Abp Jędraszewski: Całą ziemską wędrówkę nosimy w sobie pieczęć boskości

W Procesji Pogrzebu Najświętszej Marii Panny wzięły udział tysiące pątników. Uroczystościom w Kalwarii Zebrzydowskiej przewodniczył metropolita krakowski.

Najpierw, podczas Nieszporów odprawionych przy kaplicy Domku Matki Bożej, zacytował on fragment apokryfu o zaśnięciu Najświętszej Maryi Panny, według którego Maryja oddała swoją duszę Chrystusowi. Jak przekonywał, ta piękna opowieść znajduje swoje przedłużenie tutaj, w Kalwarii.

Arcybiskup przywołał też postaci trzech wybitnych postaci polskiego Kościoła (św. Stanisława Kostki, ks. Ignacego Skorupki i św. Maksymiliana Kolbego), którzy przez datę swojej śmierci (14 sierpnia) i kult Matki Najświętszej, szczególnie związali się z uroczystością Jej Wniebowzięcia.

– Wspominamy tych świętych bohaterów właśnie dzisiaj, 14 sierpnia 2020 roku. Za nami wspaniała historia chrześcijańskiej Polski, która trwa już 1054 lata. Jesteśmy głęboko przekonani, że takich bohaterów wiary, złączonych z Matką Najświętszą, było w naszych polskich dziejach wielu. Dziś, razem z Maryją Dziewicą, wyśpiewują oni Bogu hymn wdzięczności i chwały – mówił metropolita.

Przekonywał również, że każdy, kto wierzy w Chrystusa, nosi w sobie obietnicę życia wiecznego.

Później, w homilii podczas Mszy św., przy ołtarzu polowym przy kościele Grobu Matki Bożej arcybiskup zauważył także, że św. Stanisław Kostka, ks. Ignacy Skorupko i św. Maksymilian Kolbe kochali nie tylko Boga i Matkę Najświętszą, ale też z tej miłości wypływała miłość do drugiego człowieka.

– Tą miłością świadczyli o wielkości człowieka, jego niezwykłości i szczególności powołania. (…) Zrozumieć wielkość człowieka, to wnikać w tajemnicę Najświętszej Maryi Panny i świętych Pańskich – tłumaczył. Zaznaczył także, iż mamy świadomość, że w pewnych kręgach naszego społeczeństwa karierę robi pojęcie „zwierzęta pozaludzkie”. – Tak, jakby świat zwierząt dzielił się na dwie kategorie: zwierzęta pozaludzkie i zwierzęta, które mają kształt człowieczy. To wizja czysto materialistyczna i ateistyczna, według której nie wiadomo, dlaczego człowiek zaistniał na ziemi i po co z niej odejdzie – mówił metropolita.

Jego zdaniem taki pogląd opiera się na unikaniu cierpienia i maksymalizowaniu przyjemności. Nasz rozum mówi jednak, że zostaliśmy stworzeni na Boży obraz.

– Całą ziemską wędrówkę nosimy w sobie pieczęć boskości. (…) Jednostka ludzka potrafi kochać, poświęcić się dla bliźniego, a nawet oddać swoje życie dla Boga, ojczyzny i drugiego człowieka, a prawda o człowieku wyraża się w stwierdzeniu, że jest on uduchowionym ciałem i ucieleśnioną duszą. Te dwa pierwiastki najbardziej się przenikają. Jest w nas pierwiastek nieśmiertelności. Nie jesteśmy zwierzętami, jesteśmy powołani do wieczności, dlatego mamy żyć nadzieją życia wiecznego – apelował metropolita.

Za: www.krakow.gosc.pl