Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach oficjalnie zainaugurował działalność w nowej odsłonie Mszą Świętą, sprawowaną w Bazylice Matki Bożej Boguckiej.
To największa od lat inwestycja w placówce. Jak zwrócił uwagę Jacek Graliński, prezes Bonifraterskiego Centrum Medycznego, lokalizacja szpitala w budynku objętym ochroną konserwatora zabytków była dodatkowym wyzwaniem. – Oznacza to także, że część pomieszczeń wymagała modernizacji. To największy szpital Bonifraterskiego Centrum Medycznego, których mamy w sumie siedem. Bogucicka placówka jest wielospecjalistyczna, głównie specjalizująca się w opiece nad pacjentkami w zakresie ginekologii i położnictwa. Mamy tutaj także neonatologię, ortopedię, oddział wewnętrzny, paliatywny. Ponad 200 łóżek – wymieniał.
Modernizacja rozpoczęła się niemal dwa lata temu i objęła całość infrastruktury szpitala. – Inwestycja kosztowała nas ponad 40 milionów złotych. Nowe sale operacyjne, w tym sala hybrydowa, nowoczesna, zupełnie odnowiona sterylizatornia. Cała izba przyjęć nowa, zupełnie odremontowana część diagnostyczna, wszystkie oddziały, całe zaplecze socjalne dla pracowników. W związku z tym możnaby powiedzieć, że jest praktycznie nowy szpital dzisiaj – podkreślił prezes Jacek Graliński.
Działalność zmodernizowanego szpitala zainaugurowała Msza św., której przewodniczył abp Andrzej Przybylski. Zebranych powitał ks. Krzysztof Sitek, proboszcz bogucickiej bazyliki. – Eucharystia jest dziękczynieniem: chcemy dziękować za ten czas remontu, odbudowy oddziałów szpitala – zauważył. Za obecność i przede wszystkim wsparcie podczas całej inwestycji podziękował obecnym br. Anzelm, przeor Konwentu Bonifratrów w Katowicach. Przypomniał także, że bracia trafili do Bogucic dzięki staraniom tamtejszego proboszcza – ks. Leopolda Markiefki.
– Niech to dzisiejsze wydarzenie będzie znakiem, że w tych różnych skomplikowanych okolicznościach potrafimy iść do przodu. Potrafimy rozwijać placówki szpitalne po to, żeby jak najlepiej służyć ludziom – powiedział abp Andrzej Przybylski, zapraszając zebranych do wspólnej modlitwy. Odnosząc się do przypadającej tego dnia uroczystości Narodzenia św. Jana Chrzciciela, metropolita katowicki zauważył, że historia jego życia uczy nas postępowania w czasie przełomu. – To wielka sztuka umieć tak jak Jan Chrzciciel połączyć stare z nowym, bo nie da się zrozumieć Nowego Testamentu bez Starego. Bo nikt nie zaczął od zera. Nawet Pan Jezus wszedł w historię. Ale nie można ciągle żyć na zasadzie: „zawsze tak było”. Nie można ciągle funkcjonować w starym i nie rozwijać. I o tę umiejętność wypada nam dla naszego szpitala poprosić świętego patrona dzisiejszego wydarzenia. Proroka, który doskonale potrafił połączyć stare z nowym. Kiedy się patrzy na szpital zakonu bonifratrów w Katowicach, widzimy dostojne mury z kościołem szpitalnym, z zacną historią i wielowiekową zakonu braci bonifratrów. (…) To są fundamenty, o których nie wolno nam zapomnieć, nawet w czasach rozwijającej się techniki. Ta ciągłość to przede wszystkim ciągłość troski o człowieka. Ciągłość w miłości, ciągłość w poświęceniu człowiekowi choremu. Choćby nie wiem, jakie nowe techniki wymyśliła jeszcze medycyna, nowoczesne technologie, to tak naprawdę, jeśli pośród tego świata maszyn i nowoczesnych sprzętów zgubimy człowieka, zgubimy miłość, a będziemy widzieć tylko jakieś zjawisko chorobowe, jakieś parametry diagnostyczne, to zgubimy coś, co jest istotą – przestrzegał abp Andrzej Przybylski.
