Bartosik G. OFMConv, Niektóre współczesne problemy życia wspólnotowego

Życie zakonne ze swej istoty składa się z kilku elementów konstytutywnych. Podstawowym elementem leżącym u podstaw życia zakonnego powinna być miłość do Pana Boga i do ludzi, która winna być także jedynym motywem wyboru tej drogi życia i jej realizacji. Życie konsekrowane realizuje się poprzez zachowywanie trzech ślubów zakonnych: czystości, posłuszeństwa i ubóstwa oraz poprzez życie we wspólnocie. Tak oto na przykład ukazuje rolę wspólnoty w życiu zakonnym obecny tekst profesji zakonnej w Zakonach Franciszkańskich. Brat składający śluby mówi: Dlatego całym sercem oddaję się tej braterskiej wspólnocie, abym mógł pod działaniem Ducha Świętego, za przykładem Maryi Niepokalanej, za wstawiennictwem Ojca Naszego Franciszka i wszystkich świętych, z pomocą braci, osiągnąć doskonałą miłość w służbie Boga Kościoła i ludzi. Jak możemy zauważyć wybierając życie zakonne człowiek zobowiązuje się „całym sercem służyć tej braterskiej wspólnocie” a z drugiej strony oczekuje od tej wspólnoty pomocy w realizowaniu swojej drogi do Pana Boga („z pomocą braci pragnę osiągnąć doskonałą miłość w służbie Boga, Kościoła i ludzi”).

Ojciec Innocenty Bocheński w jednym ze swoich esejów zauważa, że życie ludzkie ma sens w dwóch przypadkach: po pierwsze, wtedy, gdy człowiek dąży do określonego celu, a po drugie wtedy, gdy człowiek przeżywa chwile „kontemplacji” (rozumianej tu nie tylko jako przeżycie modlitewne, ale także jako odpoczynek czy szczęście wynikające z przebywania w gronie przyjaciół).

Wydaje się, że podobna prawidłowość zachodzi w życiu wspólnoty. Wspólnota ma sens, wtedy, gdy realizuje cel, do którego została powołana, oraz gdy przeżywa chwile kontemplacji (a więc chwile modlitwy, odpoczynku, wzajemnych spotkań braterskich).

Tajemnica dobrej wspólnoty polega, więc chyba na umiejętności pogodzenia i zsynchronizowania tych dwóch elementów.

Problemy we wspólnocie pojawiają się zasadniczo wtedy, kiedy wspólnota przestaje realizować cel, do którego została powołana, bądź realizuje go w sposób niewłaściwy lub wtedy, gdy wspólnocie zaczyna brakować czasu czy chęci na wspólnie przeżywaną „kontemplacje”.

Problemy życia wspólnego można, zatem podzielić na dwie grupy: a) problemy związane z niewłaściwym realizowaniem celu stojącego przed wspólnotą, b) problemy związane z nieumiejętnością przeżywania kontemplacji (czyli cieszenia się życiem).

PROBLEMY ZWIĄZANE Z NIEWŁAŚCIWYM REALIZOWANIEM CELU STOJĄCEGO PRZED WSPÓLNOTĄ

Problemy życia wspólnego pojawiają się wtedy, gdy wspólnota przestaje realizować cel, do którego została powołana. Poniżej przedstawię kilka zjawisk, które możemy dostrzec w naszych polskich wspólnotach zakonnych, a które utrudniają bądź uniemożliwiają realizowanie wytyczonych nam celów.

lenistwo

Jedną z przyczyn problemów we wspólnocie jest zwyczajne lenistwo. Człowiek z natury woli prowadzić wygodne życie, niż się przemęczać. Ten styl życia wkrada się też za klauzurę. Zakonnicy mający zapewniony tzw. „dach nad głową, wikt i opierunek” nie mają innej (poza nadprzyrodzoną) motywacji do codziennej pracy. Jeżeli słabnie miłość do Pana Boga i do ludzi wkrada się wygodnicki styl życia i ograniczenie swej aktywności jedynie do odgórnie wyznaczonych obowiązków. Konsekwencją tego jest marnowanie czasu, plotkarstwo, krytykanctwo itp.

Lenistwo można zwalczać poprzez dawanie właściwej motywacji do pracy, poprzez dobrą organizację pracy, sprawiedliwy podział obowiązków, dokładne rozliczanie z powierzonych zadań.

alkoholizm

Jednym z poważnych problemów w naszych zakonnych wspólnotach jest alkoholizm. Różne mogą być jego powody. Choć procentowo nie jest to duża liczba braci, która ma problemy tej natury, to jednak zakonnik alkoholik ma ogromnie negatywny wpływ na wspólnotę, w której mieszka. Rozbija ją i destabilizuje, osłabiając znacznie jej morale. Wydaje się, że niezmiernie ważnym jest szybka pomoc takim braciom, czy to poprzez właściwie zorganizowane terapie, czy poprzez wysiłek poszczególnych wspólnot wspierających danego brata.

indywidualizm

Kolejną przeszkodą w życiu wspólnym jest egoizm i indywidualizm poszczególnych zakonników, dla których własne cele i własne dobro stają się najważniejsze, a dzieje się to często kosztem wspólnoty. Tacy bracia na pierwszym miejscu stawiają własne ambicje i plany, czy to naukowe, czy to artystyczne, czy duszpasterskie itp., nie biorąc pod uwagę misji całego zgromadzenia. Zdrowe ambicje są czymś pozytywnym, bo mobilizują i są motorem dobrych dzieł, ale te ambicje muszą być zawsze zharmonizowane z całokształtem działalności zgromadzenia czy zakonu.

Ucieczka w świat wirtualny komputera i internetu

Dużą pokusą dla współczesnego, zwłaszcza młodego pokolenia, staje się świat wirtualny mediów elektronicznych. Jako ucieczkę przed problemami czy stresami zakonnik wybiera korzystanie z internetu, czy indywidualne oglądanie filmów w komputerze czy telewizorze. To sprawia, że odcina się od wspólnoty, a problemy nie rozwiązują się, ale jeszcze się powiększają. W zapobieganiu takiemu zamknięciu bardzo ważna jest rola przełożonego, który dostrzegając symptomy takiej ucieczki w świat wirtualny, (czego przejawem może być nie wstawanie na poranne modlitwy) powinien dość szybko i zdecydowanie reagować.

Niewłaściwy wybór przełożonego

Jedną z podstawowych przyczyn problemów we wspólnocie jest też niewłaściwy wybór przełożonego. Jeżeli zostaje nim człowiek nieodpowiedni, nie potrafiący troszczyć się o dobro wspólne oraz podtrzymywać dobrych relacji we wspólnocie, wówczas wspólnota zaczyna szwankować, a nawet może ulec rozpadowi.

Wykroczenia przeciw ślubom zakonnym

Powodem problemów w życiu wspólnym może stać się także niewierność   w zachowywaniu ślubów zakonnych.

Nieposłuszeństwo oraz wiążące się z tym podważanie autorytetu przełożonego, czy patrzenie na decyzje przełożonego w perspektywie czysto naturalistycznej uderza w samą istotę życia konsekrowanego. Jeżeli brak jest motywacji nadprzyrodzonej do realizowania ślubu posłuszeństwa, to życie zakonne w takiej wspólnocie może stać się nie do wytrzymania.

Wykroczenia przeciwko ślubowi ubóstwa (posiadanie własnej kasy czy nierozliczanie się z pieniędzy przed przełożonym) jest wykroczeniem w sensie ścisłym antywspólnotowym. Taki zakonnik stara się być „samowystarczalny”, nie chce zależeć od nikogo i nie chce prosić przełożonego o potrzebne mu rzeczy materialne. Taką „finansową niezależność ekonomiczną”, która czasami może się pojawić trzeba jasno nazwać okradaniem wspólnoty.

Wykroczenia przeciwko ślubowi czystości to nie tylko niewłaściwy związek uczuciowy z jakąś osobą, ale także niewłaściwe przywiązanie emocjonalne do jakiejś grupy przyjaciół, czy nawet grupy duszpasterskiej, sprawiające, że zakonnik czuje się tylko dobrze w tej innej wspólnocie a własny klasztor traktuje jedynie jak hotel bądź stołówkę.

Ratunkiem we wszystkich przypadkach wykroczeń przeciwko ślubom zakonnym powinna być zdecydowana postawa przełożonego, który nie powinien tolerować zachowań anty-zakonnych i anty-wspólnotowych. Ważna jest także rola dni skupienia, kierownictwa duchowego oraz rola samej wspólnoty, która poprzez świadectwo życia powinna motywować i wspierać takich braci do szukania szczęścia we „własnym domu”, czyli w klasztorze i do przestrzegania zasad życia zakonnego w imię raz wybranych wartości.

PROBLEMY ZWIĄZANE Z BRAKIEM BĄDŹ NIEWŁAŚCIWYM  PRZEŻYWANIEM CHWIL „KONTEMPLACJI

Życie wspólnotowe cierpi też bardzo z powodu braku czasu na tzw. „kontemplację”, czyli czasu na modlitwę, wypoczynek oraz budowę braterskich więzi. Powody takiego stanu rzeczy mogą być różne. Tu wskażę tylko niektóre.

Brak czasu na modlitwę wspólnotową i indywidualną

Podstawowym zagrożeniem życia wspólnotowego jest poświęcanie zbyt mało czasu na modlitwę wspólnotową i indywidualną. Czasami wynika to z codziennych obowiązków, jakie niesie życie duszpasterskie, a czasami z dążenia do posiadania jakiś „dóbr” tylko dla siebie. Aby uniknąć herezji czynu każdy zakonnik powinien czuwać nad tym, by codziennie wystarczającą ilość czasu poświęcić na bycie i trwanie przed Panem Bogiem. Ważna jest tu również rola przełożonego, który powinien przypominać o tym obowiązku braciom, gdyby dostrzegł, że modlitewna gorliwość wspólnoty słabnie.

Pracoholizm

Jako dzieciom naszej epoki grozi nam także pracoholizm. Dla braci angażujących się w coraz to nowe zadania i obowiązki jest to zagrożenie całkiem realne.

Prymat „mieć” nad „być”

Tempo życia i mentalność, jaka panuje we współczesnym świecie niestety wkrada się także za mury klasztorne. Przejawem tego jest występujący u niektórych zakonników prymat „mieć” nad „być”. I nie chodzi tu tylko o posiadanie rzeczy materialnych. Tymi dobrami, które chce się posiadać za wszelką cenę może być także jakiś tytuł (naukowy, czy inny), zbytnie zabieganie o uznanie w środowisku, dążenie do zdobycia jakiegoś stanowiska (czy to w strukturach zakonu, czy też poza nim) itp. Dążenie do osiągnięcia tych celów odbywa się często kosztem życia braterskiego, czyli wspólnoty.

Szukając przyczyn i przejawów problemów występujących w życiu wspólnotowym zastanawiałem się także nad kwestią różnicy pokoleniowej w naszych wspólnotach zakonnych. Wydaje się jednak, że różnica pokoleń nie stanowi przyczyny trudności i kryzysów w życiu wspólnym, wręcz przeciwnie – życie to ubogaca.

Podsumowując należy stwierdzić, że ta niekompletna lista wyżej wymienionych przyczyn i objawów trudności w życiu wspólnotowym to tylko bardzo wycinkowy obraz rzeczywistości życia zakonnego. W zdecydowanej większości życie w naszych wspólnotach jest nacechowane radością, optymizmem i entuzjazmem a życie wspólne jest źródłem siły i szczęścia dla braci, którzy je dzielą.

Oczywiście podstawowym remedium na wszelkie zagrożenia stojące dziś przed życiem wspólnym jest nieustanne odświeżanie osobowej miłości każdego zakonnika do Pana Boga, a z tej miłości w logiczny sposób będzie wypływała miłość i braterstwo w stosunku do ludzi, zwłaszcza do tych, których Opatrzność Boża daje w konkretnych wspólnotach jako towarzyszy podróży w drodze do niebieskiej Ojczyzny.