Ełk: Homilia Misyjna bp Jerzego Mazura SVD

1. Bóg pragnie, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni dzięki poznaniu prawdy i doświadczeniu Jego miłosierdzia, dzięki Kościołowi, który jest powszechnym sakramentem zbawienia. Jezus posyłając Apostołów powiedział do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest będzie zbawiony” (Mk 16,15-16).

Dzisiaj te słowa: „Idźcie i głoście” Jezus kieruje do nas ludzi ochrzczonych. Św. Jan Paweł II uczył, że „wszyscy ochrzczeni są powołani do świętości i działalności misyjnej”. Prośmy Ducha Świętego byśmy to nasze powołanie jeszcze bardziej zrozumieli i w Jego mocy je realizowali.

Przeżywamy Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny ogłoszony przez papieża Franciszka. To dobra okazja do przebudzenia misyjnego w Kościele. Ten czas jest wspaniałą szansą podjęcia
z odnowionym zapałem odpowiedzialności za misje oraz umocnienia się w przekonaniu, że
z mocy chrztu i bierzmowania jesteśmy uczniami-misjonarzami Chrystusa. Posłanymi przez Niego do świata stając się świadkami wiary.

W orędziu na ten Miesiąc papież zachęca byśmy odkrywali misyjne znaczenie naszego przylgnięcia wiary do Jezusa Chrystusa, wiary darmo otrzymanej jako dar w sakramencie Chrztu św.” (…) Darmo otrzymaliśmy ten dar i darmo się nim dzielimy
(por. Mt 10,8), nie wykluczając nikogo.”

2. Dzisiejsza liturgia Słowa skupia się na wierze. Apostołowie mając świadomość misji, do której ich Jezus przygotowywał i zamierzał posłać, prosili Go: „dodaj nam wiary”. Odpowiadając na ich prośbę Jezus najpierw uświadomił im jej moc: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy…”. W pierwszym czytaniu prorok Habakuk mówi: „a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności”. Św. Jan zaś przypomina, że „tym zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara” (1 J 5,4).

Przychodzimy dziś do Jezusa i tak jak Apostołowie prosząc: „Panie, dodaj nam wiary”, bo wiemy, że być Jego uczniem, uczennicą to być człowiekiem mocnej wiary. Wiara jest trudna, ale rzuca światło na nasze życie, odsłania jego cel i pobudza do działania, do dzielenia się nią.

Jezus dzisiaj objawia potęgę wiary posługując się symbolem ziarna gorczycy. Słuchacze dobrze znali przysłowie: „małe jak ziarno gorczycy”.Jezus posługuje się tym przysłowiem, by ukazać jej moc: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna”.

Wiara jest darem, łaską, ale równocześnie zadaniem, misją. Ten dar wiary otrzymaliśmy na chrzcie świętym i staliśmy się uczniami misjonarzami. W wierze pomagają nam wzrastać nasi rodzice, a także wspólnota parafialna – duszpasterze, katecheci, inni wierzący. Otrzymaliśmy także na chrzcie świętym misję, zadanie, aby dzielić się wiarą z innymi, którzy żyją obok nas i z tymi, którzy jeszcze nie znają Chrystusa a jest ich ponad 5 miliardów na całym świecie.

Jezus posyłając nas z misją głoszenia Ewangelii zapewnia: „Ja jestem z wami” i też mówi: „beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J15,5). Z Jezusem możemy wszystko, nawet wyrywać
i przesadzać morwy.

Na drodze do świętości potrzebujemy mocnej wiary. Jest ona

nam potrzebna, aby iść i służyć zagubionym grzesznikom szukającym miłosierdzia Bożego, by iść i wypełniać misję głoszenia Ewangelii. Przeczuwając, że wypełnienie misji głoszenia słowa Bożego nie będzie łatwe, Apostołowie proszą Chrystusa, aby umocnił ich w wierze.
My również, świadomi trudów i przeciwności, jakie rodzi zaangażowanie misyjne, pełni pokory prosimy, by Pan nas wspierał i umacniał. Św. Paweł zachęca nas: „weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą!”. A więc wszelkie przeszkody, zwątpienie i słabość pokonamy dzięki współpracy z Duchem Świętym – Jego mocą. Św. Arnold Janssen założyciel trzech zgromadzeń misyjnych uczył misjonarzy
i misjonarki: „Im więcej trudności, tym bardziej winniśmy zaufać Bogu”.

3. Do działalności misyjnej i współodpowiedzialności za misje wzywa nas Kościół, który jest
z natury misyjny czyli posłany. Św. Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris missio” stwierdził: „Misje są sprawą wiary, są dokładnym wskaźnikiem naszej wiary
w Chrystusa i w Jego miłość ku nam”
(RMis, 11).

Wynika stąd jasno, że to, co dla misji robi Kościół, a więc posługa misjonarek i misjonarzy na placówkach misyjnych oraz nasza pomoc modlitewna i finansowa dla misji są głęboko zakorzenione w wierze. Wiara pozwala nam za św. Pawłem wyznać: „Nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego” (Rz 1,16)

Jako ludzie wierzący jesteśmy przekonani, że każdy człowiek potrzebuje Jezusa Chrystusa, który zwyciężył grzech, śmierć i pojednał ludzi z Bogiem. Dlatego Kościół nie przestaje głosić, że Jezus przyszedł objawić oblicze Boga i wysłużyć, przez krzyż i zmartwychwstanie zbawienie dla wszystkich ludzi. Jako chrześcijanie wiemy, że fundamentem wiary jest spotkanie z Jezusem Chrystusem, który nadaje życiu nową perspektywę. Uczeń-misjonarz wypełnia swą misję kierując się wiarą. Ona motywuje go do służby ubogim i cierpiącym.
To go wyróżnia go wśród ludzi angażujących się w działalność charytatywną i społeczną w krajach najuboższych.

Można powiedzieć, że brak gorliwości misyjnej jest brakiem gorliwości w wierze. Kiedy wiara jest słaba, wtedy i jej głoszenie słabnie. Wtedy słabnie świadomość przynależności do Kościoła i nie ma pozytywnej odpowiedzi na powołanie do ewangelizacji. Misje są sprawą wiary a misjonarz to mąż wiary. Wiara dojrzała wyraża się postawą świadectwa. Wiara dojrzewa, umacnia się w misji. Tak uczył św. Jan Paweł II: „Wiara umacnia się, gdy jest przekazywana”. Wiara staje się silną, gdy rzeczywiście służymy innym. Przekazujmy wiarę
w mocy Ducha Świętego. Bądźmy świadkami Jezusa Chrystusa zmartwychwstałego w mocy Ducha Świętego.

4. W tym Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym poznawajmy świadków wiary, jakimi są misjonarze i misjonarki. Odwiedzając wioskę trędowatych i szpital na Madagaskarze zapytałem jednego z misjonarzy, który pełnił posługę wśród nich: „Jak sobie radzisz z tą misją bycia ciągle z chorymi cierpiącymi”. Odpowiedział krótko: „Codziennie staję przed Chrystusem Ukrzyżowanym, wpatruję się w Niego i rozważam Jego cierpienia. To daje mi siłę, by być świadkiem Chrystusa zmartwychwstałego”.

O polskich franciszkańskich męczennikach z Pariacoto wierni napisali na ich grobach: „Mocni w wierze, płonący miłością, niosący pokój aż po męczeństwo”.

Poznajmy naszych misjonarzy i misjonarki, gdyż jak mówiła św. Matka Teresa z Kalkuty: „Misjonarz to chodząca Boża miłość po świecie”.

Pragnę przetoczyć słowa o. Raniero Cantalamessy, którą opowiadał o swoim pobycie w jednym z biednych krajów. „Widziałem tam dzieci, które były praktycznie nagie i którym brakowało wody i pożywienia. Gdy patrzyłem na te dzieci, usłyszałem jakby wewnętrzny głos, głos Jezusa, który powiedział do mnie: „Patrz! To jest moje Ciało!”. Tak to prawda. Widząc biednych patrzymy na Ciało Jezusa.

Jedna z historii mówi o mężczyźnie, który zobaczył w jednym z krajów misyjnych małe biedne, głodne dzieci. Zezłościł się na Pana Boga i powiedział Mu tak: „Boże zrób coś dla nich”. W swoim sercu usłyszał odpowiedź: „Przecież już coś dla nich zrobiłem – stworzyłem ciebie!”. No właśnie. Za każdym razem, gdy widząc niedolę i cierpienie tego świata, pytamy Boga: „Gdzie jesteś? Dlaczego czegoś nie zrobisz dla tych ludzi?, powinniśmy uważnie słuchać, bo Bóg nam odpowiada: „Już coś dla nich zrobiłem: stworzyłem ciebie, abyś im pomógł!”.

To do nas, swoich uczniów Jezus mówi: „Wy dajcie im jeść”, „darmo otrzymaliście darmo dawajcie”, „Idźcie i czyńcie uczniami. Najbardziej ubogim człowiekiem nie jest ten, kto nie ma dóbr materialnych, pożywienia i odzienia, lecz człowiek, któremu brakuje Boga. Kard. Robert Sarah powiedział, że „bez Boga człowiek popada w tak wielką nędzę, że całe jego życie zmierza ku przepaści, ku rozpaczy”. Św. Jan Paweł II mówił, że największym miłosierdziem okazanym bliźniemu jest doprowadzenie go do spotkania z Jezusem.

W tym Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym módlmy się, aby Duch Święty wzbudził nową wiosnę misyjną dla wszystkich ochrzczonych i posłanych przez Kościół Chrystusowy. Pamiętajmy modlitwa jest sercem misji Kościoła.

Zadajmy sobie także pytanie: Czego Chrystus chce od każdego z nas?. Pan chce, byś stał się darem dla innych, do których On cię posyła. A więc odwagi! Bóg jest z wami. Powiem wam słowami papieża Franciszka: „Bóg oczekuje również, że ktoś będzie miał odwagę wyruszyć, udać się tam, gdzie brakuje nadziei i godności, ad gentes, gdzie zbyt wielu ludzi wciąż żyje bez radości Ewangelii. Idź, Pan nie zostawi ciebie samego; świadcząc, odkryjesz, że Duch Święty przyszedł przed tobą, aby przygotować ci drogę. Odwagi, Matko Kościele: odzyskaj swoją płodność w radości misji!

Zatem nieśmy Ewangelię, Nieśmy Chrystusa, Nieśmy Boga aż po krańce ziemi.

Kończąc, pragnę w imieniu Komisji Episkopatu Polski ds. misji oraz własnym wyrazić wdzięczność wszystkim misjonarzom i misjonarkom, jest ich ponad 1900, którzy z odwagą
i zapałem wypełniają misję w 99 krajach świata. Dziękuję wszystkim, którzy wspomagają misyjne dzieło Kościoła poprzez modlitwę, ofiarowanie cierpień, pomoc materialną, a przede wszystkim poprzez gotowość niesienia Ewangelii aż po krańce ziemi.

A zarazem pragnę mocno wypowiedzieć: „Polsko!, Kościele w Polsce ze swej wiary posyłaj misjonarzy! Polsko! Kościele w Polsce ze swej wiary wspomagaj misjonarzy!

Za: www.diecezjaelk.pl