Bp Audo z Syrii: Boli nas exodus chrześcijan

Szczególnym bólem biskupów i księży jest to, że musimy patrzeć, jak nasi wierni opuszczają Syrię – mówi chaldejski biskup Aleppo Antoine Audo. Biskup z Syrii gościł w Polsce w związku z przypadającym 9 listopada VI Dniem Solidarności z Kościołem Prześladowanym. W tym roku organizująca ten dzień sekcja polska Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie zwraca szczególną uwagę na sytuację chrześcijan w jego kraju.

Brak poczucia bezpieczeństwa, pogłębiające się ubóstwo i masowe opuszczanie kraju, zwłaszcza przez chrześcijan, to główne problemy dotykające obecnie Syrię. Mówił o tym biskup Aleppo, który od 6 do 9 listopada przebywa w Polsce. W Warszawie spotkał się m.in. z sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Polski bp. Arturem Mizińskim i wziął udział w konferencji prasowej.

Mówiąc o sytuacji w swoim kraju, chaldejski biskup Aleppo podkreślał dramat chrześcijan. – To nie jest nasza wojna, nie mamy w niej żadnego interesu, jesteśmy mniejszością, ale byliśmy na tej ziemi od jej początków – mówił. – Mamy czasami takie wrażenie, że stoimy przed końcem chrześcijaństwa na Bliskim Wschodzie – dodawał, wskazując na ich masowy exodus.

 Biskup z Syrii zauważał, że podstawowym źródłem konfliktu w jego kraju jest ekonomia. Zwracał uwagę, że rozwiązaniem nie mogą być działania zbrojne z zewnątrz, lecz pomoc w rozwiązaniu problemów politycznych wewnątrz Syrii.

Fakt, że na tym terenie jest coraz mniej chrześcijan to nie tylko strata dla Kościoła lokalnego, ale również dla Kościoła powszechnego oraz dla muzułmanów. – Jest to strata dla dialogu między chrześcijanami a muzułmanami – mówił bp Audo.

Dyrektor sekcji polskiej PKWP ks. prof. Waldemar Cisło podczas spotkania z dziennikarzami w Warszawie zwrócił uwagę na to, że chrześcijanie w krajach muzułmańskich dają świadectwo pomocy każdemu, bez względu na wyznanie. Niosą na Bliskim Wschodzie przesłanie, że przede wszystkim jesteśmy braćmi, jako ludzie, dopiero potem jako wyznawcy konkretnej religii. Dlatego tak ważna jest ich obecność w krajach muzułmańskich.

Obawę, że Syria może pozostać bez obecności chrześcijan wyraził podczas konferencji w Warszawie również sekretarz generalny Episkopatu bp Artur Miziński. – Syria to kolebka chrześcijaństwa, miejsce nawrócenie i działania św. Pawła – przypomniał. Ich  liczba zmniejsza się z dnia na dzień –  poprzez śmierć, poprzez biedę, poprzez emigrację. –  Dlatego nie możemy zostać obojętni – apelował bp Miziński. Zachęcał do troski o to, aby najbliższa niedziela, 9 listopada, nie była jedynym dniem, w którym będziemy nieść pomoc potrzebującym.

Więcej na: www.episkopat.pl