass-mediów>>[1]”. Wynikają one ze stwierdzonych faktów posiadania przez nich wiedzy o życiu i sposobów myślenia o nim ze środków społecznego przekazu. Wpływ ten jest determinujący, ograniczający ludzkie doświadczenia do doświadczenia zdobytego za pośrednictwem mediów[2].

Dzieje się to już nie tylko za sprawą szeroko rozpowszechnionych i powszechnie dostępnych czterech podstawowych mediów, a mianowicie: prasy, radia, telewizji i filmu[3], ale także dzięki niezwykłym nowościom w dziedzinie techniki przekazu informacji, także nowym formom telekomunikacji i przekazu, a zatem: łączności satelitarnej, telewizji kablowej, wykorzystaniu włókien optycznych, kaset magnetowidowych i płyt kompaktowych, sporządzania obrazów za pomocą komputera oraz wielu innych technik komputerowych i cyfrowych[4]. A każdy kraj, jeden w mniejszym, drugi w większym stopniu posiada jakieś środki komunikowania się ludzi, nazywając je, zależnie od regionu czy kraju środkami masowego przekazu, środkami masowymi, komunikowania masowego lub społecznego. Niekiedy mówi się o nich enumeracyjnie, wymieniając prasę, radio, telewizję[5]. Z kolei próba ich pogrupowania prowadzi do ich rozgraniczenia na trwałe i nietrwałe, odnosząc się do samej substancji nośnika przekazu, oraz na pośrednie i bezpośrednie, wskazując na sposób łączący nadawcę z odbiorcą[6].

Kościół wyraża przekonanie, iż wszelkie wynalazki techniczne, którymi chlubi się współczesna ludzkość, a zwłaszcza środki masowego przekazu, należy uznać i uważać za dary Boże[7]. Ich wielkość, niekwestionowane znaczenie wynika m. in. z faktu, iż te środki, jak uczy Jan Paweł II, zdolne są dosięgnąć i poruszyć nie tylko jednostki, lecz także całe zbiorowości i całą społeczność ludzką[8]. Ten wpływ na człowieka i znaczenie w jego życiu pozwala stwierdzić, iż środki społecznego przekazu przyjęły rolę narzędzia informacyjnego i formacyjnego, przewodnika i natchnienia w zachowaniach czy to indywidualnych, czy to rodzinnych, czy społecznych[9], ale także narzędzia rozszerzania zasięgu działania człowieka[10]. Sięganie nadawcy w czas i przestrzeń, docieranie tam, gdzie fizycznie jest to niemożliwe (w tym samym czasie, w tak wielu odległych miejscach)[11] i jednocześnie odgrywanie tak wielkiej roli pozwala niektórym ich znawcom i obserwatorom na stwierdzenie, iż środki społecznego przekazu, to już nie czwarta[12], ale pierwsza władza[13]. Oprócz tego stają one na uprzywilejowanej drodze prowadzącej do tworzenia i przekazywania kultury[14]. Jednak wytworzyły one i wciąż tworzą własną kulturę, nazywaną masową. Kryteriami ją charakteryzującymi jest cecha ilości (liczebność odbiorców) oraz standaryzacji (jednolitość, standaryzacja przedmiotu). Bowiem nieliczne źródła medialne przekazują niezliczonym masom odbiorców identyczne lub analogiczne treści oraz jednolite formy rozrywkowe[15].

Z tych to racji środki masowego komunikowania oraz kultura powstająca za ich sprawą może obok budowania królestwa światła, prowadzenia człowieka, ludzkości do tego, co szlachetne, co piękne, budować królestwo ciemności i zepsucia, uległości niepohamowanym instynktom[16]. Obok zatem nieograniczonych możliwości, jakie ze sobą niosą, mogą one wyrządzać niepowetowane szkody jednostkom i społeczeństwom[17]. Ma to miejsce wtedy, gdy słowo, obraz, dźwięk odrywa się od kultury duchowej i norm moralnych[18].

Od II Wojny Światowej autentycznie wzrasta zainteresowanie Kościoła mass-mediami[19]. Stawia on sobie głównie za zadanie studium, ocenę i właściwe wykorzystanie techniki i środków społecznego przekazu[20], aby wskazać na odpowiedzialność twórców[21] i ich powinność stosowania się do moralnego imperatywu pod względem przekazywanych przezeń treści i ideologii[22].

Siłę środków społecznego przekazu doskonale znał św. Maksymilian Maria Kolbe. Znakomicie wykorzystał je w ewangelizacji. Został uznany za drugiego patrona dziennikarzy, obok św. Franciszka Salezego.

Na początku XX w. w Stanach Zjednoczonych narodziła się nowa dziedzina wiedzy – public relations (PR). PR jest właściwie wyrażeniem międzynarodowym. Dosłownie znaczy – “stosunki publiczne”. Ale takie bezpośrednie tłumaczenie jest enigmatyczne i mówi niewiele. Warto byłoby odwołać się do bardziej rozbudowanych definicji tego zjawiska. Jedna z nich mówi, że PR, są to wszelkie działania mające na celu promowanie lub/i ochronę wizerunku przedsiębiorstwa lub produktu[23]. Inna PR definiuje jako zespół celowo zorganizowanych działań, zapewniających przedsiębiorstwu systematyczne komunikowanie z otoczeniem, mające wywołać pożądane postawy i działania[24]. Z kolei Zemler zwraca uwagę na planowość i perswazyjność komunikowania się zmierzającego do wywołania wpływu na znaczne grupy społeczne lub też umiejętne przesłanie idei do rozmaitych grup społecznych w celu wywołania pożądanego rezultatu[25].

Dawne definicje akcentowały specyficzny zestaw wiedzy teoretycznej i technik działania wykorzystywanych do oddziaływania organizacji na otoczenie[26]. Równocześnie wiele z nich zauważało, że wpływ jest wzajemny i wcale niebłahy, skoro dopuszczały one, iż otoczenie może wymuszać na organizacji nawet dopasowanie, dostosowanie działalności do oczekiwań publiczności[27].

Brytyjski Instytut Public Relations podkreśla, że istotą PR jest przemyślane, planowe i ciągłe starania o osiągnięcie i utrzymanie wzajemnego zrozumienia pomiędzy organizacją a jej publicznością[28], którą stanowią ludzie mający znaczenie dla danej organizacji i wpływający na nią. Stąd autorzy niemieckiego kręgu językowego w PR widzą wielostronny proces dopasowywania i zaufania, który w idealnym przypadku prowadzić może – poprzez konsensus – do integracji interesów[29]. Szwajcarskie Towarzystwo PR również zwraca uwagę na zaufanie i zrozumienie, które powinny być rozwijane. Niemieckie Stowarzyszenie PR podpowiada, iż temu pomagają systematyczne badania[30].

Można byłoby przytaczać wiele definicji, ale wszystkie one ściśle wiążą pojęcie PR z pojęciem komunikowania, czyli wzajemną (obustronną) wymianą informacji[31]. Na przesyłane informacje jest zawsze jakaś reakcja, a to pociąga za sobą dalsze działania ze strony organizacji[32]. Zatem komunikacja – to serce procesu Public Relations[33], to podstawowa metoda w PR. Ta z kolei, aby była efektywna, powinna przyciągać uwagę odbiorcy, być zrozumiałą, zyskiwać akceptację i być dostępną[34].

Istotnymi środkami komunikowania w PR są: słowo pisane i mówione, obraz (zdjęcia prasowe, schematy, film, wideofilm, plakat, diapozytywy), kolor, ruch, światło, wykorzystanie mowy ciała, zapach, dotyk, wykorzystanie przestrzeni[35].

Efektywne komunikowanie, to zdaniem Łukasza Piasty, niezbędny warunek, aby proces PR w ogóle zaistniał i żeby spełnione zostały jego zadania, rola i funkcje[36].

W krajach wysoko rozwiniętych jest normalną, wręcz nieodzowną dziedziną gospodarki rynkowej. Z usług PR korzystają mali i wielcy przedsiębiorcy. Nie ukrywają faktu, że jest to konieczny zabieg w momencie stawania twarzą w twarz z konkurencją. Ostatecznie ich działania zmierzają do osiągania jak największych korzyści majątkowych. Swoje sukcesy i porażki upatrują między innymi w wykorzystaniu czy zaniechaniu działań typowych dla PR.

Jednak nie tylko organizacje nastawione na zysk doceniają rolę PR. Również uczelnie, administracje publiczne, partie polityczne, a także instytucje niedochodowe (charytatywne) – organizacje non profit sięgają po rozwiązania, metody i narzędzia wykorzystywane w PR. W celu zainteresowania społeczeństwa i znalezienia w nim akceptacji dla sensu, celów i zasad działania takich instytucji, public relations jest najlepszą odpowiedzią na to.

W Polsce z usług agencji public relations korzystają na razie nieliczni. Dlatego na rynku ich liczba jest ograniczona, a nawet niektóre dotąd istniejące, musiały zawiesić swoją działalność z powodu braku klientów. Dziś ta i tak niewielka liczba agencji ma jedynie swoje siedziby w stolicy, zaś w innych miastach obecność ich jest sporadyczna. Najczęściej o pomoc w promocji zwracają się wielkie koncerny, przedsiębiorstwa, i to przeważnie te, których centrale są poza granicami kraju. Przyczyną tego stanu rzeczy jest brak przekonania rodzimych firm, co do konieczności takich działań i ich wymiernych korzyści. Innym powodem może być również brak wystarczających pieniędzy, które można byłoby przeznaczyć na ten cel. Dlatego w wielu instytucjach w budżecie na dany rok nie planuje się takich wydatków, z oczywistą stratą dla nich samych. Jedynie pocieszająca sytuacją jest fakt, że wiele firm, nawet średniej wielkości, posiada w szeregach swoich pracowników specjalistów ds. public relations, którzy niejednokrotnie tworzą w organizacji specjalną, wydzieloną komórkę zajmującą się harmonizowaniem stosunków międzyludzkich.

Są jednak jeszcze inne organizacje, które nie tyle nie doceniają działań, metod, narzędzi PR, ale w ogóle nie wiedzą o ich istnieniu. Tymi środowiskami są m. in. niektóre kręgi kościelne.

Podstawą demokracji jest również wolność myśli, słowa i idei. Skutkiem tego jest powstawanie w świecie różnych nurtów myślowych, proponujących i propagujących określone postawy i zachowania. Niektóre z nich są bardzo cenne dla ludzkości i przynoszą jej wymierne korzyści. Jednak pojawiają się również ruchy, organizacje formalne i nieformalne destruktywne, podważające, negujące lub wręcz zwalczające tradycyjny, wypracowany na przestrzeni wieków ład i porządek.

Korzystanie z wolności słowa w niektórych wypadkach i u niektórych osób bądź organizacji doprowadza do walki nawet z instytucjami nie należącymi tylko do porządku ziemskiego, takimi jak Kościół. Dlatego i on jest zmuszony do korzystania z narzędzi, metod i technik, które daje PR.

Dziś jest konieczność sięgania po sprawdzone wcześniej metody pracy i promocji wykorzystywane przez organizacje niedochodowe oraz przekonać jednostki odpowiedzialne za Kościół i jego struktury, że działania PR mogą bardzo skutecznie przyczyniać się do wypełnienia misji zleconej przez Chrystusa swoim uczniom.

Kreowanie pozytywnego wizerunku instytucji kościelnych – w czym z pomocą przychodzi właśnie PR – może spowodować zainteresowanie ludzi Kościołem i docenienie jego istnienia. Ostatecznie konsekwencją takiego działania jest  zdobycie człowieka dla Boga, do czego przede wszystkim Kościół został powołany.

Kościół w Biblii znajduje usprawiedliwienie dla podejmowania takich działań. Założyciel – Jezus Chrystus – dał temu wyraz w słowach apelu: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 16).

W osiągnięciu tego celu najlepiej służą media, które spowodowały, że dzięki ich zasięgowi świat stał się globalną wioską.

Specjalnie dla nas wypowiedzieli się życzliwi nam polscy, doświadczenie dziennikarze.

Andrzej Stawiarski, prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP): „Dotarcie, zwłaszcza do osób młodych, wymaga nowoczesnych środków. Internet – strony internetowe, blogi nie są obce zakonom, ale nie są też w powszechnym użyciu. Obecność w mediach i wykorzystanie ich do propagowania wiary i zasad właściwego postępowania to wyzwanie, jakie stoi przed zakonami. Konieczna jest wręcz rewolucja medialna. Każdy czas ma swój sposób przekazywania informacji i idei – trzeba to wykorzystać i za zmianami nadążać”.

Artur Drożdżak, dziennikarz prasowy: „By zakony były coraz bardziej otwarte, nie tylko dla ludzi, ale i mediów. Ja choć nie pracuję w tzw. katolickiej prasie, choć to określenie jest pomyłką, potrzebuję sporo informacji od zakonów, ale gdzie mam ich szukać. Strona internetowa to za mało, pukać do drzwi klasztoru? Nie ma czasu, bo każdy zajęty. Niech będzie ktoś, może nie musi to być rzecznik prasowy, ale osoba kompetentna, do której mogę zadzwonić, zajrzeć, ale znająca realia zakonu i sama wychodząca z podstawowymi informacjami. Resztę zrobię sam i coś na pewno wybiorę z tego, co mi powie, napisze. Właśnie takiej osoby oczekuję.

promocja jest moim zdaniem potrzebna, a to przecież najlepiej odbywa się przez media. Wystarczy dać im tę podstawową wiedzę. I szansę. O tym, że będą jakieś uroczystości w zakonie, zbliża się święto, remont kaplicy, okrycie archeologiczne, ale i o tym, że ludzie wrócili z misji, że ktoś skończył pisać ciekawą książkę, zrobił badania naukowe, awansował”.

Jan Rojek, kierownik Redakcji Programu Regionalnego TVP3 Kraków: „W 1999 roku realizowałem film o polskich siostrach zakonnych na misji w Afryce. Spędziłem dużo czasu na przekonywaniu Matki Przełożonej, że warto zrealizować taki materiał do TV. Po wielu rozmowach lody zostały przełamane i Matka Przełożona wyraziła zgodę na filmowanie misji. Sześć lat później już inna Matka Przełożona, ale tego samego zgromadzenia sama zwróciła się z propozycją zrealizowania materiału filmowego o założycielu zgromadzenia. Tak więc ta otwartość następuje i następuje zrozumienie dla potrzeby ewangelizacji poprzez media. Oczywiście prekursorem tego typu ewangelizacji był Papież Jan Paweł II, który doskonale rozumiał, że media mogą pomóc w dotarciu do milionów. Niewątpliwie bardziej otwarte na media są zakony męskie”.

Piotr Czyszkowski, dziennikarz, prowadzący magazyn „Misja specjalna” w TVP1, prezenter i wydawca serwisu infor. „Fakty” w TVP3 Wrocław: „Umiejętne <<sprzedanie>> wiadomości dziennikarzom to duże wyzwanie. W natłoku innych newsów wydawcom trudno zdecydować, co wybrać. Kłopotem może być też lęk przed tzw. <<klerykalizacją>>, co powoduje, że obok <<powszechnych>> czy <<laickich>> pojawiają się media <<katolickie>>. Sprężyna nakręca się. Im wyraźniejszy podział, tym trudniejszy dostęp do prasy, radia czy telewizji. I tu widziałbym, zadanie dla zakonników. Przekonywać dziennikarzy, wydawców i szefów redakcji – stale i systematycznie, choć nie nachalnie – do zainteresowania się sprawami, którymi się zajmujecie. Istotne jest to by zaistnieć w mediach regionalnych, bo one, z założenia, są najbliżej ludzi. Brak obecności w mediach sprawia, że aktywność zakonników – ale nie tylko – dostrzegana jest jedynie przez osoby z tej aktywności korzystające. Siłą rzeczy każda – nawet najcenniejsza inicjatywa – widoczna jest jedynie w granicach parafii czy zakonu.

Kolejnym wyzwaniem dla Was zakonników może być przybliżanie ludziom historii i celów działających w Polsce zakonów. Informacje, które przeciętny <<parafianin>> może uzyskać podczas mszy czy na okolicznościowych spotkaniach są lakoniczne. Myślę, że wiele osób chciałoby się dowiedzieć czegoś więcej zarówno o historii, jak i współczesności zakonów”.

W dokumencie Konferencji Episkopatu Polski nt. norm dotyczących występowania duchownych i osób zakonnych w mediach oraz przekazywania nauki chrześcijańskiej w audycjach radiowych i telewizyjnych czytamy: „Sobór Watykański II zachęcał do tworzenia kościelnych środków społecznego przekazu, jak i do aktywnej obecności wiernych w pozostałych mediach. W naszej epoce potrzebne jest aktywne i twórcze wykorzystanie mediów przez Kościół. Katolicy powinni odważnie «otworzyć drzwi» środków przekazu Chrystusowi, tak aby Jego Dobra Nowina była głoszona z dachów całego świata”. Konferencja Episkopatu Polski zachęca do szczególnej troski o media własne, czyli utworzone przez podmioty kościelne.

Z kolei abp John Foley, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu 5 marca 2007 r. na rozpoczęcie sesji plenarnej tejże Rady powiedział, że „media powinny w większym stopniu ukazywać istniejące w świecie dobro. Wymienił prowadzone prze Kościół domy dla samotnych matek, pracę z dziećmi porzuconymi przez rodziców czy z ofiarami epidemii AIDS. Opinia światowa dobrze wie, że Kościół katolicki jest przeciwny pozamałżeńskim relacjom seksualnym, potępia przemoc i wojny. Rzadko jednak, kto wie, że pod jego auspicjami działa najwięcej organizacji pomagających bezdomnym i głodującym” – zauważył abp Foley.

Temu zadaniu ma sprostać powstające przy Konferencjach Wyższych Przełożonych Zakonów żeńskich i męskich Centrum Informacyjne Zakonów.

Jakie należy podjąć kroki w celu wzmocnienia pozytywnego wizerunku zakonów i osłabienia niechętnego nastawienia do nich ich wrogów?

  • Należy upowszechniać przygotowane informacje i materiały pisemne oraz sprawdzanie czy odbywa się ona według zasady: kto, kiedy, jaką informację i w jaki sposób otrzymuje oraz jak media wykorzystują dostarczane im informacje
  • podtrzymywać kontakty, organizować imprezy (wydarzenia) w otoczeniu bliższym i dalszym z udziałem tego otoczenia, wpływ na sferę uczuciową
  • oddziaływać za pomocą wywiadów w radio, telewizji, wykładów publicznych, seminariów, spotkań fachowych, dyskusji grupowych
  • pisać teksty przeznaczone dla środków masowej komunikacji oraz własnych mediów, druk materiałów, wykonywanie zdjęć prasowych
  • prowadzenie archiwum, tworząc w ten sposób bazę danych do wykorzystywania przy urządzaniu uroczystości jubileuszowych oraz kartoteki adresowej stale aktualizowanej

W praktyce PR największych przedsiębiorstw szwajcarskich największe znaczenie miały konferencje prasowe i tzw. służba prasowa, wywiady, rozmowy fachowe i sprawozdania zakładowe.

Duże znaczenie miały: materiały dostarczane do upowszechniania w środkach masowego przekazu; czasopisma branżowe; opieka nad gośćmi, zwiedzającymi; wywiady, rozmowy fachowe; targi, wystawy; specjalne publikacje przeznaczone dla konkretnych adresatów; czasopisma dla pracowników; wewnętrzne tablice ogłoszeniowe; broszury; służba informacyjna specjalna; filmy, wideo; płatne ogłoszenia; sympozja; darowizny.

Dlatego za priorytetowe zdania na najbliższy czas należy uznać:

  1. Szkolenie rzeczników prasowych (Nie sposób komunikować się skutecznie z mass mediami wykorzystując wszystkie możliwości, jakie stwarzają – bez dobrej znajomości rzemiosła dziennikarskiego, którą można uzyskać wyłącznie uprawiając ten zawód. Po to, by firma mogła mieć dobre kontakty z mediami, jednym z warunków jest to, by miała rzecznika znanego środowisku dziennikarskiemu, który będzie miał opinię człowieka rzetelnego, dobrego specjalisty oraz osoby, która lubi dziennikarzy…).
  2. Robienie reportaży telewizyjnych nt. życia zakonnego
  3. Prowadzenie własnej strony internetowej: www.ZycieZakonne.pl

99 % dziennikarzy mających dostęp do sieci korzysta z internetu jako źródła informacji. 91,4 % przyznaje, że poszukuje informacji o firmach, szuka ich na stronach korporacyjnych. 82,9 % wykorzystuje internet do przygotowywania materiałów do publikacji

57,1% stwierdziło, że internet jest tak samo wiarygodny jak inne źródła informacji

Peter Cochrane już dawno mówił, że „Jeśli nie funkcjonujesz online, nie istniejesz”. Brak witryny obniża ocenę instytucji (skostniała, nie radzi sobie w nowych warunkach, nie potrafi dotrzymać kroku nowoczesności). Witryna jest wizytówką każdej instytucji.

Zalety e-PR-u:

  • Całodobowa łączność z publicznością na całym świecie
  • Kontakt interaktywny
  • Możliwość natychmiastowego reagowania na sygnały z zewnątrz
  • Bogata forma przekazywanej informacji
  • Wzbogacenie przesyłki hipertekstowymi odnośnikami, zdjęciami, rysunkami, plikami audio, video
  • Oszczędność kosztów.

(Do Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich – Konstancin, 16.05.2007 r.)


[1] Papieska Rada do Spraw Środków Społecznego Przekazu, Aetatis nove. Instrukcja duszpasterska o przekazie społecznym w dwudziestą rocznicę ogłoszenia Instrukcji «Communio et progressio», Watykan 1992, nr 2 (Odtąd dokument jest cytowany skrótem AeN z odpowiednim numerem); por. K. Czuba, Media i władza, Warszawa 1995, s. 132.

[2] K. Czuba, Media i władza, dz. cyt., s. 133.

[3] A. Kłoskowska, Kultura masowa. Krytyka i obrona, Warszawa 1964, s. 172.

[4] AeN 2.

[5] T. Goban – Klas, Proces komunikowania masowego, w: Dziennikarstwo i świat mediów, Kraków 1996, s. 237.

[6] A. Kłoskowska, Socjologia kultury, Warszawa 1981, s. 317.

[7] Pius XII, Miranda prorsus. Encyklika o kinematografii, radiu i telewizji, w: Kościół a kultura masowa, Kraków [1987], s. 237 (Odtąd dokument jest cytowany skrótem MP z odpowiednią stroną); por. Jan Paweł II, Środki społecznego przekazu w służbie jedności i postępu rodziny ludzkiej. Orędzie na XXV Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, OR (pol.) 12 (1991) nr 1 (129), s. 37; AeN 22.

[8] Jan Paweł II, Nauczanie papieskie 1981, Poznań 1989, t. IV, vol. 1, s. 580.

[9] Tenże, Redemptoris missio. Encyklika o stałej aktualności posłania misyjnego, Watykan 1990, nr 37; por. AeN 1.

[10] A. Kłoskowska, Socjologia kultury, dz. cyt., s. 302.

[11] Tamże.

[12] Jan Paweł II, Nauczanie papieskie 1982, Poznań 1993, t. V, vol. 1, s. 781.

[13] K. Czuba, Media i władza, dz. cyt., s. 7.

[14] Jan Paweł II, Chrisifideles laici. Posynodalna adhortacja apostolska o powołaniu i misji świeckich w Kościele i w świecie dwadzieścia lat po Soborze Watykańskim II, Watykan 1988, nr 44; por. AeN 13.

[15] A. Kłoskowska, Kultura masowa, dz. cyt., ss. 95 – 97.

[16] MP, s. 239.

[17] Tamże; por. Jan Paweł II, Kościół i środki społecznego przekazu. Przemówienie do uczestników plenarnej sesji Papieskiej Rady do Spraw Środków Społecznego Przekazu, OR (pol.) 14 (1993) nr 5 – 6 (153), s. 42.

[18] W. Niewęgłowski, Dziennikarz. Nosiciel integralnej wizji człowieka i świata, w: Dziennikarski etos. Z wybranych zagadnień deontologii dziennikarskiej, Olsztyn 1996, s. 33.

[19] J. Chrapek, Kościół wobec środków społecznego komunikowania, w: Dziennikarski etos. Z wybranych zagadnień deontologii dziennikarskiej, Olsztyn 1996, s. 49.

[20] AeN 22.

[21] Jan Paweł II, Bądźcie świadomi własnej godności. Przemówienie do przedstawicieli środków społecznego przekazu, OR (pol.) 8 (1987) nr 2 (87), s. 17.

[22] Paweł VI, Nauczanie społeczne. Przemówienia i inne dokumenty 1970 – 1971, Warszawa 1972, t. I, s. 96. Papież pisze, żeby każdy z twórców wciąż bardziej odczuwał w swej codziennej pracy palącą konieczność i obowiązek podchodzenia do swej służby w oparciu o wzorowe kryteria etyczno-religijne. – Tenże, Nauczanie społeczne. Przemówienia i inne dokumenty 1976 – 1978, [Warszawa] 1979, t. II, s. 40.

 

[23] P. Kotler, Marketing. Analiza. Planowanie. Wdrażanie. Kontrola, Warszawa 1994, s. 546.

[24] L. Garbarski, J. Rutkowski, W. Wrzosek, Marketing, Warszawa 1992, s. 329; por. S. Black, Public relations, Warszawa 1998, ss. 14-16.

[25] Z. Zemler, Public Relations. Kreowanie reputacji firmy,  Warszawa 1992, s. 15.

[26] K. Wojcik, dz. cyt., s. 20.

[27] Tamże.

[28] K. Wojcik, dz. cyt. s. 20.

[29] Tamże.

[30] Tamże, s. 20-21.

[31] Ł. Piasta, Public Relations. Istota. Techniki, Warszawa 1997, s. 6.

[32] Tamże, s. 8.

[33] Tamże, s. 6.

[34] Z. Zemler, Public Relations. Kreowanie reputacji firmy,  Warszawa 1992, s. 15.

[35] K. Wojcik, dz. cyt., s. 66.

[36] Ł. Piasta. dz. cyt., s. 19.