Podczas uroczystej Eucharystii w Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik gościliśmy wyjątkową postać – ks. Józefa Szpilskiego CM, naszego misjonarza, który ponad 60 lat przepracował w Stanach Zjednoczonych. Od wielu lat wspomagał on i nadal nasze wspomaga.
Ks. Józef wspierał powstanie nowej świątyni, parafii i domu misyjnego nie tylko duchowo, ale też materialnie. Podczas prowadzonych w Stanach Zjednoczonych misji i rekolekcji zbierał ofiary przekazywane przez wiernych na rozwój tego dzieła. Dzięki tej pomocy udało się wybudować okazałą świątynię oraz dom misyjny, który do dziś służy pielgrzymom i osobom przybywającym na Olczę z całej Polski. Dzieła te nie mogłyby powstać bez ogromnego wsparcia amerykańskiej Polonii, przekazywanego właśnie za pośrednictwem ks. Józefa.
Podczas Eucharystii dziękowaliśmy także za jego 70 lat posługi kapłańskiej oraz za wielkie serce, dzięki któremu przez dziesięciolecia wspierał materialnie sanktuarium, parafię i dom misyjny na Olczy.
W czasie uroczystości ks. Józef mówił:
Co się dokonało w moim życiu? Ileż chrztów, ileż pogrzebów, ileż ślubów, ileż chrztów ludzi dorosłych, ile nawróceń! To się nie mieści w głowie. Pan Bóg dał mi takie długie życie, bo za pięć miesięcy będę obchodził 95 lat życia. Sobie wyobrażacie? Dziękuję za każdy rok swojego życia. I powiem wam szczerze: nie znam tego, co znaczy przeżywać kryzys w kapłaństwie. Bo są, wiadomo, w małżeństwie kryzysy, są w kapłaństwie kryzysy. Nic nowego. I tak będzie. Jesteśmy ludźmi. Na przykład nieraz słyszę: „A ja się nudzę”. Szczególnie dzieci mówią: „Takie nudne życie”. No więc ja nie znam tego, co znaczy nuda.
Po Mszy Świętej wspólne świętowanie było kontynuowane przy stole podczas agapy. Była to również okazja do spotkania i rozmowy z ks. Józefem, który mimo swoich 94 lat nadal imponuje humorem, radością życia i daje piękne świadectwo misjonarskiej gorliwości.
