Jasna Góra: dziewice i wdowy konsekrowane w dorocznej pielgrzymce

13. Pielgrzymka Dziewic i Wdów Konsekrowanych odbyła się w sobotę, 1 grudnia na Jasnej Górze z udziałem ok. 200 osób. 

Dziewice i wdowy konsekrowane zobowiązują się do życia w czystości, służąc Bogu w codzienności, w pracy, w miejscu, gdzie mieszkają, wśród osób, które spotykają każdego dnia. W Polsce indywidualne życie konsekrowane wybrało obecnie 285 dziewic i ponad 320 wdów. 

„To jest doroczne spotkanie i dziękczynienie Panu Bogu za kolejny rok życia konsekrowanego w indywidualnych formach życia w Polsce – wyjaśnia Elżbieta Hurman, dziewica konsekrowana z diec. świdnickiej, rzecznik prasowy Centrum Promocji Indywidualnych Form Życia Konsekrowanego przy Podkomisji Episkopatu Polski ds. Indywidualnych Form Życia Konsekrowanego – W tym roku obchodzimy, można powiedzieć, taki malutki jubileusz 20-lecia – od 1998 roku to powołanie rozkwita w polskim Kościele. Cały czas jesteśmy jednak u początku, cały czas uczymy się tego powołania – zarówno my, osoby, które podejmują życie w indywidualnych formach, jak i nasi duchowi opiekunowie – spowiednicy, kierownicy duchowi czy księża, którzy z ramienia biskupa są naszymi duszpasterzami w diecezjach. Ciągle się tego powołania uczymy, ciągle odkrywamy coś nowego, i tutaj też przyjeżdżamy, żeby u Matki Bożej uczyć się słuchania Ducha Świętego, odczytywania woli Bożej”. 

Monika z arch. lubelskiej jest już 2 lata po konsekracji: „Wcześniej już dojrzewałam do tego, że nie będzie to rodzina, małżeństwo, tylko właśnie droga z Panem Bogiem. Nie wiedziałam, że istnieje taka forma, jak stan dziewic konsekrowanych, wiec poszukiwałam. Dowiedziałam się trochę z Internetu, trochę od księdza, i tak rozpoczęła się formacja. Formacja trwa ok. 3 lat. Jest to indywidualne rozeznanie, a decyzję podejmuje ks. biskup wraz z kapłanem przygotowującym kandydatkę do konsekracji. Moja wola to był zakon, zgromadzenie, dlatego dla mnie jest to takie niesamowite, że to Boża wola z Ducha Świętego, że otrzymałam zaproszenie na tę drogę. Gdybym poszła do zakonu, to pewnie byłoby to takie ‘moje’. Być może nie byłabym szczęśliwa, a teraz jestem”. 

„My możemy pójść wszędzie, nie jesteśmy zobligowane żadnymi strojami, możemy wejść tam, gdzie jest najtrudniej osobom w habitach czy księżom – mówi Marzena z diec. sandomierskiej, dziewica konsekrowana – Idziemy do drugiego człowieka, i własnym świadectwem pragniemy pokazać, że pierwsza rzecz, którą myśmy otrzymały, to miłość Boga, i tą miłość chcemy oddać drugiemu człowiekowi”. 

„Wiedzą w pracy, wie rodzina, przyjaciele – mówi o swoim stanie Marzena z diec. sandomierskiej – Różne były reakcje. Jedni nie uwierzyli, jedni mówią, że to jest dziwactwo, bo nie zakonnica, nie osoba świecka. Duch Święty tchnie, kędy chce, i prowadzi różnymi drogami, my tylko musimy powiedzieć tak. Jest tak, jak chce Pan Bóg”. 

„Było to odpowiedzią na wołanie Boga – mówi Wanda z diec. warszawsko-praskiej, od 2006 roku wdowa konsekrowana – Jeszcze przed śmiercią męża usłyszałam ten głos – ‘pójdź za mną’, na rekolekcjach ignacjańskich, ale nie mogłam tego odczytać, potem dopiero to zrozumiałam. Kiedy mąż odszedł do Pana, wtedy wiedziałam, jaka jest moja droga i podjęłam życie wdowieństwa konsekrowanego. Jest to moją wielką radością, że żyjąc z Jezusem, słowa Pisma Świętego codziennego i Eucharystii przekładam na życie codzienne – w kontaktach z osobami, w posłudze w kościele, w posłudze wolontariuszki. Ten dar to znak czasu. Jest tak dużo wdów w Polsce. Jest potrzeba, żeby w jakiś sposób otworzyły swoje serca na wołanie Boga ‘pójdź za mną’, i dały ten wdowi grosz do skarbony Kościoła. Jest to dla nas wielkim umocnieniem, dla każdej z osobna i wszystkich razem – dawanie siebie drugiemu człowiekowi. Nie zamknąć się w rozpaczy, nie zamknąć się we wspomnieniach, w tej powierzchowności życia, ale zobaczyć sens, bo dążymy w swoim życiu do Boga, do wieczności, do spotkania z naszymi współmałżonkami”. 

Stan wdów i dziewic konsekrowanych istniał w Kościele już za czasów apostolskich. „Te formy życia były już od samego początku Kościoła, zawsze były dziewice, które poświęcały się życiu w samotności, służbie Bogu i Kościołowi – wyjaśnia bp Jacek Kiciński, przewodniczący Komisji KEP ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego – I na pewien moment historii Kościoła ten stan dziewic może troszkę został zapomniany, dlatego, że rolę tego stanu przejęły zgromadzenia zakonne. Natomiast dzisiaj widzimy, że na nowo rozkwita dziewictwo konsekrowane, dochodzi do tego jeszcze wdowieństwo, i wydaje się, że dzisiejszy człowiek po prostu poszukuje takich znaków Ducha Świętego, aby takie osoby żyły w dzisiejszym świecie, aby ten świat przemieniały swoją obecnością. Bo te osoby tak na zewnątrz niczym się nie wyróżniają, za wyjątkiem oczywiście swojego stylu życia, którym wskazują na wartości Ewangelii, i tą Ewangelią one się dzielą”. 

Obok dziewic i wdów konsekrowanych, w Polsce rozwija się też trzecia indywidualnego życia konsekrowanego – życie pustelnicze. „Mamy w tej chwili już 6 pustelników, część z nich jest na ślubach czasowych, a część złożyła już wieczysty ślub pustelniczy” – informuje Elżbieta Hurman. 

Uczestnicy Pielgrzymki Dziewic i Wdów Konsekrowanych zgromadzili się na Mszy św. o godz. 11.00, której przed Cudownym Obrazem przewodniczył bp Jacek Kiciński, przewodniczący Komisji KEP ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. 

Hasłem pielgrzymki były słowa: „W mocy Ducha Świętego”. Pielgrzymkę poprzedziły rekolekcje – dla stanu dziewic konsekrowanych poprowadzili: ks. dr Arkadiusz Okroj, przewodniczący Podkomisji KEP ds. IFŻK i s. Anna Maria Pudełko, apostolinka, a dla stanu wdów konsekrowanych – o. Wiesław Łyko OMI. 

o. Stanisław Tomoń 
BPJG/ dr 

Za: www.jasnagora.com