Józef Jura C.Or.
REKOLEKCJE DLA SIÓSTR PRZEŁOŻONYCH
Wystąpienie podczas dni skupienia rekolekcjonistów dla zakonnic, Warszawa 27 października 1965 r.
Referat uwzględnia:
potrzebę rekolekcji dla przełożonych,
organizację tychże rekolekcji
jaka treść, tematy powinny być omawiane w rekolekcjach dla sióstr przełożonych.
Potrzeba rekolekcji dla sióstr przełożonych
Specjalne serie rekolekcji dla sióstr przełożonych są potrzebne przede wszystkim ze względu na wielkość problemów i obowiązków związanych z przełożeństwem. Trzeba je na rekolekcjach ustawić, rozwiązać i pouczyć, względnie uwrażliwić sumienie.
Są też pewne błędy i wady przełożonych, których nie można ze względów pedagogicznych poruszać, przestrzegać przed nimi w obecności podwładnych.
Rekolekcje takie winny być organizowane co roku, a przynajmniej co trzy lata, szczególnie gdy przełożone obejmują te obowiązki na początku swego urzędowania.
W rodzinach zakonnych o małej ilości domów stanowi to pewną trudność. Może wtedy zorganizować choćby raz na trzy lata specjalną serię dla kilku zgromadzeń o pewnym pokrewnym duchu i podobieństwie swych zadań.
Możne również prowadząc rekolekcje wspólne dla podwładnych i przełożonych wygłosić specjalną konferencje dodatkowe, osobno tylko dla przełożonych. Mogą w nich uczestniczyć siostry radne, czy urzędniczki i ewentualnie kandydatki na przełożone.
Potrzeba rekolekcji dla przełożonych wynika i stąd, że wiele sióstr zostaje przełożonymi z konieczności życiowej, a nie ze zdolności. Trzeba je jakoś pouczyć, dopomóc im, by były dobrymi przełożonymi.
Oczywiście, że rekolekcje nie mogą być kursem przełożeńskim, ale mogą być pewnym uzupełnieniem braków w przygotowaniu do przełożeństwa.
Organizacja rekolekcji przełożeńskich
Rekolektantki, obok odpowiednich warunków lokalnych, które nie zawsze zależą od nich, powinny na czas rekolekcji wyłączyć się z wszelkich obowiązków i spraw przełożeńskich.
Także w czasie rekolekcji wyżsi przełożeni nie powinni załatwiać spraw urzędowych, wywiadu o domach i siostrach, dokonywać przenosin na inne placówki itp., by siostry nie stały godzinami pod ich drzwiami i by niepotrzebnie nie dręczyły się obawami.
W planie dnia rekolekcyjnego trzeba przede wszystkim uwzględnić ich warunki lokalne i tradycję, zwyczaje. Najczęściej będą trzy nauki dziennie, po około 45 minut, rekolekcjonista winien sam odprawiać nabożeństwa, Mszę św. i wieczorne nabożeństwo. Warto, choćby raz czy dwa przeprowadzić wspólną drogę krzyżową z rozważaniem pod kątem przełożeństwa, tak samo rachunek sumienia szczególnie przed spowiedzią rekolekcyjną nie tylko ogólny, ale uwzględniający ich obowiązki.
Są też zgromadzenia, które proszą o wspólnie przeprowadzone rozmyślanie – choć na ten temat są różne zdania i zapatrywania. Całonocna adoracja Najśw. Sakramentu, szczególnie w serii pięciodniowej i u sióstr aktywnie pracujących, wydaje się niewskazana, bo to ujemnie wpływa na korzystanie z nauk rekolekcyjnych. Warto jednak przeprowadzić specjalną godzinę świętą w duchu wynagrodzenia, czy rozważania u stóp Chrystusowych swych zadań przełożeńskich.
Rekolekcjonista nie zawsze ma możność oddziaływania na czas i sposób organizowania rekolekcji przełożeńskich. On przybywa zaproszony, by je przeprowadzić, przewodniczyć w nich, dlatego najważniejszym zadaniem rekolekcjonisty jest to, o czym mówić siostrom przełożonym.
Jest niebezpieczeństwo mówienia treści i tematów ogólnych, a nawet ludowych. Można omówić zagadnienia wspólne tyczące każdej duszy ludzkiej, z uwzględnieniem danego zespołu słuchaczy i jego potrzeb.
Niemniej dla sióstr przełożonych powinien rekolekcjonista poświęcić przynajmniej kilka nauk tematom szczegółowym, jakby zawodowym. I dlatego lwia część referatu poświęcona jest problemom związanym z życiem i obowiązkami sióstr przełożonych.
Tematem wskazań rekolekcyjnych będzie:
Tajemnica przełożeństwa
Cnoty i obowiązki przełożonych
Praktyczne wskazania
Wypowiedzi SS. Przełożonych na podstawie ankiety, tyczące tematów i osoby rekolekcjonisty.
TAJEMNICA PRZEŁOŻEŃSTWA
W celu łatwiejszego i dokładniejszego zrozumienia tajemnicy przełożeństwa, stawiamy pomocnicze pytania:
Gdzie jest źródło władzy zakonnej,
Jak teologicznie uzasadnić przełożeństwo,
Jakie są aspekty tego przełożeństwa, oraz o godności i odpowiedzialności przełożenskiej.
Ad I Źródło władzy przełożonej
Chrystus powiedział: Dana mi jest wszelka władza …” i św. Paweł powie podobnie, że „wszelka władza pochodzi od Boga”. Jedynym źródłem wszelkiej władzy, a więc i przełożonych jest sam Bóg.
Mógł Bóg inaczej urządzić ten świat. Mógł sam nim kierować i poszczególnych ludzi niejako osobiście do nieba prowadzić. Posługuje się jednak człowiekiem dla człowieka. Przełożona jest człowiekiem z ludu wzięta, jednak specjalną władzą obdarzona, dla ludzi przeznaczona.
Oczywiście, aby siostra została przełożoną, musi być legalnie, zgodnie z Prawem Kanonicznym i Konstytucjami danego zakonu czy zgromadzenia wybrana, naznaczona, względnie zatwierdzona. Warto siostrom przypominać, że wszelkie wdzieranie się do władzy, nie jest zgodne z wolą Bożą i w rezultacie wychodzą bardzo przykre konsekwencje. Trzeba mocno podkreślić, że przełożeństwo jest sprawą Bożą, jedną z wielkich tajemnic zakonnego życia.
Ad II Teologia przełożeństwa
Przełożona potrzebna jest Panu Bogu. Przełożonej Bóg powierza cząstkę Kościoła, cząstkę Ludu Bożego, cząstkę Mistycznego Ciała Chrystusowego. Do dobrego pokierowania tą cząstką ludu Bożego otrzymuje władzę od Boga. Sam rozum wskazuje, że jeżeli Pan Bóg coś powierza, zleca jakieś zadanie, to równocześnie daje łaskę i pomoc do dobrego wykonania go. Trzeba mocno podkreślić, że jeżeli u przełożonej następuje jakiś załamywanie się, ucieczka przed obowiązkiem i odpowiedzialnością, to będzie to niestety wynikiem słabej wiary, brakiem świadomej współpracy z łaską Bożą, która jest na pewno wystarczającą /sufficiens/, a nawet skuteczną /efficax/, o ile człowiek nie stawia przeszkody /obex/ i stara się z nią jak najściślej pracować.
Chrystus mówi: „Dana mi jest wszelka władza …”. Chrystus Głową Mistycznego Ciała, przełożona również jakby głową powierzonej sobie cząstki Mistycznego ciała, Chrystus ma wszelką władzę – przełożona cząstkę tej władzy. Wielkość władzy Chrystusa płynie z Unii Hipostatycznej Bóstwa z Człowieczeństwem; wielkość przełożonej wypływa za zjednoczenia z Chrystusem. Chrystus wcielił się w celu odkupienia wszystkich ludzi, przełożona otrzymuje łaskę i władzę, by pomóc Chrystusowi uświęcić powierzone jej współsiostry. Jak Chrystus przyszedł na świat z woli Ojca i by pełnić Jego wolę, tak samo przełożona zostaje nią z woli Bożej, jeżeli legalnie zatwierdzona przez prawowitą władzę i to jedynie po to, by realizować odwieczne plany Boże w czasie przez Opatrzność Bożą jej wyznaczonym.
Chrystus nie przyszedł na świat, aby Mu służono, ale żeby służyć, tak samo przełożona po inna służyć. Wszystkie wysiłki winny być skierowane dla dobra dusz i ciał.
Chrystus przyszedł do tych, co się najgorzej mają, bo „zdrowi nie potrzebują lekarzy …”, tak też przełożona spieszyć będzie za szczególną troską tym siostrom, które najsłabsze duchowo i fizycznie.
Słowem, przełożona zastępuje na ziemi Pana Boga, występuje w Jago Imieniu, działa Jego mocą. Jest pośredniczką między niebem a ziemią, narzędziem w ręku Najwyższego, pomocą Chrystusowi i siostrom.
I ostatnia uwaga. Chrystus będąc Bogiem, był równocześnie człowiekiem – pełnym i doskonałym. I siostra przełożona ma być człowiekiem, ma być mimo swego zadania i godności bardzo ludzka, człowiecza, by innych do tej pełni człowieczeństwa prowadzić i łączyć jak najściślej z Bóstwem.
Ad III Przełożona ma władzę:
Pasterską – siostrami rządzi, kieruje drogą przykazań Bożych, kościelnych, konstytucji.
Nauczycielską – poucza, wychowuje, winna kształtować, formować duchowo i fizycznie.
Kapłańską – modli się, cierpi i pracuje dla dobra sióstr.
Jak Chrystus wziął bolączki całej ludzkości na swoje ramiona, tak przełożona powinna wziąć na swe baraki odpowiedzialność za dom, ciężar wszystkich sióstr razem i każdej z osobna.
Ad IV Godność i odpowiedzialność
„Kto was słucha – mnie słucha”. Kto słucha przełożonej, słucha Boga.
Przełożeństwo jest wielką godnością, znakiem szczególnego zaufania ze strony Boga i ludzi, powierzeniem poważnych zadań tyczących duszy i ciała ludzkiego. Przełożona winna być szczególnie „solą ziemi” i „światłością”, przynajmniej dla najbliższego otoczenia. Przecież od niej zależy w dużym stopniu nie tylko zbawienie, ale i stopień świętości powierzonych sobie dusz. Ona może tak dużo dobrego zrobić dla swego zgromadzenia, Ojczyzny i całego Kościoła. Chociaż Pan Bóg potrafi słabości przełożonych wykorzystać ku swej chwale, to jednak w dużym stopniu uzależnia się od nich. Przełożeństwo jest więc rzeczą wielką i bardzo odpowiedzialną nie tylko za życie doczesne i wieczne, nie tylko za siebie, ale i za drugich; nie tylko za teraźniejszość, ale i za przyszłe pokolenia, a złe drzewo przekazuje truciznę życia również w pokolenia. Odpowiada nie tylko za osobiste złe postępowanie, ale za każde zmarnowanie okazji do dobrego, za każdą niewykorzystaną łaskę przez nią i z jej winy przez współsiostry.
ZALETY, CNOTY I OBOWIĄZKI PRZEŁOŻONEJ
Zalety
Ars artium regimen animarum. Wielka to sztuka umieć rządzić i służyć, połączyć spokój z szybką orientacją, pogodne usposobienie z energią i stanowczością, obowiązkowość z wyrozumiałością. Jak szczęśliwi ludzie z natury wytrwali w przeprowadzaniu swych zamierzeń, praktyczni i obdarzeni wierną pamięcią.
Gratia supponit naturam. Bardzo ważne są wrodzone zalety. Może jednak każdą normalna niewiasta wyrobić w sobie, rozwinąć, pewne przynajmniej wrodzone, a ukryte zalety, przy ścisłej współpracy z łaską Bożą. Niemniej, żeby łaska budowała na naturze, trzeba wpajać siostrom przełożonym, że mają być najpierw dobrymi ludźmi, dobrymi niewiastami, a potem dopiero dobrymi zakonnicami i przełożonymi.
Cnoty przełożonej
Wszystkie cnoty są ważne i nie ma doskonałości o jednej cnocie. Niemniej są cnoty szczególnie obowiązujące, jakby zawodowe. I do dobrego sprawowania przełożeństwa, chyba najważniejsze są dwie: roztropność i miłość.
Na pierwszym miejscu stawiam roztropność, bo wydaje się, że nawet miłość musi kierować się zasadami roztropności.
Roztropność
Jest najpotrzebniejszą w kierowaniu sobą i drugimi, św. Tomasz wylicza osiem składników cnoty roztropności;
wiedza – znajomość prawa moralnego, kanonicznego, przepisów własnych Konstytucji oraz psychologii. Poznawanie ducha czasu i mentalności, szczególnie młodej generacji,
przewidywanie czynów i okoliczności,
przezorność w badaniu okoliczności, zbieraniu wiadomości,
ostrożność w przewidywaniu i planowaniu,
bystrość umysłu w doborze środków,
logika umysłu,
pamięć przeszłości, wykorzystywanie doświadczenia, np. nie zmieniać wszystkiego po objęciu placówki,
radzenie się starszych i doświadczonych.
Miłość
Miarą miłości ofiara. Za przykładem Chrystusa przełożona winna pielęgnować w sercu ofiarną miłość. Wtedy może stać się prawdziwą matką dla swych podwładnych. Przełożona powinna dążyć z całej siły, by być matką i sercem macierzyńskim obejmować wszystkie sprawy sióstr. Jej miłość macierzyńska będzie praktykowana:
w cierpliwym czekaniu na poprawę, zrozumienie,
unikaniem poruszania byłych przykrości czy upadków,
w dobroci myśli, przecież Bóg wiedział o słabościach, ale nie cofnął łaski stworzenia, zbawienia i powołania,
w dobroci słowa, szanując godność każdej siostry w odpowiednim tonie, treści,
w dobroci czynu, pomoc na każde życzenie, wybieraniu sobie, co trudniejsze, otwarte drzwi i serce,
w gotowości i umiejętności słuchania.
Obowiązki przełożonej:
Wobec Kościoła
Dom zakonny jest cząstką Kościoła, czerpie z niego życie Boże i ma być zdrową komórką w organizmie Mistycznego Ciała Chrystusowego. Stąd konieczność posłuszeństwa przepisom prawnym i liturgicznym, modlitwa za Kościół i pomoc Kościołowi wszelkimi dostępnymi środkami:
Stolicy Apostolskiej – bezwzględne posłuszeństwo i jak najściślejsze łączność duchowa, oraz poczucie zależności swej władzy od Namiestnika Chrystusowego,
Biskupom – uległość, cześć i pomoc,
Proboszczom – harmonijna współpraca na wszelkich odcinkach życia, a szczególnie w niesieniu pomocy w duszpasterstwie,
Innym zgromadzeniom – braterska pomoc, poczucie wspólnoty i wszelka modlitwa, współpraca dla dobra Kościoła.
Wobec swego zgromadzenia
Dopilnowanie dobrego ducha, wypełnienie przepisów Konstytucji,
Czuwanie nad wiernością zadania zgromadzenia, chociaż tu dzisiaj trzeba mieć szerokie spojrzenie i dostosować się do potrzeb chwili i możliwości obecnej rzeczywistości /aggiornamento/,
Strzeżenie jedności,
Zapewnienie siostrom odpowiednich warunków życia.
Indywidualne traktowanie każdej siostry,
Pielęgnowanie ducha modlitwy,
Kształcenie religijne,
Utrzymanie karności,
Troska o chore staruszki,
Opieka nad najmłodszymi,
Posłuszeństwo i pełna lojalność wobec wyższych przełożonych.
Wobec siebie
Intensywne życie wewnętrzne,
Pamiętać, że jest tylko narzędziem w ręku Bożym. Przełożeństwo i łaska z nim związana ma być potężnym środkiem uświęcenia przede wszystkim siebie, a potem drugich. Żadne obowiązki przełożonej nie mogą jej oddalać od Boga, ale coraz ściślej z Nim zespalać,
Bezinteresowność – szukanie tylko dobre dusz bliźnich, i chwały Bożej,
Każde zarządzenie ma się spotkać w siostrze z łaską Bożą – przemyślane, przemodlone,
Numquam satis – w pracy nad sobą, w służbie siostrom i pełnieniu woli Bożej.
PRAKTYCZNE WSKAZANIA
Niebezpieczeństwa grożące przełożonym
Pycha – wszędzie pierwsza, doznaje pewnego poszanowania,
Niezależność – nadużywanie wolności w ślubach, regulaminie,
Roztargnienia – absorbują liczne troski,
Utrata ducha zakonnego – dużo obcuje z ludźmi, wyjazdy,
Pochopność w sądach i decyzjach – nie liczy się z nikim i niczym,
Chwiejność i zmienność osądu i decyzji, rozkazu,
Szablon i upór,
Despotyzm albo nieśmiałość,
Niezdecydowanie i uleganie wpływom sióstr, księży a nawet świeckich.
Napotykane trudności w przełożeństwie
Świadomość, że zawsze niezadowoleni – „jeszcze się ten nie narodził, by wszystkim dogodził”,
Mieszanie się do zgromadzenia osób trzecich – duchownych i świeckich bez prawa ingerencji,
Intrygi jednostek brużdżących i podkopujących autorytet lub jedność zgromadzenia,
Obmowy i plotki, przykre i często przesadne krytyki,
Niewdzięczność,
Chwile ogólnych burz wewnętrznych w domu, doświadczeń,
Eks-przełożone,
Konflikt starszego i młodszego pokolenia,
Pogodzenie praktyk modlitewnych z pracą,
Tempo życia i jego nieustanne zmiany na wszystkich odcinkach.
Przełożone powinna:
Czuwać nad siostrami pracującymi poza domem zakonnym. Wyższe przełożone zakonne wysłuchały specjalnego referatu na ten temat. Lokalnym trzeba wskazać, że powinny siostry w pracy odwiedzać, interesować się ich pracą – kto tam przebywa, odwiedza itd.,
Wydawać na siebie tyle, ile wydaje się na poszczególną siostrę. Niech też nie wydaje do domu rodzinnego kosztem sióstr,
Dbać o zdrowie sióstr, o ich potrzeby i wypoczynek. Nie jest cnotę przełożonej, gdy sama nie dba o swój wypoczynek, a potem siostrom wymawia, że od tylu lat wypoczynku nie miała. Przecież od niej zależy, jak tę sprawę rozłoży,
Wierzyć siostrom, gdy zgłaszają się z chorobą. Lepiej, gdy ją któraś wykorzysta, niżby miała brać na sumienie skrzywdzoną siostrę i pozostawiać żal na długie lata,
Rodziców sióstr uważać za największych dobrodziejów zgromadzenia. Wyrażać się o nich z szacunkiem. Zachować dyskrecję korespondencji. Staruszkom rodziców sprawić drobną radość przez siostrę córkę,
Przyjąć uwagę od sióstr i nie upatrywać w niej mieszania się do spraw przełożonej,
Od czasu do czasu sprawić siostrom radość: spacer, przejażdżkę do sąsiedniego kościoła, tam wspólne oficjum itp. Jednak niech nie oczekuje zaraz wielkich podziękowań i tym bardziej nie okaże tego, że ją to boli,
Przyjazd Wyższej Przełożonej uważać za przyjazd „Matki”, a nie za dopust, czy karę Bożą,
Przełożona winna wychować siostry, formować je. Wdrażać, aby umiały znaleźć się każdej sytuacji,
Jeżeli przełożona dlatego, że chce być dobrą, pomija wszystko milczeniem, wcale dobrą ani bardzo dobrą nie jest,
Trzeba przygotować siostry do pełnienia urzędów – do przełożeństwa włącznie,
Informować siostry o wydarzeniach w Kościele, o tym, co słyszała na dniach skupienia – a co jest przeznaczone dla sióstr. Niech się nie boi, że „będą za mądre”. One mają prawo do tego, były „doinformowane” – słowo Księdza Prymasa – a Wizytator ma prawo stwierdzić, czy są doinformowane,
Otoczyć opieką powołania słabe – nie pomagać im do zmarnowania się przez obojętności; „Jest dorosła – wie, co robi”,
W stosunku do sióstr trudnych – poznać źródła i leczyć:
z natury niepoprawne – stosować zasadę cierpliwości, tam słaba wola, skażona natura;
niepoprawne z wieku, z przyzwyczajenia – o ile możliwe, odosobnić;
na udarte – roztropność w kierowaniu, zręczność w wykorzystywaniu uporu dla dobra, dużo modlitwy i znosić mężnie jako krzyż.
Siostry młode – poznać ich dobre i złe strony, by łatwiej nimi pokierować:
Plusy dzisiejszego pokolenia – szczerość, autentyzm, realizm, szukanie idei a nie dewocji, inny proces wiary, bez większego kryzysu,
Minusy – brak ducha wiary, zmaterializowanie, płycizna umysłowa i duchowa, nie uznaje autorytetu. Z tą rzeczywistością muszą się bardzo liczyć przełożeni.
Przełożona powinna o wszystkim wiedzieć, ale nie wszystko sama robić, wtajemniczać siostry w trudności, szukać porady,
W oparciu o pomoc Bożą nie zniechęcać się w przeciwnościach, nie narzekać, ale szukać dróg do wybrnięcia z opresji. Nastawić się do życia aktywnie, by nawet zło wykorzystywać ku dobremu, a przeciwności były impulsem do tym większego wysiłku,
Nie ingerować w sprawy sumienia,
Nie zamykać siostrom ust podczas wizytacji, straszyć je,
Nie tyle siostrom mówić o Panu Bogu, ile raczej Panu Bogu o siostrach.
Przełożona niech się wystrzega:
Dawania na coś pozwolenia, z upomnieniem; „Niech siostra nikomu o tym nie mówi”. To nasuwa podejrzenie, że coś nie w porządku. Pozwalając, bierze na siebie odpowiedzialność – na dyskrecję w tym wypadku nie ma co liczyć. Taka postawa raczej dzieli, a nie łączy,
Skąpstwa, ciągłego narzekania, że nie ma pieniędzy, że siostry tak dużo kosztują, albo odkładania zaspokojenia potrzeb na potem. Raczej wyjść na przeciw i samej zapytać, czego potrzeba,
Ucieczki przed pracą i zbytniego obciążania nią sióstr,
Krytykowania zarządzeń Kościoła i Wyższych Przełożonych. Niepoprawny stosunek do Kościoła i Wyższych Przełożonych podrywa jej własny autorytet – „sama nie słucha, a od nas domaga się posłuszeństwa”. Siostry obserwują z jaką miną przełożona przyjmuje zarządzenia z góry, okólniki itd. i z tego wyciągają wnioski. Autentyczne zdanie od podwładnej: „Jeszcze nie było takiego Prymasa. Do wszystkiego się wtrąca. Niech patrzy i pilnuje swoich księży. Nam niech da spokój, same wiemy, co mamy robić!” Czy taka postawa buduje?
Przełożona niech się nie waży ustawiać spowiednika. Ta klęska podrywa autorytet konfesjonału i przełożonej. Przykre konsekwencje,
Niech się wystrzega i nie przyjmuje donosicielek i plotek. Winna to tępić. Niech się nie waży nakłaniać sióstr, by donosiły, wynagradzać je za to upominkami. To wypacza charaktery, wprowadza nieufność,
W załatwianiu spraw, zwłaszcza pisemnych, niech się posługuje różnymi siostrami. Zaufanie tylko do jednej i to jeszcze młodszej, jest szkołą „szarej eminencji”,
Z drugiej strony niech nie będzie zazdrosną o swoją władzę. Winna korzystać z pomocy urzędniczek w klasztorze,
Niech nie zatrzymuje siostry, gdy ta jest odwołana na inną placówkę i niech nie podaje fałszywych powodów zatrzymania jej,
Kiedy indziej wybiela siostrę trudną, podsuwając ją jako kandydatkę na przełożoną. Albo znowu wozi siostrę z sobą po filiach,
Niesumienności w prowadzeniu rachunków,
Podejrzliwości.
Co siostry podnosi, mobilizuje:
Gdy przełożona rozpoczynając kapitułę win, sama najpierw oskarża siebie,
Szczerość przełożonej, która w cztery oczy powie wszystko, a za plecami sióstr nie obmawia, nawet broni,
Prawdomówność. Może zamilczeć, ale złapana na krętactwie straci należny szacunek,
Życzliwość dla wszystkich sióstr bez wyjątku,
Silny kręgosłup przełożonej – gdy nie ulega ubocznym wpływom, gdy nie jest zmienna. Siostry muszą czuć jej stałość,
Musi czuć się odpowiedzialną za każdą siostrę, a podwładne wdrażać do tego, by czuły się odpowiedzialne za siebie,
Wyrażenia pozytywne przełożonej o wizytacji kościelnej, z szacunkiem. To wyraz opieki Kościoła nad zgromadzeniem, to sprawdzian czy dobrze rozumiemy powołanie, w wypadku potrzeby – wizytacja lekarstwem,
Dobry przykład – gdy umie być szanowaną, lubianą,
Równość, spokój, umieć uznać swą pomyłkę, dostosować do potrzeb chwili, zmienić swoje nastawienie i rozporządzenie wobec słusznej racji,
Jeżeli więcej dziękuje niż utyskuje – zdrowy optymizm,
Wszelka nagana nie karą czy zemstą, ale troską miłości o duszę siostry i sprawę Bożą,
Autentyzm – życie z Bogiem na co dzień i na każdą godzinę,
Odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, w pracy,
Umie przymknąć oczy na rzeczy nieistotne lub wynikające ze słabości natury ludzkiej.
WYPOWIEDZI Z ANKIETY
Jakie tematy i problemy winny być omawiane na rekolekcjach sióstr przełożonych.
Na podstawie ich wypowiedzi na 120 ankiet większość z nich wyraża życzenie omówienia tematów:
O Kierowaniu siostrami młodymi i trudnymi,
Jak leczyć siostry rozkrytykowane względem starszych i władzy,
O miłości podwładnych,
O odpowiedzialności za niespełnione obowiązki,
O indywidualnym kierowaniu i traktowaniu poszczególnych sióstr,
O wartości ślubów i dobrym przykładzie,
O korzyściach życia wspólnego, zakonnego i o miłości własnego zgromadzenia czy zakonu,
O stosunku do sióstr starszych i chorych,
O rozwoju życia wewnętrznego u siebie i pomocy dla drugich,
O tym, czego przełożona ma żądać od swoich podwładnych,
O niebezpieczeństwie „kultu jednostki” – „ja zastępuję Pana Boga – cóż ty sobie myślisz?”,
O niebezpieczeństwie ulegania schlebiającym, kadzącym, przekupującym,
Jak pogodzić pracę z modlitwą i obowiązkowe modlitwy z obowiązkową pracą,
O Kościele i jego aktualnych sprawach,
O własnym zrozumieniu wartości, konieczności przestrzegania Konstytucji, reguły, zwyczajnika,
O tym, że dom zakonny jest Domem Bożym, że w nim Pan Jezus pragnie czuć się dobrze,
O liturgii, apostolstwie, podejściu do świeckich i do duchowieństwa,
Bardzo częsta prośba o omówienie wartości i sposobie przeżywania Mszy św. oraz o rzeczach ostatecznych, ale w nowej szacie,
Na czym polega długomyślność przełożonej,
O blaskach i cieniach przełożonej,
O kształtowaniu sumienia przełożonych,
O właściwym pojęciu i praktyce dobroci,
Proszą także o podanie znaków powołania u kandydatek i o całym problemie dopuszczenia do ślubów,
Były też prośby o to, by na rekolekcjach było więcej czasu na przemodlenie problemów, rozważanie ich w skupieniu i wypraszaniu łask,
I ostatnie pytanie: Jaka jest rola Przełożonych i domu zakonnego w Mistycznym Ciele Chrystusa i w świecie współczesnym.
Czym rekolekcjonista zraża:
W konferencjach:
Jeśli mówi krańcowo i z małą znajomością środowiska, w którym głosi słowo Boże. Zraża, jeśli słowa mówione przez niego nie płyną z nadprzyrodzonej głębi, jeśli nie mają w sobie teologicznej treści i jeśli u samej zasady nie są „ewangeliczne”, a więc najbardziej przekonywujące, szczere, proste, jasne i prawdziwe.
Rekolekcjonista winien unikać patosu, emfazy oraz moralizowania zbyt rażącego i pozbawionego kultury, pokory, pokoju i miłości. Prawdy należy mówić w miłości i z dobrocią.
Rekolekcjonista zraża – cytuję dosłownie”: „Jeśli daje elektryczny bigos z najrozmaitszych książek, albo sypie negatywnymi przykładami, mówi o sobie, bez szacunku dla słuchających; jednostronnie – broni podwładnych, jakby wszelkie zło zależało tylko od przełożonych; zbytnim krytykowaniem życia zakonnego; niezrozumieniem ducha ślubów; brakiem wczucia się w psychikę kobiety; posługiwaniem się przykładami ze spowiedzi; nieznajomością życia zakonnego; wyciąganiem na światło dzienne faktów na bieżąco; szybkim i cichym mówieniem, czytaniem z kartek, wypominaniem a nie dawaniem środków”.
W konfesjonale:
Pośpiechem, brakiem cierpliwości, zbywaniem penitenta jakąś ogólną uwagą czy nauką, pozostając poza nawiasem sprawy potrzebującej wyjaśnienia i potwierdzenia, przerywaniem pytaniami, zbytnim wypytywaniem się o sprawy domu i okoliczności grzechu.
Rekolekcjonista winien:
W konferencjach:
Być naprawdę mężem Bożym i rozmodleniem wprowadzać uczestników w atmosferę nadprzyrodzonej wolności, w obecność Bożą, którą się przeżywa, kształtuje i intymnie się łączy, czając się pociągniętym ku Bogu przez łaskę. Osobista świętość „tkwienie w Bogu”, szerokość umysłu, prostota z głębią, prawda z taktem i umiarem, życzliwe podejście i otwartość – to walory rekolekcjonisty, działające budująco i pomagające.
W konfesjonale:
Spokój, „uchwycenie” tego, co w wypowiedzi penitenta jest najbardziej zasadnicze, typowe, niepokojące czy też odsłaniające jakieś działanie Boże. „Głową wejść” w problemy postawione, uchwycić u zasady, u dna, całe jądro sprawy. Nie potrzebuje to być długie rozwodzenie, pytania bez końca – ale jasne i pewne wskazania tego dobra, tej potrzeby, tej pomocy i światła, którego najwięcej dusza potrzebuje.
Tyle podpowiedzi z ankiet.
Reasumując powyższe refleksje, rekolekcjonista powinien dużo mówić czym jest przełożona, jaką ona powinna byś i jeszcze więcej wskazywać, zachęcać i uczyć, w jaki sposób stawać się dobrym człowiekiem, dobrą zakonnicą i dobrą przełożoną.
Rekolekcjoniści sióstr przełożonych winni pamiętać o wielkiej odpowiedzialności. Głoszą bowiem rekolekcje przełożonym, głoszą je równocześnie wszystkim siostrom powierzonym ich pieczy, nieraz całej prowincji, a nawet całego zgromadzenia.
Od rekolekcjonisty w dużym stopniu uzależniona postawa przełożonych i losy setek sióstr.
Aggiornamento i approfondimento obowiązuje przede wszystkim nas, byśmy stare prawdy, podawali w nowej szacie z pogłębioną wiedzą, wiarą i miłością.
Nas także Pan potrzebuje dla nich. Obyśmy w każdej serii rekolekcji dla sióstr przełożonych byli dobrymi narzędziami, przewodami łaski Bożej, autentycznymi wykładnikami życia Bożego i wprawnymi przewodnikami na drodze do nieba.
