Brazylia: W obronie rzeki św. Franciszka

Drugi weekend lipca br. przyniósł kolejne protesty przeciwko zniszczeniu zasobów brazylijskiej rzeki św. Franciszka. Kilka tysięcy mieszkańców dorzecza rzeki zgromadziło się w sankturium Bom Jesus da Lapa (Dobrego Jezusa z Groty), aby wspólnie modlić się i rozmawiać o szansach obrony życiodajnej rzeki.

"Nasz kongres, współorganizowany przez liczne organizacje pozarządowe, miał na celu pokazanie rzeczywistego obrazu sytuacji, w której po jednej stronie jest bogaty agrobiznes wspierany przez polityków i korporacje międzynarodowe, a po drugiej tysiące drobnych rolników i rybaków żyjących od lat dzięki życiodajnej rzece" – mówi jeden z jego koordynatorów o. Luciano Bernardi OFMConv z Centrum Pastoralnego na rzecz Ziemi Kościoła katolickiego w stanie Bahia.

Rio São Francisco – to trzecia największa rzeka w Brazylii, liczy 3.160 km długości, a jej dorzecze obejmuje 641.000 km kw., wpływa do Oceanu Atlantyckiego w prowincji Bahia. Użyźnia i nawadnia olbrzymi obszar dając życie milionom stworzeń. Imieniem świętego z Asyżu nazwali ją Américo Vespúci i André Gonçalves 4 października 1501 roku.

Rządowe agencje dążą do realizacji gigantycznych projektów hydrologiczno-melioracyjnych, zmieniających całkowicie ekosystem rzeki św. Franciszka. W powszechnej opinii owe projekty, korzystne dla centralnej władzy, dużych przedsiębiorców i wielkich właścicieli ziemskich, zniszczą naturalne środowisko życia milionów ludzi i wywołają katastrofę ekologiczną w północno-wchodniej części kraju.

W kongresie aktywnie uczestniczyli biskupi okolicznych diecezji oraz liderzy lokalnych społeczności. Najbardziej znanym z nich jest Luis Cappio OFM, biskup diecezji Barra, który prowadził kulminacyjne wydarzenie całego spotkania: pielgrzymkę uczestników kongresu nad rzekę św. Franciszka, niosąc figurę jej Patrona.

Biskup Cappio dał się poznać jako pasterz, żyjący problemami swych wiernych, zwłaszcza ubogich i wyrzucanych na margines społeczności. Znany był też ze szczególnego wyczucia na sprawy ekologii. Widząc zbliżającą się katastrofę społeczno-ekologiczną, zdecydował się protest w formie strajku głodowego.

W dniach 25 września – 6 października 2005 roku oraz 27 listopada – 20 grudnia 2007 roku, dwukrotnie głodował w obronie prawa do godnego życia miejscowych ludzi oraz w obronie życia wielkiej rzeki. Napisał list "Uma vida pela vida" (Życie za życie), w którym deklarował chęć kontynuowania protestu, aż do swej śmierci głodowej, chyba że brazylijskie władze zmienią swe decyzje odnośnie zniszczenia rzeki św. Franciszka. Spotkało się to z wielkim rozgłosem i poparciem. Protesty stały się symbolem obrony interesów ludzi prostych i biednych, rybaków i rolników przed zachłannością korporacji i agencji rządowych. Zawsze kończyły się obietnicami władz, póżniej niedotrzymywanymi.

Jak podkreślali uczestnicy kongresu ich celem nie jest jedynie protest, ale uratowanie i rewitalizacja Rio São Francisco oraz rozwiązanie problemu suszy metodami alternatywnymi. Jeden z alternatywnych projektów, przygotowany przez Narodową Agencję Zasobów Wodnych, przewiduje nie tylko korzyści ‚wielkich tego świata’, ale konkretne rozwiązania, z których w rezultacie skorzysta nawet 12 milionów rodzin.

Projekt ten przewiduje budowę cystern, które pozwolą na zgromadzenie i przechowywanie wody deszczowej, a także odwiercanie studni głębinowych. Koszt projektu będzie o połowę niższy i w swym zakresie o wiele szerszy i skuteczniejszy gdyż nie wymaga wielkich nakładów na funkcjonowanie. Ważna jest też edukacja i zmiana mentalności w stronę bardziej oszczędnego i ekologicznego patrzenia na sprawy zasobów wodnych Brazylii: "Trzeba szanować każdą kroplę wody, aby wystarczyło jej dla wszystkich". Jest to ważne tym bardziej, że ekosystem rzeki São Francisco już jest mocno zniszczony i potrzebuje ochrony a nie kolejnych eksploatacji.

Dla gościa z Europy cały kongres, wspólna modlitwa i pielgrzymowanie był też spotkaniem z wyjątkową duchowością brazylijskiego regionu Nordeste – Północnego Wschodu łączącego w sobie katolicką tradycję łacińską z wpływami afrykańskimi. Zakończył się on wspólną celebracją w głównym kościele sanktuarum Dobrego Jezusa zbudowanym w naturalnej grocie skalnej.

za: www.franciszkanie.pl