Parzyszek Cz., Wspólnotowy wymiar rad ewangelicznych

Wstęp

Na wstępie pragnę zwrócić uwagę wszystkich, że poprzez tak sformułowany temat referatu dotykamy dwóch ważnych dziedzin życia konsekrowanego:

* sprawy wspólnotowości tego życia oraz

* dziedziny rad ewangelicznych.

Jedna i druga rzeczywistość stanowią o jakości życia konsekrowanego – są jej ważnymi filarami; bez nich nie można mówić o życiu konsekrowanym. Ponadto dziedzina wspólnoty i sprawa rad ewangelicznych są ze sobą ściśle powiązane. Nie ulega wątpliwości, że praktyka rad ewangelicznych ma swój oddźwięk w wielu dziedzinach życia Kościoła. Wpływając na świętość tych, którzy tę praktykę podejmują niewątpliwie wpływa także na rozwój życia wspólnotowego.

Dlatego referat będzie zawierał trzy części:

1-o. Wspólnota życia konsekrowanego a praktyka rad ewangelicznych /uzasadnienie powiązania tych dwóch dziedzin życia konsekrowanego: trafienie w sedno czy pomyłka?/;

2-o. Wspólnotowa funkcja /wymiar/ rad ewangelicznych /cześć zasadnicza i najbardziej obszerna/;

3-o. Refleksje końcowe /wynikające wnioski dla Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego – IŻK i SŚA/.

1.Wspólnota życia konsekrowanego a praktyka rad ewangelicznych

Rodzi się pytanie: co powoduje, że te dwie dziedziny życia konsekrowanego mają ze sobą tak ścisłe powiązanie. Czy tak rzeczywiście jest, a może to lekka przesada/. W jaki sposób można to uzasadnić sensowność powiązania tych dwóch dziedzin życia konekrowanego?

1.1 Pierwszym uzasadnieniem to natura konsekracji zakonnej. Konsekracja jest wyrazem daru złożonego z siebie Bogu i Kościołowi, daru przeżywanego w konkretnej rodzinie instytutu życia konsekrowanego, czy stowarzyszenia życia apostolskiego. Przez konsekrację oddajemy się całkowicie Bogu. A to znaczy, że przeznaczamy siebie dla Boga, do Jego dyspozycji. Zrzekamy się prawa dysponowania sobą bez związku z większą chwałę Bożą, niszczeniem grzechu i zbawianiem dusz. Oddajemy się Bogu bez reszty, na własność wyłączną. Nikt nie ma do nas prawa, tylko Bóg. Jest to po prostu odpowiedź na to, co Bóg dla nas uczynił. Jeżeli On bezgranicznie nam się oddał, to i my – taka jest natura miłości – powinniśmy uczynić to samo. Jest to naśladowanie oddania Jezusa, upodobnienie się do Jego odkupieńczej i oblubieńczej miłości. Konsekracja prowadzi nas do stylu życia, w którym nie ma innych oblubieńców, tylko Bóg sam. Ta miłość to dusza każdej prawdziwej konsekracji.

Osoba konsekrowana jest wezwana przez Pana nie tylko na mocy osobistego powołania, ale jest również powołana razem z innymi do uczestniczenia we wspólnym życiu codziennym (por. Dokument: Życie braterskie we wspólnocie nr 44). Konsekracja w swojej najgłębszej istocie łączy tych, którzy ją składają. Konsekracja zespala członków danej rodziny życia konsekrowanego silną więzią i stwarza świadomość, że składający konsekrację należy do wspólnoty, a wspólnota do niego. Konsekracja zakonna stwarza szczególną komunię pomiędzy osobą konsekrowaną a Bogiem, a w Nim pomiędzy członkami danego instytutu. Jej podstawą jest komunia w Chrystusie określona przez niepowtarzalny pierwotny charyzmat (por. Dokument: Istotne elementy nauczania Kościoła na temat życia konsekrowanego w zastosowaniu do instytutów oddających się pracy apostolskiej. Rzym 1978 , nr 18; Mutuae relationes 11-12; Życie braterskie we wspólnocie, 45).

Ponadto należy pamiętać, że konsekracja zakonna nie jest konsekracją pierwszą. Naszą absolutnie pierwszą konsekracją jest konsekracja chrztu św. Już w niej dokonało się nasze pierwsze przyobleczenie w Chrystusa, już ona uczyniła nas nowymi ludźmi, już w niej wyrzekliśmy się grzechu, szatana i weszliśmy do wspólnoty Kościoła. Konsekracja zakonna nawiązuje do konsekracji chrztu w sposób bardzo zasadniczy. Nie jest to tylko jakieś uboczne korzystanie z tamtej konsekracji; ona – jak się wyraża Sobór – „korzeniami sięga głęboko w konsekrację chrztu” (DZ 3). To swoiste, pełne zanurzenie się w tajemnicę chrztu, świadome przyjęcie na siebie wszystkich jego konsekwencji (KK 44), wspólnotowych także. Konsekracja zakonna nie jest jednak zwykłym odnowieniem chrztu, jakie jest praktykowane w Kościele, także przez osoby niekonsekrowane. To jest także coś więcej. Konsekracja ta, nie będąc żadnym super-chrztem jest jednak rzeczywistością przekraczającą ramy chrztu świętego. Zobowiązania, które się z nią wiążą, nie wiążą się ściśle z samym chrztem. Jest ona jakby uszczegółowieniem zobowiązań płynących ze chrztu, ich większym skonkretyzowaniem, ale takim, że nie mają one charakteru powszechnego. Adhortacja Vita Consecrata mówi o „szczególnym i owocnym pogłębieniu konsekracji chrzcielnej” (VC 30), o „szczególnej konsekracji” (tamże), o „decyzji przynależenia do Boga z nowego i szczególnego tytułu” (KK 44). Głównym tytułem podjęcia konsekracji jest dążenie do nadania swemu chrześcijańskiemu życiu maksymalnie radykalnego charakteru. Chodzi o życie, w którym nie ma „tak” i „nie”, ale tylko „tak” lub „nie”. Chodzi o „życie dla samego Boga” (DZ 5), o „dar z siebie (…) całkowity i nieodwołalny” (Ev. Test. 7). Mając na uwadze radykalizm tej konsekracji papież Jan Paweł II określa ją jako „konsekrację bezwarunkową i absolutną”.

Tak pojęta konsekracja ożywia nasze życie nie tylko osobiste, ale i wspólnotowe. Jest nie tylko „szczególnym i owocnym pogłębieniem konsekracji chrztu” , ale nadaje ona zupełnie nowy wymiar życiu chrześcijańskiemu, nie tylko osób świeckich, ale także osób duchownych. Jest ona wyrazem nie tylko porzucenia grzechu, ale także i tego, co grzechem nie jest, a co w jakikolwiek sposób ogranicza możliwości miłowania i oddania się Bogu i bliźniemu. Ona stawia wyraźnie na to, co możliwe. To wyraz zupełnie nowego stosunku do świata i własnego „ja”. To wyzwolenie ukrytych w nas, a często jakby uśpionych, dynamizmów łaski Bożej, a zwłaszcza tych, które wiążą się z naszym wszczepieniem w tajemnicę Chrystusowej śmierci i zmartwychwstania. Przeżywana w ten sposób nasza konsekracja staje się pełną wdzięczności odpowiedzią na wezwanie Boże oraz źródłem naszego osobistego i wspólnotowego uświęcenia i radości.„Konsekrowani razem, zjednoczeni w Duchu Świętym, zakonnicy odkrywają każdego dnia, że naśladują Chrystusa <posłusznego, ubogiego i czystego> we wspólnocie i braterstwie, na wzór uczniów, którzy szli za Jezusem pełniącym swoje posłannictwo. Zjednoczeni z Chrystusem są wezwani do zjednoczenia się między sobą. Zjednoczenia się w misji, która przeciwstawia się profetycznie ubóstwieniu władzy, posiadaniu i przyjemności” (Mutuae relationes 13, Życie braterskie we wspólnocie 44).

1.2. Również natura charyzmatu życia konsekrowanego mówi wyraźnie o jego wspólnotowym charakterze. W dokumencie „Mutuae Relationes” /Wytyczne dla wzajemnych relacji między biskupami i zakonnikami z 1978 roku/, w numerze 11 znajdujemy następującą, chyba najbardziej wyczerpującą definicję charyzmatu wspólnot życia konsekrowanego: „Charyzmat Założycieli zdaje się być doświadczalnym przeżyciem ducha przekazanym swoim uczniom po to, by według niego żyli, strzegli go, pogłębiali i nieustannie rozwijali w harmonii ze wzrastającym stale Ciałem Chrystusa”. Dokument dodaje, że ten „swoisty charakter pociąga za sobą również szczególny styl uświęcenia i apostołowania”.

Zawarta definicja charyzmatu kryje w sobie jasne treści:

* odwołuje się do charyzmatu Założyciela, który jest dany wspólnocie, a nie pojedynczym osobom;

* wskazuje na jego doświadczalny moment /nie tylko zwyczajne, intelektualne poznanie/, ale odwołuje się do życia całej wspólnoty;

* domaga się, aby on wyznaczał styl życia wspólnoty: „aby według niego żyli, strzegli go”;

* ważne jest też podkreślenie momentu dynamizmu wspólnotowego, jaki kryje w sobie pojęcie charyzmatu: „aby pogłębiali go i nieustannie rozwijali”;

            * nie można też nie zauważyć także podkreślenia eklezjalnej natury charyzmatu życia konsekrowanego – czyli wprost wspólnotowego wymiaru każdego charyzmatu: „w harmonii ze wzrastającym stale Ciałem Chrystusa”.

Wiele mówi to krótkie stwierdzenie, że każdy charyzmat (swoisty charakter) pociąga za sobą „szczególny styl uświęcenia i apostołowania” danej wspólnoty.

Więź z założycielem i przekazanym przez niego charyzmatem wydaje się zatem podstawowym czynnikiem budującym jedność wspólnoty. Żyć we wspólnocie znaczy wypełniać razem wolę Bożą, zgodnie z charyzmatycznym darem, który założyciel otrzymał od Boga i przekazał swoim uczniom. Ponadto, pogłębione zrozumienie charyzmatu pozwala uzyskać jasny obraz własnej tożsamości, wokół której łatwiej jest budować jedność i komunię. Umożliwia ona również twórcze dostosowanie się do nowych sytuacji, co stwarza pozytywne perspektywy dla przyszłości instytutu (Życie braterskie we wspólnocie 45).

1.3. I wreszcie eklezjalny charakter życia konsekrowanego wskazuje wyraźnie na wspólnotowy wymiar rad ewangelicznych, które stanowią filar tegoż życia konsekrowanego. Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen Gentium” stanowiąca punkt wyjścia wszelkich rozważań o Kościele Soboru Watykańskiego II w przypomniała zasadniczą prawdę na temat misterium Kościoła: „Chrystus, jedyny Pośrednik, ustanowił swój Kościół święty, tę wspólnotę wiary, nadziei i miłości tu na tej ziemi, jako widzialny organizm… Kościół ziemski i Kościół bogaty w dary niebiańskie … tworzą … jedną rzeczywistość złożoną, która zrasta się z pierwiastka Bożego i ludzkiego” (KK 8). /. Ojciec Święty Jan Paweł II bazując na tym stwierdzeniu, ujmuje Kościół jako „nową wspólnotę ludzi, ustanowioną przez Chrystusa jako <zwołanie> wszystkich, którzy zostali wezwani, by stanowić część nowego Izraela i żyć życiem Bożym na miarę łask i wymogów Przymierza ustanowionego przez ofiarę krzyża”. /Wierzę w Kościół, Citta del Vaticano 1996 s. 17/.

Nawiązując do tej prawdy w Novo Millennio Ineunte na progu trzeciego tysiąclecia stawia przed nami następujące zadanie:„Czynić Kościół domem i szkołą komunii: oto wielkie wyzwanie, jakie czeka nas w rozpoczynającym się tysiącleciu, jeśli chcemy pozostać wierni Bożemu zamysłowi, a jednocześnie odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania świata” /NMI 42

Kategoria Kościoła jako tajemnicy, misji, a zwłaszcza jako wspólnoty była i jest w ostatnich latach szczególnie przypominana przez Ojca Świętego Jana Pawła II, jak i przez wielu teologów. Prawie każdy Synod Biskupów i Adhortacje Apostolskie – jako ich owoc – do tej kategorii nawiązywały i nawiązują. Sam pamiętam jako uczestnik II Synodu Biskupów Europy, że często zwracano uwagę, iż to Chrystus żyjący w swoim Kościele jest źródłem nadziei współczesnego świata. Kategoria Kościoła jako wspólnoty stała się bliska wszystkim wierzącym w Chrystusa jako pokłosie soborowej wizji Kościoła jako Ludu Bożego.

Novum Listu NMI jest wprowadzenie przez Ojca Świętego Jana Pawła II nowego określenia: duchowość komunii Kościoła i poświęcenie temu zagadnieniu stosunkowo wiele miejsca. Jan Paweł II w Novo Millennio zauważył, że charakterystycznym rysem chrześcijanina jest duchowość komunii. Widzi w tym wielkie wezwanie, jakie czeka nas w nowym tysiącleciu. Wyjaśnia wprost, czym ona jest i o co chodzi. Zaznacza jednak, że nie chodzi tu o płaszczyznę działania. Duchowość komunii – pisze między innymi Ojciec Święty – to zdolność do dostrzegania w drugim człowieku przede wszystkim tego, co pozytywne, a co należy przyjąć i cenić jako dar Boży dla innych. Papież zachęca do starania się o głęboką więź z żyjącym obok człowiekiem, do postrzegania go jako kogoś bliskiego, z kim można dzielić radości i smutki – czynić mu miejsce w swoim życiu. Oto słowa Papieża Jana Pawła II: „Duchowość komunii to przede wszystkim spojrzenie utkwione w tajemnicy Trójcy Świętej, która zamieszkuje w nas i której blask należy dostrzegać także w obliczach braci żyjących wokół nas. Duchowość komunii to także zdolność odczuwania więzi z bratem w wierze dzięki głębokiej jedności mistycznego Ciała, a zatem postrzegania go jako «kogoś bliskiego», co pozwala dzielić jego radości i cierpienia, odgadywać jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń” /NMI 43/ – pisze Ojciec Święty. Wobec tych słów Ojca Świętego wszelki komentarz jest zbyteczny.

Trzeba dodać, że Kościół jako „communio” jest przede wszystkim sakramentem zjednoczenia z Bogiem w Duchu Świętym przez Jezusa Chrystusa i miejscem zjednoczenia wszystkich wierzących w Chrystusie. W realizacji komunii sprawą pierwszorzędną jest zjednoczenie z Bogiem, na którym opiera się i buduje jedność wszystkich chrześcijan. Niekiedy ma się wrażenie, że komunia pojmowana jest tylko w sensie horyzontalnym: jako różne możliwości współpracy w Kościele, bycie razem, tworzenie grup i przeżywanie ludzkiej solidarności. Bez wymiaru wertykalnego komunia kościelna pozostanie na poziomie organizacji i dobrze funkcjonujących struktur. Będzie jak ciało bez duszy. Stąd sprawą naglącą i prawdziwym wyzwaniem dla przeżywania komunii kościelnej jest odnalezienie takich treści duchowych, które nadałyby prawdziwie chrześcijańskie elementy wszystkim przejawom komunii kościelnej (por. ks. Cz. Parzyszek SAC. Różnorodność powołań według NMI. Referat wygłoszony podczas XVIII Warmińskich Dni Duszpasterskich w dniu 7.09.2001 roku w Olsztynie/..

Papież wzywa więc wszystkich wierzących do czynnego uczestnictwa w życiu Kościoła. „Jest zatem konieczne, aby Kościół trzeciego tysiąclecia pobudzał wszystkich ochrzczonych i bierzmowanych do uświadomienia sobie obowiązku czynnego udziału w życiu kościelnym. Obok posługi kapłańskiej także inne posługi ustanowione lub po prostu uznane – mogą się rozwijać z pożytkiem dla całej wspólnoty, zaspokajając jej wielorakie potrzeby: od katechezy po aktywny udział w liturgii, od wychowania młodzieży po różne formy działalności charytatywnej” /Tamże 46/. To papieskie wezwanie, skierowane do wszystkich członków Kościoła w szczególny sposób odnosi się do osób życia konsekrowanego

2. Funkcja wspólnotowa rad ewangelicznych

            Po uzasadnieniu wzajemnych relacji pomiędzy życiem wspólnotowym a radami ewangelicznymi przejdźmy do zasadniczego problemu i zadania postawionego w referacie, jaki jest to wpływ i na czym on polega. Skoncentrujmy się zatem na wspólnotowej funkcji rad ewangelicznych.

2.1. Wspólnotowy wymiar czystość 

            Niemożliwe jest wyczerpujące opracowanie tak ważnego zagadnienia: czym ona jest, jakie są jej istotne elementy. Podejmę tylko te elementy, które wiążą się z jej wymiarem wspólnotowym.

            2.1.1 Natura i funkcja czystości

            Czystość to pierwsza i najistotniejsza rada ewangeliczna (Vita Consecrata 14). Ona w szczególny sposób łączy nas z Chrystusem. Wprawdzie w ukazywaniu świętości Kościoła obiektywne pierwszeństwo – jak pisze Ojciec Święty Jan Paweł II w Vita Consecrata nr 32 – należy przyznać życiu konsekrowanemu, jako że „odzwierciedla ono sposób życia samego Chrystusa…zapowiada i w pewien sposób uprzedza nadejście przyszłej epoki, kiedy to nastąpi pełnia Królestwa niebieskiego’, to jednak przedmiotem nieustannego nauczania Kościoła jest wielka wartość doskonałej czystości zachowywanej ze względu na Królestwo (por Lumen Gentium 5), chociaż Kościół zawsze ukazuje wielki szacunek powołaniu do małżeństwa, które czyni małżonków świadkami i współpracownikami płodności Matki-Kościoła (por. Lumen Gentium 41). Czystość jest uważana jako brama życia konsekrowanego (por. Propositio 17; VC 32).

Czystość wyraża „tęsknotę serca nieznajdującą ukojenia w żadnej miłości stworzonej” (VC 36). Jest ona szczególnie potrzebna we współczesnym świecie, gdzie ślady Boga wydają się być świadomie zacierane, a hedonistyczna kultura „odrzuca wszelkie normy dotyczące płciowości, sprowadzając ją często do rangi zabawy lub towaru” (por. VC 88). Radosna praktyka doskonałej czystości ukazuje pierwszeństwo Boga i dóbr przyszłych i stanowi „świadectwo mocy Bożej miłości, działającej w ułomnej ludzkiej naturze” (tamże).

            Osoba konsekrowana poprzez praktykę rady czystości ukazuje, ze to, co większość ludzi uważa za niemożliwe, dzięki łasce Bożej staje się możliwe i jest źródłem  prawdziwego wyzwolenia. Ukazuje także, że moc Bożej miłości może dokonać wielkich rzeczy właśnie przez doświadczenie ludzkiej miłości. Takie świadectwo jest potrzebne każdemu człowiekowi, szczególnie zaś młodzieży, narzeczonym, małżonkom i chrześcijańskim rodzinom. Konsekrowana czystość jawi się jako doświadczenie radości i wolności (tamże).

2.1.2. Wspólnototwórcza rola czystości.

            Zapytajmy zatem wprost o znaczenie rady czystości w budowaniu życia wspólnotowego w Instytutach Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeniach Życia Apostolskiego.

            2.1.2.1. Czystość jednoczy z Bogiem

            Dokonajmy niektórych podkreśleń:

* nieczystość oddala od Boga (nic nieczystego nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego);

* czystość jest darem oblubienicy dla Bożego Oblubieńca. Wierność człowieka wobec Boga wyraża się głównie w czystości. Czystość konsekrowana to wyraz szczególnej bliskości wobec Boga, to wyraz bardzo intymnego współżycia z Bogiem;

* czystość to wyrzeczenie się małżeństwa, aby bardzo ściśle zjednoczyć się z Bogiem, to wyraz niepodzielnego oddania się Bogu (1 Kor. 7, 32-34);

* czystość to naśladowanie oddania, jakim charakteryzują się wzajemne relacje między Osobami Trójcy Świętej.

W ten sposób czystość jednocząc najgłębiej z Bogiem tworzy silny fundament dla budowania życia wspólnotowego (por. Lush Gjergi. Żyć. Kochać. Świadczyć /Świadectwa o Matce Teresie/- Albumowe wydanie Verlag 1999).

2.1.2.2. Czystość konsekrowana szczególnie łączy ze wspólnotą Kościoła.

            * Vita Consecrata w numerze 7 podkreśla, że dziewice konsekrowane przez biskupa łączą się szczególną więzią z kościołem lokalnym, któremu służą z poświęceniem, choć pozostają w świecie;

* czystość konsekrowana ma charakter eklezjalny; w niej wyraża się najgłębiej więź Kościoła-Oblubienicy z Chrystusem;

* czystość jest szczególnym znakiem oddania się Chrystusa Kościołowi;

* według Pawła VI czystość symbolizuje w sposób najwyższy i absolutny tajemnicę jedności Ciała Mistycznego z Jego Głową (Ev. Test. 13 );

* zjednoczenie z Kościołem to obraz związania się nierozerwalną więzią z Bogiem.

I znowu podsumujmy: skoro poprzez dar czystości osoba konsekrowana szczególnie łączy się z Kościołem, który jest wspólnotą, to jasno wynika, że dar ten ma też ogromne znaczenie w życiu wspólnotowym każdej wspólnoty życia konsekrowanego.

2.1.2.3. Czystość jednoczy z ludźmi.

            I wreszcie powiedzmy wprost dar /rada/ czystości jednoczy ludzi między sobą – tworzy wspólnotę:

* czystość, która naśladuje czystość Boga, Chrystusa czystego i dziewiczego łączy nie tylko z Bogiem, ale i z człowiekiem i ma za zadanie oczyszczać ten świat z grzechu, uświęcać to, co nie jest święte i przekształcać ten świat w królestwo Boże;

* Czystość nie izoluje od świata, ale jest zaczynem przemiany tego świata; jest apostolska, wyraża wolę miłowania wszystkich ludzi, służenia im i uobecniania w ten sposób miłości Chrystusa;

* więcej daje niż bierze od ludzi, bo jej jedynym bogactwem jest Bóg;

* czystość to miłość nieegoistyczna, niewyłączna, niezaborcza, niezniewolona przez namiętność, ale uniwersalna i bezinteresowna, wolna i wyzwalająca – a tym samym wspólnototwórcza w najgłębszym tego słowa znaczeniu.

2.2. Wspólnotowy wymiar ubóstwa

            Przejdźmy do spojrzenia na wspólnotowy wymiar kolejnej rady ewangelicznej, jaką jest ubóstwo.

            2.2.1. Istotne elementy ubóstwa

            Kolejnym z filarem nośnym Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego jest rada ewangeliczna ubóstwa. Chrystus przemianę życia człowieka rozpoczyna od postawy ubóstwa: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5, 3). Wynikałoby z tego, że od właściwej formacji ducha ludzkiego w ubogiej postawie wobec Chrystusa uzależniona jest realizacja pozostałych błogosławieństw. Można by zaryzykować twierdzenie, że bez postawy ubóstwa, posłuszeństwo stać się może ślepym wykonywaniem rozkazów (por. J, 16, 1- 4), a czystość i dziewictwo – czymś nierozsądnym (por. Mt 25, 1-13) /Por. A.Jozafat Nowak OFM. Osoba Konsekrowana. Ślub ubóstwa. Lublin 1992, s. 11/. Stąd tak ważne stają się być przypomnienia nauki Kościoła odnośnie do przyrzeczenia ubóstwa.

Ubóstwo jest osobistym wyborem człowieka, ale zawsze w odpowiedzi na wezwanie Chrystusa – inaczej byłoby ciężarem nie do uniesienia. Pierwszym motywem ewangelicznego ubóstwa ma być przede wszystkim pragnienie naśladowania Chrystusa ubogiego i pragnienie  upodobnienia sie do Niego. On bowiem będąc bogatym stał się z miłości ku nam ubogim, aby nas ubogacić swym ubóstwem (por. 2 Kor 8, 9). Ubogacenie się przez ubóstwo rozpoczyna się od zdobywania coraz większej wolności wobec rzeczy materialnych i tworzy w nas większą przestrzeń w naszym sercu na sprawy duchowe.

Ojciec Święty Jan Paweł II w Vita Consecrata / nr16/ przypomina, że „Zadanie powierzone życiu konsekrowanemu polega na ukazywaniu, że Wcielony Syn Boży jest eschatologicznym celem, ku któremu wszystko zmierza, blaskiem, przy którym blednie wszelkie inne światło, nieskończonym pięknem, które samo zdolne jest zaspokoić wszystkie pragnienia ludzkiego serca. Tak więc życie konsekrowane … polega na przeżywaniu i wyrażaniu swej konsekracji przez poddanie Chrystusowi całej egzystencji…Przez profesję rad ewangelicznych osoba konsekrowana nie tylko czyni Chrystusa sensem swojego życia, ale stara się też odtworzyć w sobie – w miarę możliwości – tę formę życia, jaką obrał sobie Syn Boży przyszedłszy na świat… Naśladując Jego  ubóstwo, wyznaje Syna, który wszystko otrzymuje od Ojca i z miłością wszystko Mu oddaje (por. J 17, 7. 10)”.

W soborowej nauce /Dekret Perfectae Caritatis/ najważniejsze przejawy ewangelicznego ubóstwa można ująć w następujące tezy:

2.2.1.1- Poddanie się powszechnemu prawu pracy. Kościół zachęca nas do naśladowania Chrystusa, który całe życie ciężko pracował; pracował jako rzemieślnik, jako rolnik czy też jako wędrowny nauczyciel. Człowiek ubogi musi ciężko pracować na swój chleb. Poddanie się powszechnemu prawu pracy jest formą współpracy ze Stwórcą. Zatem praca nie może być dla nas złem koniecznym, ale formą służby bliźnim i miejscem naszego życia duchowego.

2.2.1.2. Odrzucenie nadmiernej troski o sprawy materialne i powierzenie się Opatrzności. Oznacza to przezwyciężenie rodzącego się odruchowo niepokoju związanego z niepewnością ekonomiczną jutra. Człowiek ubogi umie doświadczać nieraz bardzo dokuczliwych braków i w każdej sytuacji powierzyć się Opatrzności Bożej, jak mówi św. Paweł: „Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować” /Flp 4, 11-13/. Człowiek ubogi umie być wdzięczny, bo ostatecznie wszystko otrzymujemy od Boga (por. VC 19).

2.2.1.3. Solidarność z ubogimi. Wolność od przywiązania do dóbr sprawia, iż możemy chętnie dzielić się tym, co posiadamy z uboższymi i bardziej potrzebującymi od nas. Pojęcie ubogiego trzeba rozszerzyć na ludzi zagubionych psychicznie, znerwicowanych, upośledzonych, uzależnionych od alkoholu czy narkotyków. Bezinteresowność jest dziś światu bardzo potrzebna (por. VC 82,83,90, 104,110).

2.2.1.4. Wyrzeczenie się zysku, przepychu i wszelkich form luksusu. W tym przejawia sie pokora człowieka. Przepych, luksus służy nie tylko użyciu zmysłowemu, ale przede wszystkim ludzkiej pysze. Dobrowolne ubóstwo ma pokazać ludziom żyjącym w lękach, że można przezwyciężać owo chore dążenie do posiadania (por. VC 82).

2.2.1.5. Zależność od innych. W naszym wypadku chodzi o zależność od przełożonych. Ma ona swoje uzasadnienie we wspólnotowym charakterze życia Kościoła.

2.2.2. Wpływ praktyki ubóstwa na jakość życia wspólnotowego. 

            Już pokrótce przedstawione wyżej elementy tworzące prawdziwy obraz ubóstwa nasuwa samo przez się jego wpływ na jakość życia wspólnotowego.

            2.2.2.1.Ubóstwo uwalnia od trosk o dobra osobiste

            Praktykowanie ubóstwa czyni osobę konsekrowaną człowiekiem czystym, wolnym od zbędnych pożądań, wolnym dla Boga, ufającym Bogu i pokładającym w Nim całą nadzieję. Ono umożliwia złożenie z siebie całkowitego daru Bogu na wzór daru, jakim są Osoby Boskie (por. VC 21, Życie braterskie we wspólnocie 44) poprzez wyrzeczenie się wszystkiego, co nie jest Bogiem, aby osiągnąć najwyższe bogactwo (VC 21), poprzez poczytanie sobie wszystkiego za stratę, aby tylko pozyskać Chrystusa.

W ten sposób osoba konsekrowana wolna od troski o dobra osobiste wzbogaca wspólnotę, która dzięki temu może skuteczniej poświęcać się służbie Bogu i ubogim (Życie  braterskie  we wspólnocie 44).Ponadto takie uwolnienie niweluje rażące różnice między członkami danej wspólnoty życia konsekrowanego, jakie mogą się tworzyć poprzez zbytnie zatroskanie o dobra osobiste i życie ponad stan ludzi, wśród których żyjemy i wobec których winniśmy świadczyć o ubogim Chrystusie. (por. Życie braterskie we wspólnocie, 44).

2.2.2.2. Ubóstwo stawia na „być”, a nie na „mieć”

            Wśród czterech klasycznych elementów cywilizacji miłości Ojciec Święty Jan Paweł II wymienia przede wszystkim prymat „być” przed „mieć”. Praktyka ubóstwa to postawienie właśnie na „być”, to asceza ogołocenia, skromny i surowy tryb życia (VC 82), to prostota i gościnność (VC 90), protest wobec kultu mamony (tamże), zarzucenie pokusy materializmu, konsumpcjonizmu i utylitaryzmu a akcentowanie wartości duchowych (VC 93).

2.2.2.3. Ubóstwo uwrażliwia na drugiego człowieka

            Ubóstwo nie jest, wbrew pozorom, stronieniem od ludzi, ucieczką od materii i świata czy obojętnością na los bliźnich, zwłaszcza znajdujących się w potrzebie. Przeciwnie, takie ubóstwo szczególnie uwrażliwia na drugiego człowieka i jego potrzeby, solidaryzuje się z ubogimi (VC 90) i dzieli z nimi życie. Osoba konsekrowana poprzez praktykę ubóstwa umywa nogi ubogim, chorym i cierpiącym (VC 82,83,90,110), czyni miłosierdzie nie tylko wobec ciała, ale i wobec duszy, prowadzi do prawdy i wychowuje do bezinteresowności (VC 104).

2.2.2.4. Wspólnototwórcza moc ubóstwa

            Moc wspólnototwórcza ubóstwa jest wielka. Łącząc z Bogiem, zwłaszcza z ubogim Chrystusem, łączy też z ubogimi poprzez dzielenie się nie tylko dobrami materialnymi, stołem i domem, ale także poprzez dzielenie warunków życia i dóbr duchowych; nie tylko poprzez wspólnotę ekonomiczną, ale poprzez wspólnotę ducha. W ten sposób powstaje wspólnota z najmniejszymi, margines społeczny wprowadzony jest do centrum wspólnoty ludzkiej.

Można więc powiedzieć, że ewangeliczne ubóstwo, zwłaszcza konsekrowane stanowi zasadniczy warunek budowania wspólnoty. Im większe ubóstwo, tym doskonalsza wspólnota, tym większe obdarowywanie się wszystkim, co posiadamy; tym większe i dalej idące nienazywanie swoim tego, co posiadamy; tym większa panuje jednomyślność i jedność ducha.

2.3. Wspólnototwórczy wymiar posłuszeństwa. 

            Pozostała nam jeszcze rada posłuszeństwa i jego rola w budowaniu i jakości życia wspólnotowego.

            2.3.1. Aby być posłusznym potrzeba drugiego człowieka.

            Jeżeli ubóstwo umożliwia czystość, to posłuszeństwo kieruje zarówno ubóstwem, jak i czystością. Czystość i ubóstwo realizują się jedynie w posłuszeństwie. Posłuszeństwo w szczególny sposób ukazuje wspólnotowy charakter realizowania się rad ewangelicznych. Ono nie jest do pomyślenia bez relacji do innych. Aby być posłusznym potrzebuję drugiego człowieka nie tylko po to, aby się z nim podzielić tym, co mam, ale także, aby go posłuchać, czego on potrzebuje najbardziej.

Muszę słuchać drugą osobę, bo ona jest wyznacznikiem mojego zaangażowania się w realizację rad ewangelicznych. Chodzi o Osobę Boską (posłuszeństwo Bogu), ale także o osobę ludzką, która dla mnie jest interpretacją woli Boga. Posłuszeństwo jest zjednoczeniem własnej woli z wolą drugiego. I tak posłuszeństwo łączy i jednoczy wolę wszystkich członków instytutu w jedną wspólnotę braterską, która ma do spełnienia w Kościele specjalne posłannictwo (por. Życie braterskie we wspólnocie 44).

2.3.2. Istota posłuszeństwa

            Istotą posłuszeństwa jest słuchanie Boga, to synowska uległość wobec Boga Ojca (VC 16), naśladowanie posłuszeństwa Syna Bożego (VC 12), naśladowanie harmonii życia Osób Boskich (VC 21), upodobnienie się do Boga (VC 16), wierność Bogu Ojcu (VC 22) wzorem Syna (VC 12, 22).

Jednak człowiek gorzej słucha Boga sam. Jego indywidualne słuchanie narażone jest na subiektywizm. Dlatego pełne poznanie woli Boga możliwe jest tylko wtedy, gdy jest wspólne. Szczególny wyraz daje temu życie konsekrowane. Vita Consecrata w numerze 92 podkreśla, że w życiu konsekrowanym wolę Ojca wypełnia się razem w braterskiej wspólnocie, w dialogu ze współbraćmi, a zwłaszcza z przełożonymi. Przełożeni ze swoistą skutecznością pomagają w  rozeznaniu woli Boga, w jej definitywnym przyjęciu i jej wypełnieniu. Oni wykonują zadanie sług i przewodników (por. Mutuae relationes 13; Życie braterskie we wspólnocie 44).

2.3.3. Wspólne pełnienie woli Boga

            Posłuszeństwo jest odpowiedzią na plan Boga, który powierza grupie osób specjalne zadanie. Zakłada więc związek z posłannictwem, ale także ze wspólnotą, która musi realizować tu i teraz, i razem swoją służbę” (Życie braterskie we wspólnocie 44).

Wspólne pełnienie woli Ojca daje szczególny udział w błogosławieństwie tych, którzy słuchają Słowa Bożego, jednoczy i skłania do poświęcenia się innym (VC 38); zapobiega niezgodzie i podziałom. Wyrazem tego wspólnego pełnienia woli Boga są:

* wspólnie podejmowane dzieła;

* różnego rodzaju formy szukania woli Bożej, takie jak: rady, kapituły czy różnego rodzaju gremia refleksji i namysłu;

* szukanie i pełnienie woli Bożej dla rozwoju wspólnoty, dla konkretnego środowiska.

Posłuszeństwo to wyraża się w:

* wierności charyzmatowi założycielskiemu (VC 36),

* w spełnianiu zamiarów założyciela. Założyciel stwarza bardzo mocno jednoczący moment dla członków instytutu, oczywiście pod warunkiem, że charyzmat jest żywy i stanowi swego rodzaju kryterium wszystkich działań.

Wierność Założycielowi nie jest oczywiście niewolnicza, ale twórcza, tak jak twórcze jest każde autentyczne posłuszeństwo. Otwiera się ona na nowe sytuacje i potrzeby, gotowa jest zrewidować własne schematy myślowe i Reguły (VC 37), korzysta z doświadczenia Kościoła (VC 44, 45). A więc nie jest tylko posłuszeństwem literze i własnemu jej rozumieniu, ale jest to wnikanie w intencje, korzystanie z innych interpretacji, także w kontekście znaków czasu.

„Posłuszeństwo ożywiane przez miłość – jak twierdzi Vita Consecrata w numerze 92 – jednoczy członków Instytutu w tym samym świadectwie i w tej samej misji, choć razem zachowuje różnorodność darów i osobowości. W klimacie braterstwa ożywianego przez Ducha Świętego każdy członek wspólnoty prowadzi z innymi owocny dialog, aby odkrywać wole Ojca, wszyscy zas dostrzegają w osobie Przełożonego wyraz ojcostwa Boga oraz władzy udzielonej przez Boga, w służbie rozeznaniu i komunii”.

3. Refleksje końcowe

Jako osoby konsekrowane winniśmy nieustannie zmierzać ku prawdzie naszego życia i naszego powołania. Wypełnianie konsekracji, a w tym także rad ewangelicznych w kontekście budowania coraz doskonalszego życia wspólnotowego stawia przed każdym z nas i przed naszymi wspólnotami stają następujące zadania  tej dziedzinie:

3.1. Wrócić do źródeł

Wrócić do źródeł to znaczy przypomnieć sobie nasze powołanie, sens naszej konsekracji i istotny wymiar rad ewangelicznych. Wrócić do świadomości, że jesteśmy wezwani po imieniu, ale także wezwani jesteśmy do życia we wspólnocie. To znaczy wrócić do motywacji naszego poświęcenia się Bogu i odnaleźć prawdziwą postać naszego osobistego i wspólnotowego wymiaru rad ewangelicznych. Wniknąć bardziej w teologiczną treść konsekracji i rad ewangelicznych. 

3.2. Zdobyć się na odwagę zmiany na lepsze

Aby zmienić nasz styl na prawdziwie ewangeliczny, trzeba odwagi. Odwagi wymaga wprowadzenie prawdziwego stylu naszego życia. Odwagi wymaga posługiwanie się prostszymi środkami materialnymi. Odwagi wymaga wspólnotowe przyjęcie zmiany stylu urządzania naszych uroczystości wspólnotowych. Odwagi wymaga zrezygnowanie z pogoni za pieniądzem dla własnych, osobistych celów, często nieapostolskich. Odwagi wymaga troska o to, aby nie niszczyły się dobra wspólne. Odwagi wymaga to, co trudniejsze, co naznaczone jest ofiarą. Ta odwaga potrzebna jest tak podwładnym jak i przełożonym w jasnym dawaniu świadectwa i stawianiu wymagań. Ale taka odwaga prowadzi do wolności, do wzrostu, do dynamizmu apostolskiego, do radości i do rzeczywistej służby potrzebującemu.

3.3. Bardziej być z biednymi

Biednych jest wielu w naszym kraju. Oni cierpią i czekają. Nadszedł czas, przypomina nam to Jan Paweł II, aby bardziej być z biednymi i ubogimi, z potrzebującymi i cierpiącymi. Wtedy dopiero liczy się nasze apostolstwo. Nie wymuszać wygórowanych ofiar za posługi kapłańskie; dzielić się własnymi dochodami i oszczędnościami z biednymi i głodnymi, z dziećmi i młodzieżą, z biednymi rodzinami, z ludźmi opuszczonymi; odwiedzać ludzi chorych i dotkniętych losowymi nieszczęściami; organizować pomoc dla potrzebujących i pracę dla bezrobotnych; cieszyć się tym, co mamy na co dzień i za wszystko dziękować Bogu. 

3.4. Bardziej szukać tego, co wspólnotowe

Nadszedł czas, abyśmy jako IŻK i SŻA bardziej dawali niż brali, abyśmy wspólnie szukali środków na cele apostolskie wspólnoty. Należy zdecydowanie potępić wszelkie „indywidualne handle”, pogoń za pieniądzem na wszelki możliwy sposób, pokątne zabieganie o dodatkowe wynagrodzenia, pęd ku niezależności, nieoddawanie wynagrodzenia za pracę, niesumienne rozliczanie się, marnotrawienie dóbr itp. To wszystko wywołuje zgorszenie i jest niezgodne ze złożona konsekracją. Najbardziej niebezpieczne są rodzące się „filozofie”, że to tak trzeba, że tego wymaga dzisiejsze życie. Nadszedł czas, aby wrócić do prawdy.

3.5. Tęsknota i pasja 

„Początkiem wszystkiego jest tęsknota” – powiedziała poetka Nelly Sachs. Nasi założyciele i założycielki byli ludźmi tęsknoty: za innym, lepszym życiem. To prowadziło ich do pasji tworzenia. Tęsknota bowiem ma tę właściwość, że fascynuje i męczy jednocześnie – jest niezaspokojona. Przyczyną tego jest Bóg, od którego ona pochodzi, a Bóg jest nieograniczony – bez miary! Podobieństwo osoby konsekrowanej w jej konsekracji i życiu wspólnotowym do Boga należy upatrywać w jego tęsknocie. Coś z bezmiaru Bożego żyje w osobach konsekrowanych poprzez rady ewangeliczne i życie wspólnotowe. Życie konsekrowane ma za zadanie tę tęsknotę pielęgnować. Zadanie trudne, bo świat kusi, a jednocześnie rozbudzania tej tęsknoty oczekuje od osób konsekrowanych oczekuje. Dlatego Jan Paweł II w NMI stawiając przed Kościołem trzeciego tysiąclecia różne zadania kończy jest prostym stwierdzeniem – choć szalenie trudnym – do spełnienia tychże zadań „potrzebna jest misyjna świeżość i apostolski zapał”. Nam, osobom konsekrowanym w sposób szczególny. Bez tych cech nie możemy mówić ani o wspólnocie , ani o radach ewangelicznych, ani o wspólnotowym ich wymiarze 

3.6. A jednak nadzieja

Ojciec Święty w NMI daje nam tyle wzniosłych wskazań, dróg odnowy i realizacji wspaniałych ideałów: wypłynąć na głębię, kontemplować oblicze Chrystusa, na nowo od Niego rozpoczynać, dążyć do świętości, tworzyć duchowość komunii, uczyć modlitwy itp.

Nie zapominajmy o słowach Ojca Świętego, zamieszczonych w Adhortacji Vita Consecrata. W numerze 6 czytamy: „klasztory były i są do dziś, w sercu Kościoła i świata, widocznym znakiem komunii, miejscem zatrzymania dla tych, którzy szukają Boga i sprawy ducha, szkołą wiary i prawdziwym laboratorium nauki, dialogu i kultury w celu budowania życia Kościoła oraz życia doczesnego w oczekiwaniu na życie w niebie”.

A więc nie dręczmy się tylko brakami, zmarszczkami na życiu naszych wspólnot, ale cieszmy się blaskiem naszego powołania do życia konsekrowanego. Wszystkim nam potrzeba dziś nadziei. Nie lękajmy się naszych niedoskonałości. Dobrze, że je mamy, bo one czynia nas bardziej pokornymi.

Zatem: w górę serca.

Vita Consecrata w numerze 21 ukazuje ścisły związek rad ewangelicznych z Trójcą Świętą. Osoba konsekrowana, która je praktykuje przeżywa w szczególny sposób swoją więź z Trójcą Świętą. Dlatego można mówić o wymiarze trynitarnym rad ewangelicznych, o ich ścisłym związku z miłością wspólnoty Osób Boskich.

Analogicznie można mówić o ścisłym związku rad ewangelicznych z umiłowaniem braci, z życiem braterskim, które jest wyznaniem wiary w Ojca, który łączy ludzi w jedną rodzinę, w Syna, który gromadzi odkupionych i w Ducha Świętego, który jest zasadą jedności Kościoła zwołując do życia duchowe rodziny i braterskie wspólnoty (VC 21).

Życzmy sobie, abyśmy zawsze byli w tych wspólnotach pełni świeżości i młodości. Dlatego na zakończenie przypomnę znany wiersz. Niech on będzie dla nas i dla naszych wspólnot życzeniem:

Jestem młody jak moja nadzieja i stary jak beznadziejność.

            Jestem młody jak moja wiara i stary jak moje zwątpienie.

            Jestem młody jak mój zapał i stary jak moje skargi.

            Jestem młody jak mój uśmiech i stary jak moje humory.

            Jestem młody jak moje cnoty i stary jak moje grzechy.

            Jestem młody jak moje zdumienie i stary jak moje przyzwyczajenia.

            Jestem młody jak moja miłość i stary jak moja bierność.

            Jestem młody jak moja łagodność i stary jak moja zatwardziałość.

            Jestem młody jak moja radość i stary jak moja nuda.

            Jestem młody… jestem stary według woli czy być młodym, czy być starym„.