Co dziś światu mówią osoby życia konsekrowanego? Światu, który krzyczy o kryzysie powołań, habity sióstr i braci mówią: to nie powołani przeżywają kryzys. Kryzys przeżywa świat, który mnoży przed oczami młodych złudne obietnice i utrudnia podejmowanie wyboru większej miłości – mówi bp Damian Muskus OFM.
Kim dla współczesnego świata są osoby życia konsekrowanego? Przede wszystkim są znakiem nadziei w niestabilnych czasach konfliktów, podziałów i kwestionowania wartości – odpowiada bernardyn i biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. – Światu, który gardzi wiernością, przypominają o tym, że wytrwać to znaczy być wiernym miłości, a nie sobie. Światu, który skazuje nas na samotność, potwierdzają, że nie jesteśmy sami, bo Bóg jest bliżej nas niż myślimy, a Jego miłość splata między ludźmi więzy braterstwa. Światu, który krzyczy o kryzysie powołań, habity sióstr i braci mówią: To nie powołani przeżywają kryzys. Kryzys przeżywa świat, który mnoży przed oczami młodych złudne obietnice i utrudnia podejmowanie wyboru większej miłości. Światu, który jest obojętny na krzywdę najsłabszych, przypominają, że miarą człowieczeństwa jest miłosierdzie i pociecha niesiona płaczącym. Światu, który sięga po przemoc, osoby życia konsekrowanego mówią, że prawdziwą siłą jest łagodność. Światu, który przekonuje, że w życiu człowieka chodzi o to, by uszczęśliwić samego siebie, mówią: nie jest tak – to ofiara miłości bliźnich i Boga jest drogą do szczęścia – dodaje.
Podkreśla, że osoby konsekrowane są potrzebne światu. – Przypominają o tym, że życie ma sens większy niż doczesność, że nadzieja nie gaśnie, gdy jest solidarnie podtrzymywana, że dialog jest zawsze możliwy, że prawdziwy pokój jest owocem spotkania twarzą w twarz z człowiekiem, a nie efektem negocjacji możnych – wyjaśnia bp Damian Muskus OFM.
Za: www.ekai.pl
