Benedyktynki proszą o pomoc w zbiórce pieniędzy

Mniszki klauzurowe, kontemplacyjne, od 95 lat utrzymują się z wypiekania oraz sprzedaży opłatków i komunikantów. Proszą o pomoc w zebraniu funduszy na modernizację opłatkarni. 

Opłatki wypiekane są w opłatkarni, historia tego miejsca zaczęła się w XX-leciu międzywojennym.

„Dochód ze sprzedaży opłatków pozwala nam na kontynuowanie w Kościele naszej misji nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu, modlitwy i ekspiacji za grzechy, zwłaszcza przeciw Eucharystii” – zaznaczają siostry w komunikacje na swojej stronie internetowej.

Modlitwa przy pracy 

Siostry piekące opłatki i komunikanty modlą się przy pracy, nadając prostym czynnościom głębszy sens. Opłatki są wyrabiane z najlepiej jakości mąki, siostry dbają o to, by opłatki nie kruszyły się i nie rozpadały.

„Opłatkarnia wiele razy była unowocześniana: najpierw piekłyśmy w kominku na węgiel. Kominek zastąpiono potem palnikami gazowymi, a te z kolei – w czasie okupacji – ręcznymi maszynami elektrycznymi. Aby jednak obecnie konkurować z innymi wytwórniami, musimy pilnie zmodernizować naszą opłatkarnię. Obawiamy się, że w obliczu zalewu tanimi opłatkami, nasza wytwórnia może upaść, a my zostaniemy bez środków utrzymania” – dodają zakonnice.

Maszyny ręczne muszą zostać zastąpione automatycznymi. Potrzebne jest też powiększenie pomieszczenia, w którym opłatki są wypiekane. Część inwestycji udało się już zrealizować, jednak na dalsze prace siostry nie mają pieniędzy. „Koszt całego przedsięwzięcia daleko przekracza nasze możliwości finansowe. Dlatego prosimy o pomoc i wsparcie tego dzieła” – piszą.

Tutaj można wesprzeć ten cel

Za: www.deon.pl