Jutro już będziemy w niebie

Na taką nagrodę liczyły Siostry Sakramentki. Umęczone podczas Powstania Warszawskiego, złożyły ofiarę swojego życia za Ojczyznę.

Niewiele o nich wiemy. W ciszy swojej klauzury na Warszawskim Rynku Nowego Miasta, trwają na modlitwie. Modlitwie za nas. Każdego dnia. A my, w zupełnej nieświadomości, z tej nieprzerwanej wynagradzającej Adoracji, czerpiemy łaski, o których nawet nie mamy pojęcia.

Nasze Anioły. Benedyktynki – Sakramentki, które dziś pełnią przy Najświętszym Sakramencie straż w intencji naszych dusz. W trakcie Powstania Warszawskiego, pomimo swojego charyzmatu, otworzyły furtę klasztorną powstańcom, ludności Warszawy, wszystkim potrzebującym. Jak napisał Miron Białoszewski: “Sakramentki, które przez ileś set lat, od Marysieńki, śpiewały za kratami i przez kraty przyjmowały komunię, nagle stały się działaczkami społeczniczkami, bohaterską instytucją, oparciem dla Nowego Miasta”. I co więcej – jak pisał Białoszewski – nie uroniły nic z wzniosłości swojego powołania, wręcz wtedy właśnie wypełniły je najdoskonalej.

Sakramentki Warszawskie nie tylko jednak otworzyły swoje drzwi powstańcom, nie tylko oddały wszystkie swoje zasoby, całe pożywienie, nie tylko opatrywały rany i trwały przy umierajacych ale także jak pisze Jadwiga Stabińska OSB AP, złożyły własną “Daninę krwi”. Siostry Sakramentki zupełnie dobrowolnie i świadomie, nie w jakimś akcie desperacji, szaleństwa, czy brawury, nie z świadomości, że i tak je już nic nie czeka ale zupełnie świadomie, kochając życie, zdecydowały się je oddać za Ojczyznę. Złożyć ofiarę w intencji Ojczyzny wolnej dla przyszłych pokoleń. Wiara była dla nich oczywistością, Bogu oddały siebie już w momencie ślubów, pragnęły jednak także, by dobry Bóg przyjął ich ofiarę za Ojczyznę.

I tak po kolei, jedna po drugiej, dzień po dniu, w kolejnych dniach powstańczej zawieruchy oddawały swoje młode życie w ofierze za Ojczyznę, z nadzieją, że ta ofiara przyniesie owoc wolności przyszłym pokoleniom. Świadome liczby ofiar w obozach, więzieniach, nalotach, bestialskiej rzezi, prosiły Boga, by były godne poświęcić swoje życie dla Ojczyzny. Agnieszka, Ignacja, Anzelma, Katarzyna, Józefa, Tomea, Klara, Modesta, Anzalma, Hilaria, Magdalena, Augustyna, Jadwiga i wiele innych – Siostry, które zginęły za nas. By wybłagać nam wolność, którą my dziś możemy się cieszyć.

Warto w rocznicę Powstania Warszawskiego przypomnieć sobie te Bohaterki Nowego Miasta. Warto wybrać się na ten Rynek, zobaczyć klasztor i kościół, pooglądać zdjęcia, jak został zrównany z ziemią i wspomnieć te wspaniałe kobiety, które były Aniołami żegnającymi konających Powstańców w podziemiach klasztoru i które są nadal dla nas Aniołami, składając ofiarę swojego życia każdego dnia, trwając przed Najświętszym Sakramentem, byśmy i my mieli łaskę mądrego, dobrego korzystania z wolności i miłości Bożej, którą to właśnie one nam wymodliły i wyprosiły ofiarując siebie.

Zapraszam do wydania o Sakramentkach w Powstaniu Warszawskim i zapraszam na Rynek Nowego Miasta na chwilę refleksji, pamięci i modlitwy oraz oddania hołdu tym Wielkim Bohaterkom.

Aneta Liberacka, Stacja7

Za: stacja7.pl