80-lecie warszawskiej Prowincji Matki Bożej Niepokalanej Zakonu Franciszkanów (OFMConv)

24 sierpnia minęło 80 lat od powstania warszawskiej Prowincji Matki Bożej Niepokalanej Zakonu Franciszkanów (OFMConv). Z tej okazji generał Zakonu o. Carlos Trovarelli oraz prowincjał warszawskiej Prowincji franciszkanów o. Wiesław Pyzio wydali listy, które poniżej publikujemy:

Prot. N. 585/19 Roma, 24 agosto 2019

o. Wiesław Pyzio, Minister prowincjalny,
Prowincja Matki Bożej Niepokalanej w Polsce —Warszawa

Z wielką radością pozdrawiam Ministra prowincjalnego, o. Wiesława Pyzio, braci definitorów prowincjalnych oraz wszystkich braci z Prowincji Matki Bożej Niepokalanej w Polsce, w Warszawie, w 80-tą rocznicę założenia Prowincji. Dołączam również pozdrowienia dla wszystkich wiernych, współpracowników, dobroczyńców i przyjaciół, z którymi dzielicie się świadectwem życia i misji.

W ciągu tych ośmiu dekad wydarzyło się w Polsce i w świecie bardzo dużo, zarówno na poziomie świeckim, jak i kulturalnym czy kościelnym. Niektóre z tych wydarzeń naznaczyły historię narodów ogniem. A wydarzenia najbardziej bolesne nazanczyły pamięć ludów. Oczywiście, jesteśmy w stanie przemienić wszystkie te dane historyczne, mogą stać się dla nas doświadczeniem, z którego wyciągamy wnioski i zdobywamy mądrość. Ale nasza pamięć, wierząca i wdzięczna, jest zdolna do uczynienia czegoś więcej! Jest zdolna do spojrzenia na historię w sposób kontemplatywny, jest zdolna do odkrycia i rozpoznania zbawienia, które Bóg rozdziela w niej w sposób ewidentny i ukryty. W Was i poprzez Was Bóg już okazał moc swego świętego ramienia!

Jako Prowincja narodziliście się od razu z wielkim dziedzictwem. Nie myślę tylko o wielowiekowej historii prowincji matki czy o historii franciszkanów w Polsce, ale odnoszę się do faktu, że narodziliście się jako „własność Niepokalanej”, twórczo zrealizowana w osobie i dziele św. Maksymiliana M. Kolbego. To dzieło było — i nadal pozostaje — podmuchem Ducha, który ciągle chce „chwytać” teraźniejszość społeczną i kościelną i przemieniać ją w nowe dzisiaj. Każda teraźniejszość, każdy czas ma swoje własne wyzwania i cierpienia. Ale każdy czas jest przede wszystkim naznaczony Bożą obecnością i wstawiennictwem Matki Pana.

Prowincja Matki Bożej Niepokalanej, w ciągu tych 80 lat, wydała wiele owoców zarówno w Polsce, jak i w wielu miejscach na całym świecie. Zakon jest wdzięczny za Was i wdzięczny Wam! Zapraszam Was do tego, aby nie przeżyć tej rocznicy jako zwykłej okoliczności historycznej. Niech będzie przeżyta jako możliwość nowego otwarcia się na Boże natchnienia. Więcej, niech będzie to okazja do tego, żeby pozwolić się porwać Duchowi Pana i wydać nowy, historyczny plon.

Fra Carlos A. Trovarelii
Minister Generalny

Warszawa, 24 sierpnia 2019 r.

„Być w sprawie całym sercem”

List Ojca Prowincjała Wiesława Pyzio do Braci
z okazji 80-lecia Prowincji Matki Bożej Niepokalanej
Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych w Polsce

Drodzy Bracia.

Są Jubileusze i rocznice. Tym pierwszym towarzyszą zorganizowane uroczyste obchody. Te drugie często przechodzą bez echa nawet wtedy, gdy wyrażają je tzw. „okrągłe liczby”. Pięć lat temu obchodziliśmy Jubileusz, który uczciliśmy zwołaniem i uczestnictwem wszystkich Braci w Kapitule Duchowej. Mogliśmy zatrzymać się na chwilę w naszej codziennej wędrówce (a czasem i gonitwie), by przemodlić i przemyśleć trzy proste aspekty naszej rzeczywistości: wczoraj, dzisiaj, jutro. Także i dziś pozostają aktualne wypowiedziane wtedy przeze mnie słowa: „Ważne jest uczyć się przeszłości i z niej wyciągać wnioski na dzisiaj i jutro. Nie należy też zapominać, że przyszłość zaczyna się już dzisiaj. Nasze jutro zależy od naszego niełatwego dzisiaj”.

Magistra vitae et sapientiae

A właśnie dzisiaj przypada kolejna rocznica. 80 lat temu, 24 sierpnia 1939 roku, tydzień przed rozpoczęciem najgorszej w historii z wojen, zrodziła się nasza Prowincja. Próby refleksji nad naszą historią podjął się na wspomnianej Kapitule nasz prowincjalny mędrzec i świadek, o. Paulin Sotowski. Mogliśmy wsłuchać się w jego słowa wypowiedziane w kaplicy niepokalanowskiej w roku 2014. Dziś pragnąłbym, abyśmy mieli je także przed oczyma. Dlatego opublikowany tekst całej konferencji „Dzieje Prowincji Matki Bożej Niepokalanej Ojców Franciszkanów w Polsce w latach 1939-2014”, autoryzowany przez autora, będzie dla nas nie tylko przypomnieniem owej Kapituły Duchowej, ale – mam nadzieję – uświetni naszą rocznicę i pozwoli przez liczenie naszych upływających dni osiągnąć mądrość serca (zob. Ps 90,12). Niech nasza historia, w swych wzlotach i upadkach, będzie nauczycielką mądrości, tj. nauczy nas, jak mądrze przeżywać nasze zakonne życie w ramach warszawskiej Prowincji zakonnej.

Żyć mądrze, to znaczy żyć zgodnie z najwyższą Mądrością, czyli zgodnie z wolą Bożą. Jakże wspaniałe i prorocze wydaje się pozostawione nam w dziedzictwie przez naszego świętego ojca i współbrata, św. Maksymiliana Marii Kolbego, proste równanie: „w=W”.

Dar dwóch Kapituł Generalnych

Ten rok, podobnie jak rok poprzedni, z racji dwóch Kapituł Generalnych (Nadzwyczajnej w Nemi i Zwyczajnej w Asyżu i Collevalenza) zachęcił nas do szukania tejże Bożej woli dla Braci Mniejszych Konwentualnych, często boleśnie uwikłanych w problemy, które niosą nam obecne czasy. Na tej drodze rozeznawania nie tylko osobistego, ale i wspólnotowego (domu klasztornego, własnej jurysdykcji czy całego Zakonu), nie możemy pominąć otrzymanych już darów i wskazań. Są nimi niewątpliwie obowiązujące nas od 2 lutego 2019 roku Konstytucje, jak też nowe Statuty generalne i liczne uchwały, na bazie których Zarząd Zakonu opracuje program na najbliższe sześć lat. Jest to wielki krok naprzód, który nie ma na celu zamykać kolejnego rozdziału naszej historii, ale zaprasza nas do odnowionego spojrzenia na nasz Zakon i nasze powołanie w świetle aktualnych znaków czasów i wyzwań, które stawia przed nami dzisiejszy świat. Nowością tego daru jest to, że nie ogranicza się tylko do przedstawienia norm regulujących nasze braterskie życie, ale stara się ukazać praktyczny styl życia franciszkańskiego. Jego trzeba będzie nam wyłaniać z naszej zbiorowej i osobistej niepamięci.

Generalne niepokoje

Podczas owych Kapituł, zwłaszcza tej Zwyczajnej, obok wielu radosnych momentów wynikających ze spotkania z braćmi, pojawiły się również te, które niestety napełniają nas smutkiem i niepokojem. W sposób szczególnie bolesny wybrzmiały dane statystyczne, które ukazały kryzys braci, wspólnot i jurysdykcji, mierzących się z fenomenem wielu odejść czy licznymi prośbami o przejście do kleru diecezjalnego.(…)

Tak samo niepokojącym jest drastycznie zmniejszająca się liczba powołań zwłaszcza na tzw. „Starym Kontynencie” oraz zjawisko starzenia się poszczególnych braci (w naszej federacji FEMO średnia wieku wynosi już 50 lat, a bracia w wieku ponad 55 lat stanowią prawie 1/3 ogółu!). Przysparzają też zmartwienia dane ukazujące słabość zaangażowania misyjnego: bracia chętniej pozostają w bezpiecznych murach własnych krajów, niż otwierają się na Boże wezwania i potrzeby istniejących misji. Niewątpliwie brak żywotności w tej dziedzinie jest znakiem obumierania.

Ktoś zapatrzony w świetlaną historię naszej Prowincji mógłby powiedzieć, że nas to jeszcze nie dotyczy. Ale czy naprawdę? Wystarczy otworzyć oczy, przeglądnąć Wiadomości z Prowincji, zainteresować się, co dzieje się na postulacie i nowicjacie, otworzyć uszy na wieści z naszych zagranicznych delegatur, czy porozmawiać z naszymi odpowiedzialnymi ds. powołań czy animacji misyjnej.

Czy nasz Zakon nie jest już atrakcyjny? A może życie nasze i naszych wspólnot nie inspiruje? Czy nie funkcjonuje coś w naszej formacji? A może stawiamy przeszkody dla naszej osobistej i wspólnotowej formacji, przez co nasz sposób życia nie pociąga? Czy mamy tyle dzieł w naszym kraju, że nie jesteśmy w stanie podejmować innych wyzwań poza jego granicami? A może po prostu przyzwyczailiśmy się do wygody i zabezpieczenia tak, że nasze serca są zamknięte na inne wezwania? Nie są to pytania retoryczne. Wzbudziły się one w sercach wielu braci przybyłych z całego świata, którzy mniej czy bardziej wnikliwie starali się nie tyle szukać przyczyn tego zjawiska, co rozeznać i wskazać przynajmniej niektóre sposoby rozwiązania problemu.

Jak uzdrawiać?

Kluczem wydaje się być słowo „nawrócenie”. I chociaż sama Kapituła wskazała na jego wielowątkowy wymiar wspólnotowy, duszpasterski, a nawet ekologiczny, to nie możemy zapomnieć, że ma ono swój początek w sercu każdego brata. Zresztą same Konstytucje wzywają każdego z osobna do „nieustannego nawrócenia, aby całkowicie upodobnić się do Chrystusa i w ten sposób napełniać się Jego miłością do Ojca i do ludzi” (Konst. 50 § 1) i do okazywania „pragnienia swego nawrócenia w radosnej służbie ubogim, wzgardzonym i wykluczonym” (Konst. 50 § 2).

W powyższym kontekście szczególnego charakteru nabiera Uchwała IX o popieraniu wspólnotowych inicjatyw życia wierniejszego naszemu charyzmatowi: „dla młodego wina nowe bukłaki”, która wypłynęła od braci z naszego Cetusu. Podkreśla się w niej pojawiające się już oznaki szukania dróg przezwyciężenia kryzysu poprzez doświadczenia wspólnot lokalnych, w których kładzie się szczególną troskę na „pogłębione życie modlitwy, autentyczne braterstwo i odważną ewangelizację”. Tym samym zachęca się odpowiedzialnych na wszystkich poziomach „do poważnego rozeznawania i wspierania inicjatyw rodzących się w sercach braci do podejmowania nowych form życia i misji, wzbudzonych pragnieniem życia Ewangelią w odważnym praktykowaniu Reguły i Konstytucji Zakonu”.

Drugim słowem odmienianym przez wszystkie przypadki było drogie nam Polakom hasło „solidarność”. Wybrzmiewało one w sposób szczególny w kontekście bogatej i stosunkowo długiej dyskusji na temat misji ad gentes, jak też w przedstawionych propozycjach dotyczących administracji ekonomicznej, a zwłaszcza nowopowstałego Funduszu solidarności braterskiej i zmian dotyczących tzw. Taxatio Ordinis.

Już teraz pragnąłbym zachęcić wszystkich do odnowionego spojrzenia na nasz Zakon i Prowincję, nie jako przybudówkę czy nadbudowę dla naszego partykularnego życia we wspólnotach klasztornych, która narzuca nam podatki i stawia wymagania. Zakon i Prowincja, mimo swych demokratycznych struktur, nie są jak partia polityczna z centralnym systemem zarządzania i zbierania składek. Poprzez nowe reguły pomocy ekonomicznej, które niewątpliwie dotkną naszych kieszeni, będziemy musieli się uczyć bardziej „katolickiego” patrzenia na Zakon i Prowincję, za które każdy z nas przez fakt profesji jest odpowiedzialny. Dadzą też okazję do zweryfikowania i przemyślenia naszego życia według złożonych ślubów ubóstwa i posłuszeństwa.

Ukryty potencjał

Nasza odpowiedzialność dotyczy także przejęcia się o nasze zagraniczne obecności, o nasze ciągle wołające o braci misje. Jeden z naszych powszechnie szanowanych współbraci zauważył, że wielkie Jubileusze czy wydarzenia w naszej Prowincji stawały się motorem do powstania nowych obecności misyjnych. I zadał – wydawałoby się – retoryczne pytanie, czy owocem ostatniego Jubileuszu nie powinno być otwarcie nowej obecności misyjnej. Świadomy trudności i oporów, postawiłbym inne wyzwanie: czy nie należałoby wzmocnić naszych już istniejących dzieł w Afryce (Burkina Faso i Tanzania) oraz w Europie (Białoruś, Bułgaria). A jak wiele próśb dochodzi do Prowincjała także z innych jurysdykcji czy dzieł Zakonu. Wszyscy postrzegają, że drzemie w nas jeszcze wielki potencjał. Dobrze byłoby go odkryć w nas samych! Osobiście dostrzegam go w wielu z nas.

Mamy dzięki Bogu wielu Braci (jesteśmy drugą co do ilości braci prowincją w Zakonie!). Pięknie byłoby, gdyby każdy w sobie odkrywał nie tylko braki i słabości (owoc grzechu pierworodnego i naszych grzesznych wyborów), ale i wiele dobra, a przede wszystkim mocy złożonych w nas przez samego Pana. „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” – zachęca nas, dając świadectwo św. Paweł w Liście do Filipian (4,13). A ojciec Kolbe doda: „przez Niepokalaną”.

Dlatego w sam dzień rocznicowych uroczystości, w sobotę 24 sierpnia 2019 r., proszę, aby każda wspólnota zakonna naszej Prowincji – a w przypadku braci pracujących w innych jurysdykcjach, każdy z osobna – odmówiła załączony AKT ZAWIERZENIA PROWINCJI MATCE BOŻEJ, który wspólnie odmawialiśmy podczas ostatniego Jubileuszu. Niech Matka Boża Niepokalana okaże się najlepszą Matką i Patronką także naszej Prowincji!

Nie zapominajmy więc o Bogu, który działa też w nas i naszej Prowincji przez świętych Patronów i opiekunów. Niech w chwilach słabości i zniechęcenia stanie przed naszymi oczyma postać Tej, która depcze każdy przejaw niemocy Złego. Niech nasza pamięć sięgnie do śmiałych wyborów Jej niezłomnego Rycerza, św. Maksymiliana. Niech towarzyszy nam świadectwo odwagi naszych błogosławionych męczenników z Niepokalanowa i Białorusi. Wreszcie nie zapominajmy o pięknej, prostej i pokornej świętości sługi Bożego o. Melchiora Fordona. To są nasi współbracia, którzy wcale nie żyli w łatwiejszych czasach. Łączy ich odwaga wyjścia, podjęcie misji w szerokim tego słowa znaczeniu. Łączy ich też maksymalizm, całkowity dar z siebie. A wreszcie wszyscy oni kochali. Kochali Boga, kochali Zakon, kochali wszystkich, do których ich Bóg posyłał, i tych których spotykali na drodze swego życia. Jest to może jeszcze nieodkryty potencjał, który został złożony w sercu naszej Prowincji.

Przed Kapitułą Prowincjalną

Drodzy Bracia, także i my jako Prowincja musimy codziennie stawiać czoła wielu wspomnianym wyzwaniom, które wynikają ze zmian w dzisiejszym świecie, ale także z naszych słabości, a nawet z grzechów, tych indywidualnych, jak też wspólnotowych. Już za parę miesięcy przyjdzie nam szukać konkretnych rozwiązań na Zwyczajnej Kapitule Prowincjalnej. Ojciec Generał oficjalnym pismem z dnia 14 sierpnia 2019 r. zwołał ją na dzień 27 kwietnia 2020 roku. Dlatego już teraz zachęcam wszystkich do podjęcia indywidualnej rozmowy z naszym Panem i Mistrzem, jak też braterskiego dialogu z innymi (także osobami świeckimi z naszych środowisk) na wskazane tematy. Niech światłem będą dla nas uchwały zatwierdzone przez Zwyczajną Kapitułę Generalną 2019, które otrzymaliśmy przetłumaczone na język polski. Podejmijmy wspólny wysiłek, by zastanowić się nad wielkością naszego potencjału i nad naszą odpowiedzialnością. Spróbujmy wskazać ewentualne drogi nawrócenia, także tego wspólnotowego, czy przestrzenie dla realizacji naszej zakonnej solidarności. Niewątpliwie Zarząd Prowincji przygotuje wnioski na Kapitułę. Potrzeba jednak, aby poszczególni Bracia, jak i klasztorne wspólnoty włączyły się w te braterskie rozeznawanie woli Bożej dla życia naszej Prowincji i przesłały do Kurii własne spostrzeżenia i postulaty.

 Zamiast zakończenia…

Może niektórzy pamiętają z naszej ostatniej Kapituły Prowincjalnej, jak również z późniejszych naszych spotkań, aż do znudzenia powtarzany przeze mnie apel: „chodzi o to, aby być nie obok sprawy, ale w sprawie”. Jubileusze i rocznice, jak też wielkie wydarzenia przemijają. Ale historia idzie naprzód. Ciągle uczymy się wraz z nią podążać i jednocześnie być w powierzonych i przyjętych sprawach. Wiemy, że można zleconą sobie sprawę załatwiać byle jak, jakby od niechcenia, tak, aby zbyć – wówczas jesteśmy obok sprawy. Można też być fizycznie obok kogoś lub czegoś – ale duchem być bardzo daleko. Jeśli traktujemy nasze powołanie poważnie, to powinniśmy zawsze znajdować się w samej sprawie: to znaczy wypełniać tę sprawę, to zadanie, ten obowiązek z całą uwagą i przejęciem się, z całym poczuciem odpowiedzialności, na jaki nas stać. Znaczy, by być w sprawie całym swym staraniem się, całym sercem, całym nakładem swych sił. Bo sprawa ta jest wielka i święta. Tą sprawą jest Jezus Chrystus i jego Wola, tą sprawą jest Niepokalana, tą sprawą jest owa twórcza Miłość, tą sprawą jest nasz Zakon i nasza Prowincja, tą sprawą jest nasze zbawienie. Świadomi tego, że przyrzekliśmy wielkie rzeczy, a większe są nam przyrzeczone, póki mamy czas, Bracia, czyńmy dobrze.

Jak św. Franciszek, który mimo, że „osiągnął już doskonałość w łasce wobec Boga, a świętymi czynami błyszczał między ludźmi tego świata”, myślmy „zawsze o podejmowaniu coraz to doskonalszych dzieł” i nie sądźmy, że już osiągnęliśmy cel, ale niestrudzenie trwajmy „w świętym nastawieniu na nowe” i zawsze chciejmy „zaczynać od początku” (1Cel 103, 1.7). Najmilsi Bracia zachęcam siebie i Was słowami naszego Patriarchy: „zacznijmy służyć Panu Bogu, ponieważ dotychczas prawie niceśmy nie postąpili, albo bardzo niewiele” (1 Cel 103,6).

Za wstawiennictwem naszych świętych i błogosławionych Patronów modlę się, drodzy Bracia, za Was wszystkich i za każdego z osobna o łaskę wierności i wytrwałości, a także Waszej świętości.

Z franciszkańskim pozdrowieniem
Pokój i Dobro!

o. Wiesław Pyzio
Prowincjał

AKT ZAWIERZENIA PROWINCJI MATCE BOŻEJ

Niepokalana Matko Boga i nasza umiłowana Matko, Pokorna Służebnico Pana i Niewiasto obleczona w słońce, Pani całego świata, Królowo Zakonu Serafickiego, Maryjo!

Ty jesteś blaskiem, który nie przyćmiewa światłości Chrystusa, bo istniejesz w Nim i przez Niego. Całą swą istotą mówisz: ,,Fiat”. W Tobie jaśnieje pełnia łaski.

Prowincja nasza z ufnością, blaga Cię dziś o wstawiennictwo, uciekając się pod Twoja. macierzyńską opiekę w obliczu wyzwań, jakie kryje przyszłość. Dzisiaj, może bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości, stoimy na rozdrożu. Także teraz, Najświętsza Panno, zbawienie jest tylko i wyłącznie w Twoim Synu, Jezusie. Z głębi serca chcemy Ci dzisiaj zawierzyć przyszłość Prowincji, każdej wspólnoty i poszczególnego brata oraz wszystkich dzieł, prosząc, byś towarzyszyła nam w drodze. Matko, pragniemy zabrać Cię, do siebie, jak Apostoł Jan, aby uczyć się od Ciebie, jak naśladować Twego Syna.

Proś Go za nami, aby udzielił nam obficie Ducha Sowitego – Ducha Prawdy, który jest źródłem życia. Przyjmij Go dla nas i z nami, jak w pierwotnej wspólnocie jerozolimskiej, zgromadzonej wokół Ciebie w dniu Pięćdziesiątnicy (por. Dz 1,14). Niech Duch otworzy serca nasze na sprawiedliwość i miłość, niech prowadzi nas ku wzajemnemu zrozumieniu i wzbudza stanowczą wolę pokoju, dobra i jedności. Ty, Niepokalana, jako pierwsza zostatać napełniona Duchem Świętym, dlatego jesteś drogą naszej odnowy. Ty w szczególny sposób posiadłaś dar mądrości. Ty najlepiej znasz Boże drogi. Tobie więc oddajemy się, abyś się stała naszą Przewodniczka. Czuwaj nad nami, uproś przemianę nas samych, naszych serc, aby wydawały owoc dojrzalej wiary, miłości, nadziei i nawrócenia tak, byśmy mogli stać się znakiem dla świata, solą dla ziemi, nowym zaczynem. Swoim wstawiennictwem, o Niepokalana, wyjednaj nam, abyśmy wytrwali we wzrastaniu w Chrystusie, a ziarna łaski rozwijały się aż do pełnej miary świętości, do jakiej wszyscy jesteśmy powołani.

Zawierzamy Ci nasze powołania i przyszłość nowych powołań. Zawierzamy Tobie braci chorych, cierpiących na duchu i ciele, przechodzących przez kryzysy i żyjących w konfliktach sumienia i serca. Bądź im Matką, Opiekunką, Wspomożeniem, Przewodniczką, i Znakiem nowej nadziei.

Z Tobą, Maryjo, zjednoczeni, chcemy trwać w dziękczynieniu przed Bogiem za wielkie dzieła, które Pan czyni w nas, przez nasz i pośród nas. Poruszeni tym samym Duchem chcemy za Tobą, o Niepokalana, wraz ze św. Maksymilianem, wołać: „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu moim Zbawcy… gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest Jego Imię” (Łk 1, 46-49).

Królowo Serca Jezusowego, jesteśmy cali Twoi, a przez Ciebie cali Boga Trójjedynego, oddani dla Jego chwaty. Amen.