Giemza Bogdan SDS, Implikacje „Novo Millennio Ineunte” dla życia konsekrowanego

Ks. Prow. Bogdan Giemza SDS

IMPLIKACJE „NOVO MILLENNIO INEUNTE” DLA ŻYCIA KONSEKROWANEGO

107 zebranie plenarne KWPZM Kraków, 16.10.2001 r.

Wstęp

Temat, który został mi zaproponowany do przygotowania brzmi: „Implikacje „Novo millennio ineunte” dla życia konsekrowanego”. Nie muszę chyba specjalnie dodawać, że chodzi o list apostolski Jana Pawła II z 6 stycznia 2001 r., ogłoszony na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Narodzin Jezusa Chrystusa w Roku 2000[1]. Dokument ten jest zarazem wprowadzeniem w życie i posługę Kościoła w nowe stulecie i tysiąclecie. W swoim wystąpieniu pomijam analizę wątków ukazujących osobiste wyznania papieża. Nie podejmuję też omawiania struktury całego listu, bo jestem przekonany, że każdy miał szansę zapoznać się z nim. Mam też na uwadze drugi referat, który zostanie przedstawiony przez ks. bpa Piotra Liberę.

Mając na uwadze zasygnalizowany temat, pragnę wskazać, że już wśród adresatów listu możemy siebie odnaleźć. Jest on bowiem skierowany jak czytamy we wstępie „do biskupów, do kapłanów i diakonów, do zakonników i zakonnic oraz do wszystkich wiernych Odnajdujemy więc w tym sformułowaniu cały Kościół. Dlatego też m. in. ważne jest, by „Novo millennio ineunte” czytać i widzieć w całym kontekście innych wypowiedzi Magisterium Kościoła, odnoszących się do życia konsekrowanego oraz do sytuacji Kościoła w Polsce. Mam na uwadze, żeby wymienić dla przykładu, adhortację apostolską Jana Pawła II „Vita consecrata”, przesłania papieskie do osób zakonnych z jego pielgrzymek apostolskich do naszej Ojczyzny, przemówienia Papieża do polskich księży biskupów z racji wizyt ad limina Apostolorum.

Uważam też za bardzo ważne dopowiedzenie i uwagę dotyczącą tematów podejmowanych w nauczaniu Jana Pawła II. Jeśli uważnie czytamy jego wypowiedzi i dokumenty, to spostrzeżemy, że niektóre zagadnienia wciąż są przez niego podejmowane i pogłębiane. Te uwagi odnoszą się również do życia konsekrowanego.

Innym ważnym elementem w naszej refleksji winno być szukanie odniesień do naszej aktualnej rzeczywistości Kościoła, życia konsekrowanego i świata. Musimy dawać odpowiedź „na dzisiejsze bolesne pytania, nie zaś na pytania, których dziś już nikt nie stawia”[2].

Refleksję, którą pragnę przedłożyć ująłem w trzech punktach. Najpierw chcę wskazać na klucz historiozbawczy jako klucz interpretacyjny omawianego dokumentu. Następnie zostaną omówione zadania odnoszące się do samego życia konsekrowanego (zadania ad intra), po czym pragnę wskazać zadania wobec Kościoła i świata (zadania ad extra).

 

  1. KLUCZ INTERPRETACYJNY „NOVO MILLENNIO INEUNTE”.

„Novo millennio ineunte” można odczytywać z różnej perspektywy i akcentować różne elementy. W prezentowanym przedłożeniu proponuję klucz historiozbawczy jako klucz interpretacyjny lektury listu apostolskiego i wynikających stąd implikacji dla życia konsekrowanego. Najkrócej mówiąc chodzi o zbawczą obecność Boga w historii. Za chwilę spróbuję to ukazać. Wspomniany klucz interpretacyjny przewija się przez cały dokument, jak refren w piosence.

Nawiązując do Wielkiego Jubileuszu 2000 i początków nowego tysiąclecia Papież stwierdza dobitnie: „ Chrześcijaństwo jest religią zanurzoną w historii! Właśnie bowiem na płaszczyźnie historii Bóg zechciał zawrzeć przymierze z Izraelem […]. W swojej tajemnicy boskiej i ludzkiej Chrystus stanowi fundament i centrum historii, jest jej sensem i ostatecznym celem” (NMI 5). Kontemplacja oblicza Chrystusa – jak stwierdza na innym miejscu – jest samą istotą wielkiego dziedzictwa Jubileuszu: „Chrystusa, którego postrzegamy jako postać historyczną i jako tajemnicą, i którego wieloraką obecność przeżywamy w Kościele i w świecie, wyznając, że On jest sensem historii i światłem na naszej drodze” (NMI 15).

W dobie zamętu, dodajmy – także i teologicznego, uważam to za bardzo znamienne: odwołanie się do Jezusa Chrystusa jako fundamentu ludzkiej historii; Chrystusa obecnego na ziemi nie tylko w wymiarze historycznym, ale obecnego dziś wśród nas! W Ewangelii wg św. Mateusza znajdujemy obietnicę Jezusa, że będzie z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (zob. Mt 28,20). Przeświadczenie o wypełnieniu tej obietnicy – zauważa Ojciec św. – towarzyszyło Kościołowi przez dwa tysiące lat i zostało na nowo rozbudzone w Roku Wielkiego Jubileuszu (NMI 29). Z tego przeświadczenia winniśmy czerpać „nowe energie dla chrześcijańskiego życia, czyniąc je wręcz źródłem natchnienia dla naszego postępowania” (NMI 29). Świadomość obecności Chrystusa wśród nas obliguje do pytania, jakie zadano św. Piotrowi w Jerozolimie: „Cóż mamy czynić?” (por. Dz 2,37). Nie wszyscy bowiem widzą światło Chrystusa i naszym zadaniem, porywającym i trudnym, jest być Jego „odblaskiem” (NMI 54). I dlatego jak stwierdza Papież, „Kościół wyrusza dziś w dalszą drogę, aby głosić Chrystusa światu na początku trzeciego tysiąclecia” (NMI 28). Misyjny mandat wprowadza nas w trzecie tysiąclecie, wzywając jednocześnie do naśladowania entuzjazmu pierwszych chrześcijan (NMI 58).

W takiej perspektywie łatwiej zrozumieć przypomniane przez Papieża słowa Jezusowego wezwania „Duc in altum! – Wypłyń na głębię” (Łk 5,4) skierowane do Piotra Apostoła. Dziś to Jezusowe wezwanie Piotr naszych czasów kieruje do nas: Wypłyń na głębię!

Rodzą się uzasadnione pytania o naszą świadomość obecności Chrystusa wśród nas; chciałbym dodać: nie tylko o świadomość intelektualną, ale o świadomość naszej wiary! Jaka jest nasza ufność w zapewnienie Chrystusa o Jego obecności przy podejmowaniu decyzji, w obliczu trudności? Czy doświadczając jak Apostołowie bezowocności połowu, braku wyraźnych efektów naszej posługi, jesteśmy gotowi zarzucić ponownie sieci?

 

  1. ZADANIE WOBEC SIEBIE (AD INTRA).

Św. Paweł w 1 Liście do Koryntian zachęca: „Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu!” (1 Kor 1,26). Idąc za tym wezwaniem, spróbujmy uchwycić i naszkicować główne obszary zadań wobec samych siebie jako osób zakonnych, do jakich wzywa nas „Novo millennio ineunte”. Mając bowiem na uwadze dzieło ewangelizacji, nie możemy zaniedbywać ewangelizowania samych siebie!

  • Pogłębienie teologicznej motywacji.

Najkrócej mówiąc, to zadanie jest wołaniem o więcej teologii w refleksji nad życiem zakonnym. Często bowiem do naszego życia przykłada się jedynie miarę socjologiczną, mówiąc jakie podejmujemy apostolaty, jakie są efekty naszych działań. W świecie nastawionym na pragmatyzm, nie można banalizować tych kryteriów.

Pragnę jednakże odwołać się do przesłania Jana Pawła II do osób konsekrowanych, przekazanego nam 4 czerwca 1997 r. na Jasnej Górze[3]. Cytując adhortację „Redemptionis donum” (nr 15) przypomniał nam Papież: „Chociaż niezwykle doniosłe są wielorakie dzieła apostolskie, jakie spełniacie – to przecież najbardziej podstawowym dziełem apostolskim pozostaje zawsze to, czym (a zarazem kim) w Kościele jesteście”[4]. Kwintesencję nauki Kościoła dotyczącą teologicznej interpretacji życia konsekrowanego znajdujemy w adhortacji Jana Pawła II „Vita consecrata”[5]. Można by przytaczać całe fragmenty dokumentu. Poprzestanę na przywołaniu stwierdzenia, że „życie konsekrowane, głęboko zakorzenione w przykładzie życia i w nauczaniu Chrystusa Pana, jest darem Boga Ojca udzielonym Jego Kościołowi za sprawą Ducha Świętego” (VC 1). Należy ono „do życia i świętości Kościoła” (VC 29), co więcej „znajduje się w samym sercu Kościoła jako element o decydującym znaczeniu dla jego misji” (VC 3).

To są wielkie sprawy i wymagają wysiłku intelektualnego i duchowego zgłębiania nauki Kościoła na temat życia konsekrowanego. Stąd uzasadniony jest apel Ojca św. ze wspomnianego przesłania do osób konsekrowanych: „ To bogate soborowe i posoborowe Magisterium Kościoła odnoszące się do życia konsekrowanego trzeba coraz lepiej poznawać, rozważać, czynić przedmiotem refleksji osobistej i wspólnotowej, aby wasze Zgromadzenia i Instytuty mogły się odnawiać i rozwijać według zamysłu Bożego, zgodnie z duchem waszych założycieli i w pełnej komunii w pasterzami Kościoła”[6]. Apel o poznawanie i należyte przyswajanie całościowej nauki Soboru Watykańskiego powtórzył Jan Paweł II m. in. w przemówieniu do biskupów polskich przybyłych z wizytą ad limina Apostolorum w 1998 r.[7] i w „Novo millennio ineunte” (NMI 57).

Pytania do rozważenia: jaka jest świadomość teologii życia zakonnego wśród nas w wymiarze indywidualnym i wspólnotowym? Jakie działania są podejmowane na płaszczyźnie ogólnopolskiej, wewnątrz zgromadzeniowej, prowincjalnej, by pogłębiać teologię życia zakonnego? Jakie dostrzegamy pozytywy i negatywy obecnej sytuacji? Trzeba też postawić sobie pytanie: w jakiej mierze nauczanie soborowe znalazło odzwierciedlenie w naszej refleksji w ogóle, a nad życiem konsekrowanym w szczególności?

  • Pierwszeństwo środków nadprzyrodzonych.

Życie konsekrowane jest w sercu Kościoła, jak stwierdza przywołany fragment z adhortacji „Vita consecrata”. Oznacza to, że znajduje się w ramach zbawczego posłannictwa Kościoła i winno uwzględniać środki właściwe temu posłannictwu. Ogólnie określamy je jako środki nadprzyrodzone. Są to słowo Boże i sakramenty.

„Novo millennio ineunte” w kilku miejscach zawiera wyraźny apel o uwzględnienie Pisma św. w naszym życiu i działaniu. Jednym z najważniejszych zadań Kościoła na progu nowego tysiąclecia jest, byśmy karmili się słowem Bożym i byli sługami Słowa w dziele ewangelizacji (NMI 40). Stąd konieczne jest, „aby słuchanie słowa Bożego stawało się żywym spotkaniem, zgodnie z wiekową i nadal aktualną tradycją lectio divina, pomagającą odnaleźć w biblijnym tekście żywe słowo, które stawia pytania, wskazuje kierunek, kształtuje życie” (NMI 39). Historiozbawcza interpretacja rzeczywistości Kościoła i świata zakłada kontemplację oblicza Chrystusa, która winna czerpać swoją inspirację z tego, co mówi o Nim Pismo św. (NMI 17).

Chrześcijańska wizja życia oparta jest na zasadzie pierwszeństwa łaski. Przypominając tę zasadę w „Novo millennio ineunte” Jan Paweł II zauważa, że istnieje pokusa, „która od zawsze zagraża życiu duchowemu każdego człowieka, a także działalności duszpasterskiej: jest nią przekonanie, że rezultaty zależą od naszej zdolności działania i planowania” (NMI 38). I dalej stawia Papież jakby retoryczne stwierdzenie: „Kiedy ta zasada nie jest przestrzegana, to czyż można się dziwić, że przedsięwzięcia duszpasterskie kończą się niepowodzeniem, pozostawiając w sercu obezwładniające uczucie frustracji?” (tamże). Wśród sakramentów list „Novo millennio ineunte” akcentuje Eucharystię i sakrament pojednania (NMI 35-37).

Mówiąc o środkach nadprzyrodzonych, trzeba odwołać się do zagadnień bardzo mocno wyeksponowanych w „Novo millennio ineunte”: świętości, modlitwy i kontemplacji oblicza Chrystusa.

  • Świętość.

Cała działalność Kościoła winna być prowadzona w perspektywie powszechnego powołania do świętości (NMI 30). Ona winna być fundamentem każdego programu duszpasterskiego (NMI 31). Świętość bowiem „lepiej niż cokolwiek innego wyraża tajemnicę Kościoła” (NMI 7).

Jak stwierdza „Vita consecrata”, Kościół zawsze postrzegał życie według rad ewangelicznych jako uprzywilejowaną drogę do świętości (VC 35). Natomiast we wspomnianym przesłaniu do osób konsekrowanych Papież apeluje do nas: „Nie możecie zapominać, że jesteście wezwani do dawania osobistego i wspólnotowego świadectwa świętości, która jest istotnym powołaniem życia konsekrowanego i źródłem apostolskiego dynamizmu Kościoła ”[8].

W pedagogice świętości bardzo istotne miejsce zajmuje modlitwa, a ściślej sztuka modlitwy. Wychowanie do modlitwy winno stać się kluczowym elementem wszelkich programów duszpasterskich (NMI 34). Głód modlitwy zalicza Ojciec św. do współczesnych znaków czasu, które dostrzegamy mimo odczuwalnej laicyzacji. Wspólnoty chrześcijańskie winny stawać się „prawdziwymi ‘szkołami’ modlitwy” (NMI 33). Na znaczenie modlitwy w dziele nowej ewangelizacji wskazał Jan Paweł II we wspomnianej już wizycie ad limina Apostolorum biskupów polskich w 1998 r. Nawiązując do roli jaką odegrała modlitwa w historii naszych zmagań o wolność, Papież stawia pytanie: „Czyż i teraz, wobec ogromu zadań, Kościół w Polsce nie powinien zjednoczyć się w usilnej modlitwie?”[9]. Kto jak nie wspólnoty zakonne winny być na czele wspólnot przenikniętych klimatem modlitwy?

  • Kontemplacja oblicza Chrystusa.

Nim Kościół i jego dzieci wyruszą do świata, są zaproszeni do kontemplacji oblicza Chrystusa. Temu zagadnieniu jest poświęcony cały rozdział drugi „Novo millennio ineunte”. Jesteśmy wezwani przez Chrystusa, aby tak jak kiedyś Apostoł Tomasz dotykać Jego ran i uznać Jego pełne człowieczeństwo przejęte od Maryi, ofiarowane w chwili śmierci i przemienione przez zmartwychwstanie (NMI 21).

Realizacja wezwania do kontemplacji oblicza Chrystusa napotyka wiele przeszkód. Wynikają one z przemian społeczno-mentalnych, z wielości zadań stojących przed nami i naszymi wspólnotami. Chyba nie obce jest nam doświadczenie, że wciąż jest za mało rąk do pracy w Kościele. Aby nie ulec pokusie aktywizmu i zagonienia warto przypomnieć słowa adhortacji „Vita consecrata”: „odkażdego oczekuje się nie tyle sukcesu, co raczej wierności.

Bezwzględnie natomiast trzeba czuwać, by nie dopuścić do prawdziwej klęski życia konsekrowanego, która polega nie na spadku liczebności, ale na zaniku duchowej wierności Chrystusowi oraz własnemu powołaniu i misji” (VC 63).

Pytania do refleksji: Jaką wagę przywiązujemy w naszym osobistym i wspólnotowym życiu do Pisma św.? Jakie przeobrażenia dostrzegamy w tym względzie w naszych wspólnotach? Jakie są proporcje w naszym życiu, naszych wspólnot między czasem wolnym, czasem na pracę duszpasterską i czasem modlitwy?

  • Budowniczowie komunii.

Wiemy, że jedną z istotnych cech życia konsekrowanego jest życie wspólnotowe. Zmarły kard. Basil Hume określił nawet osoby zakonne jako budowniczych komunii[10]. Natomiast we wskazaniach dotyczących formacji w instytutach zakonnych stwierdza się, że „zakonnicy, jako wspólnota eklezjalna, są powołani, by być w Kościele i w świecie ekspertami w dziedzinie komunii, świadkami i twórcami tej komunii”[11].

Konsekwencją pogłębionego spojrzenia na życie konsekrowane i uwzględnienia pierwszeństwa środków nadprzyrodzonych jest realizacja Chrystusowego przykazania miłości w życiu braterskim. List „Novo millennio ineunte” stwierdza: „Czynić Kościół domem i szkołą komunii: oto wielkie wyzwanie, jakie czeka nas w rozpoczynającym się tysiącleciu” (NMI 43). „Vita consecrata” stwierdza natomiast wprost, że „od osób konsekrowanych oczekuje się, by były prawdziwymi mistrzami komunii i by żyły jej duchowością” (VC 46).

Dlatego Jan Paweł II w „Novo millennio ineunte” krzewienie duchowości komunii uznaje za zasadę wychowawczą, którą trzeba uwzględnić „wszędzie tam, gdzie kształtuje się człowiek i chrześcijanin, gdzie formują się szafarze ołtarza, duszpasterze i osoby konsekrowane, gdzie powstają rodziny i wspólnoty” (NMI 43). Trzeba jeszcze dodać za „Vita consecrata” istotną uwagę, że „braterska komunia jest nie tylko narzędziem służącym określonej misji, ale przede wszystkim przestrzenią teologalną, w której można doświadczyć mistycznej obecności zmartwychwstałego Pana” (VC 42).

To zadanie związane z budowaniem komunii i uwzględnieniem duchowości komunii wynika z Bożego zamysłu wobec Kościoła i życia konsekrowanego. Innym powodem przynaglającym do podjęcia tych wyzwań jest niekiedy funkcjonalne postrzeganie wspólnoty, z pomniejszeniem jej wymiaru teologalnego. Podkreślanie znaczenia komunii wynika także z potrzeb współczesnego świata, tak często podzielonego i rozdartego.

Pytania do refleksji: co możemy powiedzieć w świetle przytoczonego nauczania Kościoła o naszym życiu wspólnotowym? Jakich doświadczamy trudności? Co pomaga w zachowaniu wspólnoty? Na ile żywa jest w naszych wspólnotach świadomość nie tylko wspólnych zadań, ale także świadomość wspólnoty w wymiarze wiary?

Jest jeszcze jedna ważna sprawa związana z zadaniami ad intra. To sprawa formacji. W kontekście opracowywania programów duszpasterskich w Kościołach lokalnych, czytamy w „Novo millennio ineunte”, że w tych Kościołach można określić „ cele i metody pracy, zasady formacji i doskonalenia duszpasterzy i ich współpracowników, sposoby poszukiwania potrzebnych środków – dzięki którym orędzie Chrystusa może docierać do ludzi, kształtować wspólnoty, głęboko na nie oddziaływać” (NMI 29). Za „Vita consecrata” trzeba zaś przypomnieć, że odnowa życia konsekrowanego zależy w głównej mierze od formacji i zastosowania odpowiedniej metody (VC 68). Z kolei adhortacja „Pastores dabo vobis” stwierdza, że formacja kapłańska jest jednym „z najdelikatniejszych i najważniejszych zadań, od których zależy przyszłość ewangelizacji ludzkości”[12] (PDV 2).

Mówiąc o formacji zakonnej trzeba nam mieć przed oczyma szeroki wachlarz zagadnień z nią związanych: kolejne etapy i wymiary tej formacji, coraz bardziej akcentowaną formację formatorów, programy formacyjne.

Pytania do refleksji: jaką wagę przywiązujemy w naszych wspólnotach zakonnych do formacji intelektualnej, duchowej, duszpasterskiej? Jak wygląda nasza troska o formatorów?

 

  1. ZADANIA ŻYCIA KONSEKROWANEGO WOBEC KOŚCIOŁA I ŚWIATA (AD EXTRA).

Wspomniane na początku kryterium interpretacyjne „Novo millennio ineunte” o historiozbawczej obecności Boga w dzisiejszych wydarzeniach, wyznacza także zakres najważniejszych zadań życia konsekrowanego ad extra. Można by dokonać podziału tych zadań na zadania wewnątrz Kościoła i zadania wobec świata.

Mówiąc o zadaniach wewnątrz Kościoła, chciałbym przypomnieć wcześniejsze sformułowania o obecności życia konsekrowanego w sercu Kościoła. Czynię to zastrzeżenie, by nie ulec złudzeniu jakiejś zewnętrzności życia konsekrowanego wobec Kościoła. Przypomniana przez Jana Pawła II zachęta Chrystusa: „Wypłyń na głębie!” skłania nas do szukania nie tyle doraźnych wskazań, co wskazań czerpiących swe uzasadnienie z właściwego odczytywania znaków czasu. Naszą aktualną sytuację można by za ks. Helmutem Jurosem SDS określić, że „ludzie biorący udział w przebudowie i modernizacji społeczeństwa, a zwłaszcza ofiary procesu transformacji, czują sią niczym pasażerowie okrątu naprawianego na otwartym morzu”[13]. Jeśli jesteśmy pełni wiary, że Bóg w osobie Jezusa Chrystusa przyjął nasze człowieczeństwo, aby nas zbawić, to nie wolno nam mimo trudności pozostawić świata lub odgrodzić się od niego. Trzeba nam w pełni zaufania do Chrystusa, podjąć odpowiedzialność „za rzeczywistość świata, złożoną z niedoskonałych ludzi, wadliwych instytucji, ułomnych struktur, a także zagrożoną zakłóceniami społecznymi, utopijnymi rozwiązaniami i obietnicami ze strony starych upiornych ideologii”[14].

  • Program duszpasterski.

Na czoło zadań wysuwa się kwestia programu duszpasterskiego i jego priorytetów. Wiadomo, że dziś w świecie przywiązuje się dużą wagę do organizacji i właściwego zarządzania. Chociaż Kościół rządzi się swoimi prawami, to nie może zupełnie ignorować ludzkich doświadczeń związanych z planowaniem. W działalności Kościoła i poszczególnych wspólnot nie można opierać się tylko na marzeniach i spontaniczności. Winna być ona prowadzona metodycznie według określonych reguł. Trzeba jednakże strzec się przerostów biurokratycznych i administracyjnych.

„Novo millennio ineunte” wzywa najpierw do oceny dotychczasowych działań i doświadczeń duszpasterskich (NMI 3. 15). Mówiąc o opracowaniu nowych programów Jan Paweł II – godny podkreślenia jest fakt, że Ojciec św. wielokrotnie wraca do tego zagadnienia – daje bardzo istotne wskazówki. Program ten – zauważa Papież – już istnieje i jest niezmienny, i skupiony „wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować” (NMI 29). Jest to przestrzeżenie przed pokusą chorego aktywizmu (NMI 15). Mając na uwadze różnorodność i bogactwo Kościoła, koniecznością jest jednak opracowanie programów dostosowanych do sytuacji Kościoła lokalnego, do sytuacji każdej wspólnoty tak, by orędzie Chrystusa mogło docierać do ludzi i głęboko na nich oddziaływać (NMI 29). To zalecenie opracowania programu duszpasterskiego odnosi się także do wspólnot zakonnych. Może to dokonywać się na płaszczyźnie międzyzakonnej, ogólno-zgromadzeniowej czy prowincjalnej. Zapewne trzeba będzie wziąć pod uwagę programy Kościołów lokalnych, ale nie możemy się zwolnić od własnej refleksji.

Pytania do refleksji: czy posiadamy w naszych wspólnotach programy duszpasterskie uwzględniające charyzmat rodziny zakonnej i aktualne wyzwania? Na ile nasze życie i posługa są kierowane są jasno wytyczonymi celami, a na ile jest to postawione „na żywioł”?

  • Odnowa Kościoła,

Osoby konsekrowane są odpowiedzialne nie tylko za świat, ale także za Kościół, za jego odnowę. Odpowiedzialność ta jest prostą konsekwencją umiłowania Kościoła. Zainteresowanie osób konsekrowanych nie może się ograniczać do wewnętrznych spraw danego instytutu zakonnego. One powinny mieć szczególne wyczucie Kościoła. Jak zauważa Papież w przesłaniu z 1997 r. wspólnoty życia konsekrowanego w Kościele odznaczały się zawsze odpowiedzialnością za głoszenie Ewangelii, a w trudnych momentach przyczyniały się do odnowy Kościoła[15].

Podjęcie tego zadania przez osoby konsekrowane – odpowiedzialności za odnowę Kościoła – będzie się wyrażać m. in. w wiernym wypełnianiu rad ewangelicznych oraz w głębokim życiu duchowym. Wobec lansowanych w Polsce wzorców moralnych, m. in. obcej duchowi chrześcijańskiemu „kultury podglądaczy” (żeby wspomnieć tylko program „Big Brother i podobne), szczere praktykowanie rad ewangelicznych napotyka na wiele trudności i zagrożeń, ale przez to nabiera szczególnego charakteru proroczego znaku. „Ten proroczy znak jest Kościołowi we współczesnej Polsce ogromnie potrzebny, jeśli ma on pomagać człowiekowi w dobrym użyciu wolności”[16]. Lansowany model życia trzeba widzieć jako wyzwanie i jako zagrożenie dla życia zakonnego. Młodzi kandydaci i kandydatki przychodzą z takim właśnie bagażem doświadczeń, oczekiwań czy wręcz żądań.

Proroczy znak osób zakonnych będzie się wyrażał – mówiąc najkrócej i najprościej – w świętości życia. Wśród osób konsekrowanych szczególna rola w tym względzie przypada zakonom ściśle kontemplacyjnym. W swoim przemówieniu do osób zakonnych w Kielcach w 1991 r. mówił Papież m. in. na ten właśnie temat: „ Wy macie szczególną część w działalności i życiu wierzącego i modlącego się Kościoła. […] Wasze oddanie się Bogu, przeżywanie całego swojego życia jako swoistego dyżuru modlitwy i acsezy ukazuje i wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego. Jest to wielka łaska dla tego, kto ją otrzymuje, wielka łaska dla Kościoła, bo kontemplacja i umartwienie osób konsekrowanych jest szczególną siłą i gwarantem skuteczności jego apostolstwa”[17].

Pozwolę sobie na postawienie pytania: czy faktycznie życie konsekrowane podjęło to wezwanie odpowiedzialności za odnowę Kościoła w Polsce? Jest na pewno wiele cennych inicjatyw. Ale również odnosi się wrażenie, że wśród osób konsekrowanych można zaobserwować brak zainteresowania tym, co jest związane z życiem duchowym. Znamienne jest, że spośród osób konsekrowanych w Polsce nie wybijają się wielcy liderzy charyzmatyczni. Nie zauważa się także silnych osobowości reformatorskich. Nie czujemy, by wzrastał wpływ duchowy życia konsekrowanego w Polsce i by odnowa duchowa Kościoła w Polsce była dziełem życia konsekrowanego. Życie konsekrowane nie stworzyło silnych ruchów religijnych. Co więcej, propozycje odnowy duchowej, które ludzi pociągają, pochodzą od grup eklezjalnych, do których często przyłączają się sami zakonnicy i siostry zakonne, by przy ich pomocy odnaleźć własną tożsamość zakonną[18].

  • Odpowiedzialność za Ojczyznę.

W przesłaniu z 1997 r. Ojciec św. podkreśla[19], że życie konsekrowane jest darem w naszej Ojczyźnie. Sądzę, że to obliguje nas do tego, byśmy nie byli obojętni na współczesne potrzeby naszych Rodaków. „Szukajcie nowych dróg wprowadzenia Ewangelii – napisał Papież – we wszystkie dziedziny ludzkiej rzeczywistości ”[20].

Powrócę znów do klucza interpretacyjnego „Novo millennio ineunte”. Naszym obowiązkiem jest rozpalać wiarę w zbawczą obecność pośród nas Jezusa Chrystusa pośród bolesnych i trudnych spraw na obecnym etapie dziejów Ojczyzny. Jest to ogromnie ważne zadanie Kościoła, w tym osób konsekrowanych. Warto w tym miejscu odwołać się do przemówienia Jana Pawła II skierowanego 16 stycznia 1998 r. do biskupów polskich przybyłych do Rzymu z wizytą ad limina Apostolorum. Stwierdził on, że rola Kościoła w tym szczególnym momencie dziejów jest niezastąpiona. „Kościół mocny wiarą w miłosierdzie Boże, którego codziennie dostępuje, leczy miłością rany grzechów i uczy budować jedność na fundamencie przebaczenia i pojednania. Również w społeczeństwie połskim upadek systemu komunistycznego, opartego na walce klas, odsłonił mało widoczne dotąd bariery podziałów, zastarzałych nieufności i lęków istniejących w sercach ludzi. Odsłonił też rany sumień. […] Te rany uleczyć może tylko Boska i ludzka miłość”[21]. Trudny dar wolności, odsłaniających się zranień woła o pojednanie i przebaczenie oparte nie tyle na ludzkich umowach, ale o przebaczenie i pojednanie, które może dać tylko Chrystus. W tym kontekście naszym zadaniem jest skoncentrować się na tym co istotne dla Kościoła: być zwiastunami ewangelicznej Nadziei!

Odsłaniające się obszary ludzkiej biedy: moralnej, duchowej i materialnej są wielorakie. Otwiera się przed nami cała gama wyzwań do działalności charytatywnej. Jest to dziedzina, która w decydujący sposób „określa kształt życia chrześcijańskiego, styl działalności kościelnej i treść programów duszpasterskich” (NMI 49). Ona zawsze w jakiś sposób była obecna i to bardzo żywo wpisana, zwłaszcza w życie i posługę niektórych wspólnot. Komunizm wiele zniszczył z tej działalności, do niektórych form nie warto już wracać. Wyrosły jednakże całe nowe obszary, oprócz podejmowanych dzieł (opieka nad chorymi, starcami, kalekami, itp.). Te bardzo dotkliwe wezwania płyną od chorych na AIDS, narkomanów, dziewcząt i kobiet w stanie błogosławionym, którym trudno przyjąć z miłością poczęte dziecko, całych rodzin dotkniętych bezrobociem, tzw. trudnej młodzieży. Cóż powiedzieć o wzrastającym braku szacunku dla ludzkiego życia – dopiero co poczętego w łonie matki i życia, które tak lekkomyślnie bywa niszczone przez siebie czy przez innych[22].

W nurcie odpowiedzialności za Ojczyznę trzeba także widzieć sprawę edukacji i konieczność żywej obecności życia konsekrowanego w tej dziedzinie. „Kościół był zawsze świadom, że wychowanie stanowi istotny element jego misji” (VC 96). W łonie Kościoła szczególne zadanie do spełnienia mają osoby konsekrowane. Synod Biskupów nt. życia konsekrowanego wezwał osoby konsekrowane, aby tam, gdzie to możliwe, podjęły z nowym zapałem misję wychowywania, prowadząc szkoły wszelkich typów i stopni (zob. VC 97).

Działalność na polu wychowania i edukacji jest w wielu wypadkach rdzeniem pierwotnego charyzmatu poszczególnych rodzin zakonnych.

Jak to wezwanie zostało podjęte w naszej Ojczyźnie przez osoby zakonne? Trzeba mieć na uwadze szczególny zamęt, zagubienie i chaos panujący w samej oświacie w Polsce, ale także w dziedzinie preferowanych postaw moralnych, lansowanych laickich wzorców wychowania.

Ogarniając całość naszego działania pastoralnego trzeba nam postawić sobie pytania: czy mamy odwagę i czy jesteśmy do tego przygotowani, aby podjąć nowe zadania duszpasterskie, które w Polsce leżą odłogiem? Można chociażby wskazać na wezwania, które Jan Paweł II nazywa „współczesnymi areopagami”. Czy podjęliśmy ocenę naszych apostolatów, by być bliżej naszych charyzmatów? Czy mamy odwagę podjąć takie apostolaty, których nie mogą podjąć księża diecezjalni (bo nie mają silnego oparcia we wspólnocie)?

Zakończenie

Przedłożone powyżej uwagi wynikają-jak było powiedziane we wstępie – z analizy „Novo millennio ineunte”, innych dokumentów Kościoła i wyzwań jakie nam stawia współczesna rzeczywistość. Zakres zadań jest bardzo duży. Wiele już uczyniono, by je podjąć, inne czekają. Nie ma jakiejś magicznej formuły, która pozwoliłaby rozwiązać wszystkie problemy naszej epoki. Jak stwierdza Jan Paweł II w „Novo millennio ineunte”, nie zbawi nas żadna formuła, ale Osoba Jezusa Chrystusa i pewność, że On jest z nami aż do skończenia świata (NMI 29). W tym duchu wiary podejmijmy refleksję i odpowiedzialność za nasze dziś i jutro.

[1] Jan Paweł II. List apostolski “Novo millennio ineunte” na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Poznań 2001. Cyt. dalej: NMI.

[2] H. Juros. Potencjał przyszłościowy Kościoła. Znak 44:1997 nr 500 s. 92.

[3] Cyt- Przesłanie do osób konsekrowanych. W.: Jezus Chrystus wczoraj, dziś i na wieki. Przemówienia z Pielgrzymki Apostolskiej Ojca Świętego do Polski w 1997 roku. Ząbki 1997 s. 92-99.

[4] Tamże s. 96.

[5] Jan Paweł. Vita consecrata (z 25.03.1996 r.). Częstochowa 1996. Cyt. dalej: VC.

[6] Przesłanie s. 94.

[7] Program dla Kościoła w Polsce. Jan Paweł II do biskupów polskich. Wizyta Ad limina 1998. Kraków 1998 s. 27-28.

[8] Przesłanie s. 97.

[9] Program s. 38.

[10] Zob. Życie konsekrowane i jego misja w Kościele i w świecie. „Relatio ante disceptationem” kard. B. Hume’a. L’Osservatore Romano (ed. poi.) 16:1995 nr 1 s. 20.

[11] Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Wskazania dotyczące formacji w instytutach zakonnych (z 2.02.1990 r.) nr 25.

[12] Jan Paweł II. Formacja kapłańska (z 25.03.1992). Wrocław 1992. Cyt. dalej: PDV.

[13] H. Juros. Potencjał s. 91.

[14] Przesłanie s. 92.

[15] Tamże s. 94.

[16] Tamże s. 98.

[17] Naśladowanie Chrystusa najwyższą i ostateczną regułą. W: Ducha nie gaście. Jan Paweł II w Polsce 1-9 czerwca 1991. Paris 1991 s. 99.

[18] Uwagi te są zawarte w referacie ks. Józefa Strusia SDB pt. Życie konsekrowane w Polsce: współczesne wyzwania i oczekiwania Kościoła wygłoszonym na sympozjum dla wyższych przełożonych zakonnych w Polsce w maju 2000 roku na Jasnej Górze. Zob. Via Consecrata 3:2000 nr 6-7 s. 67.

[19] Przesłanie s. 87

[20] Przesłanie s. 96.

[21] Program s. 18-19.

[22] Zob. VC 83, przesłanie z Kielc (s. 98), przesłanie z Jasnej Góry (s. 96), przemówienie Jana Pawła II do biskupów polskich z 2.02.1998 r. (Program s. 36-38).