„Męczennicy są ponadczasowi”. Kard. Nycz i generał jezuitów na uroczystościach ku czci św. Andrzeja Boboli

Doroczne uroczystości ku czci św. Andrzeja Boboli – patrona Polski i metropolii warszawskiej odbyły się wieczorem 16 maja w sanktuarium na Mokotowie Przewodniczył im kard. Kazimierz Nycz a homilię wygłosił generał jezuitów o. Arturo Sosa SJ, który w tych dniach po raz pierwszy przebywa w Polsce.

Kościół w Polsce, zarówno w przeszłości, a dziś, może jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, ma wielką szansę, by nadal stawać się miejscem spotkania kultur i narodów Wschodu i Zachodu, ale też Południa i Północy. W swojej historii Polska nie raz odgrywała taką rolę. Może dlatego wasz wielki Rodak, św. Jan Paweł II, na początku swego pontyfikatu z takim przekonaniem wołał: „Nie lękajcie się otworzyć Chrystusowi granic państw, systemów politycznych i ekonomicznych”. Historia polskich jezuitów też mocno wpisuje się w ten „wymiar spotkania różnych kultur i narodów” – mówił o. Arturo Sosa, podając przykłady jezuickich misjonarzy z Polski.

Kard. Kazimierz Nycz nawiązał do słów generała zakonu jezuitów : „Lękam się życzyć wam męczeństwa, ale nie lękam się życzyć wam mocnego, chrześcijańskiego świadectwa”. – Przyjmujemy te słowa jako przyjęcie zdolności do tego, żebyśmy byli gotowi do świadectwa także takiego, które będzie na wzór męczenników, ponieważ oni są ponadczasowi” – podkreślił kard. Nycz.

Metropolita warszawski mówił też o tym, iż musimy być świadomi potrzeby „wielkiego, radykalnego świadectwa wiary na wzór męczenników – zarówno tych ze starożytności Kościoła, jak również z czasów Andrzeja Boboli i  współczesnych chrześcijan, którzy w różnych częściach świata oddają życie i to w liczbie nieraz wielokrotnie przekraczającej czasy pierwotnego Kościoła”.

Wcześniej przełożony generalny jezuitów zwrócił uwagę, iż najwyższe świadectwo składane Jezusowi z życia, wykracza poza różnice konfesyjne. – Papież Franciszek nieustannie podkreśla, jak bardzo dziś aktualny jest ekumenizm krwi. Kiedy prześladowcy mniejszości chrześcijańskich zabijają wyznawców Chrystusa, nie interesuje ich, czy ktoś jest prawosławnym, katolikiem, anglikaninem czy luteraninem. Oni po prostu są ofiarami walki z chrześcijaństwem. „Wróg się nie myli – mówi papież Franciszek – dobrze potrafi rozpoznać, gdzie jest Jezus” – stwierdził kaznodzieja.

Za: archwwa.pl