Salezjanie: Święto Przełożonego Generalnego 2010

100628c.png 24 czerwca, w zaciszu Domu Generalnego Salezjanów było obchodzone Święto Przełożonego Generalnego. Jest ono okazją do złożenia hołdu następcy Ks. Bosko. Wspólnota Domu Generalnego zgromadziła się wokół ks. Pascuala Cháveza z okazji obchodów Święta Przełożonego Generalnego. Na ten dzień, przeżyty w prosty sposób, złożyły się dwa znaczące wydarzenia: Msza św. i braterski wieczór.

Na wstępie Mszy św., której przewodniczył Przełożony Generalny,
przemówił Wikariusz Generalny, ks. Adriano Bregolin, pozdrawiając
wszystkich zebranych, i, czując się wyrazicielem myśli i uczuć
Zgromadzenia i Rodziny Salezjańskiej, podziękował ks. Chávezowi za jego
zaangażowanie i oddanie.

We Mszy św. uczestniczyli, oprócz wspólnoty Domu Generalnego p.w.
Błogosławionego ks. Michała Rua, członkowie Rady Generalnej, Inspektorzy
ostatnio mianowani, którzy skończyli swój kurs formacyjny, ks. Alberto
Lorenzelli, Inspektor Włoch Środkowych, dyrektorzy ze wspólnoty na
Watykanie i św. Kaliksta oraz ks. Carlo Nanni, Rektor Papieskiego
Uniwersytetu Salezjańskiego w Rzymie.

Ks. Chávez, nawiązując do czytań mszalnych, przywołał osobę Jana
Chrzciciela jako tego, który wskazuje Chrystusa: “Oto Baranek Boży!”.
Było to posłannictwo Ks. Bosko, które umiał realizować z wielkim
oddaniem, i które także dzisiaj jest wymagane od każdego salezjanina i
członka Rodziny Salezjańskiej w działalności ewangelizacyjnej.

Odnosząc się do roli Przełożonego Generalnego, ks. Chávez krótko omówił
ostatni rok działalności, przeżyty w służbie Zgromadzeniu. Rok niezwykle
bogaty, w którym radość z powodu obchodów 150-lecia założenia
Zgromadzenia, setnej rocznicy śmierci Ks. Rua i ostatniego spotkania
biskupów salezjański, zostałała przyćmiona cierpieniami z powodu
nadużyć, jakie miały miejsce w domach salezjańskich. Punktem odniesienia
dla niego był Ks. Rua, który, jako następca Ks. Bosko, umiał sprostać
różnym sytuacjom w czasie swoich rządów, interpretując w formie
dynamicznej charyzmat założyciela.

Późnym popołudniem, po nieszporach, miał miejsce braterski wieczór. Na
zakończenie ks. Chávez wygłosił krótkie “słówko na dobranoc”. Dziękując
obecnym salezjanom i przywołując liczne telegramy z życzeniami, które
dotarły także pocztą elektroniczną, przypomniał, że święto Przełożonego
Generalnego nie jest “świętem łączącym się z charyzmatem osoby, ale z
charyzmatyczną postacią następcy Ks. Bosko”. Jest to lekcja, której się
nauczył dzięki przykładowi swojego poprzednika, ks. Juana Edmundo
Vecchiego, który pomimo swej choroby i znaków chirurgicznego zabiegu,
chciał być obecny na “Confronto” Młodzieży na Colle Don Bosco. Kończąc,
objął spojrzeniem całe Zgromadzenie, które, obecne w przeszło 130
krajach, żyje w różnych sytuacjach, i podkreślił, z wielkim uznaniem,
ogrom pracy, jaki jest udziałem salezjanów w każdym zakątku świata,
świadczący o “Zgromadzeniu żywotnym i owocnym powołaniowo”.

Święto Przełożonego Generalnego kończyło także pierwszą część Sesji Rady
Generalnej, której członkowie od niedzieli, 27 czerwca, rozpoczną swoje
rekolekcje w Camaldoli.

Za: www.salezjanie.pl.