Prezes TV PULS o nowym inwestorze

Nowy inwestor pojawi się w TV PULS w ciągu pół roku, ale być może zdarzy się to nawet w tym kwartale – poinformował w rozmowie z KAI prezes zarządu stacji, Dariusz Dąbski. Dodał, że zainteresowanie stacją wyraziło kilka firm polskich i zagranicznych, z których dwie zleciły już audyt stacji.

Na szybkie znalezienie nowego inwestora, który zagwarantuje istnienie PULS-u, liczy także warszawska prowincja ojców franciszkanów – drugi obok Dąbskiego właściciel.

W rozmowie z KAI prezes TV PULS Dariusz Dąbski przyznał, że w negocjacjach z potencjalnymi inwestorami, wśród których są podmioty polskie i zagraniczne, musi brać pod uwagę trwający na świecie kryzys gospodarczy. „Zainteresowanie jest duże, ale negocjacje to pewien proces. My musimy być do niego przygotowani poprzez odpowiedni biznesplan, który bierze pod uwagę obecne realia rynkowe związane ze spowolnieniem gospodarczym” – powiedział. – „Zainteresowanie wyraziło kilka firm, dwie z nich prowadzą już badanie spółki. Trwają rozmowy wstępne, liczy się wyłącznie dobro stacji oraz każdy scenariusz, który zapewni jej dalszy rozwój” – stwierdził.

„To, że z TV PULS wyszedł News Corp. nie oznacza, że jesteśmy tak zdesperowani, że musimy pozyskać nowego inwestora natychmiast” – powiedział prezes. Dodał, że nowy inwestor powinien pojawić się w TV PULS w ciągu pół roku, ale nie wykluczył, że stanie się to nawet w pierwszym kwartale 2009.

Dąbski zaznaczył, że zależy mu na prezentacji ambitnej oferty programowej PULSU. „Okazuje się, że nasz widz oczekuje propozycji bardziej ambitnych oraz lekkiej, pozytywnej rozrywki i dobrej publicystyki. Filmy epatujące seksem i agresją widzowie mogą zobaczyć w innych stacjach” – uważa.

Dąbski zdementował pojawiające się wcześniej w mediach informacje o zlikwidowaniu redakcji katolickiej w TV PULS. „To jakiś absurd. Mieliśmy i mamy redakcję katolicką. Jej szefem jest o. Grzegorz Bartosik, były prowincjał franciszkanów” – poinformował.

Nie powiedział jednak, ile osób jest obecnie zatrudnionych w redakcji katolickiej. „Nie chodzi o ilość osób zatrudnionych, ale o ilość wyprodukowanych i emitowanych dobrych programów, wypełnianie koncesji i o optymalizację kosztów, dzięki czemu te i inne programy mogą być w ogóle nadawane” – uważa Dąbski.

„Ja zwalniam 25 osób w całej stacji i robi się z tego aferę. Inni zwalniają tysiące osób i to się nazywa redukcją zatrudnienia” – uznał prezes TV PULS.

Zdaniem Dąbskiego, jedną z najważniejszych kwestii dla stacji jest obecnie zwiększenie zasięgu, co byłoby możliwe, gdyby wreszcie rozpoczął się proces cyfryzacji polskiego rynku medialnego. W listopadzie ub. roku TV PULS złożyła do KRRiT skargę na zbyt powolne zdaniem stacji uwalnianie częstotliwości analogowych z zasobów przeznaczonych na potrzeby konwersji cyfrowej. – "Musimy mieć perspektywę poszerzenia zasięgu, inaczej nie będziemy w stanie podjąć rywalizacji z konkurencją ogólnopolską i zbudować dużo większej widowni" – powiedział.

Dodał, że tylko po rozpoczęciu procesu cyfryzacji TV PULS będzie zainteresowana powrotem do uruchamiania kanałów tematycznych Puls Rozrywka HD i Puls News. Ich wprowadzenie stacja wstrzymała w grudniu ub. r. – Nie wycofujemy się z tej propozycji, wszystko zależy od tego, kiedy rozpocznie się proces cyfryzacji. Jeśli zacznie się szybko i będzie realizowany skutecznie, uruchomimy te dwa kanały – zapowiedział.

Dąbski w rozmowie z KAI odniósł się także do medialnych spekulacji na temat ewentualnego sprzedania przez franciszkanów pakietu kontrolnego TV PULS. – Nie jest to sprawa najważniejsza. Nie chodzi o to, kto ma jaki pakiet udziałów, ale to, jakie będą dalsze perspektywy rozwoju stacji. Kiedy pojawią się konkretne oferty współpracy, zastanowimy się nad nimi i przeanalizujemy dokładnie wszystkie możliwe scenariusze. News Corp. miał 35 proc. udziałów, a nie bał się podejmować wspólnych inwestycji – powiedział.

Większość udziałów w TV PULS (51 proc.) ma warszawska prowincja Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Proszony przez KAI o skomentowanie sytuacji w stacji oraz przebiegu negocjacji z potencjalnymi inwestorami, przełożony warszawskich franciszkanów o. Mirosław Bartos nie chciał się wypowiadać. Na rozmówcę wskazał Dariusza Dąbskiego, który, jako udziałowiec mniejszościowy (49 proc.) prowadzi rozmowy z inwestorami także w imieniu zakonników.

Pytany o oczekiwania franciszkanów w sprawie inwestycji w stację, o. Bartos powiedział tylko, że „nowy inwestor powinien mieć taki sam profil, jaki był wcześniej”. – "Nic się w tej sprawie nie zmienia. Szukamy inwestora i jak go znajdziemy, to wszystko będzie dobrze" – stwierdził krótko.

28 października 2007 r., po zainwestowaniu w stację News Corporation Ruperta Murdocha, światowego potentata medialnego ruszyła nowa, odświeżona ramówka TV PULS. Ważne miejsce zajmowały w niej programy informacyjne, publicystyczne, edukacyjne i religijne.

Jednak mimo zaangażowania specjalistów od produkcji i realizacji programów telewizyjnych oraz znanych dziennikarzy, oglądalność TV PULS wzrastała bardzo powoli. Z udziałem w rynku nie przekraczającym 0,60 proc. PULS nie przebił się do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych stacji.

Według TNS OBOP, udział TV PULS w rynku telewizyjnym w październiku 2008 wynosił 0,67 proc. i choć wzrósł w porównaniu z październikiem 2007 o 0,11 proc., to dawał PULSOWI dopiero 14. miejsce spośród 30. notowanych w rankingu stacji.

za: www.niedziela.pl