Jasna Góra. Nauczyciele z całej Polski dziękują i proszą

Nauczyciele i wychowawcy już po raz 82. przybyli w ogólnopolskiej pielgrzymce na Jasną Górę. Tuż po zakończeniu roku szkolnego, w dorocznym spotkaniu w dniach 1 i 2 lipca, bierze udział ok. 5 tys. osób. Na pielgrzymkę przyjechał nowy minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. 

„Jak każdego roku, również dzisiaj, w pierwszych dniach lipca kilka tysięcy nauczycieli z całej Polski przybywa do Matki Bożej na Jasną Górę, aby z jednej strony podziękować za miniony rok pracy wychowawczej, pracy formacyjnej, ale z drugiej strony na pewno jest to doskonała okazja, aby prosić Matkę Bożą o szczęśliwy czas wakacji, o regenerację potrzebnych sił i tych fizycznych, i duchowych dla siebie, ale także dla swoich uczniów – mówi ks. Wojciech Wojtyła, sekretarz Krajowego Biura ds. Duszpasterstwa Nauczycieli – Owszem, ten czas nauczyciele mogliby spędzać już na wakacjach, jednak wybierają przyjazd na Jasną Górę – myślę, że to są tęsknoty naszego serca, mamy taką duchową potrzebę bycia tutaj razem, w naszym środowisku nauczycielskim”. 

„Przybywamy do tego miejsca szczególnego dla Polaków po to, aby podziękować za to, co już się stało, prosić o wsparcie i siły przy wyzwaniach, które nas czekają. Bez takiego wsparcia trudno myśleć o tym, aby dobrze wypełniać swoje obowiązki” – podkreśla Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej. 

„Musimy pamiętać, że szkoła jest przede wszystkim dla dzieci i rodziców, nauczyciele pełnią tu w dużej mierze funkcję usługową, ale chcielibyśmy, aby ta posługa była w jak najlepszych warunkach i za godziwą płacę, i będziemy próbowali tak ustawić polskie prawo i polskie finanse, aby nauczyciele mogli pracować w jak najbardziej komfortowych warunkach – zapewnia Dariusz Piontkowski – Nauczyciele muszą pamiętać jednak o tym, że szkoła też pełni funkcję pomocniczą wobec rodziny i rodziców, bo to rodzice przede wszystkim wychowują swoje dzieci. Bez współpracy rodziców i szkoły, a więc także nauczycieli efektów dobrych nie będzie”. 

„Myślę, że w kwietniu, kiedy wybuchły strajki, było bardzo dużo emocji, chciałbym doprowadzić do tego, aby emocje były zdecydowanie mniejsze, abyśmy rozmawiali o faktach, a nie tylko i wyłącznie o emocjach, to temu służą m.in. spotkania ze związkami zawodowymi, które już się odbyły – wyjaśnia minister – Pierwsze reakcje związków zawodowych są optymistyczne, bo pokazują, że mimo tego napięcia chcą jednak rozmawiać o tym, co dalej z polską edukacją, w jakich warunkach mają pracować nauczyciele. Chciałbym, aby te rozmowy były kontynuowane. Umówiliśmy się już na spotkanie w drugiej połowie sierpnia, gdzie będziemy rozmawiali o szczegółach i mam nadzieję, że uda się doprowadzić do tego, aby zajęcia rozpoczęły się zgodnie z przewidywanym terminem bez poważniejszych napięć”. 

„Jestem na Jasnej Górze dlatego, że stąd czerpię moc do pracy, tu czerpie się siłę duchową, i nie tylko duchową – wyznaje Małgorzata Tokarz z Gorlic – Tu jest wspólnota, czuje się wsparcie, duchową więź z ludźmi, i ma się świadomość, że nie jest się samym. Poza tym wspólnotowa modlitwa ma też większą moc. Rok był trudny, szarpany różnymi politycznymi emocjami. Prosimy o błogosławieństwo Boże w pracy, ale też o pokój, o spokój, o to, by być wzorem dla uczniów”. 

Ks. Wojciech Wojtyła, sekretarz Krajowego Biura ds. Duszpasterstwa Nauczycieli szczególnie akcentuje długą tradycję pielgrzymowania tej grupy zawodowej na Jasną Górę: „Warto podkreślić, że ta pielgrzymka trwa nieprzerwanie od roku 1937, a więc nawet w okresie wojennym nauczyciele przybywali na Jasną Górę pomimo tych zewnętrznych trudności, odnajdywali w sobie siłę, i po tę siłę tutaj przyjeżdżali, po te natchnienia serca, po to, żeby móc potem, samemu będąc ukształtowanym, jednocześnie potem kształtować innych”. 

Tegoroczne spotkanie przebiega pod hasłem: „W imię przyszłości kultury”. „Słowa te nawiązują do szczególnie ważnego wystąpienia Ojca Świętego Jana Pawła II w siedzibie UNESCO w 1980 roku – tłumaczy ks. Wojciech Wojtyła – Ojciec Święty wygłosił przemówienie na temat kultury, które uważane jest za syntetyczny wykład na temat chrześcijańskiego rozumienia kultury, czym kultura jest. A przecież niezwykle ważnym wymiarem kultury jest wychowanie. Chcemy nauczycielom poprzez wykłady, poprzez sympozjum wydobyć ten wymiar kultury, pokazać, że u podstaw fundamentów naszej kultury europejskiej, także naszej polskiej, leży chrześcijaństwo”. Wczoraj, tj. w sobotę, 1 lipca nauczyciele wzięli udział w Sympozjum Ewangelizacyjnym w Sali o. Kordeckiego. W programie znalazły się wykłady: dr hab. Henryk Kiereś, prof. Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – „Kultura sposobem bycia człowieka w świecie oraz ks. Henryk Zieliński, redaktor naczelny Tygodnika „Idziemy” – „Przyszłość kultury polskiej i chrześcijańskiej w świecie odwróconym na opak”. 

Centralnej Mszy św. o godz. 12.00 we wtorek, 2 lipca, na jasnogórskim Szczycie przewodniczył bp Edward Dajczak, biskup diec. koszalińsko-kołobrzeskiej, wieloletni delegat Episkopatu ds. duszpasterstwa nauczycieli, a koncelebrowali m.in. bp Piotr Turzyński, delegat KEP ds. duszpasterstwa nauczycieli, ks. Wojciech Wojtyła, sekretarz Krajowego Biura ds. Duszpasterstwa Nauczycieli i ks. prof. UJ Franciszek Longchamps de Bérier, który przed Eucharystią wygłosił konferencję do nauczycieli. 

Tuż przed rozpoczęciem Mszy św. słowo do nauczycieli skierował minister Dariusz Piontkowskiwyrażając radość, że może razem z nauczycielami pielgrzymować na Jasną Górę. Wszystkim życzył dobrych i bezpiecznych wakacji. 

W homilii bp Edward Dajczak przywołał stwierdzenie papieża Franciszka, że prawdziwą bolączką dzisiejszego świata jest osamotnienie. „To jedno z najbardziej powszechnych źródeł cierpienia. Człowiek nie umie być sam, nie umie być samotny, jest dramatycznie osamotniony zbyt często. Korzenie są niezwykle bolesne. Bo coraz więcej ludzi jest przekonanych, że nie ma nikogo, kto niesie i daje miłość za nic. Że nie ma miejsca, gdzie można by okazać słabość bez obawy, że to zostanie wykorzystane, a my zostaniemy sponiewierani. Brak tych miejsc powoduje dziwny lęk i pozostanie ze sobą i swoimi problemami. Kto może pomóc? Jaki człowiek?” 

„Jak stać się człowiekiem? Jak nauczyć się sztuki życia? – pytał dalej kaznodzieja – Intencja wcielenia, intencja przyjścia Jezusa jest jasna – odnowienie człowieka w pięknej harmonii i więzi z Bogiem, z drugim człowiekiem, ze sobą, ze światem. Ta wieloaspektowa harmonia jest niezwykle potrzebna. Myślę, że trzeba przywołać słowo niezwykle istotne z pierwszych chwil pontyfikatu św. Jana Pawła II, bo to jest początek odpowiedzi: człowiek nie może żyć bez miłości, człowiek pozostaje dla siebie niezrozumiałą istotą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli mu się Miłość – wielką literą pisane – nie objawi, jeśli go nie dotknie”. 

„Jak zanieść tę miłość do człowieka, którego zarzucono ogromem rzeczy, informacjami bez umiaru, bez opamiętania, pytaniami, które nie mają odpowiedzi, ilości idei bez pokrycia, bez liku, wrzucanych bez żadnej odpowiedzialności za człowieka, za świat; w świecie, w którym jest propagandzistów bez miary? Człowiek zatrzymuje się czasem dziwiąc się w takim świecie, kiedy spotka bardzo wyrazistego świadka. Chodziłoby o kogoś, począwszy od domu, przez nauczyciela, księdza, biskupa, kto nie rozdaje tylko recept, nawet jeżeli miałbym dzisiaj napisać na tej recepcie ‘Bóg’ jako lekarstwo. Człowieka, który wie przez osobiste doświadczenie, wie więc nie tylko sprawnym umysłem, profesjonalością swojej pracy, ale wie sercem, taki, co Boga zna. To jest ten apel o człowieka”. 

„Żeby dojść do człowieka, trzeba wyjść z siebie, trzeba odbyć do niego pielgrzymkę, trzeba być tym, który tam był, który doświadczył tego, jak pięknie jest być z Bogiem, i jak pięknie jest być człowiekiem – mówił bp Edward Dajczak – W ten sposób idąc do człowieka mogę zrozumieć jego wołanie, jego bunt, jego płacz, jego cierpienie, jego szczęście, jego krzyk o miłość. Siostry i bracia, wiedza jest piękna, może zrobić bardzo wiele, tylko nie umie człowieka uczynić człowiekiem. Trzeba więcej”. 

„Prawdziwy przewodnik to taki, który doświadczywszy, ma odwagę zniknąć, który powie” ‘wstań, chodź’, który pokaże ręką, nakieruje, powie jak Ona – zróbcie to, co Jezus mówi – podkreślał kaznodzieja – I będzie wiedział, co mówi, będzie tym, który doda nadziei, rozpali. I chciałbym nam życzyć słowami Congara, wielkiego teologa – życzę sobie gorąco, ażeby Kościół był właśnie tym miejscem, gdzie człowiek współczesny, rozbity, rozproszony, będzie mógł się pozbierać, odzyskać siły, odnaleźć sens tego, co pozaziemskie. I bardzo wam tego życzę”. 

Na Mszy św. zaśpiewał Chór Garnizonowy przy parafii Wojskowo-Cywilnej w Kielcach pod dyr. Edyty Bobryk. Chór wystąpił także z koncertem przed Eucharystią. 

Apel Jasnogórski w pierwszym dniu pielgrzymki, 1 lipca, poprowadził bp Piotr Turzyński, delegat KEP ds. duszpasterstwa nauczycieli. 

o. Stanisław Tomoń 

Za: www.jasnagora.com