Akcja pomocy dla Nepalu wkracza w drugą fazę; strach przed monsunami

NepalTysiące osób bez domów z powodu dwóch silnych trzęsień ziemi w Nepalu – 25 kwietnia i 12 maja – i które dotąd znajdują się pod namiotami, przygotowuje się do stawienia czoła porze monsunów. Salezjanie nie przestają im pomagać, dostarczając im pożywienie i plastikowe folie na tymczasowe schronienie, co jest możliwe dzięki solidarności Rodziny Salezjańskiej z całego świata.

ONZ oblicza, że liczba zniszczonych budynków to około 160 tysięcy domów i 1383 szkoły, chociaż rząd nepalski mówi o 300 tysiącach zniszczonych domów. Każda rodzina pozbawiona domu ma otrzymać 15 tysięcy rupii (135 euro) na zakup płyt falistych, by przynajmniej w jakimś stopniu mogła się schronić w razie niepogody, ale jeszcze wiele z nich oczekuje na te pieniądze.

Tymczasem salezjanie z Nepalu nie przestają udawać się do miejsc, do których dopiero niedawno dotarła pomoc, służąc najbardziej potrzebującej ludności. “Pomoc salezjańska, która dotarła z całego świata, jest tym, co utrzymuje nas jeszcze na nogach, nie pozwalając upaść, umożliwiając bycie przy boku ofiar trzęsień” – stwierdził jeden z salezjanów “Don Bosco Relief Team”.

Pomoc, jaką salezjanie, nauczyciele, uczniowie i wolontariusze przewożą w małych ciężarówkach do wiosek dotąd niedostępnych, stanowią jeszcze ciągle takie produkty, jak ryż, warzywa, sól, woda oraz folie na namioty.

Wstrząsy są jeszcze częste w tym kraju i ludzie wolą spać na zewnątrz niż powrócić do zniszczonych domów, pomimo wystąpienia pierwszych opadów.

“Akcja pomocy, gdy chodzi o dystrybucję artykułów żywnościowych, zakończy się w niedzielę 31 maja, by dać początek drugiej fazie pomocy. Ta będzie się wiązać z kwestią przeniesienia rodzin i odbudową domów” – wyjaśnia ks. John Jijo, salezjanin, koordynator pomocy ze strony salezjanów w Nepalu.

W Nepalu zaczyna się odczuwać skutki klimatu “przedmonsunowego”, a same monsuny przewiduje się w najbliższych siedmiu dniach. Płyty i namioty z tworzywa sztucznego, z pomocą których obecnie chroni się ludność, nie będą wystarczające. Stąd też “Don Bosco Relief Team” będzie chciał ich zaopatrzyć w płyty faliste, które zapewnią większą ochronę.

Te same płyty będzie można później wykorzystać jako stały dach domów, które muszą być wybudowane i dokończone przed początkiem zimy. W najbliższych dniach liczne salezjańskie ośrodki misyjne, fundacje i organizacji pozarządowe Rodziny Salezjańskiej będą koordynować nowe zbiórki pieniędzy na tę drugą fazę akcji pomocy.

Za: www.infoans.org.