Jasna Góra: GOPR-owcy pod opieką Maryi

091002a1.jpg Po raz pierwszy w zorganizowanej grupie przybyła na Jasną Górę Pielgrzymka Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. GOPR-owcy w charakterystycznych, czerwonych polarach przyjechali na Jasną Górę w czwartek, 1 października.
260 osób reprezentowało siedem grup regionalnych: Karkonoską, Wałbrzysko-Kłodzką, Beskidzką, Podhalańską, Krynicką, Bieszczadzką i Jurajską. Obecni byli młodzi ratownicy – ochotnicy, ratownicy zawodowi, kierownictwo i władze Grupy na czele z naczelnikiem Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jackiem Dębickim.

Wystawiono poczty sztandarowe Grup Regionalnych i GOPR. Ratownicy
ubrani byli w czerwone stroje służbowe – polar, sweter, kurtkę
reprezentacyjną wind shield.

„Pomysł pielgrzymki rodził się już od dłuższego czasu – opowiada Jacek Dębicki,
naczelnik Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego – To były
sygnały od ratowników, że chcieliby się wspólnie spotkać na Jasnej
Górze – oczywiście indywidualnie każdy z nich już tu był. Udało się ten
pomysł zrealizować, przyjechali ratownicy z całej Polski, od Karkonoszy
po Bieszczady”.

„Jest to pielgrzymka ratowników górskich z całej Polski na Jasną
Górę, do naszej kochanej Matki. Ta pielgrzymka jest na pewno czymś
ważnym, ponieważ jest to pierwsze takie spotkanie dla nas, ratowników
GOPR-u – wyjaśnia Maciej Merkun, ratownik grupy Krynickiej
GOPR, sekcja operacyjna Gorlice – Myślę, że ważne jest przede wszystkim
dla młodych ratowników, którzy będą tutaj teraz przyjeżdżać co rok –
jest to prośba naszego naczelnika Jacka Dębickiego”.

Ks. Maciej Ostrowski, kapelan GOPR-u podkreśla: „Mamy bardzo
często wspólne Msze św., choćby na tzw. Dzień Ratownika w listopadzie,
mamy taką Mszę św. na szczycie Babiej Góry co roku, mamy wspólne
opłatki w okresie Bożego Narodzenia, ale tu jesteśmy po raz pierwszy.
Myślę, że jest to taka integracja środowiska, bo jest ono rozproszone –
grupy są rozciągnięte od Karkonoszy, Sudetów po Bieszczady. Zasadniczo
wielu z nas się nie zna. Dobrze, jak się razem zobaczymy, dobrze, jak
się razem jako chrześcijanie pomodlimy”.

„Jest to takie spotkanie u Matki Bożej, która ratuje dusze ludzkie
– my ratujemy życie ludzkie i myślę, że mamy wiele wspólnego – mówi
naczelnik Jacek Dębicki – To duchowe spotkanie z Matką Bożą dla wielu
ratowników będzie takim naładowaniem akumulatorów na przyszłość, bo bez
Jej obecności w naszym życiu, w naszym ratownictwie, nie ma dobrego
ratownika”.

Ratownicy uczestniczyli we Mszy św. odprawionej o godz. 13.30 w Kaplicy Matki Bożej. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił o. Kamil Szustak. GOPR-owcy w modlitwie wiernych
modlili się za ratowników górskich oraz turystów i narciarzy o ich
roztropność i bezpieczeństwo na szlakach, a na zakończenie Mszy św.
oddali się pod opiekę Matki Bożej w Akcie Zawierzenia.

„Człowiek, który wybiera się w góry tak stopniowo, powoli, nawet
widać to w sposób fizyczny, zostawia wszystko, najpierw ten szum
ogromny, hałas, zabudowania, potem nawet lasu już nie ma. Kiedy staje
na szczycie góry, to dotyka jakiejś przedziwnej tajemnicy, rzeczywiście
w górach Bóg w jakiś szczególny sposób dotyka serca człowieka” – mówił
w homilii o. Kamil Szustak.

O. Kamil Szustak przekazał na ręce naczelnika GOPR-u – Jacka
Dębickiego ryngraf z wizerunkiem Matki Bożej, a ratownicy górscy
przekazali na Jasną Górę pamiątkową tabliczkę z okazji 1. Pielgrzymki
Ratowników Górskich.

„To są zwykłe dyżury, pełnione w różnych godzinach – opowiada o
codziennej pracy Maciej Merkun – Pomagamy ludziom np. na stokach, jeśli
sobie coś niestety zrobią. Jak jest spokojnie, to dziękujemy Bogu, że
nie musimy udzielać tej pomocy. Bo zawsze jak jej udzielamy, to
oznacza, że komuś coś się stało. Wolimy się szkolić po to, żeby mieć
wiedzę, ale niekoniecznie ją wykorzystywać”.

„Na co dzień nieustający czas szkolimy się, podnosimy swoje
kwalifikacje, pełnimy dyżury na stacjach ratunkowych, i w razie
zgłoszenia wypadku natychmiast ruszamy w góry nieść pomoc – podkreśla
naczelnik Jacek Dębicki – Zdarzają się przypadki lekkomyślnych,
nieroztropnych turystów, choć już coraz mniej, a my jesteśmy po to,
żeby im nieść pomoc”.

„Obchodzimy w tym roku w Polsce 100-lecie powstania ratownictwa
górskiego – przypomina ks. Maciej Ostrowski – To było w 1909 r. w
Tatrach. Mariusz Zaruski stworzył taką straż górską, która później
ewaluowała, powstawały w innych górach polskich tzw. grupy regionalne”.

Na zakończenie pielgrzymki ratownicy pomodlili się przy pomniku
Sługi Bożego Jana Pawła II na wałach jasnogórskich, i odśpiewali ‘Barkę’.

o. Stanisław Tomoń

BPJG/ mś, dr, mn