Parzyszek Cz. SAC, Charakterystyka powołań w zgromadzeniach męskich

(Wystąpienie podczas spotkania Komisji Ep. ds. IŻK i SŻA  z Wikariuszami Biskupimi – Warszawa 26.09.2005 r.)

 

Uwagi wstępne

1. Charakterystyka powołań w rodzinach zakonnych męskich w wielu punktach nie odbiega od charakterystyki powołań w seminariach diecezjalnych. Od 1990 roku do  seminariów duchownych zakonnych wstępuje przeciętnie od 500 do 600 nowych kandydatów. Ich liczba w wolnym tempie się zmniejsza. Różne są powody takiego stanu rzeczy: mniej dzieci w rodzinach, atmosfera domu rodzinnego, obecna cywilizacja itp.

2. Wśród powołań w zgromadzeniach męskich, oprócz kandydatów do kapłaństwa w rodzinach zakonnych są również kandydaci na braci. Ich liczba od lat się zmniejsza i rocznie wstępuje do nowicjatu przeciętnie od 50 do 100 kandydatów. Należy zauważyć, że w Polsce istnieją zgromadzenia kleryckie i wyłącznie brackie.

3. Zarówno kandydaci do kapłaństwa, jak i kandydaci na braci odbywają najpierw okres nowicjatu, który jest wspólny dla kandydatów na braci i kandydatów do kapłaństwa. Studia seminaryjne rozpoczynają kandydaci do kapłaństwa po pierwszym roku nowicjatu względnie – co należy do wyjątków – najpierw studiują filozofię i po jej ukończeniu odbywają nowicjat.

Środowisko pochodzenia

1. Większość kandydatów do życia zakonnego pochodzi ze środowisk miejskich (brakuje dokładnych badań). Jest to dość charakterystyczne. W poprzednim stuleciu raczej wieś była środowiskiem rodzącym najwięcej powołań w Polsce. Wydaje się, że przyczyną takiego zjawiska jest fakt, że wieś się starzeje a młodzi ludzie emigrują do miasta.

2. Zdecydowana liczba wstępujących kandydatów pochodzi z rodzin normalnych – pełnych. Zwiększa się jednak liczba kandydatów pochodzących z rodzin rozwiedzionych, problemowych. Ci kandydaci charakteryzują się częściej rozbitą osobowością, niedojrzałością emocjonalną oraz zaburzeniem relacji z innymi. Zauważa się coraz większe ich wewnętrzne  zagubienie.

3. Kandydaci wywodzą się w większości z rodzin  z wykształceniem podstawowym lub zawodowym. Zwiększa się liczba kandydatów, których rodzice mają wykształcenie średnie, a nawet wyższe. Sytuację materialną rodzin z jakich pochodzą można określić jako średnią. Jeśli chodzi o wiarę w ich rodzinach, to należy stwierdzić, że w dużej większości są to rodziny wierzące.

4. Zdecydowana większość kandydatów przed wstąpieniem była ministrantami, uczestnikami pielgrzymek pieszych lub uczestnikami różnego rodzaju grup i ruchów religijnych. Te środowiska – liturgiczna służba ołtarza, pielgrzymki oraz wspólnoty i ruchy religijne najczęściej są środowiskami wspomagającymi rozeznanie i umocnienie powołania.

 

Motywy wstąpienia

1. Najczęściej wstępujący do konkretnej Rodziny Życia konsekrowanego stwierdza prosto: wstępuję, bo przekonałem się, że jest to moja droga życia. Po przemyśleniu, przemodleniu i rozmowach z zaufanymi ludźmi doszedłem do takiego przekonania. Chcę iść tą droga życia konsekrowanego.

2. Często można usłyszeć i taką motywację, również nieskomplikowaną: przychodzę z wewnętrznej potrzeby, bo chcę służyć Bogu i ludziom. Nieraz na takim stwierdzeniu odpowiedź kandydata się kończy, a nieraz próbuje już przy wstąpieniu ukazywać formę swojej służby np. chcę pracować z młodzieżą, chcę pracować z dziećmi, chcę jechać na misje itp.

3. Innym motywem wstąpienia do Instytutów Życia Konsekrowanego czy Stowarzyszeń Życia Apostolskiego są cele społeczne czy praca charytatywna np., pomoc biednym, bezdomnym, uzależnionym itp.

4. Inne motywacje wstąpienia do Rodzin Zakonnych to konkretny charyzmat danego Instytutu Życia Konsekrowanego, a także życie wspólne czy śluby lub ogólnie rady ewangeliczne: czystości ubóstwa i posłuszeństwa.

5. Zdarzają się motywy drugorzędne jak: urok stanu duchownego, unikanie trudów życia świeckiego, ucieczka przed wojskiem, brak pracy, pewna pozycja życiowa itp. Są to motywy niezbyt częste i kandydaci o takiej motywacji dość szybko opuszczają nowicjat czy seminarium.

6. Są i tacy kandydaci, którzy wstępują dziś do seminariów nie tyle dlatego, że chcą zostać księżmi, ale dlatego, że nie wiedzą co mają w życiu robić. Więc próbują szukać, a może seminarium, a może ta uczelnia będzie im odpowiadać. Tacy kandydaci wymagają szczególnej pomocy w rozeznaniu ich drogi życiowej.

 

Kto pomógł w decyzji o wyborze drogi do życia konsekrowanego?

1. Najczęściej wstąpienie na drogę życia konsekrowanego jest osobista decyzja kandydata. O tym kandydat myślał przez jakiś okres czasu i podjął decyzję o wstąpieniu.

2. Niektórzy dopowiadają, że zasadniczo jest to ich osobista decyzja, ale powzięta z pomocą osoby konsekrowanej, księdza, kogoś z rodziny, nauczyciela, przyjaciół czy kolegów.

3. Należy podkreślić również, że coraz częściej w miejsce pomocy czy podpowiedzi jawi się stanowczy sprzeciw czy odradzanie wstąpienia na drogę życia konsekrowanego. Dość często są to koledzy, nauczycieli a najboleśniejszy jest fakt, gdy to czynią sami księża lub rodzice (np. w ubiegłym roku do naszego nowicjatu nie stawiło się 3 kandydatów, choć pozytywnie przeżyli czas postulatu i otrzymali dokument przyjęcia, twierdząc, że nie pozwoli im rodzice a kandydaci nie chcieli robić awantury z tego powodu).

4. Niekiedy zdarza się, że kandydat sam pragnie przez jakiś czas przebywać w danej wspólnocie życia konsekrowanego, aby się przyjrzeć jej bardziej z bliska i świadectwo wspólnoty pomaga w wyborze konkretnej rodziny życia konsekrowanego.

 

Kim są kandydaci

1. W zdecydowanej większości są to młodzi ludzi, wstępują bezpośrednio po otrzymaniu matury (gdy chodzi o kandydatów do kapłaństwa) lub po ukończeniu szkoły zawodowej (gdy chodzi o kandydatów na braci).

2. Należy przy tej okazji odnotować fakt, że decyzja wstąpienia do Zakonu przesuwa się na późniejszy wiek. Niektórzy z nich odbyli studia wyższe (np. politologię, polonistykę, dziennikarstwo). Inni je rozpoczęli i – mimo namowy, by ukończyli studia – po roku czy dwóch postanowili wstąpić do Zakonu. W rozmowie twierdzą, że ten czas studiów był im potrzebny, aby dojrzeć do decyzji, względnie sprawdzić się w świecie. Jeszcze inni przed wstąpieniem wykonywali różnego rodzaju pracę zawodową.

3. Warto też podkreślić, że – z zasady – są to kandydaci uzdolnieni. Odznaczają się dobrą znajomością techniki komputerowej, są śmiali w podejmowaniu różnych wyzwań, są otwarci, stosunkowo szybko nawiązują kontakty międzyludzkie.

4. Interesuje ich muzyka, film, komputer, telewizor czy radio. Interesuje ich sport, ale spada chęć uprawiania sportu, zwłaszcza na starszych kursach. Czytają jednak dobre książki i wybrane przez nich czasopisma.

5. Cieszy ich bardziej możliwość uczestniczenia w decyzjach, niż narzucone z góry wszelkie regulaminy, zarządzenia itp. Są bardzo wrażliwi na  wzorce osobowe. Wśród wad księży kandydatów rażą: m.in. materializm i chciwość, pycha, zarozumiałość i arogancja, wady związane z kontaktami z ludźmi, brak zaangażowania, formalizm i rutyna, czy wreszcie hipokryzja, brak kompetencji, niemoralne życie.

6. Ze słabych stron należy podkreślić duże zaangażowanie emocjonalne, co wiąże się ze zmiennością ich nastrojów. Brakuje im cechy wytrwałości i odporności na trudności, stresy itp. Zauważa się tendencje do indywidualizmu. Są zbyt wrażliwi i nie zawsze przygotowani do stawianych im wymagań. Stąd też większa ilość odejść w trakcie formacji. Wiele zależy od sytuacji i atmosfery rodzinnej. Zdarza się, że klerycy przed przyjęciem święceń diakonatu czy kapłaństwa proszą o możliwość przebywania poza domem zakonnym, aby podjąć ostateczną decyzję. Podyktowane jest to obawą przed odpowiedzialnością, brakiem dojrzałości psychicznej i emocjonalnej.

7. Stan wiary kandydatów i ich praktyki religijne właściwie nie budzą niepokoju. Nieraz mają już poza sobą problem niewiary, obojętności, przeżyte kryzysy czy niezdecydowania. Musieli dokonać bardzo ważnego wyboru jakim jest decyzja wstąpienia do Zakonu, to zakłada już wiarę. Charakteryzuje ich duży radykalizm i chęć poświęcenia. Szukają autentyzmu i indywidualnego kontaktu. Poglądy na sprawy wiary nie są już takie jednoznaczne. Coraz popularniejsza etyka sytuacyjna udziela się także kandydatom do życia zakonnego. Sprawy Boże chcą rozwiązywać na sposób ludzki. Logika praktyczności zaczyna dominować nad logiką wiary.

8. Oczekują dobrych spowiedników i kierowników duchowych. Winni to być formatorzy dobrze przygotowani i dyspozycyjni. Swoje przemyślenia opierają na studium Biblii, solidnej lekturze pism Ojców Kościoła czy nawet twórców nowych szkół duchowości. Większość kandydatów do życia konsekrowanego uważa swoje powołanie jako służbę, a nie przywilej; dar, ale i zobowiązanie. Powołany winien się odznaczać pobożnością, umiejętnością przemawiania, wytrwałością, cierpliwością i skromnością. Zdarza się, że kandydaci mają własną wizję powołania, własne priorytety – stąd trudność z akceptacją zwyczajów, tradycji życia danej rodziny życia konsekrowanego, czy nawet relatywizm w rozumieniu rad ewangelicznych.