Bracia Albertyni niosą pomoc ubogim

Bracia albertyni przybyli w sobotę, 8 grudnia na Jasną Górę. Tradycją jest, że w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, albertyni (inaczej Trzeci Zakon Regularny św. Franciszka Serafickiego Posługujących Ubogim) przybywają do Matki Bożej Jasnogórskiej, by polecić Jej wszystkie sprawy Zgromadzenia. Towarzyszą im przyjaciele oraz podopieczni z domów, gdzie posługują bracia albertyni. 

Założycielem Zgromadzenia Braci Albertynów był św. Brat Albert – Adam Chmielowski. Założone przez siebie Zgromadzenia Braci i Sióstr Posługujących Ubogim oparł na Regule św. Franciszka z Asyżu. Centrum jego działalności stanowiły ogrzewalnie miejskie dla bezdomnych, które pracą apostolską przemieniał w przytuliska. 

„Motywem, żeby tu przyjeżdżać, jest przekonanie br. Alberta, że założycielem zgromadzenia i fundatorką jest Matka Boża Częstochowska. A drugi motyw tej decyzji to była setna rocznica ogłoszenia dogmatu Niepokalanego Poczęcia, w 1954 roku, bracia po stratach, jakie ponieśli w czasie II wojny światowej, bo większość domów ulokowana była we wschodnich terenach Rzeczypospolitej, bracia musieli się przenieść i wrócić do Polski, domy zostały w komunizmie zlikwidowane, bracia nie mogli posługiwać ludziom bezdomnym, liczba powołanych też spadła. I to wszystko spowodowało, że bracia podjęli decyzję, żeby co rocznie zawierzać Matce Bożej swoje zgromadzenie, swoją posługę, swoich ubogich – opowiada br. Paweł Flis, brat starszy (przełożony generalny) zgromadzenia – W tej chwili zgromadzenie prowadzi siedem domów, pięć w Polsce, dwa na Ukrainie. Przede wszystkim mamy służyć tym do których inni nie chcą pójść, dlatego są to domy dla ludzi bezdomnych, prowadzimy kuchnie dla ubogich, są to często osoby, których nikt nie dostrzega. W kuchni dla ubogich często przychodzą osoby ubogie, które swoje renty przeznaczają na mieszkanie i leki, i ta ciepła zupa i ten chleb, który mogą ze sobą zabrać, widzimy, że to jest coś czego bardzo potrzebują. Ważne jest to, że ta posługa jest codzienna, nie są to akcje jednorazowe. Jest to taka posługa podstawowa, ale która nie ogranicza się tylko do rozdawnictwa, prowadzimy także domy dla bezdomnych, ludzie, którzy z jakiegokolwiek powodu nie mają dachu nad głową, mogą u nas zamieszkać”. 

„Wielką pomocą byłaby modlitwa o powołania, ponieważ to czego nam najbardziej brakuje to bracia. Zaproszeń mamy bardzo dużo, domy na nas czekają, ubodzy czekają, ale niestety nie jesteśmy w stanie objąć opieką wszystkich tych placówek, bo jest nas za mało. Z drugiej strony Pan Jezus już nam obiecał, że ubogich będziemy mieli, zdajemy sobie sprawę, że celem zgromadzenia nie jest likwidacja ubóstwa w Polsce, czy na świecie, najważniejszym jest dać świadectwo, że ci ubodzy są dla Pana Boga najważniejsi, tak odczytujemy nasze powołanie” – podkreślał br. Paweł Flis. 

O godz. 9.30 w Kaplicy Matki Bożej została odprawiona Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił bp Antoni Długosz, bp senior arch. częstochowskiej. 

„Drogi bracie generale, drodzy bracia, drodzy przyjaciele i znajomi naszych braci gratuluje wam na pierwszym miejscu Fundatorki, z którą tak wiąże się wasz założyciel. Dziękuję za wspaniały charyzmat, dzisiaj tak szczególnie ważny Polsce, gdzie niektórzy chcieli by tylko i wyłącznie materialnie ustawiać się w życiu, a wy skromnymi habitami mówicie, są wyższe wartości od pieniądza i materii to troska o skarb, jaki daje nam Pan Bóg, a tymi skarbami są podopieczni, którym chcemy służyć. Życzę wam dojrzałych powołań, a wasze powołania nie są łatwe, aby współbracia wiedzieli, że patrząc na człowieka w potrzebie pomagają samemu Chrystusowi, to jest najpiękniejsze powołanie. Niech wasze zgromadzenie umacnia się duchem, a Matka Boża będzie stałą towarzysza waszego życia” – podkreślał w homilii bp senior Antoni Długosz

Bracia albertyni każdego roku ponawiają również Akt Ofiarowania, jaki na stulecie ogłoszenia dogmatów, w 1954 roku, złożyli na Jasnej Górze. 

o. Stanisław Tomoń 
BPJG/ mś 

Za: www.jasnagora.com