IV dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego

Czwarty dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego rozpoczął się odsłonięciem obrazu Matki Bożej o godzinie 6:00 i Mszą Świętą.  Hasłem czwartego dnia odpustu były słowa: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”.

Eucharystię o godzinie 7:00 sprawował i kazanie wygłosił redemptorysta, o. Kazimierz Głaz z Tuchowa. Mówił, że Boże Miłosierdzie jest jedyną nadzieją dla świata. Człowiek często gubi w swym życiu nadzieję, która jest odpowiedzią na tajemnicę Miłosierdzia Bożego. Bez nadziei nie da się żyć. Nie możemy tracić ufności do Jezusa Miłosiernego. My, jako wierzący często odwracamy się od Boga, dlatego przychodzimy tutaj do Tuchowa, aby odnaleźć na nowo sens naszego życia i przybliżyć się do Boga. Jeśli chcemy być szczęśliwi, to nie pokładajmy ufności w tym co ziemskie, ale zaufajmy Bogu, który uczy nas, że warto być dobrym, sprawiedliwym i prawdomównym. Trzeba otwierać się na wielką miłość, jaką kieruje do nas Pan Bóg.  Należy pamiętać też o bojaźni Bożej, która jest nam pomocą, aby nie obrażać Boga, który stworzył nas z miłością. Ważnym jest też, aby nie zapominać o kierowaniu wdzięczności względem Boga, który daje nam tyle dowodów swojej dobroci.

Mszy Świętej, która celebrowana była o godzinie 9:00, przewodniczył ks. infułat Władysław Kostrzewa z Tarnowa, a słowo Boże wygłosił o. Kazimierz Głaz.

Uroczystej sumie z udziałem przyjaciół misji zagranicznych przewodniczył ks. bp. Marek Piątek, redemptorysta, ordynariusz diecezji Coari w Brazylii, natomiast kazanie wygłosił redemptorysta, o. Józef Smyksy, dziekan Wydział Teologicznego Uniwersytetu Katolickiego w Cochabamba w Boliwii. W słowie skierowanym do zebranych podkreślał wagę miłości i wzajemnego szacunku. Mówił, że głoszenie Jezusa to zadanie trudne. Wielu nie rozpoznaje Bożej miłości. Św. Paweł  apostołując musiał pokonywać wiele trudności, aby rozszerzać Bożą miłość w świecie. Duch Święty przygotowuje miejsce dla wiary. Modlitwa za misjonarzy jest sprawą niezwykle istotną, jednak to Bóg ma najgłębszy dostęp do ludzkiego serca. Każdy człowiek szuka w swoim życiu radości. Ten, który spotkał Boga, to człowiek szczęśliwy i przemieniony. Pomimo czarnych kart w historii kościoła Chrystus działa i pociąga za sobą nowych uczniów, gdyż dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Na zakończenie kazania o. Smyksy podziękował wszystkim, którzy wspierają misje swoją modlitwą i ofiarami.

O godz. 15:00 odbyła się Eucharystia, na którą przybyły osoby chore i niepełnosprawne wraz z opiekunami. Liturgię sprawował ks. prałat  Wiesław Migdał z Lubina. Kapłan zaznaczył, że dźwiganie krzyża jest wpisane w życie każdego człowieka,. Osoby chore i niepełnosprawne są w bliskości z Jezusem Chrystusem. Trzeba być wiernym Jezusowi pomimo życiowych doświadczeń i cierpienia.   Maryja  trwała pod krzyżem Chrystusa i była z Nim w tym wielkim cierpieniu. Matka Boża podnosi duszę ludzką do Boga, wychowuje i wyrywa złu. Życie każdego z nas to trudna pielgrzymka ku górze. Łatwiej dostrzec łaskę Bożą w chorobie, gdy nie jest się samemu.

O godzinie 18:30 odbyła się Eucharystia z pracowników służby zdrowia, CARITAS i DPS. Głównym celebransem liturgii był ks. prałat Zbigniew Szostak z Zabawy. W swoim słowie zachęcał do wdzięczności i modlitwy za tych, którzy opiekują się chorymi i cierpiącymi. Podkreślał, jak ważna jest walka ze złem w naszym życiu. Musimy uczyć się żyć miłością.

Wielu z miłości do Boga i wiary oddało życie, tak jak uczyniła to bł. Karolina Kózkówna.  Jezus uczył nas, aby przebaczać swoim winowajcom. Matka Boża pomaga nam w dążeniu do swojego Syna i kieruje nas na drogi przebaczenia.

Podczas Wieczoru Maryjnego odbyło się czuwanie młodzieży z bł. Karoliną, podczas, którego odbyła się m.in. droga krzyżowa na Ambonę Krzyża i Msza Święta o godzinie 24:00.

Za: br. Jerzy Krywult CSsR