Relacja z III dnia sympozjum przełożonych zakonnych

091009d1.jpg Czwartkowy dzień sympozjum przełożeni wyżsi dzielili z młodzieżą ze szkół im. Jana Pawła II z całej Polski, która tysiącami zalała Jasnogórskie wzgórze. Młodzieńcza żywiołowość słyszana także przez mury Auli papieskiej sprawiła, iż dzień poświęcony dialogowi wokół tematu: jak odpowiadać w życiu wspólnym osób konsekrowanych oraz ich misji na zmiany zachodzące w naszym społeczeństwie, był bardzo żywy i bogaty w wypowiadane opinie oraz proponowane drogi pracy i wzrostu w powołaniu.

 
Generalny wniosek z dyskusji jest taki: nie mamy powodu bać się
zachodzących przemian. Więcej: nie wolno nam uciekać od świata, w
którym żyjemy. Przeciwnie naszą misją jest dać świadectwo Chrystusowi w
sposób dojrzały i przekonywujący, wobec ludzi, których dzisiaj Bóg
obdarza łaską wiary, ale także tych zagubionych i zniechęconych.

Drogą 
ku temu jest kształtowanie uporządkowanej osobowości, skoncentrowanej
na przeżyciu obecności Chrystusa. Człowiek staje się osobą konsekrowaną
w długim procesie rozwoju, który musi kosztować, bo oznacza wysiłek
kształtowania intelektu, woli i serca człowieka, bo wymaga wejścia
w misterium kenozy Chrystusa, która przecież nie kończy się
Jego śmiercią, ale jest drogą do Zmartwychwstania. W tym kontekście
wielokrotnie padały dziś słowa, że osoby konsekrowane są jakby
„zawieszone" między niebem a ziemia, bo mają być dla ludzi skutecznym
znakiem dóbr przyszłych, swoim świadectwem mają wskazywać, że
Bóg jest Bogiem żywym i dającym życie, które się nie kończy.
Wielu z zabierających głos podkreślało, że cieszą się z pełnej
wiary i nadziei atmosfery sympozjum. Zdarzyło się nam nawet zaśpiewać
wspólnie, podczas jednego z wystąpień „pokój Mój daję wam". 

091009d5.jpg

Ta optymistyczna
nuta spotkania nie oznacza bynajmniej, że przełożeni zakonni bagatelizują
w dyskusji zagrożenia i trudności, które dla życia konsekrowanego
przynoszą procesy laicyzacyjne, tak mocne w naszym społeczeństwie.
Z całą pewnością liczne odejścia ze wspólnot zakonnych i poważny
spadek powołań w ostatnich latach, muszą budzić niepokój, ale jeszcze
bardziej mają mobilizować do pogłębionej formacji tych młodych,
którzy przychodzą do naszych wspólnot oraz do kształtowania prawdziwego
życia wspólnotowego. Z pewnością zagrożona jest wewnętrzna stabilność
wspólnot poprzez wejście w granice klauzury komputerów z internetem
i telefonów komórkowych. Technika nie musi jednak być tylko zagrożeniem.
Równie dobrze może stać się szansą dla nowych form apostolstwa.
Nie jesteśmy bowiem bezradni wobec pukających do furty klasztornej
zagrożeń. Pytaniem na które dziś szukano i znajdowano odpowiedzi
jest: jak żyć i jakich metod kształtowania wspólnot szukać, byśmy
stali się cenni dla współczesnych ludzi, dzięki skutecznemu i profetycznemu
świadectwu dawanego własnym życiem Pozytywnych odpowiedzi i wskazówek
było wiele, ale niemal zawsze prowadziły ku radykalnemu otwarciu się
na Chrystusa, konieczności stawiania sobie wymagań w formowaniu dojrzałej
osobowości oraz oddaniu się służbie ludziom, których Bóg stawia
na naszej drodze.

W dzisiejszej
dyskusji bardzo pomogły wystąpienia zaproszonych gości. Siostra Ludgardis
Creaynest, salezjanka i przewodnicząca Unii Europejskich Konferencji
Przełożonych Wyższych w bardzo osobistym świadectwie zarysowała
„ikonę" współczesnej osoby konsekrowanej. Jej przesłanie można
streścić następująco: dotknięci i zafascynowani przepastną miłością
Chrystusa Ukrzyżowanego mamy być siostrami i braćmi wszystkich ludzi,
pamiętając o prymacie tego, kim jesteśmy nad tym, co czynimy. Jesteśmy
obarczeni odpowiedzialnością za nas samych oraz za naszych braci i
siostry, dlatego powinniśmy być ludźmi otwartymi, wiernymi Bogu oraz
żyjącymi na co dzień Eucharystią i formować swoje życie na wzór
Maryi. 

091009d4.jpg

Uczestników
spotkania bardzo poruszyły świadectwa sióstr z Chorwacji, Słowacji,
Białorusi i Ukrainy, które z jednej strony przypomniały dramatyczne
czasy okresu komunizmu, a drugiej wskazywały na współczesne trudności
i nadzieje odradzającego się w trudzie życia konsekrowanego w ich
krajach. Niemal wszyscy goście podkreślali, że udział w częstochowskim
sympozjum był dla nich wielkim przeżyciem i darem. 

Bezpośrednio
z obrad Konferencji Episkopatu Polski przybyli do nas także dwaj biskupi:
bp Kazimierz Gurda, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Instytutów
Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, który przewodniczył
liturgii Eucharystycznej oraz bp Wacław Depo, przewodniczący Komisji
Mieszanej Biskupi-Przełożeni Wyżsi, który wprowadził zebranych
w dyskusję na temat misji instytutów życia konsekrowanego w dzisiejszym
świecie. Ich życzliwa obecność, a także atmosfera całego trzeciego
dnia sympozjum była dla uczestników spotkania ponownym doświadczeniem
Kościoła jako naszej Matki – mimo widocznego już zmęczenia intensywnością
obrad.  

okm