Kard. Dziwisz: ludzka niewierność nie zniszczy miłości Boga

Miłości Boga nie zniszczą ludzkie niewierności i nieprawości. Nie zniszczy jej obojętność, z jaką ta miłość się spotyka, również w dzisiejszym świecie – mówił kard. Stanisław Dziwisz w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie podczas Mszy św. w 5. rocznicę beatyfikacji bł. Klary Szczęsnej, założycielki sióstr sercanek.

Krakowski metropolita senior podkreślał, że miłość określa charyzmat zgromadzenia sióstr sercanek.

Beatyfikacja bł. Klary Szczęsnej odbyła się w papieskim sanktuarium w Krakowie. W imieniu papieża Franciszka dokonał jej ówczesny prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato. Jak głosił dekret beatyfikacyjny, Matka Klara „zawsze umiała przyjmować wolę Bożą i ze szczególną miłością troszczyła się o potrzebujących, szczególnie o dziewczęta i o chorych”.

W homilii kard. Dziwisz podkreślał, że w życiu Matki Klary na pierwszym miejscu był Jezus Chrystus i Jego nieskończona miłość, której przejmującym symbolem jest Jego przebite Serce. – Nie wypowiadała pięknych słów, ale za to kolejnymi decyzjami potwierdzała gotowość oddania się całkowicie Bogu do dyspozycji – mówił.

Podkreślił, że kluczem do poznania drogi życia bł. Matki Klary jest miłość. – Nic tej Bożej miłości nie zniszczy. Nie zniszczą jej ludzkie niewierności i nieprawości. Nie zniszczy jej obojętność, z jaką ta miłość się spotyka, również w dzisiejszym świecie – zaznaczył.

Kaznodzieja dodał, że prawda o Jezusowym Sercu wpisała się w życie błogosławionej Matki Klary i określiła charyzmat założonego przez nią Zgromadzenia Sióstr Sercanek. – Siostry żyją miłością Boga i głoszą tę miłość swoją służbą, miłością bliźniego potrzebującego pomocy – stwierdził.

Wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II wspominał posługę sióstr sercanek u boku kard. Karola Wojtyły w Krakowie. – Na pytanie, jak układała się ta jakże bliska współpraca, wystarczy odpowiedzieć, że jedną z pierwszych decyzji papieża Jana Pawła II po wyborze było zaproszenie sióstr, by wspomagały go w Watykanie podczas – jak się okazało – całego długiego pontyfikatu – opowiadał.

Kard. Dziwisz podkreślał, że praca, obecność sióstr, ich styl życia, służby i modlitwy, ich duchowość i pobożność, tworzyły „Bożą i rodzinną atmosferę domu papieskiego” i pomagały Ojcu Świętemu pełnić jego misję głoszenia światu Jezusa Chrystusa i jego Ewangelii.

Bł. Klara Ludwika Szczęsna urodziła się w ubogiej i licznej rodzinie w 1863 roku. W dzieciństwie nie otrzymała żadnego wykształcenia. Jako dwunastolatka straciła matkę i to doświadczenie zbliżyło ją do Boga, przyspieszając proces jej duchowego dojrzewania. Pięć lat później opuściła rodzinny dom i usamodzielniła się podejmując pracę krawcowej. Szukając pogłębienia swej wiary, spotkała bł. Honorata Koźmińskiego i wstąpiła do Zgromadzeniu Sług Jezusa, dzięki któremu przez Warszawę i Lublin dotarła do Krakowa.

Drugim ważnym spotkanym człowiekiem okazał się ks. Józef Sebastian Pelczar, późniejszy biskup i święty. Razem założyli Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, którego s. Klara została pierwszą przełożoną generalną i pełniła ten urząd aż do swej śmierci. Zmarła w wieku 53 lat. W marcu 1994 roku kard. Franciszek Macharski rozpoczął jej proces beatyfikacyjny. Wspomnienie liturgiczne bł. Klary Szczęsnej obchodzone jest 7 lutego.

Za: www.niedziela.pl