„Jeden z Nas” na finiszu

Największą w historii akcję dotyczącą ochrony życia ludzkiego w ramach unijnego budżetu i prawa poparło już ponad 1,5 miliona osób. Petycję Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z Nas” można podpisywać jeszcze do końca października. Sprawa porusza nie tylko środowiska tradycyjnie kojarzone z ruchami pro-life i aktywnych katolików. Z budżetu UE dotowane są organizacje finansujące aborcję w krajach rozwijających się. Przy okazji całej inicjatywy warto spojrzeć szerzej na postulaty ekologów i prolajfowców: ochrony „dzikiego życia” i „życia nienarodzonego”, działań pro-środowiskowych i ekologii człowieka – czy da się to pogodzić?

Jak piszą organizatorzy całej inicjatywy, pierwsze kryterium zostało już spełnione: akcja zebrała wymaganą minimalną ilość głosów (1 milion głosów) z co najmniej 7 krajów UE. Formalnie Komisja Europejska będzie musiała zorganizować wysłuchanie publiczne dotyczące zmiany finansowania działań na ludzkich embrionach i aborcji. Następnie KE może skierować propozycje do dalszych prac w Parlamencie Europejskim. Istotna jest sama ilość zebranych podpisów za postulowanymi zmianami, będąca jasnym sygnałem i motorem dla polityków do podjęcia konkretnych działań.

Greenpeace vs. Brustle

Interesujący jest początek całej inicjatywy „One of Us”. Organizacja Greenpeace złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w sprawie patentowania ludzkich embrionów jako metody leczenia. Organizacja ekologiczna zaprotestowała w ten sposób przeciwko działaniom neuropatologa, Olivera Brustle’a, który chciał opatentować pobieranie komórek macierzystych z embrionów pozyskanych w zabiegu klonowania. Ekolodzy z Greenpeace kojarzeni na co dzień z bezkompromisowym podejściem do ochrony środowiska wskazali, że są granice etyczne, których przekraczanie porusza nie tylko środowiska powszechnie uważane za konserwatywne i religijne. Odpowiedź i orzeczenie ETS mówi w sposób nie pozostawiający wątpliwości:

„Zapłodnienie jest początkiem życia ludzkiego i w imię ludzkiej godności wyklucza możliwość jakiejkolwiek procedury, która zakłada niszczenie ludzkiego embrionu lub tego wymaga”.

Wyrok europejskiego trybunału stał się podstawą do podjęcia największej kampanii pro-life dotyczącej uporządkowania prawa o ludzkich embrionach i zaprzestania finansowania z budżetu UE działań pro-aborcyjnych w najbiedniejszych krajach. Warto dodać, że w ramach funduszu pomocowego dla krajów rozwijających się finansowane są projekty 2 organizacji: International Planned Parenthood Federation i Marie Stopes International. Do MSI trafiło co najmniej 3,5 mln Euro w roku 2007, z czego w sumie ponad 9 mln Euro w latach 2005-2007. Raporty efektów działalności MSI i IPPF nie pozostawiają wątpliwość, UE w ramach pomocy krajom najbiedniejszym pośrednio finansuje zabiegi aborcji:

– Projekt Kambodża od 2006 r. – 6807 aborcji (MSI)

– Projekt Bangladesz od 2005 r. – 12 278 pacjentek poddano „regulacji menstruacji” [w praktyce jest to metoda obejścia aborcji w krajach, gdzie nie jest ona dopuszczalna] – (MSI)

– Projekt Boliwia, Gwatemala i Peru od 2005 r. – 1,7 mln Euro, wydano 1 102 „zestawów do antykoncepcji awaryjnej” (IPPF)

– Projekt Bangladesz od 2005 r. – 1,48 mln Euro, wykorzystane m.in. na „regulację menstruacji” (IPPF)

[źródło: Deon.pl]

Ekologia człowieka i stworzenia

W wypowiedziach przedstawicieli ruchu ekologicznego i europejskich Zielonych wskazują oni na problem nadpopulacji jako głównej przyczyny kryzysu ekologicznego w wymiarze globalnym.  Często wprost wymieniają regulację ludności jako panaceum na ekologiczne bolączki współczesnego świata. W praktyce tego typu postawy są jednoznaczne z poparciem dla działań proaborcyjnych i kontroli urodzeń, skierowanych zwłaszcza do najbardziej przeludnionych i najuboższych regionów globu. Jak podkreśla Sam Gregg, z think-tanku w Michigan, na co dzień zajmującego się wolnością religijną i funkcjonowaniem religii we współczesnym świecie:

– Wiele z tych poglądów opiera się na filozofii panteistycznej. Zgodnie z ideologią całego ruchu, to człowiek jest głównym sprawcą wszelkiego zła, a im jest nas mniej, tym lepiej dla świata. Dlatego większość środowisk Zielonych aktywnie popiera aborcję i opowiada się za antykoncepcją w krajach rozwijających się.

Jeżeli szukać fundamentalnych różnic w ruchu środowiskowym, pomiędzy ruchem Zielonych i ruchem chrześcijańskich ekologów, w większości sprowadzają się do stosunku do wartości życia w najszerszym rozumieniu. Szczególnie dotyczy to zagrożonych jego form w środowisku przyrodniczym, jak i ochrony człowieka na najwcześniejszym etapie jego rozwoju. W ujęciu chrześcijańskim nie da się tych wymiarów rozdzielić i są one nierozłączne. Podkreślał to między innymi Benedykt XVI w przemówieniu w niemieckim Bundestagu. Były papież jednocześnie przypomniał pozytywną rolę ruchu Zielonych i samą „doniosłość ekologii”, o czym z kolei często zapominają prawicowi i katoliccy publicyści w Polsce. W podobnym tonie wypowiada się także papież Franciszek, a jego liczne wypowiedzi dotyczące ochrony stworzenia prezentowaliśmy wielokrotnie na portalu chrześcijańskich ekologów.

„Przeżywamy kryzys. Dostrzegamy to w środowisku, ale nade wszystko widzimy to w człowieku. Osoba ludzka jest zagrożona: dlatego pilnie potrzebna jest ekologia ludzka! A niebezpieczeństwo jest poważne, ponieważ przyczyna problemu nie jest powierzchowna, lecz głęboka: jest to nie tylko kwestia ekonomii, lecz także etyki i antropologii.” (papież Franciszek, audiencja generalna, 5 czerwca 2013 r.)

Można powiedzieć, że ekologia nie kończy się jedynie na środowisku, ale w sposob integralny obejmuje człowieka w środowisku na każdym etapie jego egzystencji, stąd sprzeciw chrześcijańskich ekologów wobec aborcji i eutanazji. Problemu przeludnienia i zniszczenia przyrody nie rozwiąże się działaniami w zakresie zabijania ludzkiego życia i promowania antykoncepcji, ale poprzez rozwiązanie strukturalnych form ubóstwa, które trapi 80 proc. mieszkańców globu oraz przeciwdziałanie kulturze pogardy i obojętności, której przejawem jest zarówno los ludzkich embrionów i zniszczona biosfera. Znakomicie wyraził to episkopat Australii w liście do wiernych:

„Katolicy mają moralny obowiązek troski o utrzymanie zróżnicowania biologicznego i przeciwstawiania się degradacji środowiska naturalnego człowieka na równi z obroną życia dzieci nienarodzonych” (Sydney, 29.11.2005).

Zostały 4 dni. Włącz się!

Akcja podpisywania petycji trwa do końca 31 października 2013. One of Us poparł papież Franciszek i Benedykt XVI. Warto pamiętać, że inicjatywa wykorzystuje legalne metody prawne obowiązujące w Unii Europejskiej, a jej podstawą jest orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Można wyrazić swoje poparcie, wchodząc na stronę internetową: www.jedenznas.pl

Kasper Jakubowski/REFA

Za: www.swietostworzenia.pl