Misjonarki Cierpiących

Kontakt

[email protected]

Charyzmat Instytutu Świeckiego Misjonarek Cierpiących "Chrystus nadzieją": konsekracja, świeckość, misja

Charyzmat jest darem duchowym, który charakteryzuje nas w Kościele i który Bóg przekazał Instytutowi od samego początku wraz z "pierwszą ideą" Założycielki. Ten dar pozwala nam czerpać z Chrystusa, Nadziei ludzkości, zarówno duchowość, która animuje nasze życie świeckich konsekrowanych, jak też "misję" wśród cierpiących.

Są trzy istotne i nierozłączne elementy charyzmatu Instytutu. Mają one swoje korzenie w Tajemnicy Chrystusa i znajdują swój wyraz w naszym sposobie bycia i działania, jako odpowiedź na wezwanie Pana:

  • konsekracja, przeżywana jako dar pójścia za Chrystusem, który oddał swe życie, aby zrealizować Ojcowski plan miłości i zbawienia
  • świeckość, mająca swój wzór we Wcieleniu Chrystusa, który dzielił życie swojego ludu i swojego czasu, jako człowiek i Syn Boży
  • "misja", jako uczestnictwo w misji nadziei Jezusa, który wszystkim obwieścił miłość Ojca, przychodząc do cierpiących z jakiegokolwiek powodu, i który przez swoje Zmartwychwstanie stał się naszą Nadzieją


Duchowość

jest to życie według Ducha: "On prowadzi Kościół do całej prawdy… poucza go i kieruje nim, uposażając go różnymi darami…" (LG 4). Jest to też zbiór cech, które naznaczają wędrówkę wiary każdego chrześcijanina i każdego ruchu religijnego.

Duchowość naszego Instytutu ożywia i oświeca każdy aspekt charyzmatu: życie konsekrowane, apostolat w świecie, "misję" wśród cierpiących. "Chrystus Nadzieja" – życiowa synteza naszego powołania, stanowi centrum, wokół którego skupiają się wszystkie aspekty życia.
Nadzieja wypływa z Chrystusa, Odkupiciela i Zbawiciela każdego człowieka i historii. Albowiem Ukrzyżowany, centralny punkt wszelkiej rzeczywistości, w Zmartwychwstałym jest już przemieniony i uwielbiony, ponieważ w chwili największego cierpienia oddaje swe życie z miłości, przez co w śmierci wyraża się pełnia życia (por. Hbr 5,7).

Duchowość nadziei uczy nas patrzeć z sympatią i chrześcijańskim optymizmem na każdą osobę, nawet wówczas, gdy jest ona pełna sprzecznych ze sobą aspiracji, oraz patrzeć na świat i wszelką jego rzeczywistość, kochając go jako miejsce obecności Boga, który nadal działa w nim przez swoją Łaskę. Duchowość nadziei jest istotna, aby zbliżyć się do świata cierpiących: duchowość i "misja" Instytutu wzajemnie się przenikają i uzupełniają.

Świadom tych wartości, Instytut do tego stopnia ukierunkował ku nim drogę formacji swoich członków, że w 1979 roku odczuł potrzebę dołączenia do początkowej nazwy "Misjonarki Cierpiących" również określenia "Chrystus Nadzieją". Każda misjonarka pragnie bowiem wskazać dzisiejszemu człowiekowi, jak nigdy dotąd cierpiącemu na rozliczne sposoby i jak nigdy dotąd wystawionemu na pokusę rozpaczy, że Pan jest Słowem Życia i jedynym źródłem Nadziei.

Misja

Z racji naszego powołania staramy się iść Jego śladami, przeżywając naszą specyficzną misję skierowaną do cierpiących. Wyróżnia nas ona spośród innych Instytutów Świeckich w Kościele. Na mocy konsekracji "misja" znajduje swój wyraz w działaniu oraz w ofierze z całego życia, przede wszystkim dla umierających. Czerwony krzyżyk, który wraz z krucyfiksem otrzymujemy w momencie składania aktu oddania się, przypomina nam to zobowiązanie do miłości pełnej i całkowitej.

Nasza "misja" czerpie natchnienie z duchowości św. Kamila de Lellis; zwraca się więc ku każdemu cierpiącemu i przynagla nas, byśmy były obecnością Chrystusa Zmartwychwstałego, Nadziei ludzi, pośród najmniejszych spośród Jego i naszych braci: chorych, umierających, starszych, upośledzonych, zepchniętych na margines, uciśnionych z jakiegokolwiek powodu; zaprasza nas, byśmy zatroszczyły się o każdy rodzaj cierpienia duchowego i psychicznego.

W takim duchu od samego początku podjęłyśmy czwarty z więzów – miłość ku cierpiącym, zobowiązując się do życia w pełni "misją" wśród tych, którzy cierpią. W takim duchu angażujemy się w różnych zawodach, nie tylko związanych ze służbą zdrowia, na polu wolontariatu oraz w każdej rzeczywistości społecznej i kościelnej.

Jesteśmy otwarte na wszystkie dzieła miłosierdzia chrześcijańskiego, stosownie do sytuacji i osobistych możliwości, gdziekolwiek byłaby konieczna obecność nadziei. Kładziemy też nacisk na uwrażliwianie innych, starając się odkryć wraz z nimi, stosownie do czasów i sytuacji, nowe formy cierpienia i nowe formy służby.

U podstaw naszej "misji" stawiamy wiarę w znaczenie i wartość życia, wiarę w wartość człowieka w jego nierozłącznej jedności duszy i ciała. Bez tej wizji nie można pojąć sensu ludzkiego cierpienia i jego znaczenia odkupieńczego.

"Przypominam wam, byście "pomogły" Bogu, który jest dobrym Ojcem, byście pozostawały w komunii z Chrystusem, który jest naszą nadzieją, byście się wsłuchiwały w Ducha, Świętego i Uświęciciela, byście były córkami Maryi, która jest znakiem niezawodnej nadziei i pociechy, byście wpatrywały się w Kamila de Lellis i kochały go. Zachęcam Was, byście z zapałem i pokorą zarazem rozprzestrzeniały naszą duchowość i naszą "misję"… (z testamentu Germana 23.11.83)

Wspólnota: życie w komunii, w diasporze

Misjonarki mają świadomość, że zostały zwołane przez Chrystusa w Kościele. Rozpoznają się w tym jedynym charyzmacie, który każda otrzymała w darze. Instytut wyraża więc i gwarantuje powołanie do życia zgodnie ze wspólnym charyzmatem, ale z zachowaniem osobistego stylu. Więzy, jakie zostają ustanowione między misjonarką a Instytutem są pełne i wzajemne. Znaczy to, że Instytut bierze na siebie odpowiedzialność za pomaganie nam w realizacji naszego powołania zgodnie z liniami i duchem Konstytucji, my zaś zobowiązujemy się do współodpowiedzialnego uczestniczenia w życiu i formacji całego Instytutu.

Choć w rzeczywistości misjonarki znajdują się w diasporze, to jednak żyją w autentycznych i głębokich relacjach braterskich, w szczególnej formie komunii. Braterska komunia, która pozwala nam rozpoznać się jako jedną rodzinę, jest źródłem mocy i wsparcia w trudnościach życia oraz zobowiązuje nas, przede wszystkim w naszych grupach, do konkretnego życia nowym przykazaniem (por. J 15,12), do wprowadzania pokoju i komunii.

Instytut ma także zadanie pomocy i weryfikacji, aby nasze życie aż do końca trwało w wierności Konstytucji, którą przyjęłyśmy na zawsze. W celu zrealizowania swego zadania formacyjnego Instytut u boku każdej stawia osobistą odpowiedzialną, która towarzyszy nam w poszukiwaniach i współpracuje z nami w samowychowaniu prawego sumienia i pomaga nam wzrastać ku wolności. Również poprzez grupy lokalne Instytut ofiaruje nam środki formacyjne, które pomagają każdej wzrastać w składanym Bogu darze z siebie, w życiu wewnętrznym oraz w apostolskiej posłudze braciom, zwłaszcza w "misji", z zachowaniem świeckiego stylu.

Instytut pozostaje dla każdej jak drzewo, które rozpościera swe gałęzie we wszystkich kierunkach, chcąc jakby wskazać na uniwersalność daru, i które nie przestaje karmić swoimi sokami tego, kto pozostaje z nim zjednoczony.

Formacja: droga wzrastania i samowychowania

Nasza formacja dokonuje się w świecie, w którym żyjemy i działamy. Świeckość bowiem wpływa również na nasz sposób formacji – samowychowania, przez styl dostosowany do konkretnej osoby i korzystanie z odpowiednich środków, zgodnie z uwarunkowaniami środowiska, rodziny, pracy, poziomem przygotowania, wykonywaną posługą…

Taka formacja zmierza do tego, aby osoba poszukiwała woli Bożej w swoim życiu, angażując się z pełną dyspozycyjnością w urzeczywistnianie tego, co może okazać się bardziej miłe Ojcu. Droga do konsekracji wymaga stopniowej formacji i prowadzi daną osobę do zjednoczenia wszystkich aspektów jej życia, tworząc harmonię i nadając znaczenie wszystkim jej postawom. Zachowując wielość sytuacji i kultur oraz szacunek dla osobistej tożsamości, formacja jest jednolita, gdyż jeden jest charyzmat.

Droga rozpoznania i przygotowania jest długa, intensywna i stopniowa, pomaga osobie w przeżywaniu własnej sytuacji rodzinnej, zawodowej, apostolskiej, w Kościele lokalnym, aby nauczyła się być misjonarką "w cieście tego świata" i weryfikowała swoją zdolność oraz dyspozycyjność do podjęcia na całe życie konsekracji wymagającej radykalnego poświęcenia. Szczególnie w okresie poszukiwania i przygotowania do tego zadania każdej osobie towarzyszy oddelegowana do tego misjonarka, która pomaga jej w przyswajaniu duchowości Instytutu, w zrozumieniu i przełożeniu na konkret życia zobowiązań, jakie są wymagane przez Konstytucję.

Akt oddania się jest pierwszym prawdziwym zobowiązaniem zaciągniętym wobec Boga w Instytucie. Konsekracja oznacza więzy na zawsze względem Pana oraz wcielenie w pełni do Instytutu. Jednak formacja trwa nadal przez całe nasze życie. Środki formacyjne ofiarowane nam przez Instytut to: okresowe spotkania osobiste i w grupach, materiały formacyjne, comiesięczne jednodniowe spotkania, roczne kursy odnowy, specjalne dni poświęcone studium i odnowie.

Historia

Narodziny i historia Instytutu splatają się z życiem założycielki Germana Sommaruga, która począwszy od "pierwszej idei" w 1936 roku prowadziła Instytut aż do jego definitywnego zatwierdzenia w 1961 roku.

Urodziła się w Cagliari 25 maja 1914 roku. Tam przeżywała lata swego dzieciństwa w domu dziadków ze strony ojca, ponieważ mama zmarła, kiedy Germana była bardzo mała. Otwarta na wiarę szybko odkryła fascynację darem z siebie dla innych. Już w wieku 9 lat marzyła o tym, by udać się do jakiegoś leprozorium i opiekować się tymi, których uważała za najbiedniejszych wśród ubogich – trędowatymi. Dary łaski, którymi Bóg ubogacił Germanę, aby oddała je na Jego służbę, stworzyły w niej osobowość żywą i refleksyjną, bystrą i krytyczną, mocną, o silnej woli, a zarazem łagodną; Otwarta na to, co nowe, w ciągłym i pełnym pasji poszukiwaniu dobra, Germana niejednokrotnie wyprzedzała czasy.

W czasie studiów uniwersyteckich "zetknęła się" ze św. Kamilem de Lellis. Zafascynowana nim, zdecydowała się pójść śladami jego duchowości, którą później przekazała założonemu przez siebie Instytutowi, ubogacając ją specyficznymi elementami swojej osobowości oraz wrażliwości kobiety swoich czasów.

Uzyskała doktorat na Uniwersytecie Katolickim w Mediolanie, broniąc pracy dotyczącej dzieła św. Kamila o jego opieki nad cierpiącymi; z biegiem lat stała się uczoną i znawczynią tego świętego, publikując różne jego biografie oraz redagując jego pisma we współczesnym języku.

"Pierwsza idea" Instytutu pojawiła się 6 stycznia 1936 roku, w czasie, kiedy Instytuty świeckie jeszcze nie istniały. Intuicja odnośnie konsekracji świeckiej była w niej jasna, choć sposób jej realizacji pozostawał jeszcze nieokreślony.
Oto jedno z jej pism odnoszące się do tego momentu:
"Nagła idea, jeszcze niejasna, lecz dość precyzyjna: pozostać w świecie, dać życie ruchowi świeckich konsekrowanych, które by w świecie troszczyły się o chorych w duchu św. Kamila, które by przenikały wszystkie środowiska, także te najbardziej godne pożałowania, i przygotowywały drogę dla kapłana, dla Chrystusa".

Decydujące było spotkanie w 1937 roku z o. Angelo Carazzo, kamilianinem. Obiecał jej swoje wsparcie, a następnie był animatorem, podporą, duchowym przewodnikiem nie tylko dla niej, lecz również dla pierwszych powołań, zawsze działając z pełną dyskrecją.

Tymczasem szalała druga wojna światowa. Włochy zostały podzielone na dwie części. Germana wszelkimi środkami starała się dotrzeć do pierwszych misjonarek i do tych, które z biegiem czasu przyłączały się do tego projektu.
We wrześniu 1945 roku umarł O. Carazzo.

Giovanni Cazzani, ówczesny Arcybiskup Cremony, ojcowską troską otoczył początki Instytutu aż po zatwierdzenie 25 marca 1948 roku nowego Instytutu świeckiego "Misjonarki Cierpiących" na prawie diecezjalnym.

Kolejne etapy uznania Instytutu przez Kościół to:
– "dekret pochwalny" z 15 lipca 1953 r., wydany przez papieża Piusa XII;
– ostateczne zatwierdzenie Instytutu na prawie papieskim, 6 stycznia 1961 roku, dokonane przez papieża Jana XXIII;
– ostateczne zatwierdzenie Konstytucji, 6 sierpnia 1975 roku, przez papieża Pawła VI.

Nastąpiły lata wytężonej pracy i studium, nie tylko ze strony Germana, ale także wszystkich misjonarek zaangażowanych przez nią w poszukiwanie woli Bożej odnośnie Instytutu, obecnie i w przyszłości. Konstytucja została stopniowo uaktualniona, aby odpowiadała "znakom czasu", potrzebom cierpiących, oczekiwaniom najsłabszych. W międzyczasie Instytut się rozrastał; powstały najpierw fundacje we Francji i Belgii, nierzadko na prośbę miejscowych biskupów, a następnie przyjmowano nowe powołania w Ameryce Łacińskiej i Azji, a w ostatnich dziesięcioleciach również w Afryce. Dopóki było to możliwe, Germana osobiście śledziła rozwój tych Fundacji.

Podczas Zgromadzenia Generalnego w 1973 roku Germana, za zgodą Stolicy Apostolskiej, z głęboką pokorą i wolnością ducha poprosiła, by nie wybierać jej ponownie na Prezydent generalną Instytutu, który był już wówczas dojrzały i mógł kroczyć dalej także bez jej przewodniczenia.

Od tego czasu Germana pozostawała jednak nadal czujną i cenną obecnością, nieocenionym darem, przykładem wierności, szczodrobliwości myśli i serca. Swoje osobiste doświadczenie oraz wiedzę, jaką uzyskała, będąc konsultorką Kongregacji do spraw Życia Konsekrowanego (w sekcji Instytutów Świeckich) i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, oddała na służbę nie tylko swego Instytutu, lecz także innych, którzy zwracali się do niej we własnych początkach.

Mimo osłabienia fizycznego i bólów związanych z reumatycznym zapaleniem stawów, które nigdy jej nie opuszczały, nadal niestrudzenie pracowała nad materiałem formacyjnym zarówno dla Instytutu, jak też dla czasopism o tematyce duchowościowej we Włoszech i zagranicą, głosząc konferencje w Radiu Watykańskim, publikując książki w "L’Osservatore Romano" oraz w SALCOM – wydawnictwie OARI (Opera Assistenza Religiosa agli Infermi – Dzieło Opieki Religijnej nad Cierpiącymi), stowarzyszenia, do którego powstania Germana sama się przyczyniła.

Ostatnie lata życia były dla Germana wielkim oczyszczeniem z racji coraz bardziej pogarszającego się stanu zdrowia. Zgodnie ze stylem naszego wyboru życia w lutym 1988 roku opuściła swoje mieszkanie w Mediolanie, aby zamieszkać w domu starców; najpierw w Rho, a następnie w Capriate (Bergamo) u ojców kamilianów, gdzie zakończyła swój ziemski żywot 4 października 1995 r.

Z duchowego testamentu Germana przytoczmy kilka szczególnie wyrazistych stwierdzeń, które ujawniają jej bogate wnętrze:
"Zachowajcie prostotę i pokorę, pogodę, bądźcie otwarte na wielkie ideały: niespokojny pokój, to znaczy pokój zawsze czujny, zawsze nastawiony na prawdziwą wierność; zawsze miejcie ufność w Chrystusie Nadziei, bądźcie zawsze uważne na cierpiących braci, na wszystkich… Zawsze otwarte na jutro, lecz uważne także na chwilę obecną, na dar obecny, na wierność obecną, na Ewangelię, na Konstytucję, na życie!"

www.kkis.pl