Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko w życiu jest na właściwym miejscu – przypomniał Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas Mszy św. kończącej peregrynację relikwii św. Teresy z Lisieux i jej świętych rodziców Zelii i Ludwika Martin w gnieźnieńskim Karmelu. Relikwie peregrynują po Polsce od 2 lipca. W Gnieźnie były obecne 1 i 2 sierpnia.
W homilii Mszy św. sprawowanej w niedzielę 2 sierpnia w kaplicy klasztoru karmelitanek bosych abp Wojciech Polak wskazał na rodzinę z Lisieux jako ponadczasowy przykład życia chrześcijańskiego. Odwołując się do Ewangelii przypomniał, że źródłem prawdziwej nadziei jest zawsze Chrystus. To On objawia człowiekowi miłość Ojca i prowadzi go przez doświadczenia życia.
– Tylko w krzyżu Jezusa zło zostaje odkupione, a nasze utrudzenie znajduje pociechę i wyzwolenie. On jest naszym wyzwoleniem, naszą nadzieją i przebaczeniem – powtórzył za papieżem Leonem XIV Prymas, podkreślając, że właśnie takiego Chrystusa odkrywała św. Teresa od Dzieciątka Jezus, powierzając Mu całe swoje życie.
Przywołując dalej słowa papieża Leona z Listu apostolskiego na 10. rocznicę kanonizacji świętych Zelii i Ludwika Martin metropolita gnieźnieński wskazał, że święta z Lisieux nauczyła się kochać Jezusa i Maryję właśnie dzięki wierze swoich rodziców. Dom Martinów był bowiem miejscem, w którym wiara nie ograniczała się tylko do słów, ale przenikała ich wzajemne relacje i codzienne życie.
– Bóg na pierwszym miejscu to dewiza, na której zbudowali całe swoje życie. Bóg na pierwszym miejscu, bo wtedy wszystko w życiu jest na właściwym miejscu – przypomniał znane powiedzenie abp Polak, dodając, że szczęście rodziny Martinów rodziło się i budowało na codziennej modlitwie, wspólnym przeżywaniu Eucharystii, wzajemnej miłości oraz umiejętności przechodzenia przez trudne doświadczenia w zjednoczeniu z Chrystusem.
Prymas przywołał poruszający fragment „Dziejów duszy”, opisujący rozmowę Teresy z ojcem o jej pragnieniu wstąpienia do Karmelu. Święty Ludwik Martin nie zatrzymywał córki przy sobie, ale rozpoznał w jej decyzji wolę Boga. Symboliczny gest podarowania Teresie białego kwiatu z zachowanymi korzeniami stał się dla niej obrazem powołania – człowiek może wzrastać w nowej ziemi tylko wtedy, gdy wcześniej zapuści korzenie w rodzinie przepełnionej miłością i wiarą.
Odwołując się do tego obrazu abp Wojciech Polak powtórzył wezwanie papieża Leona XIV skierowane do współczesnych rodzin: „Umieśćcie Jezusa w centrum waszych rodzin, waszych działań i waszych wyborów. Pozwólcie dzieciom odkryć Jego miłość i nieograniczoną czułość”. Podkreślił, że pierwsze lata życia dziecka są jak „miękki mech”, na którym wzrastają korzenie przyszłego życia i powołania.
– To właśnie wtedy rodzina przekazuje najcenniejszy dar – doświadczenie Boga obecnego w codzienności – mówił.
Metropolita gnieźnieński zachęcał też do modlitwy za małżonków i narzeczonych, aby święci Zelia i Ludwik Martin byli dla nich wzorem i wsparciem. W świecie, który proponuje nietrwałe i egoistyczne modele relacji, chrześcijańska rodzina pozostaje drogą prawdziwego szczęścia, a święci małżonkowie pokazują, że można budować życie na wierze, wzajemnym oddaniu i odpowiedzialności za dzieci.
– Ważne jest, aby nawet jeśli tak często zniechęca nas widok domów, które runęły, pragnień, które obumarły, nie dać sobie nigdy zabrać z serca marzenia i tęsknoty za takim domem, który będzie trwały, do którego będzie się nie tylko wracać z radością, ale i z radością przyjmować tego, kto przychodzi, w którym miłość będzie chlebem powszednim, przebaczenie koniecznością zrozumienia, a prawda źródłem, z którego wypływa pokój serca – mówił za papieżem Benedyktem XVI Prymas wyrażając przekonanie, że peregrynacja relikwii św. Teresy oraz jej rodziców po klasztorach karmelickich w Polsce jest przypomnieniem, iż także dzisiaj Bóg powołuje do świętości życia rodzinnego i nigdy nie pozostawia człowieka samego w budowaniu domu, któremu na imię życie.
Relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców Zelii i Ludwika Martin przybyły do Polski z francuskiego Lisieux i od 2 lipca do 10 sierpnia peregrynują po kraju. Do archidiecezji gnieźnieńskiej przybyły 1 sierpnia z diecezji kaliskiej. Przez dwa dni w gnieźnieński klasztorze karmelitanek bosych trwało czuwanie modlitewne zakończone niedzielną Mszą św. pod przewodnictwem Prymasa Polski. Z Gniezna relikwie zostaną przekazane do diecezi bydgoskiej.
Święci Zelia i Ludwik Martin byli małżeństwem i rodzicami dziewięciorga dzieci, z których pięć córek wybrało życie zakonne. Najbardziej znaną z nich jest św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Prowadzili zwyczajne życie rodzinne, łącząc obowiązki zawodowe (Zelia była koronkarką, a Ludwik zegarmistrzem) z głęboką wiarą i troską o wychowanie w niej dzieci. W 2015 roku zostali wyniesieni na ołtarze jako pierwsza w historii Kościoła para małżeńska kanonizowana wspólnie, stając się patronami małżonków i rodzin. (Pierwszą parą małżeńską beatyfikowaną wspólnie byli małżonkowie Quattrocchi, wyniesieni na ołtarze w 2001 r.)
