Franciszkanie z Katowic zaprosili uchodźcę z Syrii do poprowadzenia kursu dla parafian

Fahed Dżamal pochodzi z Aleppo, będzie uczył kultury syryjskiej i języka arabskiego. Spotkania przy parafii odbywają się w kawiarence parafialnej.

Małe pomieszczenie szybko się zapełniło – było aż 30 chętnych do nauki. Na pierwszych zajęciach Fahed Dżamal przedstawił program zajęć oraz zaczął od przedstawienia różnych form powitania w języku arabskim.

Na spotkanie zorganizowane przez Alana Ruska OFM, proboszcza parafii, przyszli parafianie w różnym wieku. Zareklamowano je również na Facebooku kościoła św. Ludwika i Wniebowzięcia NMP w Panewnikach.

„Każdy może się przekonać, że uchodźca to nie znaczy terrorysta. Nie można tych ludzi prześladować i gnębić” – mówi cytowany przez katowicką „GW” proboszcz.

To właśnie parafianie razem z franciszkanami, odpowiadając na apel papieża Franciszka, by każda parafia przyjęła w 2015 roku jedną rodzinę uchodźców, zaopiekowali się Fahedem Dżamalem, jego córką Ritą i zięciem, Eliasem. Już w Polsce przyszedł na świat ich pierwszy syn.

Rodzina zaczęła naukę języka na Uniwersytecie Śląskim. Polskiego uczą ich też wolontariusze z parafii. Fahed Dżamal ma 60 lat, z zawodu jest architektem. Skończył również teologię. Elias, z wykształcenia prawnik, studiuje rachunkowość, a do czasu ukończenia nauki pracuje w restauracji. Niestety spotyka go los wielu wykształconych osób, które doświadczają losu uchodźcy – w krajach, które ich przyjmują, nie są w stanie podjąć pracy w swoim zawodzie ze względu na różnice językowe lub związane z uznaniem dyplomów.

Rodzina Faheda Dżamala spotyka się również z nieprzyjemnościami w przestrzeni publicznej – niejednokrotnie Elias musiał uciekać, gdy ktoś groził mu na ulicy lub w środkach komunikacji, gdy rozmawiał po arabsku. Widać to też nawet w komentarzach pod postem reklamującym zajęcia w parafii zamieszczonym na profilu kościoła św. Ludwika i Wniebowzięcia NMP w Panewnikach na FB.

Na powtarzany wielokrotnie mit o „walce naszych dziadków z inwazją osmańską”, admin odpowiedział jednak, że w tym przypadku nie chodzi ani o osobę pochodzenia tureckiego, ani o muzułmanów. Ktoś inny dodał: „tuż obok mieszka tam też Egipcjanin katolik, który czasem dołącza do arabskiego stolika na Multilanguage evenings in Katowice :)”.

– Takie sytuacje są dla mnie bolesne. Musimy walczyć z takimi uprzedzeniami – mówi proboszcz.

Nie ma wątpliwości, że bezpośrednie spotkania są najlepszym sposobem na walkę z uprzedzeniami wobec osób doświadczających uchodźstwa.

Więcej informacji znajdziecie na stronie kościoła św. Ludwika i Wniebowzięcia NMP w Panewnikach na FB.

Za: www.deon.pl