Żuchowski Alojzy SAC, Zakony w pracy duszpasterskiej Archidiecezji Warszawskiej w latach 1945-1970

Ks. Alojzy Żuchowski SAC,

ZAKONY W PRACY DUSZPASTERSKIEJ ARCHIDIECEZJI WARSZAWSKIEJ W LATACH 1945-1970

Warszawa, dnia 5.I.1973 r.

Kościół Warszawski przygotowuje się do swego synodu, będzie on musiał podjąć ważne uchwały związane z realizacją zbawczego Dzieła Chrystusowego. Uchwały synodu, aby mogły skutecznie przyczynić się do przekształcenia życia wiernych i stać się nowym ewangelicznym zaczynem wśród Ludu Bożego, wymagać będą wszechstronnego rozeznania aktualnych potrzeb oraz możliwości, którymi będzie się dysponować w dalszej pracy.

Jedna z komisji przedsynodalnych zajmuje się zagadnieniem roli życia zakonnego na terenie Archidiecezji. Jest to zagadnienie wielopłaszczyznowe i wymagające rozwiązań długofalowych. Pomocą w podejmowaniu właściwych decyzji będą uchwały soborowe i doświadczenia zebrane na przestrzeni 25-ciu lat w Archidiecezji.

Na instytuty zakonne można spojrzeć w aspekcie ich posługiwania „dobru całego Kościoła” /KK 44/, które przekracza granice poszczególnych diecezji. Można również w szukaniu właściwego miejsca dla życia zakonnego przyjąć inny punkt widzenia, a mianowicie obowiązek niesienia pomocy Kościołowi partykularnemu, o czym obszernie mówi dekret o pasterskich zadaniach biskupów w Kościele /33-35/. Jednak dla podjęcia decyzji ważnych, a takie decyzje będzie musiał podjąć synod, należy spojrzeć na życie zakonne całościowo, uwzględniając obydwa aspekty i mając przed oczyma zachowanie trwałej równowagi między posługiwaniem zakonów Kościołowi powszechnemu i Kościołowi partykularnemu.

Wiele Instytutów zakonnych powstało jako aktualna odpowiedź na palące potrzeby Kościoła. Cel instytutu zatwierdzony przez władzę kościelną przekraczał granice poszczególnych diecezji i krajów, jednak bezpośrednim motywem powstania były lokalne potrzeby. Z wielu powodów zakon w swej działalności podkreślał służbę całemu Kościołowi. Bo tego rodzaju zadań przygotowywał swoich członków wewnętrznie i zewnętrznie. Kryło się w takiej postawie niebezpieczeństwo wyobcowania z otaczającego środowiska. Przyjmowane to jednak jako nieuchronną cenę przygotowania wyspecjalizowanego zespołu do spełniania zadań szczególnie ważnych, powierzonych przez Kościół instytutowi zakonnemu. Jakie są dziś wskazania Kościoła w tej dziedzinie?

Sobór Watykański II nakreślił jasno zasady dotyczące duszpasterskich i apostolskich zadań zakonów tak męskich jak i żeńskich. „Na wszystkich zakonnikach … ciąży obowiązek usilnej i gorliwej współpracy w budowaniu i wzroście całego Mistycznego Ciała Chrystusowego oraz dobra Kościołów partykularnych” /DB 33/. „Również inni członkowie zakonów … świadczą wielką pomoc świętej hierarchii, a na wskutek wzrostu potrzeb apostolatu, mogą i powinni z dniem każdym świadczyć jej coraz więcej” /DB 34/.

Sobór nie poszedł jednak po drodze pozornie najprostszego rozwiązania i nie polecił zakonnikom i zakonnicom oddania wszystkich sił pracy duszpasterskiej czy pracy pomocniczej w duszpasterstwie, ilekroć taka potrzeba zaistnieje na terenie poszczególnych diecezji. Dekret o pasterskimi zadaniach biskupów w Kościele oraz m. p. „Ecelesiae Sanctae” podkreślają znaczenie wierności swemu powołaniu zakonnemu, a zarazem obowiązek dostosowania się do potrzeb miejscowych w posługiwaniu duszpasterskim. „Niech zakonnicy troskliwie rozwijają działa właściwa lub specjalne dla każdego Instytutu zakonnego” /Eccl. S. 28/. „Respektując jednak właściwy każdemu instytutowi charakter” /DB 35/ będą rozwijali swe dzieła „ze specjalnym uwzględnieniem duchowych potrzeb diecezji i zachowaniem braterskiej zgody z klerem diecezjalnym i innymi Instytutami wykonywującymi podobne zadania” /Eccl. S. 28/.

Posługa apostolska czy dobroczynna na rzecz całego Kościoła zgodnie z charakterem instytutu zakonnego i włączanie się w miarę potrzeby w duszpasterskie zadania Kościoła partykularnego to dwie zasady, którymi instytuty zakonne powinny się kierować w swej działalności. Niedocenienie pierwszej wyłączy w wielkim stopniu zakony z nurtu życia kościelnego i pozbawi Kościół powszechny tej siły, do której ma On prawo /por. KK 44/. Nieliczenie się z drugą zasadą może powoli oderwać członków instytutów zakonnych od konkretnych potrzeb i wyobcować ze środowiska, w którym przebywają.

Przy okazji warto jeszcze zwrócić uwagę na trzeci element ważny w życiu zakonnym, a mianowicie na samo naśladowanie Chrystusa na drodze rad ewangelicznych we wspólnocie. Ta forma życia oddanego całkowicie Bogu, Jego służbie i czci jest sama w sobie znakiem apostolskim, „który może i powinien pociągać skutecznie wszystkich członków Kościoła do ochoczego wypełniania powinności powołania chrześcijańskiego” /KK 44/.

Znalezienie równowagi i harmonijnego uzupełniania się między zasadami wskazanymi przez Sobór a wynikającymi z samej natury życia zakonnego nie jest sprawą łatwą. Kościół daje wprawdzie wiele praktycznych przepisów, które jednak nie są w stanie rozwiązać wszystkich problemów. Życie wymaga nieustannej treski, stałego wyboru i podejmowania decyzji stosownie do konkretnych warunków. Potrzebny jest dialog zainteresowanych stron. I na to zwraca Sobór uwagę: „Celem zgodnego i owocnego rozwoju wzajemnych stosunków między biskupami i zakonnikami, niech biskupi i przełożeni zakonni zechcą się zbierać w stałych terminach lub ilekroć wydaje się to przydatne, by omówić sprawy związane w ogóle z apostolstwem na danym terytorium” /DB 35/.

Dokument Stolicy Apostolskiej „Ecclesiae Sanctae” zwraca ponadto uwagę na właściwe ułożenie stosunków z zachowaniem pewnych przepisów prawnych. Jasne określenie obowiązków i praw przy podejmowaniu konkretnych zadań w duszpasterstwie ułatwią dobrą współpracę i pozwolą uniknąć wiele niepotrzebnych zadrażnień. „W każdym przypadku zlecenia pracy apostolskiej przez Ordynariusza miejscowego jakiemuś Instytutowi zakonnemu, przy zachowaniu tego, co z prawa zachować należy, ma być zawarta umowa pisemna między nim a kompetentnym Przełożonym Instytutu, w której między innymi wyraźnie określić trzeba to, co dotyczy wykonania pracy, jej obsady zakonnej i spraw ekonomicznych” /30/.

Na terenie Archidiecezji w ciągu 25-ciu lat jesteśmy świadkami wielkiego wzrostu instytutów zakonnych oraz powolnego ale systematycznego włączania się zakonników i zakonnic w duszpasterskie prace diecezjalne.

W 1943 miało swe siedziby na terenie Archidiecezji 17 męskich instytutów zakonnych w 29-ciu domach zakonnych z 491 zakonnikami. Większość zakonników stanowili bracia zakonni: kapłanów zakonnych w tym czasie było 160-ciu. Natomiast obecnie na terenie Archidiecezji pracuje 29 męskich instytutów zakonnych z 900 zakonnikami, w czym 491 jest kapłanów, co stanowi jedną trzecią kapłanów pracujących na terenie Archidiecezji.

Podobny wzrost notujemy również, gdy chodzi o siostry zakonne. W 1943 było na terenie Archidiecezji 24 zgromadzenia żeńskie i cztery klasztory klauzurowe. Sióstr zakonnych było w tym czasie 1813 w 116 domach zakonnych. Obecnie w Archidiecezji jest 54 żeńskich instytutów zakonnych poświęcających się działalności apostolskiej i charytatywnej oraz 4 zakony klauzurowe. Sióstr zakonnych jest 3959 na 254 placówkach.

W 25-leciu dokonała cię w Archidiecezji przemiana działalności zakonnej. Zakony tak męskie jak i żeńskie włączyły się chyba jak nigdy dotąd w prace duszpasterskie. Kapłani zakonni prowadzą pracę duszpasterską na 45 placówkach czy to parafialnych, czy rektorskich. Natomiast siostry zakonne pracują w jednej trzeciej parafii w Archidiecezji. Samych katechetek jest około 250. Co spowodowało tę przemianę?

Zastanawiając się nad przyczynami podejmowania pracy duszpasterskiej przez instytuty zakonne wskazać można powody wewnętrzne jak poczucie odpowiedzialności za rozwój Kościoła w Polsce oraz uwrażliwienie na wezwania Ordynariusza Archidiecezji. Były również przyczyny zewnętrzne, które ułatwiały czy nawet przymuszały do zmiany działalności.

Zajmijmy się najpierw przyczynami zewnętrznymi.

Najbardziej widoczną przyczyną podejmowania prac duszpasterskich czy pomocy w tej pracy, gdy chodzi o zakonnice, są zmiany społeczno-polityczne w naszym kraju. Wojna i powstanie warszawskie zniszczyły wiele dzieł prowadzonych przez zakony. Niełatwo było w zniszczonej Warszawie podjąć dawniej prowadzone dzieła jak wydawnictwa, szkoły, zakłady, internaty. Często nie było na to środków materialnych, czasem brakowało odpowiednio przygotowanych ludzi, którzy zastąpiliby ofiary wojny.

Nie zawsze można było podjąć dawniej prowadzoną prac w formie odpowiednio przystosowanej, ze wzglądu na brak pozwolenia władz administracyjnych. Jeszcze trudniej było podjąć, z tego samego powodu, prace nowe, zgodnie z charakterem instytutu zakonnego, nawet wówczas gdy instytut dysponował potrzebnymi środkami i przygotowanymi ludźmi.

Kilkakrotnie w tym okresie instytuty zakonne przeżywały zamykanie czy przejmowanie przez władze administracyjne prowadzonych już dzieł takich jak internaty, szkoły, przedszkola. Miało to podwójny skutek: pozbawiało instytut zakonny prowadzonego dzieła i praktycznie uniemożliwiało na przyszłość prowadzenie tej pracy, gdyż z likwidacją dotychczasowego dzieła władze przejmowały zazwyczaj i lokale.

Inną przyczyną przemian w działalności zakonów był stały wzrost liczby zakonników i zakonnic. Dopiero od niedawna mówi się o braku powołań, łatwo przy tym zapominając, że jest to zjawisko u nas względnie nowe, pierwsze lata powojenne nie odczuwały braku powołań. Zakony kleryckie rozszerzały pracy duszpasterską przy swoich kościołach i kaplicach, jak również otwierały nowe placówki o charakterze duszpasterskim, gdyż można to było stosunkowo najłatwiej zrobić. Zakony żeńskie, które w większym jeszcze stopniu ucierpiały wskutek likwidacji swoich dzieł, uchroniły się przed pokusą podejmowania pracy chałupniczej, włączając się w prace parafialną w jej różnych formach, zależnie od swych możliwości i potrzeb parafii, tylko niewielka ilość sióstr starszych i często chorych, a przygotowanych do różnych prac zawodowych, podjęła prace zarobkowe, aby w ten sposób umożliwić prowadzenie szkolenia młodych sióstr i zabezpieczenia materialnego wielu innych prac apostolskich.

O podejmowaniu takich a nie innych prac ostatecznie decydowało poczucie odpowiedzialności za rozwój Kościoła oraz wskazania Ordynariusza Warszawskiego Księdza kardynała Stefana. Wyszyńskiego.

Przez całe lata prowadzona systematyczna działalność Prymasa Polski, zmierzająca do pełniejszego włączenia instytutów zakonnych w duszpasterstwo Archidiecezji, wywarła duży wpływ na kierunek poszukiwań i na podejmowanie decyzji przełożonych wyższych w dziedzinie wyboru nowych prac. W wypowiedziach Księdza Kardynała spotykamy zachętę, przynaglenie a zarazem zwrócenie uwagi na trudności z tym związane. „Idzie o włączanie się duchowieństwa zakonnego w prace Kościoła polskiego. Będzie to szło po linii tych dążeń, które Stolica Apostolska objawia dzisiaj, żeby duchowieństwo zakonne i diecezjalne współpracowało zgodnie. Ten wysiłek nie jest łatwy; niełatwo przychodzi duchowieństwu diecezjalnemu i niełatwo przychodzi duchowieństwu zakonnemu. Może wypadnie niejedno uprzedzenie pokonać. Są niektóre miasta w Polsce, gdzie te uprzedzenia się zadomowiły, może wskutek tego, że dłuższy czas po usunięciu duchowieństwa zakonnego po powstaniach nie było współpracy z duchowieństwem diecezjalnym, wskutek czego trudno jest dzisiaj zająć odpowiednią pozycję” /przem. z dnia 11.X.1957/.

Wzywanie do współpracy w duszpasterskich zadaniach Kościoła łączy się u Księdza Prymasa zawsze z nawoływaniem do zachowania nie tylko ducha zakonnego, ale i do realizowania właściwych zadań danego instytutu zakonnego. Duch Święty powołuje zakony do życia i dlatego tę najwyższą wolę Boga trzeba zawsze uszanować: „Spełnicie dobrze owo zadanie apostolskie, gdy w ramach waszych Rodzin zakonnych, gdy w ramach Konstytucji własnych i przepisów zakonnych odpowiecie doskonale temu posłannictwu i temu zadaniu, które Duch Święty wyznacza każdej Rędzinie zakonnej w swoim czasie do wypełnienia … Nie myślcie, że to każda z Was decydowała o tym, że jedna jest Szarytką, inna Elżbietanką, inna Nazaretanką, inna Franciszkanką czy Benedyktynką, czy Dominikanką, to nie wyście zdecydowały, to zdecydował za Was Duch Święty” /przem. do Sióstr Archid. Warszawskiej z 22.XI.1956/.

Czternaście lat później patrząc w przeszłość powie Ksiądz Prymas do przełożonych wyższych: „Może niektórzy Confratres biorący udział w posiedzeniu Konsulty czy w spotkaniach Wyższych Przełożonych Zakonnych przypominają sobie, iż często naciskałem na to, aby pomimo zmienionych warunków życia, pomimo że wiele Rodzin zakonnych nie może prowadzić pracy wychowawczej, jak np.: Pijarzy, Salezjanie czy Jezuici – czuwać nad „origo” życia zakonnego, nad punktem wyjścia, nad tym, co swego czasu kazał Wam czynić Duch Boży” … „Dzisiaj cała linia postępowania Ojca świętego wskazuje, że trzeba tę specyfikę widzieć, trzeba ją uszanować); nie wolno dopuścić do tego, aby poszczególne Rodziny zakonne o niej zapomniały. Zgubiłyby wówczas własną drogę” /7.V.1970/.

Zgodność między wskazaniami Księdza Prymasa a uchwałami Soboru Watykańskiego II w dziedzinie życia i działalności duszpasterskiej jest uderzająca. Dlatego też po Soborze w liście do zakonów z okazji Tysiąclecia Chrztu Polski Ksiądz Prymas pisze: „Z radością stwierdzamy, że podstawowe założenia odnowy uchwalone w dniu 28 października 1965 roku przez Sobór, a ogłoszone uroczyście przez Papieża Pawła VI i mające obowiązywać w całym świecie katolickim od dnia 29 czerwca bieżącego roku, były już u nas od piętnastu lat stopniowo wprowadzane w życie” /Wielkanoc 1966/.

Problem realizacji zadań zakonów, a zwłaszcza włączania się w prace duszpasterskie w Archidiecezji, był stale omawiany przez Wyższych Przełożonych czy na zebraniach plenarnych, czy w ramach spotkań ze swoimi współbraćmi. Wiolką pomocą dla żeńskich instytutów zakonnych był Wydział Spraw Zakonnych i osobista pomoc Księdza Biskupa Bronisława Dąbrowskiego. Owocem zakonnych poszukiwań i współpracy z Ordynariuszem Warszawskim jest wysoki stopień zaangażowania zakonników i zakonnic w pracy duszpasterskie.

Patrząc z perspektywy 25-ciu lat na ewolucję działalności zakonów w Archidiecezji można stwierdzić trzy etapy tego procesu: pierwszy do roku 1956, drugi do zakończenia Soboru Watykańskiego II w 1965 i trzeci okres posoborowy.

W pierwszym okresie instytuty zakonne stawały często wobec niemożności podejmowania nowych zadań związanych z realizacją ich celu oraz wobec likwidacji prowadzonych dotychczas dzieł. Trzeba było w tym czasie bronić wewnątrz i ukazywać na zewnątrz istotny sens życia zakonnego i jego znaczenie dla Kościoła.

Okres drugi był przede wszystkim czasem podejmowania i wykonywania coraz pełniej zadań duszpasterskich, przy równoczesnej trojce o zachowanie ducha i stylu życia zakonnego.

Ostatni okres posoborowy jest poszukiwaniem syntezy i równowagi między działalnością duszpasterską oraz włączaniem się w aktualne potrzeby Archidiecezji a zasadniczym celem instytutu zakonnego. Zakony w pełni dostrzegły wartości, jakie uzyskały w okresie szczególnych trudności i w okresie włączania się w służbę Archidiecezji, ale też zetknęły się z ujemnymi konsekwencjami tych procesów.

Zdaje się, że okres przemian jeszcze się nie zakończył. Dokonał się wielki zwrot ku zwyczajnej posłudze duszpasterskiej tak w zgromadzeniach męskich jak i żeńskich. Może uda się w przyszłości wyzwolić dla tej pracy jeszcze pewne siły. Pozostaje jednak nie rozwiązany inny aspekt włączania się instytutów zakonnych w służbę Kościoła Warszawskiego, a mianowicie sprawa ściślejszego powiązania działalności, wynikającej bezpośrednio z celów właściwych instytutom zakonnym z potrzebami aktualnymi Archidiecezji. Zagadnienie to jest bardzo ważne tak dla Kościoła Warszawskiego jak i dla instytutów zakonnych. Chodzi o działalność, w której wypowiada się sens istnienia danego instytutu zakonnego oraz o pomoc szczególną, w pewnym sensie niezastąpioną, jakiej Archidiecezja może oczekiwać.

Wiele aktualnych problemów, wobec których staje Kościół Warszawski, wchodzi w zakres specjalnych celów instytutów zakonnych. Było by rzeczą najbardziej właściwą, by instytuty zakonna poszukiwały rozwiązania tych problemów i podjęły praco w tych dziedzinach. Zwrócił na to uwagę Ksiądz Prymas w przemówieniu do Wyższych Przełożonych: „Dzisiaj jednak zachowując stan parafii przekazanych zakonom i przez nie obsługiwanych, uważając stan ten jako konieczny – można by już myśleć w pracy wewnętrznej zakonów o powolnym nawrocie do specyfiki zakonnej, aby nie zagubić własnego celu” /10.IV.1972/.

Zakony mogłyby w ramach wspólnych planów oddawać wielkie usługi w dziedzinie troski o młodzież, o formację laikatu, niesienie pomocy potrzebującym wszelkiego rodzaju: oddziaływanie poprzez misje i rekolekcje, poprzez apostolstwo trzeźwości, życie liturgiczne czy teologiczne prace naukowe /por. przem. z 10.IV.1972/.

Praca w dziedzinie zwyczajnego duszpasterstwa prowadzona przez zakony w Kościołach partykularnych pozostanie zawsze niezależnie od jej olbrzymiej wartości pracą dla instytutów zakonnych drugorzędną. Jest to praca właściwa dla duchowieństwa diecezjalnego oraz dla wielu żeńskich rodzin zakonnych. Tylko niektóre instytuty męskie posiadają pracę duszpasterską jako swe główne zadanie.

W dziedzinie duszpasterstwa zwyczajnego Instytuty zakonne mogą podjąć te zadania, które wymagają zespołowego i stałego działania. Na taką działalność nastawiona jest struktura i organizacja życia zakonnego. Jest zgodność między pełnieniem tego rodzaju posługi duszpasterskiej a istotnymi elementami powołania zakonnego. Organizacja wspiera działanie, a działanie umacnia szczególny rodzaj życia.

Kościół Warszawski ma swoje problemy, które trudno rozwiązać w ramach poszczególnych parafii. Łatwiej je opracować i przepracować w ramach większych zespołów duszpasterskich czy też w ramach całej Archidiecezji. Oczywiście, że Archidiecezja może starać się rozwiązywać te zagadnienia własnymi siłami czyli przy pomocy kapłanów diecezjalnych czy też laikatu. Trzeba by jednak tworzyć pewno zespoły, organizacje, gdy tymczasem zespoły takie już istnieją. Chodzi tylko o właściwe wykorzystanie istniejących możliwości.

Współpraca na tej płaszczyźnie może być najbardziej owocna i trwała. Opiera się ona na wspólnym dążeniu do jednego celu, ale z uwzględnieniem właściwego charakteru zainteresowanych stron.

Jeżeli każda współpraca wymaga szczerego dialogu, to ten rodzaj współpracy, który jest równocześnie podziałem zadań, wymaga wspólnego planowania celów, środków, a czasem nawet i terminów. Ze swej natury współpraca, o której mowa, będzie dotyczyła niekiedy wykonania doraźnych zleceń, jak to miało miejsce w programach poszczególnych lat Wielkiej Nowenny czy w rocznych programach duszpasterskich. W zasadzie jednak chodzi o dziedziny wymagające pracy wielu lat i włączającej cały zespół osób.

Innym warunkiem owocnej współpracy jest liczenie się z rzeczywistością. W okresie zmniejszania się ilości powołań, podejmowanie nowych, bardziej potrzebnych obecnie zadań, czy przygotowanie ludzi do ich podjęcia, wymaga ograniczenia czy nawet zamknięcia pewnych innych dzieł spełnianych dotąd. Dotyczy to zwłaszcza żeńskich instytutów zakonnych. Bez możliwości zapoczątkowania nowych prac, instytuty zakonne zatrzymają się w rozwoju, zastygnie proces stałej odnowy, do czego niejako ze swej istoty są powołane. Praktyczne jednak rozwiązanie tego zagadnienia jest niezmiernie trudne i wymaga bardzo wiele dobrej woli, a nawet wyrzeczenia, gdyż zakłada rezygnację z pewnych korzyści dla osiągnięcia dobra większego.

Tego rodzaju współpraca mogłaby w ramach całego kraju znaleźć pewne formy organizacyjne w Konferencjach Wyższych Przełożonych oraz w Konsultach męskiej i żeńskiej czy Komisji Episkopatu dla Spraw Zakonnych. Natomiast nie ma dotąd wypracowanych form organizacyjnych tej współpracy w ramach diecezji. Gdy będzie można obejść się bez tego, jeśli będzie chciało się rozwinąć współpracę pełniejszą, okaże przyszłość.

Przy planowaniu współpracy instytutów zakonnych w duszpasterstwie nie nożna stracić a oczu ogólnokościelnych zadań tychże Instytutów. Zakony w dużym stopniu prowadzą pracę misyjną, nogą zająć się duszpasterstwem wśród polonii zagranicznej, nieść pomoc krajom, które cierpią wielki brak duszpasterzy czy sióstr zakonnych. Te zadania muszą znaleźć pełne zrozumienie w otoczeniu, gdyż taka jest wola Kościoła zatwierdzającego instytuty zakonne. W tej pracy instytuty zakonne dają wkład, do którego zobowiązany jest w pewnym stopniu każdy Kościół partykularny. Kościół Warszawski poprzez Instytuty zakonne, działające na jego terenie, a równocześnie podejmujące prace poza jego granicami, czy granicami Polski, wnosi swój wkład w dobro całego Kościoła i wypełnia swój wobec niego obowiązek.

Zrozumienie potrzeb Kościoła Warszawskiego, istoty życia zakonnego, dokonanych przemian i zebranych doświadczeń w dziedzinie współpracy duszpasterskiej może dopomóc zbliżającemu się Synodowi do właściwego określenia miejsca zakonów męskich i żeńskich w Archidiecezji.

Warszawa, dnia 5.I.1973 r.