W kalwaryjskim sanktuarium zakończył się montaż szopki

Budowę jednej z największych w Polsce szopek bożonarodzeniowych zakończyli bernardyni w sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Wypełniła ona część wnętrza bazyliki Matki Bożej Anielskiej. Wierni zobaczą ją podczas pasterki. Na razie jest zasłonięta kotarą.

Szopka jest tradycyjna. Nie ma w niej odwołań do współczesności. Tło stanowi zawieszona na stelażu panorama o powierzchni ok. 90 m kw. Widnieją na niej spowite nocą okolice Betlejem. Przestrzeń szopki wypełniły m.in. styropianowe zamki, kalwaryjska bazylika, domy i wieżyczki. Wśród nich ustawiono ponad 150 figurek, w tym wiele ruchomych. Najstarsze pochodzą jeszcze z XIX w.

Rokrocznie zakonnicy starają się, by szopka była nieco inna. Pielgrzymi, którzy często odwiedzają sanktuarium, chętnie doszukują się później różnic i nowych figurek, których – jak zapewnili bernardyni w rozmowie z PAP – jest kilka.

Nad budową szopki czuwało trzech zakonników; ojcu Tarsycjuszowi pomagali bracia Zacheusz i Eligiusz. Prace rozpoczęli z początkiem grudnia. Zawsze ruszają one na początku adwentu, by skończyły się kilka dni przed Wigilią. Bernardynom zależy, by nie przeszkadzać wiernym przy spowiedzi.

Na razie żłóbek stoi pusty. Figurka dzieciątka Jezus do Kalwarii Zebrzydowskiej trafiła z Betlejem. Zostanie wniesiona i złożona w szopce tuż przed pasterką, podczas procesji, którą poprowadzi kustosz sanktuarium.

Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej jest jednym z głównych ośrodków kultu maryjnego w Polsce. Jego fundatorami była w XVII w. rodzina Zebrzydowskich. Wokół niego powstały Dróżki Męki Pańskiej. Sanktuarium od początku opiekują się bernardyni.

PAP/RIRM

Za: Radio Maryja